-
Postów
202 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez calvuss
-
Ja tam jeszcze wrócić z mieczem w ręku i w zbroi ,(żona kazała brać ) Andrzejku jeszcze czeka mnie chrzest nr 2 na zatoce!
-
No i nastał ten dzień kiedy stary szczur lądowy wyruszył pierwszy raz w życiu na morską wyprawę,co prawda wychodziłem z domu bez wędek co mojej pani pachniało jakimś podstępem ale jakoś puściła Ze Stykiem i Romkiem jesteśmy we władku ok 4.30 a tu już czeka na nas ktoś kto jest super wędkarzem morskim,znawcą jednostek,super kolegą i zaje....stym nauczycielem kolega OKNO,nie mogłem już doczekać się aby poznać tego gościa osobiście ,jasiu oczywiście jak przystało na gospodarza imprezy najlepsze miejsca zarezerwował kolegom,delikatny instruktaż co i jak,parę słów z kapitanem jednostki OSTRY i rura na wodę,pierwsze napłynięcia i dorszyki lądują na pokładzie między innymi i ja wytargałem pierwszego lamparta a Adam twardo ochrzcił mnie nim po nieogolonym pysku ale z tego zajścia fotki ma jasiu .styku i reszta targali to dorszyk,to dwa a raz to nawet 3 fląderki złapał na magiczną przynętę jaką jest.....(tajemnica),było nie było dzionek leciał a zaje....atmosfera trwała w najlepsze popatrzyłem ,pomacałem kije które Jasiu mi przygotował i teraz już wszystko wiem,trzeba uzbroić się po zęby i następny raz wyruszyć ku przygodzie ,koniecznie ze stykiem i Jasiem bo z tymi ludżmi nie da się nudzić,serdeczne dzięki dla ostrego za wyprawę,zupkę i promocyjną cenę PEŁEN PROFESJONALIZM,pozdrowienia dla wszystkich
-
Cześć styku,ja tak cos rok temu wysłałem ci linka z namiarami ,pamiętasz?Mam nadzieje że niedługo sami wstawimy tu relacje z wypadu
-
Ja przerabiałem rożne ,Jaxon,Salix alba....(też by fajny) ale dopiero jak zorganizowałem sobie właśnie DRAGON to poznałem różnice,jakość i estetyka + funkcjonalność na najwyższym poziomie(kupiłem używany na allegroszu),będziesz mega zadowolony
-
Godzina 15.30 i wreszcie jest !Doczekaliśmy się pierwszej wiosennej zasiadki na miętowego.Razem z kumplem meldujemy się na naszych miejscach ale niestety poziom wody jeszcze troche przy wysoki aby było widać wszystkie główki stawiamy po dwa zestawy,ja w warkoczu na rosówki a darek blizej brzegu na rosówe i wątróbke,pogoda piękna,wiosna w pełni,słonko zachodzi pomału i odrazu temperatura spada w okolice zera ,chłód smaga jak biczem ale nie nas ,starych twardzieli ,wiślanych łowców wygnanych z domowych pieleszy Cisza absolutna to lubimy,ogien,kiełbaska,piwko i wspomnienia z jesieni ,gdzie brał ,na co,o której? do godziny 21 absolutnie nic się nie dzieje i przerżucamy z darkiem po jednym zestawie na napływ,i tu wedeczki moczą się godzine i nic....aż nagle nasza ulubiona muzyka!Dzwonek wali aż miło,raz,drugi ,trzeci ,szarpie ostro!tnę ,darek w pogotowiu z podbierakiem i .....pusto,na haku tylko ogryzek rosówki,była godzina 22.Mija 15 minut i znów ten sam kij ,to samo miejsce na napływie ,branie ostre ,dałem mu czasu,zaciołem w tempo w momencie brania i ...też nic,to samo,rosówka jak po wojnie.Ale adrenalina jest już nikt nie jest senny tym razem odzywa się dzwonek u darka też na napływie ale branie jest zdecydowanie słabsze choć wyrażne,zostawia i za chwile znów u mnie ale też już nie takie jak dwa pierwsze ,sprawdzamy zestawy,nic...Siedzimy do godziny 24 i pomalutku sie zwijamy,mróz pięknie pobielił wszystko do okoła,ogólnie mieliśmy 5 brań w tym 2 atomowe ale rybki plywają do następnego razu,brania były tylko od 22 do 23 myślę że nie były to miętusy bo miętus raczej nie zostawia przynęty,mogły być to klenie chociaż kto wie ,tego się nie dowiemy ,było zaje.... a przyczyna naszych niepowodzeń napewno tkwi tutaj,świecił jak łysa pała kojaka
-
Myślałem że zbierasz,byśmy jakąś wymiankre strzelili ,mam jakieś powtarzające się numery a sam zbieram ,mam nie chwaląc się 100 % od roku 1970 do dziś
-
wind zbierasz WW?
-
Docio waleczne jak lwy bacik tylko świstał ,szkoda ze nie miałem kukurydzy napewno wyselekcjonowałbym pare większych
-
Dzieki Paweł,sam bylem w szoku że już bierze,pojechałem tylko kontrolnie a tu takie brania
-
A tu ciemna strona wedkarstwa,szarpakowcy maja sie dobrze
-
Zawitałem dzisiaj nad rzeką Elbląg w nowakowie,miał byc tylko zwiad a wyszło fajne wedkowanie od 8 do 17 woda prezentowala się tak: rozstawilem sie,podsypalem glina,zaneta 2/1 i zaczełem pierwszy w tym roku maraton splawikowy,cyk siedzi,cyk siedzi i tak !w to mi graj!piękne plocie meldują się na baciku.... rano brania najlepsze, wieczorem też niezle choc największą dostałem ok godziny 13 Ogolnie ok 4 kg ładych ploci ,pare wypasionych krąpi i okolo 50 ryb w postaci plotki pod 17 cm i okonka od 10 do 16 cm ktore odrazu odzyskały wolność,na gruncie miałem tez federek ale same malutkie okonki a nawet nie bylo czasu pilnować bo bacik tylko śmigał Pogoda BAJKA można bylo się opalać.
-
Jutro jade na pierwszy test,dam zna co i jak.
-
Standardowo tylko pozazdrościć,pełen luz i profesjonalizm kapitana bezcenne.A opisywany smaluszek i ogórki na pełnej wodzie napewno smakują wybornie,mam nadzieje Jasiu że kiedyś się wreszcie wezme i poprowadzisz slodkowodnego maniaka na głebiny bałtyku Sam opis eskapady jak zwykle na wysokim poziomie.pozdrowixy.
-
Ale jazda!!!!Wedkarstwo jest lepsze od orgazmu!
-
Jeden podejrzany punkt i nie wchodzę swój rozum mam,odpowiednie zabezpieczenie jest na pierwszym miejscu,miałby kombinezon wypornościowy to nie wpadł by w muł,kolce też zawsze muszą byc w pogotowiu,przewiązane na szyi a nie w kieszeni,do tego trzeżwość 100 % i można uniknąć przykrych niespodzianek,ale wiadomo stoisz na brzegu patrzysz,woda przy brzegu,w trzcinach,na tafli lod ciemny ,kruchy,wiem okonie tam są ale nie !!!będą tam też wiosną!Rozsądek ponad wszystko....choć mówią że bez ryzyka nie ma zabawy
-
Wczoraj jeszcze wlazlem na lód na jeziorko Dąbrwka malborska i polowilem troche ploteczki a i pare okonkow trafilem lod na jeziorze gruby choc ciężko mówic aby byl mocny bo brzegi już puszczają
-
Miętus jest to ryba o całkowicie odmiennych upodobaniach niż większość gatunków słodkowodnych. Ryba, która ożywia się w chłodnej wodzie, a najlepiej czuje się w lodowatej. W okresie upałów, gdy temperatura wody sięga 20 stopni C, miętus popada w odrętwienie - nie żeruje, nie pływa, leży nieruchomo, w ciemnych kryjówkach na dnie. Najaktywniejszy jest wtedy, gdy temperatura spada poniżej 7 stopni. Intensywnie żeruje, kiedy szykuje się do tarła, które odbywa na przełomie grudnia i stycznia. Pokarm pobiera wyłącznie nocą. W ciągu dnia ukrywa się w ciemnych miejscach. Miętus to ryba chłodu i nocy. Należy do rodziny dorszowatych. Ma szeroką, płaską głowę, silne szczeki wypełnione małymi, ostrymi zębami oraz jeden, krótki wąs. Ciało gładkie, śliskie, pokryte drobnymi łuskami. Barwa - od jasnobrązowej po oliwkowozieloną, tworzącą na bokach charakterystyczny, marmurkowy rysunek. Jest to ryba drapieżna, bardzo żarłoczna, a mimo to rosnąca powoli. Miętus w naszych warunkach dorasta do 50 cm długości i 2 kg wagi. Najczęściej łowi się jednak sztuki około 0,5 kg. Miętus jako drapieżnik szerzący spustoszenie wśród młodych ryb szlachetnych nie podlega ochronie. Miętusy łowi się wyłącznie nocą. Najlepiej późną jesienią, w końcu października i w listopadzie, kiedy zaczynają się przymrozki. Przynęta musi leżeć na dnie. Na ogół do połowu tej ryby używa się gruntówek z ciężkim ołowiem. Najskuteczniejszymi przynętami są: rosówki, pęczki czerwonych robaków lub martwe rybki (jazgarze, kiełbie i ukleje) z rozciętymi brzuchami. W cieplejsze dni miętus żeruje wyłącznie w głębokich dołach, jednakże z nastaniem pierwszych przymrozków wypływa także na płycizny. Stosunkowo najwięcej miętusów żyje w Bugu i Wiśle. Listopadowe, nocne połowy prawie zawsze przynoszą bogaty plon. W miejscu pojawienia się jednego brania, spodziewać się można następnych. Miętus bierze zdecydowanie i dość głęboko połyka przynętę. Przez chwilę pozostaje nieruchomy i dopiero potem powoli odpływa. Holowanie raczej nie sprawia kłopotu. Miętus jest rybą o wysokich walorach smakowych. Tarło od listopada do marca przy temperaturze wody 0,5-4°C. Ikra o średnicy 1 mm (1000000 sztuk na kilogram ciężaru ciała samicy) zawiera dużą kroplę tłuszczu, dzięki czemu swobodnie unosi się w wodzie (drobna, pelagiczna ikra charakterystyczna jest również dla morskich przedstawicieli dorszowatych). Ikra corocznie składana jest w tych samych miejscach, nad żwirowym lub piaszczystym podłożem. W zależności od temperatury wody okres jej inkubacji wynosi od 6 do 10 tygodni. Liczące zaledwie 3 mm długości larwy pędzą pelagiczny tryb życia w powierzchniowych warstwach wody. Na dnie osiadają dopiero po osiągnięciu długości 6-7 mm. Młode, 1-2-letnie ryby większą część czasu spędzają ukryte pod kamieniami. Samce dojrzewają pod koniec trzeciego, natomiast samice w końcu czwartego roku życia. Odżywianie: Młode osobniki zjadają robaki, larwy owadów, skorupiaki, drobne ślimaki i mięczaki. W starszym wieku odżywia się rybami (jazgarz, kiełb, płoć i inne) oraz rakami. Miętus zyskał miano groźnego rabusia ikry i wylęgu ryb; zwłaszcza w pstrągowych wodach może być sprawcą znacznych szkód. Znaczenie gospodarcze: Poławiany zarówno przemysłowo dla smacznego mięsa jak i przez wędkarzy. Próby hodowli i sztucznego rozmnażania nie przyniosły na razie zadowalających wyników. Ciekawostki: Poza wodą miętus jest bardzo żywotny i w wilgotnym (chłodnym) powietrzu potrafi przetrwać kilka godzin. Ochrona: Wymiar ochronny miętusa na rzece Odrze od ujścia rzeki Warty, do granic z wodami morskimi wynosi 30 cm, w pozostałych wodach 25 cm. Okres ochronny miętusa obowiązuje od 01 grudnia do końca lutego. ...Brania zwykle zaczynają się ok.godz.19. Miętus sygnalizuje konsumpcję kilkoma delikatnymi szarpnięciami lub bez dzwięcznym przygięciem szczytówki,jednak zdarza się uderzenie w iście sandaczowym stylu. Takie agresywne brania są wówczas, gdy miętus jest na braniach i jest ich w łowisku większa ilość.Wtedy nie zakładam dzwonka, lecz trzymam wędzisko w ręku i łowię na czuja:) Wiele razy miałem przypadek, że ryba zupełnie nie zasygnalizowała brania.Przy wyciąganiu zestawu okazało się, że miętus już sobie zjadł fileta i się zdrzemnął))Warto co jakiś czas podciągnąć ciężarek o kilkadziesiąt cm. Na obiad proponujemy połączenie pysznej rybki ze świeżutkimi kurkami prostu z lasu! trudność: łatwe czas: 1-30 min Miętus jesienny - SKŁADNIKI: 2 większe lub 4 mniejsze dzwonki z miętusa 25 dag kurek sok z 1 cytryny 1/3 szklanki pokrojonego koperku 1/4 kostki masła ( 5 dag ) 2 łyżki oleju z pestek winogron sól pieprz mielony mąka do oprószenia 1/2 szklanki słodkiej śmietanki 18 % Miętus jesienny - PRZYGOTOWANIE: Miętus to pyszna ryba -kurki to pyszny grzyb .A miętus z kurkami ? Sami spróbujcie ! Oczyszczonego i podzielonego na dzwonka miętusa posolić , polać sokiem z cytryny i zostawić w lodówce na 2 godziny ( w tym czasie przewracać by sok z cytryny dobrze macerował rybę ) . Wyjąć . Osuszyć . Oprószyć mąką .Na patelni rozgrzać połowę masła z 1 łyżką oleju .Smażyć rybę na rumiano z obu stron . Kurki oczyścić ( większe przekroić ), na drugiej patelni rozgrzać pozostałe masło z 1 łyżka oleju. Usmażyć kurki ( ok 5 minut ) .Przełożyć do miętusa. Posypać koprem , popieprzyć i dodać śmietankę. Dusić pod przykryciem 5 minut. Podawać z ziemniakami z wody.
-
lód może jeszcze wrócić ale jak nie to z 1 marcem atakuje na wisłe na miętusy,może z krisem i andym wpadniecie do mnie na wisełke w okolice piekła?
-
nowakowo,tyna,balewka,tuga...moje ulubione łowiska to nogat i wisła a metody to chyba wszyskie oprócz muchy no i spinning jakby mniiej,kanały i bacik, nogat, wisła to spławik i grunt,ulubione ryby,miętus,lin ,płoć,leszcz-napewno znajdziemy wspólny temat
-
pawełku chcialoby się wrócic ale czy lód pozwoli?ta pogoda się przewróciła
-
Czy ktoś może wie jak warunki na nowakowie,bo zimy nie widać a splawiczek aż korci z szafy wytargać ?
-
-
Łodzie - budowa i serwis
calvuss odpowiedział grzybek wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
-
