Skocz do zawartości

Badvantage

Forumowicz
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

25

O Badvantage

  • Tytuł
    Użytkownik
  • Urodziny 19 Lipiec

Wędkarstwo

  • Lubię
    Wędkarstwo spinningowe
    Wędkarstwo gruntowe
  • Mój rekord
    Szczupak 108 cm

Informacje o profilu

  • Imię
    Marcin
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Szwecja
  • Zainteresowania
    Wędkarstwo, sprzęt audio i wszystko co z tym związane, muzyka, fizyka.

Ostatnie wizyty

60 wyświetleń profilu
  1. Badvantage

    Wesołych Świąt.

    Także się dołączam i rzyczę wesołych, pogodnych i ciepłych świąt Bożego Narodzenia w rodzinnej atmosferze oraz dobrego nowego roku. Powodzenia w wędkarskich wypadach i połamania kija, ryb nieskończoności, a także zdrowia.
  2. Badvantage

    jaka wedka

    Ładny szczupak, gratulacje! Co do wędziska to już napisałem wszystko co mogłem napisać, nie będę dalej brnął. W każdym bądź razie, jeśli chodzi o hamulec, to robię w taki sposób, że na kijach miękkich i lekkich mocno zakręcam, na wędce sztywnej jest raczej tak w sam raz lub nawet troche luźniej, po prostu wydawało mi się to logiczne. A co do wyboru wędki to chyba najlepiej by było gdyby Filip odwiedził sklep wędkarski (fizycznie, a nie przez przeglądarkę;)) i tam wybrał coś co mu się spodoba, zarówno lżejsze jak i cięższe kije. Każdy ma inne upodobania, wybrać więc powinien sam tak myślę. Pomachać trochę i zobaczyć z czym czuje się lepiej.
  3. Badvantage

    jaka wedka

    No widzisz, ilu ludzi tyle opinii. Jedni trzymają kołowrotek skręcony do zacięcia, a inni od razu wolą by był „tak w sam raz”. Nie zamierzam iść w zaparte czy się o to wykłócać, taka wędka to tylko moja sugestia. A już po Waszych postach widać, że zostałem przegłosowany;) Chcę też zaznaczyć, że nie jestem jakimś fanem tej marki, po prostu mam i wiem, że jest bardzo wytrzymały, sam się o tym przekonałem, nic dodać, nic ująć. I zgadzam się co do tego, że lżejszym sprzętem dużo przyjemniej się łowi. Tylko jak pisałem, myśle sobie, że kolega jest początkujący, a po sobie wiem, że kiedy to ja zaczynałem zdecydowanie wolałem mocniejsze kije.
  4. Badvantage

    jaka wedka

    No z jeden strony napewno tak, a z drugiej to w każde wakacje jestem w Polsce, w wiosce obok Krasnegostawu i obławiam „mój” ukochany Wieprz. Wyrobiłem sobie kartę wędkarską, bo kłusowników nie cierpię, a robiąc to samo byłbym zwykłym hipokrytą. Wracając do tematu, to właśnie tam natrafiam na bardzo dużą ilość zaczepów, czy to na spinning czy zasiadając w nocy przy gruntówce. Pozwolę sobie wspomnieć dwa przypadki z właśnie Wieprza, jeden mój, drugi znajomego. Otóż obrzucając wodę moją lekką okoniową wędką (3-12 gramów CW), pewnego wieczora trafiłem na zaskakujący zaczep. Nie czułem zupełnie niczego, puknięcia czy szarpnięcia, a na takim kijku wręcz powinienem był. Po opadzie, chcąc kolejny raz podbić przynętę poczułem „zaczepowy” opór. Zaciąłem oczywiście i nic. Guma martwa jakby zaczep. Ok myślę, odstrzęlę może i pójdzie. Podjąłem dwie próby. Trwało to może z 10 sekund. Nagle jak to coś wyrwało w górę rzeki to myślałem, że już po kiju. Dokładnie wiedziałem już co to za ryba i czego mogę się spodziewać. Kołowrotek skręcony prawie na maksa, bo przy zacięciach warto by taki był. Nie zdążyłem nawet poluzować hamulca. Ryba odjeżdżała w niesamowitym tempie. Wędka wygięta bardzo mocno. Nie wiedziałem co zrobic, a nie chciałem uszkodzić ani wędki ani „korbki”. Pomyślałem sobie, że powalczę ale zapomniałem, że kilka metrów dalej, przy brzegu rośnie drzewo. Na szczęście hak zbrojący gumę nie wytrzymał. Została sama główka. W tamtym dniu miałem nawiniętą plecionkę 0,14. Okazała się bardzo mocna. Drugi przypadek to kolega łowiący na trupka bodajże, nie pamietam dokładnie. Po zacięciu suma walka wyglądała podobnie tyle, że właśnie zbyt delikatne wędzisko nie wytrzymało. Być może jest w tym trochę autosugestii ale staram opierać się na swoim doświadczeniu dlatego myśle, że jest to ciekawy wybór za taką cenę.
  5. Badvantage

    jaka wedka

    Ośmielę się twierdzić, że wcale nie. Kolega napisał, że na szczupaki i tylko tyle, myśle sobie więc, że jest bardzo początkujący. A taka wędka naprawdę spisze się dobrze dla początkującego. Może wybrać np do 40 gramów CW ale i tak sądzę, że raczej zacznie od blach czy innych cięższych przynęt. Raczej nie będzie się bawił jako „przedszkolak” w finezyjne prowadzenie przynęt (chodź i mi do tego dalego). Tym bardziej jeśli bedzie trafiał na rożnego rodzaju zaczepy. Mocny kij uchroni go przed jego „kontuzją”. W miarę zdobywania doświadczenia zapewne zafunduje sobie inny, a ten bardzo dobrze posłuży do trollingu np lub nawet na suma. Wada to może tylko długość. Przy zamieszczaniu postu jakoś to przeoczyłem, przepraszam. Idealny myślę to właśnie 2,40m. Mogę się mylić oczywiście ale co by nie mówić, mam jeden z tej serii i gorąco polecam;)
  6. Badvantage

    jaka wedka

    Do 200 zł to mogę polecić Ron Thompson Tyran. Napewno coś znajdziesz. Np. ten oto kijek. Posiadam jeden o długości 2,40 m i CW 40-100 gramów. Śmiem twierdzić, że niezniszczalny;) Dobry wybor za tą cenę wg mnie. Mój jest bardzo mocny, mam wrażenie, że śmiało mógłbym na nim dźwigać do góry wiadro pełne wody. I całkiem niezłe przelotki ma. Nawet z grubą plecionką przynęta leci swobodnie. Mam oczywiście jeden ze starszych modeli, więc jeśli nic nie zmieniono w jakości to brać w ciemno.
  7. Badvantage

    Co z tym sandaczem?

    No to powiem Panowie, że w latach osiemdziesiątych to mnie jeszcze na świecie nie było;), a dopiero pod koniec dziewięćdziesiątych coś tam miałem odczynienia z wędkowaniem. I faktycznie nie pamietam ażeby ktoś posiadał plecionkę w asortymencie. Dopiero gdzieś około lat 2000-2005 mój tato miał plecionkę na szpuli kołowrotka. Ale wtedy ja nie interesowałem się wędkarstwem. Co prawda miałem jakieś tam szczenięce podrygi ale dopiero na dobre „utonąłem” w tym po przyjeździe do Szwecji. Jakoś mnie tutejsi znajomi namówili i (co dziwne) moja żona. Od tamtej pory zdążyłem już nauczyć się szukać szczupaków czy okoni, a nawet pstrąga, co prawda w komercyjnym zbiorniku ale zawsze coś. A od wakacji właściwie usiłuje znaleźć sposób na sandacza, kiedy to z kolegą wybieraliśmy się na wieczorki nad kanał. I uwierzcie mi na słowo, że o godzinie mniej więcej 21:30 w sierpniu w „moim kanale” woda się gotuje, a ukleje aż do góry skaczą. Woda jest piękna, presja wędkarska nie zbyt duża, eldorado;)
  8. Badvantage

    Co z tym sandaczem?

    Używam teraz żyłki, bo plecionka plus rozmiar przelotek na mojej wędce przy tej temperaturze (0 i mniej) nie pozwala mi ani rzucać ani zwijać linki. Żyłkę miałem wcześniej jakąś tanią ale kiedy zobaczyłem, że się rozciąga dość mocno natychmiast zmieniłem na Berkeley - kolosalna różnica, bardzo podobna do plecionki. Nie pamietam teraz jaki to model ale czuję znaczną poprawę. No i zdecydowanie lepiej wychodzą mi zacięcia. Rybę czuję około kilku sekund zanim spadnie, wcześniej spad następował niemalże natychmiast.
  9. Badvantage

    Co z tym sandaczem?

    Wszystko się zgadza oprócz tego, że będę zbroił gumy, a nie woblery. Mam kilka woblerów Rapala i tam kotwice są dobre raczej - tak sądzę. Jak pisałem wcześniej, nie miałem haków akurat dlatego użyłem kotwic.
  10. Badvantage

    Co z tym sandaczem?

    No tak też właśnie myślę. Te piątki zdecydowanie za duże. Chociaż pewnie zakupię kilka sztuk mniejszych to i tak postawię raczej na pojedyńcze haki. Myślę, że będą lepsze, bo po pierwsze lżejsze, a po drugie powinny mniej zaburzać pracę przynęty. A w ogóle to wejdę do sklepu i powiem: dajcie mi najostrzejsze haki jakie macie;)
  11. Badvantage

    Co z tym sandaczem?

    Co fakt to fakt - te z Jula dużo tańsze;) Na święta przyjeżdżam do kraju to zamierzam zrobić większe zakupy. A osełka bardzo ciekawa. Pewnie też zakupię.
  12. Badvantage

    Co z tym sandaczem?

    Używam kija z akcją ultra fast. Kołowrotek zakręcam na maxa zawsze, luzuję podczas holu. Co do zacięcia powtórnego to zrobiłem tak raz i nie pomogło. Ryba zaraz spadła. Myślę że te kotwice to naprawdę syf po tym co zobaczyłem. Próbowałem ostrzyć pilnikiem ale bez większych efektów niestety. Może pózniej poszukam tej kotwicy i zrobię zdjęcie, sami zobaczycie. Wiec od razu przestrzegam. Nie ma co. Może na szczupaka się nadają ale i na większego to chyba nie zabradzo bo się rozegnie.
  13. Badvantage

    Kij do spinningu

    Rozumiem. Savage - seria custom ma kije o podobnych długościach. Ale jeśli ma być Konger to Ok;)
  14. Badvantage

    Kij do spinningu

    Cześć. Ja poleciłbym Ci kijek ze stajni Savage Gear. Jedyną barierą jest cena. Finezze Soft Lure Wersja 250 cm 3-15 gramów. Sam mam dwa podobne, tyle że ze starszej serii. Na wędzisku 3-12 gramów wyholowałem metrowego szczupaka bez żadnych problemów. Bywały też spore pstrągi. Zabawa wyśmienita. Wędziska pracują doskonale w mojej opinii. Wadą może być dość mała pierwsza przelotka. Chociaż mi wcale nie przeszkadza (używam kołowrotka z mała szpulą). I jeśli lubisz dłuższy dolnik to one takowych nie mają. Choć wg mnie to zaleta, przy spinningu by mi przeszkadzał raczej. Rzucać nimi możesz i cięższe przynęty jak blacha właśnie. Ale tu trzeba uważać. Obszerniej ale wolniej żeby nie uszkodzić. I mogę Ci zagwarantować, że poczujesz na rękojeści niemalże każde nawet najdrobniejsze puknięcie. Tylko ta cena... Co do Kongera to się nie wypowiem, chociaż wyglada fajnie;)
  15. Badvantage

    Kołowrotek do 400 zł

    Witaj. Jeśli nie kupiłeś jeszcze żadnego to osobiście mogę polecić sprzęt Okuma. Sam mam dwa. Jeden już 6 lat, drugi około 4-5, nie pamietam;) I mogę powiedzieć, że są pancerne. Pierwszy przeżył podeptanie w nocy;) Drugi nie ima się ani deszczu, błota czy piasku;) Nadal pracuje cicho. Co do modelu to nie pamiętam ja stawiam na kołowrotki Okuma.
×