Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. 1. 250.- zł na wędzisko+kołowrotek, na dodatek w takim uzbrojeniu, to niemal nierealne. Owszem, na siłę taki zestaw zbudujesz, ale będzie to niska półka jakościowa, chyba że trafisz na kogoś kto pozbywa się nadmiarów sprzętu. Tutaj masz linki do dobrego i w miarę taniego sklepu; wędziska kołowrotki 2. Jeśli nastawiasz się typowo na okonie, to c.w. maksymalnie do 10g, większe CW nie jest potrzebne. Grey Stream zbiera bardzo różne opinie, zależy na jaki egzemplarz trafisz. Po prostu tak Firma, ale na pocieszenie mają bardzo dobry, przychylny dla klientów serwis. 3. Tego typu uchwyt nie jest najwygodniejszy, miałem wędzisko z takim, pozbyłem się bardzo szybko. Odradzam. Jeśli miałbym Ci doradzić konkretny zestaw, to: Ultris Perch Ultris FD1120 Niewiele przekroczysz budżet, a będziesz zadowolony.
  2. 1.Zapisać się do koła wędkarskiego w okręgu, w którym zamierzasz wędkować. 2.Określić metodę (metody), którą zamierzasz wędkować. 3.Kupić sprzęt do wybranej metody. 4.Łowić. Powodzenia.
  3. Wszędzie. Próbuj po obydwu stronach.
  4. Żyję tak, jakby dzisiejszy dzień miał być ostatnim i jakimś cudem przeżyłem dotychczas 71 lat... Nadmieniam, że wcale tego nie żałuję i uważam, że dobrze te lata przeżyłem - nie narzekam i nikt nie narzeka na mnie, a chyba to najważniejsze.
  5. Każdy kołowrotek kiedyś "się sypnie" nawet jeśli będzie użytkowane w ortodoksyjny sposób z instrukcją i zaleceniam. Nie ma wiecznych urządzeń, a im bardziej skomplikowane, tym szybciej padnie. To , że napisałem o jaxonowym Armandzie, wcale nie znaczy, że go polecam, wręcz przeciwnie. Natomiast jestem przeciwnikiem nieuzasadnionego kompletowania zestawu z najcięższych elementów, bo zaczepy (nieuniknione), bo utrata przynęty (wpisane w spinning), bo może przytrafić się okaz (każdy może mieć szczęście). Uważam, że 4-tysiączki to już maszyny na trocie, łososie, głowacice, do skutecznego łowienia średniej wielkości ryb (szczupak, sandacz, boleń) w zupełności wystarczy 3-tysiączka.
  6. Bez przesady, przynęta 25-30g to jeszcze nie kula armatnia. Właśnie do takich przynęt używałem kołowrotków 3000. Obecne konstrukcje to nie PREXER z lat 80-90, są zdecydowanie solidniejsze. Przez 3 sezony używałem do takich przynęt JAXON Armand 300M (jak wiadomo konstrukcja niewysokich lotów), nawet do spinningu z brzegu morza. Przez kolejne 2 sezony używa go mój wnuczek i kołowrotek chodzi bez najmniejszej awarii i zacięć. Moja Pani używała takiego samego przez 4 sezony, nim zmieniła na Ultrisa, a Armand nadal jest sprawny i leży jako rezerwowy. Uważam, że przeciążanie zestawu kołowrotkiem nadmiernej wagi nie ma ani uzasadnienia, ani sensu. W naszych wodach szczupak lub boleń >80cm, to już okaz, a takiego wyholuje się na 3000-ce bez problemu i uszczerbku dla konstrukcji, oczywiście wykluczając bazarówki i taniochy z 1-2 łożyskami.
  7. Całe szczęście, że nie jestem zmuszony do wędkowania w PZW Oszołom Mazowiecki. Ponieważ wypuszczam wszystkie złowione ryby, to nawet jeśli szczupak, lub boleń zasmakują w moich przynętach - a zdarza się to niezmiernie rzadko - to nie mam dylematu ani z długością przynęty, ani z jej pomiarem. Z tym ograniczeniem długości musiał ktoś mieć wizję, albo delirium, przecież jeśli szczupakowi spodoba się, to uderzy nawet w 1" paproszka. Mam wśród mojej amunicji rękodzielniczego woblerka, żabkę 4cm (kotwiczka pod brzuszkiem, więc nie bierze udziału w pomiarze) i skusiły mi się na nią już dwie szczuki (około 50 i 60cm). To samo zdarzyło mi się z 3cm, gumową żabką MANNSA, tym razem był to szczupaczek około 40cm. Szkoda, że ten oszołom, który wymyślił to ograniczenie nie potrafi myśleć.
  8. Nie PZW, tylko idiotów z ZO/Mazowieckiego. Niestety, tam debili nie brakuje. Nie znasz bardziej debilnych przepisów utrudniających życie nie tylko wędkarzom? Poczytaj ustawy uchwalane przez PISmafię!
  9. Podpowiedź dobra, miałbym tylko wątpliwości, czy te wędziska nie są zbyt sztywne, osobiście preferuję ugięcie MF, ale jeśli na nie łowiłeś, to znaczy, że zdadzą egzamin.
  10. Najlepsza jest profilaktyka, czyli w tym przypadku używanie haczyków bezzadziorowych, lub choćby usuwanie zadziorów. Nie dostrzegłem (zresztą nie tylko ja) znaczącej różnicy w trzymaniu ryby przez haczyk, lub kotwiczkę z usuniętym zadziorem, a bezpieczeństwo i ułatwienie życia (wyplątanie z siatki podbieraka) znaczące.
  11. Nie jestem zwolennikiem wydawania majątku na sprzęt. Ten w średnich cenach w zupełności wystarcza. Nie zawsze cena odzwierciedla jakość, często płaci się za znak firmowy. To oczywiście moje osobiste zdanie i wynika z doświadczenia ponad 60-ciu lat wędkowania. Zainteresuj się DAIWA Fuego 3000
  12. No to szanowni Koledzy, zdecydowanie i chyba skutecznie zniechęciliśmy @Sobixa do wędkowania, bo się już nie odezwał... Jeden konkurent nad wodą mniej...
  13. Muszę przyznać, że to pytanie przewróciło mnie na plecy i spowodowało drgawki wszystkich czterech kończyn... Odpowiem tylko jedno - każdy ma swoją ulubioną metodę i dostaniesz tyle wskazówek ile jest meto wędkowania i ich odmian. Na przykład ja - wędkuję od 64 lat, wyłącznie spinninguję od 28 lat. Polecę Ci spinning w odmianie castingowej i pierwszy zestaw: OKUMA Black Rock + DAIWA Tatula CT 100HSL + MIKADO Fine Braid 0,14 do tego kilka woblerów bezsterowych w długościach 10-15cm, i kilka wahadłówek Alga, Gnom, Kalewa i Mors w różnych kolorach i rozmiarach. Z takim zestawem startowałem w castingu prawie 4 lata temu i wessało mnie razem z kopytkami. Teraz inni Koledzy przedstawią Ci swoją ulubioną metodę, summa summarum dostaniesz zawrotu głowy i nie będziesz wcale mądrzejszy niż w tej chwili.
  14. Jarku, dałeś się "wciągnąć"... UWAGA TROLL
  15. Coś mi się wydaje Jarku, że niedługo będziesz musiał dostawić do domu przybudówkę na sprzęt...
  16. Jestem przeciwnikiem dozbrojek. Często duża ryba łyka głęboko przynętę i jeśli wyhaczenie jej z głównego haka nie sprawia większego problemu, to usunięcie dozbrojki już jest znacznie trudniejsze i może poczynić nieodwracalne szkody. Taka ryba ma minimalne szanse przeżycia po wypuszczeniu (jestem ortodoksyjnym wyznawcą No Kill). Kilkakrotnie uczestniczyłem w zawodach, w których regulamin kategorycznie zabraniał stosowania dozbrojek. Popieram pogląd @AutorVidmo, że stosowanie czeburaszki, w znaczący sposób poprawia zarówno pracę takiej przynęty, jak i chwytność haka.
  17. Dział Spinning, ale temat o wklejankach, a nie o rybkach…
  18. To już raczej "wkład" lub "wsad". Oj, świntuszymy... ale mnie tetrykowi (chyba najstarszemu na tym Forum) wolno... To wynik "pamięci historycznej"...
  19. Jeśli sklep jest uprawniony do egzaminowania, to znaczy, że współpracuje w tym zakresie z jakimś kołem. Z ewentualną zmianą przynależności nie ma problemu, wybierz okręg, w którym chcesz łowić, wybierz - należące do wybranego okręgu - koło najbliższe miejsca zamieszkania i idź wpłacić składki. Są dwie, krajowa i okręgowa - musisz wnieść obydwie, żeby otrzymać zezwolenie na wędkowanie w wodach wybranego okręgu.
  20. Jak sobie życzysz, w takim razie określenia ściśle polskie: JIG - szczytówka zbudowana z jednolitego materiału SPIN - szczytówka rurkowa krawat - zwis męski ozdobny laczki - wsuwki męskie wieczorne żyrandol - zwis sufitowy oświetleniowy
  21. @Soldi69, Ryobi to zawsze Ryobi (choć ja osobiście im nie hołduję) i to nie podlega dyskusji, ale D.A.M. to już nie ten sam D.A.M. z lat 90-tych. Wówczas to była klasyka, bo nie było specjalnego wyboru. Teraz to niestety zaledwie średnia półka.
  22. JIG - solid SPIN - tubular i po krzyku. To takie proste, warto czasami skorzystać z obcego nazewnictwa i nie tworzyć na siłę polskich nazw (krawat, to krawat, a nie zwis męski).
  23. Z czystym sumieniem mogę polecić ulubiony zestaw mojej Pani. Mieści się idealnie w Twoim budżecie, zostanie jeszcze na plecionkę: Black Rock 3-18g (ogarnia 2-20g) + Ultris 1120 Linki wyłącznie poglądowe, sklepu nie polecam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...