Skocz do zawartości

wind

Administrator
  • Postów

    5 101
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wind

  1. wind

    Ile ryby w rybie?

    Zacznę od końca . Posiadający kunszt, czyli wspomniana wiedzę i umiejętności, są również łowcy medalowych Leszczy, Płoci czy Okoni. Specjalnie napisałem ich nazwy z wielkiej litery bowiem mam na myśli te największe okazy, ryby przez duże "R". Wybór gatunków jest przypadkowy. Sam gdzieś, wcześniej, wspomniałeś, że chcesz dobrać się do dużych płoci. Przyznasz mi chyba rację, aby takie łowić systematycznie trzeba wspomniana wiedzę i umiejętność jej zastosowania w praktyce posiąść. Idąc dalej, posiadając kunszt, czyli wiedzę i umiejętności w łowieniu spławikówką, staje się taka metoda dla łowiącego szlachetną ze względu na nakład czasu, pracy i nauki na zgłębienie niuansów tej metody. Tak, to trochę naciągane, ustaliliśmy już, że w "starożytnej" Anglii metoda muchowa była, i jest tą szlachetną. I na koniec, określenie "szlachetny wędkarz", idąc tropem myśli Ozeta, powinien dotyczyć posiadającego kunszt i wiedzę i inne przymioty: "Szlachetność" dotycząca człowieka, jak najbardziej TAK, ryby ... wciąż nie jestem przekonany ...
  2. Właśnie tak traktuję wszelkie kalendarze, prognozy i inne przepowiadacze brań. Łącznie z tym, w który wyposażony mam zegarek . Moja żona dała złapać się na chwyty marketingowe. Czasem ilość rybich ikonek zgadza się z poziomem ich żerowania, czasem nie ma nic wspólnego. I to w obie strony . Ubiegłego lata złapał mnie burza nad jeziorkiem. Fakt, przed burzą, w nocy, rybki brały krótko ale dość intensywnie. Za to rankiem, po burzy brały .... normalnie
  3. wind

    Ile ryby w rybie?

    Kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje . Wracając do tematu Jesienią codziennością stają się prawidłowe zacięcia dużych karpi i leszczy na przynęty spiningowe.
  4. wind

    Ile ryby w rybie?

    Więc moje podejrzenia pokrywają się w Twoim wywodem historycznym . Nie miałeś okazji posmakować łososia wędzonego przez mojego wuja. Powiem tylko, że przysyłają mu do wędzenia ryby z Norwegi, bo tam nikt tak nie uwędzi. Że o tatarze z łososia nie wspomnę .
  5. Właśnie?? Obstawiam jakieś 40cm ... Miałeś mnie zabrać na lód woldi
  6. wind

    Ile ryby w rybie?

    Taaaa ... znam takiego jednego . Ale pewnie dla wielu z nich karp jest rybą szlachetną .
  7. Brawo . Zestaw "samogruntujący". Przyznam, że czasem miałem problem z prawidłowym wygruntowaniem zestawu w odległościówce i faktycznie powodowało to wiele niepotrzebnych, nerwowych sytuacji:). może dlatego prawie zrezygnowałem z tej metody, chociaż ostatnio jestem poniekąd zmuszony warunkami na łowisku do sięgnięcia po odległościówkę.
  8. witajcie, od jakiegoś czasu zastanawiam się na klasyfikacją poszczególnych gatunków. To, co czytam na forach wędkarskich i w prasie każe mi się zapytać, dlaczego niektóre ryby są bardzie "rybami" a inne mniej. Konkretnie nurtuje mnie określenie "ryba szlachetna". Zdarzało mi się jeść takie gatunki, i zauważyłem, ze ich mięso ma podobnie rybi smak jak leszcza, płotki czy lina. Fakt, jest różnica ale wyraźny posmak "rybi" pozostaje. Co więcej, zauważyłem, że ich krew jest podobnie do innych czerwona . Prześledziłem również i sposoby połowu i wiem, że zdarza się złowić troć czy łososia z gruntu na padlinę. Podobnie jak inne gatunki, mniej cenione przez wędkarzy. Może ktoś ma jakąś opinię ichtiologa czy choćby biologa, który podtrzyma bądź obali moją tezę. Mam jednak swoje podejrzenia, skąd to się bierze. Otóż "łowcy" tych szlachetnych ryb nazwali je szlachetnymi dla podniesienia własnej rangi w wędkarskim światku . Widać wyraźnie, że strzegą swoich tajemnic odnośnie łowiska i przynęt. Na szczęście nie wszyscy a i w branżowej prasie można znaleźć potrzebne informacje. Dla mnie to trochę dziwne podejście, tym bardziej, że uczestnicząc w życiu portali i for wędkarskich wypada dzielić się wiedzą a nie oczekiwać wyłącznie informacji "gdzie gryzą". Ale za bardzo o ludziach, a temat o rybach . Ciekaw jestem Waszej opinii o takiej klasyfikacji ryb. Co powoduje, że niektóre gatunki uważamy za bardziej a inne za mniej szlachetne??
  9. Lutowy numer WW to kontynuacja tematów łowienia z lodu, tym razem dużo o płociach i leszczach z tafli. Dużo informacji dla łowców troci, z dokładnym opisem miejscówek (namiary GPS ) i krótkimi charakterystykami łowisk. Woda na młyn przede wszystkim początkujący amatorów moczenia w zimnej wodzie worków z klejnotami, ponieważ ci bardziej doświadczeni zazdrośnie strzegą swoich tajemnic. Mariusz Getka kontynuuje cykl artykułów o wędkarstwie morskim, tym razem dużo informacji o sprzęcie i wyposażeniu wędkarza. Dla spiningistów ciekawa prezentacje przynęt Zbyszka Orzoła. Dla karpiarzy rady jak łowić te ryby w zarośniętych łowiskach. Niestety, coraz więcej informacji pojawia się nie tylko w prasie wędkarskiej ale i w internecie o chorobach troci łowionych w naszych pomorskich rzekach. Wędkarze spotykają się z tym zjawiskiem coraz częściej. Paweł Oglęcki próbuje określić przyczyny, możliwe skutki skutki rozprzestrzenienia się pleśniawki oraz jak temu zaradzić. Jak zwykle sporo informacji o nowościach sprzętowych.
  10. Odgrzewam temat i ponawiam prośbę o odpowiedź na pytanie, jak tu trafiliście, do tej krainy mlekiem i miodem płynącej ?? Informacje potrzebne do celów statystycznych
  11. wind

    Puchar Normark.

    do
  12. wind

    do
  13. do
  14. do
  15. wind

    do
  16. do
  17. do
  18. do
  19. do
  20. do
  21. do
  22. do
  23. wind

    do
  24. do
×
×
  • Dodaj nową pozycję...