Zgodnie z obietnicą po upływie umówionego terminu post zostaje przeniesiony do archiwum a jego autor otrzymuje ostrzeżenie. Niestety, jak zwykle to bywa "wrzucić guano w wentylator" potrafi każdy średnio rozgarnięty, ale ponieść tego konsekwencje już nie. Niestety, taka to już cecha ludzi "małych".
Co do posiadania licencji czy jej braku, to szczerze mówiąc mam to w nosie póki ktoś jawnie nie pisze, że łowi bez wymaganych uprawnień. Sam znam takich, co łowią i jednocześnie twierdzą, ze takowych nie posiadają. Ale napisać można wszystko, i póki nie będę w takiej sytuacji obecny osobiście to nic mi do tego.
Nie sądzę, ale ....