Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. I to są te prawdziwe, najlepsze, dobrze skrojone i solidne. Mnie qurwica strzela, jak mam sobie jakiegoś łacha dzisiaj kupować, a zwłaszcza spodnie. Jak nie biodrówki (pdalskie), to z lajkrą. Kupiłem sobie bojówki Gromu i bardzo mi odpowiadają, tak są perfekcyjnie skrojone i uszyte. A porzucę je dopiero, jak się rozlecą.
  2. Moim terapeutą nie jesteś, więc odbieram jako obelgę i niedozwoloną wycieczkę osobistą.
  3. Ale jednak! Ja byle czego nawet dla ciebie samego nie polecę, a jak znam Docia i Alka, to i oni zawsze będą na pierwszym miejscu stawiali bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek. Bo tak trzeba! Ale zgadza się, to nie nasza kasa i nie nasz wybór. W każdym jednym temacie my doradzamy, ale to pytający podejmuje decyzję o zakupie. Ten wpis dedykuję też AutorowiVidmo - pod rozwagę - by więcej nie sr...robił ogniem i nie obrażał nikogo, wyzywając od paranoików. Dla mnie EOT!
  4. Gdybyś czytał tych paranoików ze zrozumieniem, to doczytałbyś, że ja proponowałem coś w tej właśnie kwocie - do 3000 zł (max!). A jedyne obowiązkowe wyposażenie do niej, to tylko kamizelki ratunkowe/asekuracyjne. Nogami wierzgasz, a i tak wróciłeś do sedna sprawy. Trochę na około, przez wypasione fury, ale jednak. Cóż, lepiej późno, niż wcale...
  5. No i zabłysłeś, a wystarczyło czytać ze zrozumieniem...
  6. Alek, ja czytałem to ze zrozumieniem, ale napisałem, że moglibyśmy tak wszystko przeliczać tylko, że to już nie będzie hobby. Ja poszedłem o krok dalej. Są też wypożyczalnie sprzętu wędkarskiego. To też mam przeliczać, czy opłaca mi się kupować własny? Co moje, to moje!
  7. Ja jak coś kupuję, czy to sprzęt, czy łódź, silnik i echosondę, czy nawet kartę wędkarską, nigdy nie patrzę, czy to mi się kiedyś zwróci. Gdyby tak podchodzić do wszystkiego, to szkoda z domu wychodzić, bo nijak się ten wysiłek nie zwróci. Więc wychodzę z założenia, że ma mi dobrze służyć, a nie zwracać koszty, bo musiałbym rybami handlować, żeby koszty się zwróciły. Ale wtedy, to już nie ma mowy o hobby.
  8. Jotes

    Spławikowe 2019

    Na zdrowie i połamania. Kijek ochrzczony, a to najważniejsze!
  9. Ja nie pisałem o bohaterstwie, tylko o świadomości, a zmiany pogody, to nawet IMGW nie potrafi przewidzieć i w porę ostrzec. A to, że ludzie pływają, całymi rodzinami nawet? Starsi panowie po siedemdziesiątce pływają? I co z tego? Ja wciąż widuję debili, jak po dwóch pływają na wanienkach dziecinnych - to nie moja sprawa i nie moje życie. Ja mogę jedynie wskazać zagrożenia, a to kupujący decyduje o swoim losie. I nic mi do tego, ale uwagę zwróciłem i wskazałem zagrożenia. Rowerek wodny jest bezpieczniejszy, bo ma konstrukcje podobną do katamaranu. Kajak szybszy. A turyści głupsi od doświadczonych wędkarzy (wobec ww zagrożeń)...
  10. To nie ma nic wspólnego z ostrożnością. Buza pojawia się znienacka, jak przypomniał Alex. I o ile chmury burzowe są jeszcze "bezpiecznie" daleko, to na długo przed nimi pojawia się szkwał. Takie szkwały łapały mnie kilkakrotnie kilometr od brzegu, a mimo, że byłem na silniku elektrycznym Maxum 55 Turbo, to spłynięcie do najbliższego brzegu trwało wieczność. Skóra na dupie się marszczyła, ale ja wychowany nad wodą, stary kajakarz i wędkarz, żółty czepek, spieprzałem jak neptuś, bo z żywiołem nie ma żartów. A nic nie zwiastowało takiego niebezpieczeństwa, było pogodnie i słonecznie, chmury burzowe pokazały się zaledwie gdzieś na linii horyzontu, ale ten porywisty wiatr był szybszy...
  11. Nie ma takiej łodzi, by była godna uwagi - przynajmniej mojej. Jeśli już się porywasz na kupno łodzi, to każda jedna godna uwagi musi być bezpieczna, a taka kosztuje, odpowiednio waży i odpowiednio mierzy. Na moje łowisko nie wypłynąłbym w wanience dziecięcej. Moja łajba - bezpieczna! - mierzy 4,30 na 1,80 m i waży dobrze ponad 200 kg. I jak wspominał Docio, jest odpowiednio przystosowana do dłuższych nasiadówek, bo mam zainstalowany na niej obrotowy fotel. A za taką łajbę używaną trzeba już zapłacić minimum 3 tys zł.
  12. Na początku hamulec mocno, ale nie na chama. Podczas holu zluzuj. W ostatniej fazie holu hamulec bardzo delikatnie, niech sobie jeszcze ten jeden raz odjedzie. Szczupak potrafi zaskoczyć...
  13. Jotes

    Spławikowe 2019

    Widać stworzony jest na te chińskie ryby. Brawo!
  14. Samiec jest mało wygrzbiecony i wrzecionowatego, wydłużonego kształtu. Samica mocno wygrzbiecona, szeroka. Samica okonia. Gdyby łowca nie przygniótł brzucha, byłoby jeszcze wyraźniej widać jej szerokość.
  15. Grzebnij w historii Dragona, tam jest wszystko i jeszcze więcej.
  16. Jak na samca, to kawał byka! W wodnym świecie to samice rosną większe, więc ten jest imponujący. Ja złowiłem swojego największego okonia 45 cm, ale samiczkę pięknie wygarbioną 1,54 kg. Piękny okoń - gratuluję!
  17. To nie wykluczone, ale to już nie jest ta firma co kiedyś. Tak jak Cormoran i DAM, tak i Balzer zszedł na psy po przejęciu przez Dragona.
  18. Nałowiłem się w życiu sandaczy, ale żaden z nich nie był na tyle inteligentny, żeby wyczuć, że całkiem na sztywno łowie. Na rzece kij na sztorc, dzwonek na spinaczu od bielizny na szczytówkę, kabłąk zamknięty i wio! Na Sulejowskim, kij poziomo na dwóch podpórkach, kabłąk zamknięty, pomiędzy kijami sygnalizator własnej roboty i czekałem tylko na czerwone lub zielone światełko. Czego to ludzie nie wymyślą, sandacz wyczuje działanie sygnalizatora. A czytałem już nawet w słynnych książkach, że sandacz łyka ofiarę od ogona - ręce opadają... Kup to ustrojstwo, przecież kosztuje tylko 23 zł.
  19. Można to robić w taki sposób, albo jak ja hamuję lewą ręką zakrywając szpulę, lub łapiąc żyłkę kciukiem lewej dłoni. Zwyczajnie masz zatrzymać żyłkę w ostatniej fazie lotu 1-2 m nad wodą, zanim spławik na nią opadnie. Tak zupełnie bez żadnej śruciny w okolicach przyponu? W metodzie spławikowej daje się dociążenie na żyłkę, przeliczając po 0,3 g na każdy metr głębokości, by zestaw zachowywał się naturalnie i w miarę szybko docierał do dna.
  20. Chyba alfabetu ci braknie na wszystkie sposoby rozkładania śrucin Zobacz. A dociążenie własne każdy jeden ma wbudowane, choćby gumkę, czy cięższą plastikową dupkę. - Zobacz. U ciebie problem może leżeć po stronie wykonywania rzutów - muszą być płynne, a zestaw musisz hamować w locie, zanim opadnie na wodę (1 do 2 m nad taflą wody!), wtedy powstrzymasz wysnuwanie żyłki, spławik zatrzymasz, a zestaw poniżej spławika rozprostuje się jednocześnie łagodnie wyprzedzając spławik. I tak też łagodnie położy się na wodzie. Ps. Na małe łowisko w zupełności wystarczy ci lekuchny waggler Drennana, wtedy nie będziesz się obawiał, że przerzucisz na drugi brzeg. Ten od Górka jest na duże łowiska i duże odległości.
  21. Hmm! Trudno coś powiedzieć, nie widząc budowy zestawu. Słowem też nie napisałeś na jakiej głębokości łowiłeś. Ale OK, spróbuję. Napiszę o budowie mojego zestawu z wagglerem: pierwszą śrucinę (sygnalizacyjną) zaciskam przy krętliku i jest to śrucina 0,20 - 0,24 g (bo mam słabe oczy i chcę widzieć wyraźnie podnoszone brania). Drugą 0,24 g zaciskam 25 cm wyżej, a przy niej zaciskam jeszcze 0,36 g. A całą resztę śrucin zaciskam tuż pod wagglerem. Z takim zestawem nie mam żadnych splątań. Spróbuj i daj znać, czy to skutkuje u ciebie? OK?
  22. Bronisławów pomiędzy zatokami, druga strona zatoki w Treście - tam będzie wiatr w plecy.
  23. No, to prawda - szczera prawda. No bo skoro znany klasyk mawia, w dupie mamy własnych wyborców, w dupie mamy demokrację, w dupie mamy prawo i Konstytucję i w ogóle wszystko i wszystkich mamy w dupie, a sądy w kieszeni, to nie ma takiej siły przebicia, żeby kogokolwiek pociągnąć do odpowiedzialności.
  24. Jeszcze niższy i wciąż woda jedzie w dół, ale jechać warto. Zawsze warto jechać na ryby. Ale radzę jechać w niedzielę, bo wam głowy pourywa. W sobotę będzie dmuchać 24,6 km/h. Ja w niedzielę wypłynę.
  25. Bardzo łatwo ciężkie i gorzkie słowa rzucasz. A przecież nikt za ciebie, twoich problemów nie rozwiąże. My też sparzyliśmy się na sklepach internetowych, ale żaden z nas ogniem nie robił i forumowiczów nie winił za to. Tak samo żaden z nas nie podejmie za ciebie decyzji o wyborze i zakupie wędki i kołowrotka, a naprawdę ciężko coś doradzić przy tak niskim budżecie. Dorzuć stówę, a porady się posypią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...