Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. Jeśli rzuca gumowymi rybkami, to na pewno spinning. Dla dziecka trzeba dobrać zestaw stosunkowo lekki, żeby się nie zniechęcił. Zdecydowanie odradzam teleskopy, są mniej odporne na uszkodzenia i zdecydowanie cięższe od jedno i dwuskładowych. Kołowrotek w stylu muchowego do spinningu, to kompletna pomyłka, nie nadaje się. Moja Pani pod tym względem jest bardzo wymagająca i polecę Ci Jej ulubiony zestaw. Syn na pewno będzie zadowolony. Wędzisko jednoskładowe lub dwuskładowe, kołowrotek Ultris 1020FD, plecionka Magnum fluo. Jeśli warunkiem sine qua non jest wędzisko teleskopowe, to jedyne co mi sensownego przychodzi do głowy jest Tsubame. Kołowrotek ten sam co wyżej, a plecionka 0,12mm. Jeśli będziesz miał jeszcze pytania, wal śmiało. Ps Znalazłem jeszcze przyzwoity Travel, długość po złożeniu tylko 53cm, to może być optymalne rozwiązanie. Kołowrotek i plecionka jak przy Tsubame.
  2. Cześć. 1. Na komercji różnie bywa, nie zawsze żądają karty wędkarskiej, ale na łowiskach publicznych jest niestety niezbędna jak kierowcy prawo jazdy. Wyrób sobie kartę i zezwolenie, żeby nie zapłacić słonego (500.-zł) mandatu i i konfiskaty sprzętu. W ramach Twojego zezwolenia będzie mógł wędkować również "Młody". 2. Jaką metodą będzie "Młody" łowił, bo od tego zależy w jaki sprzęt musisz Go zaopatrzyć.
  3. We czwartek 3 godziny intensywnego katowania tym samym zestawem na Pilicy powyżej ZS. Przynęty nieco większe 11-18g. Zasięg po horyzont, dwukrotnie omal nie złapałem drugiego brzegu, wyhamowałem w ostatniej chwili. Plecionka nadal sprawuje się wręcz zaskakująco dobrze, żadnych gniazd, żadnego odstrzału, brak jakichkolwiek oznak zużycia i utraty koloru. Nie klinuje się na szpuli, pływający Stickwalker puszczony z prądem wyciągały plecionkę bez żadnych oporów i zacięć, wyciągnął niemal na całą długość, około 100m. Co najważniejsze już w ogóle nie pije wody. Co prawda te kilka godzin w sumie, to jeszcze za mało, żeby okrzyknąć ją rewelacją, ale pogłębia moje zaufanie do niej. Nawet jeśli miałaby wystarczyć tylko na pół sezonu, to przy tej cenie może być tym "co tygrysy lubią najbardziej". Niestety, znowu bez ryby, ale chyba nie tylko ja, bo na drugim brzegu dwóch spinningistów też odeszło z niczym. W przyszły weekend wypróbuję ten zestaw na ZS, będę mógł wykorzystać pełny zasięg rzutów - posmotrim, uwidim...
  4. Gdybyś dodał jeszcze jakie ryby Cię najbardziej interesują, też byłoby łatwiej coś Ci zasugerować, bo niestety, nie ma wędzisk uniwersalnych - typowa okoniówka będzie zbyt słaba na szczupaka i sandacza, a szczupakówka zbyt toporna na okonie. Nawet łączenie sandacza ze szczupakiem nie zawsze daje pozytywne efekty, a już bolenie i kleniojazie, to zupełnie odrębne tematy. Oczywiście zawsze można się uprzeć przy jednym wędzisku, zawsze zdarzają się niespodziewane przyłowy, typowi amatorzy, którzy wędkują wyłącznie dla relaksu podchodzą do tematu inaczej niż wędkarze, którzy chcą się specjalizować w łowieniu określonych gatunków ryb. Pierwsi zadowalają się jednym lub co najwyżej dwoma zestawami, drudzy mają ich nawet po kilkanaście. Gdybyś określił się do której grupy chcesz się zaliczać, też byłoby łatwiej coś podpowiedzieć. Przeczytaj też ten temat i to co jest zamieszczone pod linkami. Może Ci pomoże w wyborze drogi do spinningu. Ecusima to dobry sprzęt, ale nie zda egzaminu w ultra lighcie, ani w ciężkim spinningu, więc i to weź pod uwagę przy wyborze swojej ścieżki. "Połamania"
  5. PDF-41-10-314 lub tańsza ale gorsza Z24F-014
  6. Łomojamatkoboska, było na ten temat już 1500/100/900 odpowiedzi, informacji, artykułów. Przymuś się troszkę do pracy własnej, poszukaj na Forum, poczytaj - to nie boli!!! Ps Zestaw spinningowy, to nie tylko wędzisko, to również kołowrotek (gruntowy nie zawsze zda egzamin w spinningu), to linka (plecionka, lub żyłka), to przypony przeciw zębom szczupaka, to przynęty i kilka innych drobiazgów, których na pewno nie masz łowiąc metodą gruntową. Budżet 150-200 zł wystarczy zaledwie na średniej klasy wędzisko. Nie chcę Cię zniechęcać, ale żeby ogarnąć choćby podstawowy sprzęt, musisz się liczyć z wydatkiem minimum 500.- zł. Żeby nie było zarzutu reklamy, na Priw napisałem Ci zestaw minimum, poczytaj.
  7. W temacie wędzisko, poczytaj: Pierwsze wędzisko spinningowe Spinning za 50 zł Catana DX W temacie kołowrotek, do wędki w granicach 3-20g Ultris FD920, do 5-25g Ultris 930FD, do 10-30g Ultris 940FD Ps Na dokładnie te same pytania było już kilka odpowiedzi na Forum, poszukaj w tematach i w artykułach, poczytaj.
  8. Nikomu nie przekazuj tej wędki, zawsze może przydać się jako zapasowa. Jeśli chodzi o długość (łowię wyłącznie z brzegu), to swego czasu hołdowałem coraz dłuższym kijkom, począwszy od 240cm, skończyłem na 305cm i od tego czasu zacząłem na powrót schodzić w dół. Obecnie najdłuższy z używanych na bieżąco kijków ma 198cm. Taka długość, przy dobrej dynamice wędziska w zupełności wystarcza. Mam co prawda też wędeczkę 305cm, ale to jest kijek "do zadań specjalnych", bardzo rzadko po niego sięgam i przymierzam się do jego sprzedaży. Połamania
  9. Mirku, gdybyś był zainteresowany, poczytaj sobie w wolnej chwili: Pierwsze wędzisko spinningowe Spinning za 50 zł Catana DX i spróbuj wyciągnąć wnioski.
  10. OK, OK, poddaję się, choć nie tak na 100%. Na początku lat 90-tych, nad Sulejowskim, nastawiony na okonie, natrafiłem przypadkowo na zgrupowanie narybku boleni (krótko po zarybieniu). Brały jak wściekłe na Aglię 0 z tęczowym skrzydełkiem i musiałem zmienić stanowisko, żeby nie kaleczyć niedorostków. Miały co najwyżej 15cm długości i już dość wyraźnie zaznaczony hak żuchwowy. Dla tego patrząc na fotki, na 30% obstawiam, że to ukleja.
  11. W sobotę, eksperymentalnie nawinąłem na multiplikator bardzo budżetową plecionkę D.A.M. Crosspower 0,13mm/15lb. Wędzisko SILSTAR Pinnacle Vision T 7-21g po tuningu @Mekamila, multiplikator DAIWA Tatula 100HSL. Zestaw sprawdził się wyjątkowo dobrze. Rzuty już od 5g - co prawda lotnymi przynętami - osiągały 20-30m, żadnych bród, żadnych odstrzałów. Niestety, ryby nie dopisały, za to plecionka popisała się swoją mocą rozginając na zaczepie dość solidny hak mikadowski z 2-gramową główką. Plecionka początkowo dość sztywna, po kilkunastu rzutach zwiotczała. Utrata koloru niemal niedostrzegalna, ale krótko używałem, więc nie wiadomo jak to będzie dalej. Szum na przelotkach porównywalny z innymi 3-krotnie droższymi. Minimalne chłonięcie wody, plecionka nie puchła na szpuli. Nie wiadomo na jak długo starczy jej odporności, jak długo zachowa swoje parametry, ale przy tej cenie na poziomie dobrej żyłki, może stanowić dobrą alternatywę dla wędkarzy o chudym portfelu. Ciekawym, czy ktoś jeszcze używał tej plecionki i jakie są spostrzeżenia.
  12. Moim skromnym zdaniem, to ukleja.
  13. Arkadia to niezniszczalny kijek, bardzo dobry dla początkującego, ale CIĘŻKI. Zainteresował bym się raczej Magnetkiem,choć dla mnie jest zbyt uniwersalny, a jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
  14. Coś co można polecić w zbliżonym budżecie: DAIWA Tatula (nie powiedziałbym, że to multiplikator "morski") DAIWA Tatula CT (taniej będzie trudno, chyba, że używany), spróbuj rozejrzeć się tutaj, często trafiają się niezłe okazje.
  15. Byłoby to najrozsądniejsze posunięcie. W niedzielę wyjątkowo wybiorę się do kościoła i będę godzinę leżał krzyżem, żeby Ci się spełniło.
  16. Niestety, czytając Twoje wpisy, utwierdzam się w przekonaniu, że idiotów nie sieją, sami się rodzą...
  17. W tej cenie nie znajdzie się niczego dobrego.
  18. Natalia wyraźnie napisała, więc doradzanie "smacznego" wydaje mi się nie na miejscu. Na wszystkich forach wędkarskich propagowane jest, a przynajmniej sugerowane wypuszczanie złowionych ryb i zasady C&R. Żeby łowić na żywca, trzeba najpierw go złowić, a później torturować tak długo dopóki nie padnie ofiarą drapieżnika, a bardzo często, aż do śmierci bez efektu. Moim zdaniem, wędkarstwo to sport, relaks, a nie sposób na zdobywanie pokarmu. Teraz na pewno będzie zarzut, że nawet łowiąc na muchę, czy spinning i tak godzę się na kaleczenie ryb, tak ale dla czego mam kaleczyć co najmniej dwie na raz, tylko dla tego, że "żywiec" to jedna z najskuteczniejszych metod? Wystarczy, że dla własnej próżności dopuszczam się narażania jednej ryby na stres i okaleczenie, ale nie wbijam na pal jednej ofiary tylko po to, żeby zwabić sępy i je wystrzelać. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem, ale jestem przeciwnikiem propagowania wędkowania dla "smacznego".
  19. Michał, nie warto, oni wiedzą mniej niż przeciętny człowiek. Poza tym dla własnej wygody powiedzą, że nie wolno. Przy spotkaniu z policją warto powołać się na aktualnie obowiązujące ograniczenia i wskazać, że nie zabraniają one wędkowania. Ważne, żeby się z nimi nie kłócić, ale nie przyjmować w żadnym przypadku mandatu. Albo odstąpią od wystawienia, bo nigdy nie są pewni swego, albo skierują sprawę do sądu, gdzie w obecnym stanie prawnym na pewno wygrasz. Warto odnotować dokładnie datę, godzinę i miejsce zdarzenia, żeby później mieć argumenty przed sądem. Dobrze jest mieć świadka, a nawet niepostrzeżenie włączyć dyktafon w komórce i zgrać później rozmowę na pendrive, albo płytkę.
  20. Mięsiarz
  21. Możesz dostać mandat, gdy nie będziesz zachowywał zasad jakie obowiązują. Warto obejrzeć: Wywiad z T. Rudnikiem
  22. Alexspin

    Haczyki

    1. Da się, ale nie ma sensu. 2. Patrz 1. 3. Nie. 4. Zerwać/wypiąć może się każda źle zacięta, źle holowana, lub zbyt duża/silna w stosunku do użytego sprzętu.
  23. Alexspin

    Haczyki

    GAMAKTSU
×
×
  • Dodaj nową pozycję...