Jak najbardziej, cena pogrom.
Co do kołowrotka, muchowy w porównaniu do spinningowego, może wydawać się prosty. W wędkarstwie muchowym, kołowrotek ma za zadanie magazynować linkę, po rzucie nie zwijasz muchy tak jak w spinningu kołowrotkiem tylko zbierasz nadmiar linki w rękę. Ewentualnie przy holu ryby zwijasz nadmiar linki kołowrotkiem. Kołowrotek Orvisa, waży 80 gram, na oku mam wędkę, która waży 51 gram i nie wyobrażam sobie dołączyć kołowrotka ważącego ponad 100 gram. Jadnak w tej metodzie trochę się macha łapką. Co do orvisa posiadam inny model i uważam, że są one świetnie wykonane i spasowane. Cena orvisów, też może być uzależniona od tego, że to firma z USA kurs dolara,cła, transport itp. itd.