Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. Z tych samych powodów, które wymieniłem wyżej, nikt trzeźwo myślący, a również kochający wszelkie stworzenie, nie zaryzykuje takiego prezentu. Próbował mój kolega, ale już go ustawiłem do pionu (wyperswadowałem). Zresztą, jestem już w trakcie wojny ze skur... I już na dzisiaj wiem, że odpowiedzialną za otrucie mi psa jest moja bezpośrednia sąsiadka (Polka).
  2. Już nie zaryzykuję, nie narażę kolejnego. Dzisiaj zastanawiam się już nawet nad losem poprzedniego, czy uraz kręgosłupa był naturalny, czy ktoś mu "pomógł"? Wtedy do lekarza jeździliśmy aż za Wrocław. Nie mogłem patrzeć, jak się męczy, a nasi lekarze chcieli go uśpić. Pomogliśmy mu i przedłużyliśmy życie. Do tamtego lekarza cała Polska jeździ, bo ma serce po właściwej stronie. Nie chcę już!
  3. Hmm! To bardzo delikatna sprawa. I faktycznie, pożegnanie było bardzo trudne i bolesne. I również prawdą jest to, co napisano w tekście dołączonym przez Alka. Codziennie niewinna psina drapie mnie w serce i przypomina o sobie. Nie daje spokoju, bo wciąż tęskni - ja też. Była naszą gwiazdą nr 1, członkiem rodziny i nagle bydle w ludzkiej skórze pozbawiło ją życia, zanim zaczęła żyć tak na dobre, bo przecież była zaledwie szczenięciem (dzieckiem). Jak to działa, to wiem ja, wie Alek, wie Docio i każdy, kto kocha psy i posiadał to wspaniałe stworzenie, a musiał pożegnać. Mnie dobija codziennie jeszcze coś, co dodatkowo przysparza bólu. Nie zapewniłem jej bezpieczeństwa! Tłumaczę sobie, że nie mogłem przewidzieć niczego, ale i tak boli... Na moim domu zawisły dwie wielkie tablice: Nic więcej nie mogę. Nie udowodnię bydlakowi, ale chociaż mogę kłuć w oczy. Teraz z różnych nawet dzielnic przyjeżdżają ludzie, czytają, robią zdjęcia i wrzucają na FB. Każdy jest oburzony... Już więcej nie zaryzykuję, nie wezmę kolejnego zwierzaka. Nie ufam bydłu, więc nie narażę kolejnej niewinnej psiny.
  4. Jotes

    Wybór wagglera

    Byłbym zapomniał. Jak będziesz wiązał, to oplataj żyłką 7 razy przez dziurę (7 zwojów). Wtedy stoper dobrze trzyma.
  5. Jotes

    Wybór wagglera

    Chyba chodzi ci o stoper? Jeśli tak to zrób go z tej samej średnicy żyłki, co twoja żyłka główna. Prosto, szybko, wygodnie i bez dodatkowych kosztów.
  6. Jotes

    Wybór wagglera

    Wiesz, że możesz ten łącznik stosować w dwojaki sposób, stacjonarnie i przelotowo? Dobry wybór.
  7. Jotes

    Wybór wagglera

    Hmm! Patryk, zaczynasz przygodę z najciekawszą, ale i z najbardziej skomplikowaną metodą wędkarską - chwała ci za to! Nie od razu Kraków zbudowano, więc nie zniechęcaj się z byle powodu, przyj do przodu, bo jeszcze tą metodą można sobie całkiem przyzwoicie połowić rybek (nie wspominając metody gruntowej). Ja do niedawna łowiłem tak i tak wyglądał wtedy mój zestaw. Obecny już jest nieco zmodyfikowany, ale to efekt tego, o czym napisałem w twoim temacie - postęp techniczny i jego nowinki. Jak widzisz to wszystko wydaje się być mocno skomplikowane, ale w praktyce okazuje się całkiem proste i co najważniejsze przyjemne. Trochę wcześniej łowiłem tak: W tym przypadku tylko warunkowo zastosowałem waggler przelotowo do połowu z łodzi, po zdjęciu wszystkich talerzyków dociążających spławik i blisko łodzi. I to rozwiązanie będzie dla ciebie łatwiejsze i wygodniejsze na początek, ale ty zastosuj slider. Spróbuj.
  8. Jotes

    Wybór wagglera

    Nie wiem co i po co chcesz mi udowodnić na siłę, bo przecież ja niczemu nie zaprzeczam, tylko wyraźnie wskazuję, że ta metoda wciąż się rozwija i wciąż pojawiają się kolejne ułatwienia sprzętowe dla wędkarzy łowiących tą najbardziej skomplikowaną metodą wędkarską. Chciałbyś, żeby wszystko zatrzymało się w takim stanie, w jakim powstało w 1963 r? Tłumaczę ze stoickim spokojem, że zastosowanie wagglera o małej wyporności w łowisku głębokim na 8 - 12 m, to zwykła nieznajomość tematu, a ty mi jeszcze linkujesz wagglery, tak lekkie i delikatne, że na odległość 15 m ciężko będzie nimi zarzucić, nie wspominając konieczności zatopienia żyłki i skrócenie tego dystansu oraz dużego czasu oczekiwania na zejście zestawu do dna, na głębokość 8-12 m. Katastrofalny przykład! Na takie głębokości stosuje się slidery, wymagające DUUUŻYCH dociążeń zakładanych na żyłkę! Dlatego więc próbuję prostować tak karkołomne przekłamania, laika w końcu, bo zdaje się, że wciąż nie spróbowałeś tej metody sprzętem do tego przeznaczonym/dedykowanym. To w końcu skąd młodzi mają czerpać wiedzę, od kogo? Od laika/teoretyka, czy od praktyka, który zna zagadnienie od 1997 roku, bo już wtedy skompletowałem pierwszy prawdziwy sprzęt do tej metody i wciąż łowię, rozwijam swoje umiejętności i swoje zestawy, wzbogacam o kolejne nowinki techniczne, czasem sam od siebie coś usprawnię ku potomności* i znów łowię, łowię i łowię. I ze względu na postęp techniczny, wciąż uczę się tej metody. *Ku potomności, bo już dwie firmy zawstydziłem swoim artykułem i za moją autorską radą (bezinteresowną!) naprawili usterki w swoich wagglerach i sliderach. A skoro ja przyczyniłem się do tego, to mam prawo do pełnej satysfakcji, że czegoś na tym polu dokonałem. Bo jestem praktykiem i doskonale rozumiem, o czym piszę. Jak dla mnie, temat wyczerpany.
  9. Jotes

    Wybór wagglera

    Tak, tak i TAK! I o tym napisałem wyżej, że służą do połowu w płytkich łowiskach - TAAAK! Ale na głębokie - powyżej 3/4 długości wędziska służą slidery (przelotowe). To, że waggler posiada zaczep do agrafki, nie znaczy, że powinno się go stosować na łowisku o wspomnianej przez ciebie głębokości 8 m czy 12 m. Ten zaczep służy do szybkiego montażu/wymiany. Przeznaczenie na takie, czy inne głębokości kryje się w nazwie i Cralusso nie ma tutaj nic do rzeczy, bo slidery produkuje cały wędkarski przemysł, podobnie jak wagglery. Nasz polski Expert również... Dziękuję za pouczającą, aczkolwiek... wyczerpującą dyskusję. Dobranoc i pchły na noc.
  10. Jotes

    Wybór wagglera

    Zajrzyj. Wyżej napisałem, że to ludzie mylą wszystko (zwłaszcza w "literaturze" sprzed ostatniego zlodowacenia), Ty również ulegasz archaizmom przez lata utartym za pewnik. Czytaj wypowiedź Luka. I jeszcze jedno. A tak przy okazji, to ja też łowię belgijską odmianą metody angielskiej.
  11. Jotes

    Wybór wagglera

    Ja używam tych sliderów. Są wyposażone w system precyzyjnego wyważania. Drogie, ale dobre i trwałe.
  12. Jotes

    Wybór wagglera

    No nie do takich głębokości służy waggler (wiszący, zwisający), tylko do 3 m i mocowany na stałe. Przykład Do większych głębokości służy slider (jak sama nazwa mówi "zjeżdżający"), I do montowania sliderów. Nie żebym chciał być bardziej papieski od Papieża, ale to ludzie mylą te dwa rodzaje spławików, a nawet łowią na nie w dowolny sposób. A to mimo wszystko jest kolosalna różnica, choćby na tych wspomnianych przez Ciebie 8 m głębokości. No bo na takiej głębokości wolałbym jednak wybrać spławik przeznaczony na głębokie łowiska i oznaczony np 3+10 g (slider) zamiast 10+3 g (waggler). A jak wiadomo pierwsza liczba oznacza ciężar wbudowany w spławik, a druga ciężar wymagany do zaciśnięcia/założenia na żyłkę. Mimo wszystko czas opadania zestawu na dno i ustawienia się antenki jest ważny i cenny.
  13. Jotes

    Wybór wagglera

    No właśnie waggler mocuje się na stałe. A slider przelotowo. A co do delikatnych brań, to stworzono specjalnie dla nich antenki na delikatne brania. Jazgier długości połowy małego palca zatapia mi momentalnie antenkę slidera 12 g. No, ale z takim kijem to raczej na szczupaki...
  14. Jest jedna ważna przestroga. Metalowy termos nie może upaść na ziemię. W ten sposób załatwiłem już kilka sztuk, wkład zaczął się stykać z zewnętrzną obudową i koniec trzymania ciepełka. Ten, który mam obecnie od jakichś 6-7 lat kupiłem w Kauflandzie i jest super - trzyma długo.
  15. Dzięki. My również pozdrawiamy.
  16. My też nie możemy się pozbierać. Dwie doby walki, dwie doby bez snu. Dwie doby horroru... Żeby mu ręce sparszywiały i odpadły. I żeby nie ominęło jego bliskich! Dzisiaj zamówiłem już monitoring i tablicę z takim napisem w formacie 1 m na 1,5 m, albo 1,5 na 1,5. Zamontuję go na ścianie ganku, żeby mógł przeczytać (jeśli potrafi, bo moi "egzotyczni" sąsiedzi raczej niekumaci są)... Bydlaku i zwyrodnialcu! Zdjęcie Tutaj otrułeś to wspaniałe, niewinne stworzenie - Morderco! „Betusia” „Betusia” miała zaledwie 4 miesiące. Odeszła w okropnych bólach i cierpieniach po dwóch dobach walki o życie. Oby Bóg nie szczędził Tobie i Twoim bliskim podobnych cierpień! Zmarła za swoją i naszą niewinność! Bądź przeklęty!
  17. Przeżyła zaledwie 4 miesiące i 12 dni.
  18. Jotes

    COVID 19

    A tylko grzecznie zapytałem i życzyłem zdrowia, ale jak to zwykle bywa, "wiocha" się z tematu zrobiła. Śmiećcie sobie gdzie indziej. Szanujmy się!
  19. Jotes

    łódka

    używana
  20. Jotes

    COVID 19

    No NIE, Ty akurat masz powody do obaw, a ja tego faktu nie wziąłem pod uwagę, jesteś w UK. O panikę cię nie podejrzewam, choć miałbyś powody, bo angole najpierw lekceważyli problem, potem była mowa o "kontrolowanym zarażaniu" i "uodpornianiu społeczeństwa", a potem dopiero ktoś ugryzł się w język i... No właśnie, jeden Bóg wie czy szczerze, czy nie? Niemniej jednak, u nas nad wodą jest bezpieczniej niż w mieście, w parkach, w sklepach i aptekach, etc. I tego angole i nie tylko, mogą się uczyć na przyszłość... Tym razem, Polak był mądry przed szkodą!
  21. Jotes

    COVID 19

    Niestety, ale ten papier może tylko doprowadzić do ciężkich poparzeń, bo ludzie zaczynają robić ogniem, a łatwopalny papier nie jest wskazany w takich sytuacjach. A jak spędzać czas na wolnym powietrzu już pokazywali. Pokazywali też m.in, jak sportowcy trenują, by z formy nie wypaść. Robią to w lesie, na łąkach, itd. Mogę też powtórzyć czyjeś słowa: "Od wirusa gorsza może być tylko panika"... A niestety są i tacy którzy ją podkręcają i na niej żerują - hieny cmentarne! Michał spoko! Możesz śmiało na rybki jechać - swoim autem i nie zabierać nikogo. Jeśli zachowasz ostrożność, to nic ci nie będzie. Nie daj się nakręcać panikarzom.
  22. Ale zawsze te żyłki nawinięte są na tyle stare i bezużyteczne, że "dla dobra sprawy/wyższego" mogę sobie pozwolić wy...walić je na podłogę dla opróżnienia szpuli, aby użyć ją jako "przewijarkę/przewijarki". Ale ja mam na tyle dużo kołowrotków różnych, że od wielu lat mam już takie przewijarki w pogotowiu. Dalej robię dokładnie (no prawie dokładnie) tak samo jak opisał Ozet, jedynie nie zwracam uwagi na wielkość i pojemność "przewijarki". A jeśli ma mniejszą pojemność szpuli, żeby przewijać linkę razem z podkładem, to osobno przewijam podkład i osobno linkę główną, a na właściwej już szpuli wiążę je do kupy. I jeśli potrzeba, to mam na podorędziu dwa dodatkowe kołowrotki/przewijarki. I dlatego napisałem: To taki stary "indiański sposób"...
  23. Jedyny skuteczny sposób i niezawodny, reszta to wróżenie z fusów. Można też temu zaradzić, jak się ma więcej kołowrotków. Lek na wszelkie bolączki i obowiązkowe wyposażenie wędkarza.
  24. No! I to jest zagwozdka, zwłaszcza jeśli posiadasz tylko jedną szpulę. Zapasowa szpula zapobiega wszelkim dylematom...
  25. Jotes

    COVID 19

    No, szanowni koledzy. Wypróbowałem dzisiaj nowy sposób na odkażanie rąk. Wróciłem do auta ze sklepu, wziąłem spryskiwacz z czystym spirytusem, popryskałem obficie dłonie, przetarłem i... od razu przypaliłem papierosa. Jakiż ja byłem bardzo zdziwiony, jak moje dłonie od razu stanęły w płomieniach - przynajmniej teraz włoski na nich nie będą mi przeszkadzały. Ale wy tego sposobu wypalania wirusa nie próbujcie. Dość bolesna metoda - nie polecam...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...