-
Postów
5 094 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Panowie, każdy ma prawo zabrać złowioną rybę zgodnie z zasadami i własnym sumieniem. Jak napisał @Ozet, ryby są jadalne, może nie wszystkie, ale o gustach się nie dyskutuje. Macie ochotę podyskutować o C&R to są do tego odpowiednie tematy na forum, nie będziemy zakładali nowego, poświęconego jedynie grzybkowym rybkom. Jeszcze się chłopu w głowie przewróci . I na luzie panowie, na luzie ....
-
Z tym, ze to dla 99% wędkarzy to nie jest rekreacyjne wędkowanie. Dla mnie jest to wręcz zaprzeczenie takiego wędkowania.
-
Nie znam gościa (Herr Krekmkusa), ale skoro się z Tobą Ozeciku zgadza, to pewnie jest w porządku . Mimo, że Niemiec .
-
Obejrzałem ostatnio na TVN Turbo dwa programy wędkarskie. Pierwszy to jeden z odcinków "Jak to jest złowione". Prowadzący wraz z gośćmi, min Ernestem Gutkiewiczem wybrali się z tyczkami na Wisłę w okolicy Płocka. Wszystko OK, sprzęt, nęcenie, piękne ryby .... Ale zastanowiło mnie stwierdzenie prowadzącego po przygotowaniu zanęty, że koszt tego, co miał w wiadrze zanętowy wyniósł 200 -250zł. Jeżeli nawet była to porcja zanęty dla dwóch wędkarzy .... Drugi program ma tytuł"Poła wędkę z Robsonem Greenem". Koleś lata po świecie i łowi rybki. Bajka co?? W tym odcinku wybrał się na Alaskę. Najpierw łowili łososie królewskie. Piękne rybki, szkoda tylko, że zabijali je "na wizji". Nie jestem Nokilowym ortodoksem ale takie rzeczy mogli zrobić poza kadrem. "Rekord świata" za to pobili łowiąc szczupaki ... widłami tłumacząc, że to gatunek obcy i do tego szkodnik. Cóż, nikt nikogo pod lufą przed telewizorem nie trzyma, jest kilkaset innych kanałów, choćby jakieś telezakupy czy inne seriale. Ale zastanawiam się nad tym, w jakim kierunku idą twórcy takich programów. Czy wciąż są produkcje dla "zwykłych" wędkarzy czy stają się kroniką przygód tuz wędkarstwa, za którymi stoją firmy - sponsorzy ( bo kogo jutro na naszych zawodach będzie stać na wrzucenie do wody "towaru" za 250zł??), czy poradnikiem dla kłusoli, jak skutecznie w 2 godziny złowić 7 szczupaków po ok 80cm nie używając wędki??? Chciałobysię zacytować jednego z naszych prezydentów-emerytów: " ... nie idźcie tą drogą ..."
-
No dyć
-
dziś już pierwszy szron się pojawił, za miesiąc, dwa może już uda się Wam wejść na lód ??? Oby nie za szybko . Ale jak już wejdziecie, nie zapomnijcie tu napisać, jak Wam poszło.
-
Celem przetarcia przed sobotnimi zawodami wybrałem się dziś z Marcinem887 na Piaskowy. Kiepskie prognozy nie wróżyły oszałamiających wyników i faktycznie, około 1kg ryb na dwóch to jak na ten kanał gorzej niż źle. Brały głownie płotki i małe leszczyki, brania mało wyraźne, bardzo delikatne. Myślę, że kluczem do sukcesu w sobotę będzie zanęta i miejscówka. Przynęta i jej wielkość nie miały już takiego znaczenia jak wcześniej, byle mięcho było . I się ruszało. Trzymajcie kciuki za naszą reprezentację .
-
Straż Rybacka zaczyna ganiać wędkarzy z łowisk należących do nadleśnictw. Sypią się mandaty, chociaż niektóre nadleśnictwa rozwiązały problem. A wiele z nich to doskonałe łowiska. Więcej w Dzienniku Bałtyckim.
-
Dlatego wspomniany temat z końcem roku zamknę i dalej będziemy pisać w poświęconych temu tematach.
-
RAPR czyli Regulamin Amatorskiego połowu Ryb
wind odpowiedział Nicco Puccini wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Coś mi świta , taki zapis zdaje się znajdował w regulaminie przeprowadzania zawodów wędkarskich. Z regulaminu APR nie kojarzę tego zapisu. -
Lenistwo przez Was przemawia, bracia i .... siostry .
-
W większości naszych wód metoda połowu nielegalna.
-
Ozeta przypilnujemy z tą płocią, już się nie wykręci . A swoją drogą Docio mógłby naskrobać coś o polowaniu na Leszcze, wiem, że ma w tym temacie duuuużo do powiedzenia .
-
To i ja się przyłączę do tych kilku słów zachęty .
-
Żeby nie było, że ktoś coś sobie wymyślił LINK
-
przemyślę to
- 26 odpowiedzi
-
- spławik
- spławiki handmade
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Moje zmówienie właśnie dziś dotarło. Właściwie to jest to, czego się spodziewałem, wielkie brawa dla @Spokojnego, robota dokładna, "na spokojnie" i z sercem. Mogę polecić produkty naszego kolegi. Nie wiem, jak się sprawdzą "w boju" i nie zamierzam sprawdzać, dla mnie to eksponaty do kolekcji.
- 26 odpowiedzi
-
- spławik
- spławiki handmade
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Najwięcej satysfakcji i przyjemności da złowienie pięknej ryby na zanęty własnego pomysłu i wykonania. Poczytaj forum, nęcenie karpi omawialiśmy już wielokrotnie.
-
Dziś znów byłem w Elblągu i oczywiście zajrzałem do Sharka . Tym razem łupem padło: waga z miarką, drugi sygnałek, żyłeczka do federa 0,22, krętliki nr 22. Wczoraj dokupiłem wspomniany makaron i kukurydzę w puszce. Jestem gotów na jutrzejsze i niedzielne zmagania . Mega rabaty oczywiście wciąż obowiązują.
-
Podejrzewam, że to tzw. marka własna marketu. Generalnie drobne graty warto może i kupić ale te "grubsze" zakupy, jak wędziska i kołowrotki to odradzam. Specyfika handlu w takich sklepach pozwala każdemu dotknąć produktu, "sprawdzić pracę" a przy okazji uszkodzić sprzęt. Ciężarki, haczyki, sztuczne przynęty, ciuchy OK, ale reszta ...
-
Nie mogę się doczekać ....
- 26 odpowiedzi
-
- spławik
- spławiki handmade
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Eeee, daj spokój @Ozet, jak napisałem na PW jesteś jedną z ostatnich osób na tym forum, które podejrzewałbym o świadomy zamiar obrażenia kogokolwiek, a w szczególności mojej malej, skromnej osoby. I na tym zakończmy temat o mniej lub bardziej niefortunnych wypowiedziach.
-
witaj na forum, mam kolegę, który często wędkuje z łodzi na Jezioraku, jest to jak pewnie wiesz ogromny akwen. Wystarczy powiedzieć, że na łowisku płynie na silniku ok 2 godzin. Jego rada to uciekać na brzeg i nie szukać mariny czy wygodnego miejsca do lądowania, można też mocno wbić się w trzcinowisko i tam przeczekać. W trzcinach można ochronić się przed silnym wiatrem, co często towarzyszy burzom. Tak ocalił łódkę podczas pamiętnego "białego szkwału", który kilka lat temu zabił kilka osób na mazurskich jeziorach.
-
Wczoraj wieczorem pojechaliśmy nad znane wszystkim moje, z różnych względów , ulubione łowisko. Jeszcze wieczorem przygotowałem dwie spławikówki i zanętę. Tym razem wymyśliłem sobie, że będę nęcił makaronem z kukurydzą konserwową sklejone niewielką ilością otręb. Dziś rano przed wyruszeniem na grzyby popłynąłem na swoją miejscówkę i zanęciłem. Grzybki nie dopisały za bardzo I koło południa wróciliśmy nad jezioro. Zanim mojej żonie zaświtał jakiś kolejny pomysł związany z runem leśnym cichaczem ewakuowałem się na łódkę i zniknąłem z pola widzenia/rażenia . Zrzuciłem pierwszy zestaw i zabrałem się za przygotowanie drugiego gdy zauważyłem branie. Zacięcie, dość silny opór, całkiem inny niż przy leszczu, w pierwszej chwili pomyślałem, ze to lin. Kiedy podciągnąłem rybę do powierzchni zdębiałem . Słyszałem o łowionych tu karasiach, i to sporych ale sam nie miałem do tej pory przyjemności spotkania na tym łowisku. I od razu takiego ... Karach na oko ważył dobre 1.5kg i miał dobre 40cm. Ponieważ nie zabierałem siatki, szybkie foto w podbieraku i do wody. Do następnego razu . Potem złowiłem jeszcze parę leszczyków - chlapaków. Nie wiem, czy to fart czy efekt grubszego zanęcenia ???? Może spróbuję sprawdzić za tydzień ..... Chociaż już pozbierałem graty, zwinąłem przedsionek przyczepy ... Właściwie to sezon nad jeziorem powoli zamykam.
-
Brawo @woldi, trzeba było meldować, że przyjedziesz, bo wiesz ....
