Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. Zarówno lin, jak i karaś mają małe wymagania tlenowe. Karasie osiągają mniejsze rozmiary niż liny, a są też bardziej odporne zarówno na choroby, jak i złe warunki bytowania. Za to liny są smaczniejsze ...
  2. Wracając do meritum tematu. W łowiskach, w których obecnie wędkuję, najskuteczniejszymi przynętami są woblery: Thrill - okonie i sandacze dostają amoku na jego widok, Bullhead z pomarańczowym brzuszkiem, Perch w kolorze brązowym. Tradycyjnie też, błyski obrotowe Mepss Aglia i Comet nr 2-5 w różnych ubarwieniach: i doprowadzająca do szału okonie i wzdręgi - ćma Gum praktycznie nie używam.
  3. Nie stosuję bocznego troka ani dropshota, spinninguję wyłącznie tradycyjnie.
  4. Byłbym za wypośrodkowaniem, jako okoniówki używam "wklejanki" 240 cm, 3-15g i plecionki 0,08-0,10. Uważam, że optymalna długość to właśnie 240cm, zdaje egzamin zarówno przy brodzeniu, jak i z łódki. Z brzegu trochę brakuje. Mocniejszy spinning 270cm, 5-20g sandaczowy i plecionka 0,10-0,12 (zestaw najczęściej używany), łowię na niego głównie z brzegu i przy brodzeniu, na łódkę już za długi. Najmocniejszy 240 cm,10-40g szczupakowy i plecionka 0,12-0,14, przypon wolframowy 5-10 kg (zestaw najrzadziej używany, bo w moich jeziorkach nie ma nadmiaru szczupaków).
  5. "Ucz się chłopcze, ucz, bo nauka to potęgi klucz"... Masz wszystko podane na tacy jak obiad u teściowej. Przeczytaj to kompendium wiedzy, które Ci wrzucił Docio. Spróbuj sam wyciągnąć wnioski. Na przyszłość - zapytaj zanim coś zrobisz!
  6. Dokładnie, Twojemu już "przeludnionemu" stawikowi grozi armagedon demograficzny.
  7. Tyle, że to nie zestaw łowi, tylko wędkarz. Zaczynałem od kijka leszczynowego i łowiłem na niego. Teraz po 50-ciu latach, jest znacznie lepszy sprzęt, ale ryb dużo mniej... Połamania...
  8. Po pierwsze, nie żyłkę, tylko cieńszą plecionkę 0,12, a na szczupaka też plecionkę - właśnie 0,18 i to maksymalnie. Poza tym żyłki MIKADO nie tworzą szału, są dobre ich plecionki Octa Brayd. Wędzisko na przyzwoitym poziomie, choć to niższa półka, ale mam takie i zdaje egzamin, pomyśl tylko czy nie lepiej 2,70m, łatwiej będzie Ci łowić z brzegu, a z łódki też nie będzie za długie. Ps Jeśli żyłka to DRAGON.
  9. Jak widać ukleja jest niemal wszystkożerna, ale raczej preferuje pokarm zwierzęcy, więc larwy i robaki tak, ale kukurydza, ziemniaki, czy kulki proteinowe raczej nie wchodzą w skład jej menu.
  10. Co powiedzielibyście na miętusa, nie więcej jak dwie sztuki, tylko czy można gdzieś kupić narybek, to nie mam pojęcia.
  11. Mim zdaniem Twój stawik jest już i tak nadmiernie zagęszczony, więc nic więcej. Jeśli chodzi o drapieżniki, to jeśli przylatują kaczki, na pewno samoistnie pojawią się okonie, bo kaczki często przenoszą na łapach ikrę.
  12. Jeśli chcesz wyłącznie jako pokarm, wpuściłbym stadko uklei, żeby się rozmnażały, jeśli zdążą przed pożarciem... Owady same się wprowadzą.
  13. OK, dzięki. "Pęknie" trochę kasy, ale i tak wydałbym tyle bez sensu na nową łódkę.
  14. Dzięki. Mam nadzieję, że już wszystkie moje wątpliwości rozwiane. Nie będę już "męczył" pytaniami.
  15. Zamierzam do mojej łódki nabyć: - silnik, - akumulator, - agregat (zmieści się bez problemów w achterpiku). Co o tym sądzicie? Sugestie mile widziane... Ps Opcjonalnie taki komplet.
  16. Dzięki wszytkim za porady, które doprowadziły mnie do "rozumu"...
  17. Miło witam. Przechodząc do sedna: - menu pstrąga potokowego, - menu pstrąga tęczowego, - menu pstrąga źródlanego. Zajęło mi wyszukanie tego, wraz z napisaniem posta, 2 minuty. Pozdrawiam.
  18. Super!!! Wolę przeznaczyć pieniądze (ok 3000) na doposażenie mojej "niesprzedawalnej" łódki, niż wydawać je na nową i jej wyposażenie. Dzięki, dzięki, dzięki!!!
  19. Mam piękne bukowe pagaje... Przepraszam wszystkich za zawracanie głowy, ale czasem człowiek musi dostać "kopa", żeby racjonalnie pomyśleć...
  20. Jotes, Twój post i problem z falą podsuną mi pewną myśl, po konsultacji z "instancją wyższą", wpadłem na genialny pomysł. Mam od kilku lat nie używaną taką żaglówkę: 450x175x17/70cm, wyporność 0,4t, ciężki miecz obrotowy 90kg. Jest po kapitalnym remoncie, ma nawet instalację elektryczną i pompę zenzową i różne bajery. Chciałem ją sprzedać, ale ceny są liche. Kupię do niej silnik elektryczny i wio na wodę. Niezatapialna (komory wypornościowe wypełnione styropianem), stabilna, wygoda na 200%, kabina ze spaniem na 2 osoby. Chyba to będzie najlepsze rozwiązanie. Myślenie nie boli... Dziękuję jak nie wiem co...
  21. "Wisi" mi to i tak nie dożyję, to czym mam się przejmować... "Wkurza" mnie natomiast niechlujstwo pisowni (zaznaczyłem tylko podstawowe błędy)!!! Ps Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać...
  22. Jasne, rozumiem. Tylko jeszcze problem z tym zamocowaniem rolki. Będę musiał pogadać ze sprzedawcą tych łodzi. Ps Czy coś takiego będzie dobre? Oczywiście poszukam używek. Ps2 Zastanawiam się, czy mocowanie rolki na POXIPOL wytrzyma?
  23. Dzięki. Problem jak przestawić knagę i zamocować rolkę? Nie ma dostępu do wnętrza, musiałbym rozdzielać skorupy a to raczej nie jest wskazane z uwagi na szczelność konstrukcji... Przepraszam za te wszystkie problemy i wątpliwości, ale w dziedzinie spinningowania z łódki jestem zupełnie "zielony". Ps Zamierzałem zamontować takie rolki Ps2 A co myślicie o zrobieniu kotwic z zlanych gipsem 5-litrowych butli po wodzie mineralnej? Taka butla będzie ważyć około 12kg, a dodatkowo będzie miała dość miękką powłokę nie kaleczącą burty.
  24. Pomysł genialny Dzięki.
  25. Super, dzięki, decyzja podjęta. Jeszcze trzy pytanka: - czy rolki kotwiczne są niezbędne, czy tylko dla wygody? - masz dwie rolki kotwiczne czy trzy, bo "eho" zasłania prawą część rufy? - jaki ciężar kotwic stosujesz? Jestem co prawda od lat żeglarzem, ale jachty czarteruję i nigdy się nad tym nie zastanawiałem, to zupełnie inna bajka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...