Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. No to kup sobie Kolego 718 Cayman GT4 za 500.000.- i znajdź mi w nim komfort i wygodę. Nawet wsiadanie do takiego bolidu wymaga niezłej ekwilibrystyki, a do tego nasze ulice i drogi pełne wybojów... Niestety nie jeździ się wyłącznie autostradami, a i one u nas często pozostawiają wiele do życzenia. Pozdrawiam i życzę nadal dobrego samopoczucia...
  2. Krzysiu, a gdzie te "duże ryby"? Coraz rzadziej pokazywane są na forach. Szczupak 80-tak to już smok. Z okonia 30-taka wędkarze cieszą się jak dzieci. Poziom wód wszędzie mizerny, więc łatwiej mała przynęta dociera do dna. Poza tym materiały i konstrukcja wędzisk pozwala na bezpieczne wyholowanie "dużej" ryby nawet niemal wykałaczką 168cm/4-10g - taką wyjąłem w tym roku mojego "największego" szczupaka 62cm, łowiąc z brzegu. Nie przeczę, że szczupakowe wędzisko do spinningu z brzegu powinno zaczynać się od 270cm/10-30g, ale pod warunkiem, że dysponujemy łowiskiem, w którym dominują szczupaki >80cm i taki nie pokusi się na 3" woblerka czy gumę. Natomiast szczupacze gówniarstwo będzie zachwycone już przynętami okoniowymi i na takie powiniśmy się nastawiać. Zatem wędzisko @Mocarnego w zupełności powinno wystarczyć na szczupacze podrostki, a jeśli nie udaje Mu się takich złowić, to trudno liczyć na "metrówki", nawet jeśli będzie dysponował cięższym sprzętem. Może się mylę, nie jestem szczupakowym specjalistą, wiedzą i doświadczeniem nie dorastam Ci do pięt, ale takie rozumowanie wskazuje mi logika i moje mizerne doświadczenie absolutnego amatora.
  3. Jarku, @Mocarny dokonał przeliczenia nie w sensie "opłacalności" jako takiej, ale porównania wydatku na zakup łódki z ceną wynajmu. Kiedyś chciałem kupić kampera, ale gdy wyliczyłem, że użytkując go 2-3 tygodnie w roku, bardziej opłaca mi się go wynajmować, a w końcu kupiłem namiot, który teraz zalega w garażu...
  4. Czyli łódka około 3.000.- PLN. Do tego trzeba zakupić obowiązkowe wyposażenie absolutne minimum 1.000.- PLN. Do tego najtańszy składnik obowiązkowa rejestracja. Wreszcie opłaty za stacjonowanie łodzi i przechowanie w okresie zimowym. Po wyjaśnieniu @Mocarnego nie piszę o przyczepce, bo takową - gdyby zaszła taka potrzeba - zawsze można wypożyczyć. Proponuję, żeby @AutorVidmo porównał koszty ze swoją wyceną +/- 2.000.-
  5. Dość typowe jezioro rynnowe, na takich akwenach często występują dość silne podmuchy wiatru, ktory wpadając w wąski tunel zwiększa swoje nasilenie. Na szczęście jezioro ma układ północno-zachodni, a u nas dominują wiatry pałudniowo-zachodnie i zachodnie, więc jest mniejsze prawdopodobieństwo tego typu zjawisk. Szerokość akwenu średnio 0,9km, więc jest niewielka i odległość nawet ze środka jest również niewielka, co sugeruje, że jezioro jest dość bezpieczne. Mimo to pływanie po nim w jakiejś balijce jest igraniem z niebezpieczeństwem, bo pogoda potrafi płatać figle. Zdecydowanie odradzałbym kupowanie jakiegoś nie sprawdzonego, chybotliwego pływadełka. Choćby podbieranie większej ryby i spowodowany tym przechył może być przyczyną tragedii. Ostatnio było kilka przypadków utonięć nieodpowiedzialnych wędkarzy, którzy zlekceważyli niby bezpieczną wodę.
  6. Tak się rozpoczyna drogę do nieszczęścia, ale @Mocarny, jeśli wolisz słuchać dyletantów i niedoświadczonych laików, niż wieloletnich żeglarzy i doświadczonych wędkarzy łodziowych, to Twoja sprawa, Twoje zdrowie, Twoje życie... Nie życzę powodzeni, bo nie widzę na to perspektyw...
  7. "Twój cyrk, Twoje małpy..." Pogadaj z @Jotesem, On ma łódkę i jest w tym temacie Guru.
  8. Jeśli masz zapędy samobójcze, to będzie w sam raz... @Docio ma rację, poniżej 400-450cm nie ma co próbować. Inna sprawa, że nie planujesz silnika i twierdzisz, że wystarczą Ci wiosła, a ja mam do tego pytanie. Jak szybko potrafisz wrócić do brzegu przed nadejściem burzy? Chyba, że zamierzasz pływać tylko blisko brzegu. Bezpieczeństwo na wodzie to podstawa, a to przekłada się na pieniądze. Wiem coś na ten temat, bo jestem od lat żeglarzem i przeżyłem w 2007 r. słynny, biały szkwał w Mikołajkach. Zginęło wówczas 12 osób, a uszkodzonych jachtów też było "na pęczki". Zapowiadało się niewinnie granatową chmurą: a skończyło się tak: Z wodą nie ma żartów.
  9. Teraz wpadła mi jeszcze jedna myśl, jakim sprzętem łowisz? Może masz brania, ale wędzisko to kij od szczotki i po prostu ich nie wyczuwasz? Moim skromnym zdaniem wędzisko szczupakowe powinno mieć akcję i ugięcie Med-Fast. Zbyt sztywne może powodować brak wyczucia brania.
  10. Łowię wyłącznie z brzegu i od czasu, do czasu coś tam uczepi się mojej przynęty. Oczywiście łódka znacznie zwiększa szansę złowienia ryby, ale czy amatorskie wędkarstwo polega na wyścigu - kto więcej i kto większą rybę złowi? Naturalnie, że każdy wędkarz cieszy się ze złowionej ryby, ale czy to musi być pogoń za rekordami? @Mocarny, ja wędkuję, żeby łowić, a nie żeby złowić i radzę Ci takie podejście, a z czasem sukcesy przyjdą same, bylebyś się nie zniechęcał. Kombinuj z przynętami (większość moich szczupaków złowiłem na blachę Alga2). Próbuj różne sposoby prowadzenia przynęty. Nie rezygnuj gdy przynęta już jest na końcówce prowadzenia, kilka z moich szczupaków wzięło niemal spod nóg, w odległości 3-2m od miejsca w którym stałem. Zamiast łódki kup wodery i wejdź do wody po kolana. Nie staraj się rzucać po 40-50m, raczej rzucaj celnie w miejsca gdzie może stać zębaty - granica trzcin, grążele, zwisające nisko nad wodą gałęzie drzew, wystające z wody zatopione pnie, a nawet boje i inne pływające znaki wodne. Wyczuj na jakiej głębokości jest roślinność denna i prowadź przynętę tuż nad nią, sprawdzały mi się w tej sytuacji woblery pływające, atak następował gdy po zatrzymaniu zwijania wobler, kolebiąc się zaczynał unosić się ku powierzchni. Odwrotnie z woblerem tonącym, prowadź wysoko, a po zatrzymaniu pozwól woblerowi opaść na roślinność denną, a następnie poderwij go imitując nagłą ucieczkę. Nie rezygnuj z wirówek, Aglia4/5 z czerwonym chwościkiem na kotwicy, nawet prowadzona jednostajnym tempem, działa na szczupaki jak płachta na byka. Połamania... Ps Najmniej szczupaków złowiłem na gumy, bo tylko jednego...
  11. Moja ulubiona przynęta na wodach stojących (jeziora, zaporówki). Jak dotąd większość szczupaków złowiłem właśnie na Algę 2, a tylko dwa na woblera i jednego na gumę.
  12. Pamiętaj, na Forum nie ma "panów". Wymagania, żeby ich nazywać "panami" mają tylko niedowartościowani fizycznie i mentalnie...
  13. Jeśli wędzisko ma odpowiednią dynamikę, to 210cm wystarczy. Mój najdłuższy kijek ma 213cm i stosując odpowiednie dla c.w. przynęty, osiągam nim odległości do 30m. Ulubione wędzisko mojej Pani to OKUMA Black Rock 198cm/3-18g (jednoskład), osiąga nim odległości porównywalne z kijkami 240cm. Krótkie wędzisko jest bardzo przydatne, gdy do stanowiska musimy przedzierać się przez chaszcze, a nad wodą są krzaczory i zwisające gałęzie, wówczas wymach długim kijkiem jest bardzo utrudniony. Poza tym odległości rzutów 20-30m w zupełności wystarczają za wyjątkiem łowienia boleni i kleni. Na to zresztą też jest sposób, łowiąc przynętami pływającymi i powierzchniowymi, pozwalam przynęcie spłynąć z nurtem, a wówczas można uzyskać odległość nawet 100m i więcej. Co jakiś czas przytrzymuję linkę palcem na kilka sekund i delikatnie podszarpuję. Dopiero gdy przynęta odpłynie na tę odległość zaczynam zwijanie, ale trzeba uważnie obserwować przynętę, bo ryby dość chętnie atakują właśnie tak spływającą. Z zaproponowanych przez Ciebie wybrałbym Tsubame 5-25g, będzie najbardziej uniwersalny. Jeśli zdecydowałbyś się na coś innego, to polecam właśnie jednoskładowego Black Rocka (j. w.), doskonale zgrywa się z kołowrotkiem KONGER Ultris FD 1110 z plecionką 0,08mm. Taki zestaw w zupełności wystarczy do wyholowania każdego okonia, klenia, jak również przyzwoitego szczupaka.
  14. Do zbrojenia tego typu gum, z ożebrowaniem, używam haków offsetowych lub zwykłych, o prostym trzonku i obciążenie czeburaszką ciężarem dobranym do głębokości łowiska, dokładniej to opisał Kuba. Długość haka dobieram tak, żeby grot wychodził w 1/3-1/2 długości przynęty. Tak uzbrojona guma zachowuje elastyczność partii ogonowej, co jest podstawą pracy gum. Okoń atakuje w większości przypadków od strony głowy, więc dozbrojka jest zbędna. Dłuższe gumy na szczupaka uzbrajam nieco dłuższymi hakami, tak żeby grot wychodził około 1cm przed ogonkiem, a jeśli guma jest szczególnie długa, to krótkim hakiem wychodzącym nie dalej niż 1/4 długości i dozbrajam wolframową Mikado Predator Hardware Stinger. Są dostępne w długościach 5-13cm i wytrzymałości 5-14kg. Na marginesie, nie kupuj czeburaszek Dragona, mają gruby drut agrafki, nie zawsze przechodzi przez oczko haka, zwłaszcza mniejszych rozmiarów, a poza tym mają mały zakres wagowy, bo zaczyna się dopiero od 5g. Dobre czeburaszki w zakresie od 1 do 14g oferuje Mikado, mają zapinkę z cienkiego drutu wchodzącego nawet w najmniejsze oczka haków. Ponieważ głęboko wchodzą w główkę, więc nie mają tendencji do rozpinania się.
  15. Nie narzekaj! Daj mi Panie tylko takie połowy, a zarżnę cielca na ofiarę ku Twojej czci i chwale...
  16. Lipa, lipa, lipa... W Jeziorsku tyle wody ile mieści się w starym korycie, w zasadzie jeśli chodzi o zalew, to poziom zerowy. Dojście do koryta też niemożliwe, warstwa mułu taka, że tonie się w nim po kostki. Musieliśmy zrezygnować. Pojechaliśmy na miejską plaże w Sieradzu. Młodemu udało się zapoznać z zestawem castingowym i potrenować, ale woda płyciutka, a do tego zawody kajakowe. Młodemu udał się złowić dwie pokaźne gałęzie, a mnie prawie 2-kg kępę zielska.
  17. Dzięki Jarku, ale obawiam się, że tam będzie tłok, a i z dojazdem nie jest najlepiej. Jednak wybiorę Jeziorsko.
  18. Dzięki za zaproszenie, ale tym razem nie skorzystam. Jadę z wnuczkiem (12 lat) i będę Go wdrażał w casting, więc raczej stacjonarnie. Poza tym nie chciałbym, żeby komukolwiek przeszkadzał. Do tego będziemy nad wodą pewnie dopiero około 10-tej. Po przemyśleniach i analizie kierunku wiatru pojedziemy nad Jeziorsko w Brodni. Poziom wody niski, to będzie można dość daleko podejść do starego koryta.
  19. Jeszcze siła wiatru do zniesienia, ale gorsza sprawa to kierunek, na betonach to albo wmordęwind, albo boczny... Niedziela odpada, bo już mam inne wcześniejsze plany i nie da się zmienić. Cholerka, zastanawiam się gdzie z nim jechać... Pojechałbym na Próbę, ale zamknięta - zarybianie. Na Jeziorsku podobna sytuacja wiatrowa jak na Sulejowskim. To samo w Strykowie i na Rochnie. Pilica w Teofilowie zupełnie odpada. Pewnie pojedziemy nad Pilicę w okolicy Kurnędza, tam wiatr będzie najmniej przeszkadzał. Masakra z tą pogodą.
  20. Czy ktoś był ostatnio nad Zb. Sulejowskim? Interesują mnie szczególnie "betony", jaki poziom wody? Wybieram się w sobotę z wnuczkiem, będzie się wdrażał w casting i ciekaw jestem jakie są warunki.
  21. Koledzy, wszyscy macie rację i nie ma co się spierać czyja bardziej "racjejsza" bo nie o to chodzi. Ciekawe czy kiedykolwiek dowiemy się jaka była przyczyna tego zniszczenia i jakie działania są podejmowane w celu, choćby zmniejszenia skutków. Mocno w to wątpię.
  22. To jest niezależne od polityki, zdarzało się za komuny, zdarza się i teraz. Szkoda tylko, że nikt nie wyciąga z tych zdarzeń odpowiednich wniosków i to jest przykre.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...