kijkos Napisano 10 Lipca 2023 Autor Zgłoszenie Napisano 10 Lipca 2023 (edytowane) 8 godzin temu, kat_636 napisał: wartburg - jak ty miales jego wiek to nie bylo takich anomalii pogodowych, jak ty miales wakacje to pewnie u cioci na wsi a nie stopem wsrod roznych debili idiotow ktorzy beda go podwozic i nie wiadomo czy jeszcze nie okradna jak ty miales jego wiek to mniej debili bylo na swiecie... a sprzet do samoobrony wazy, czy to noz, czy cokolwiek innego... teraz przygody moga zakanczac sie w wale a nie ze sloncem - nie to ze chce gasic pragnienia cudze ale obserwuje swiat na co dzien i niestety ale zagrozen wiecej niz pieknych slonc badzmy realistami a nie marzycielami non stop Spokojnie Planuje przemieszczać się głównie transportem publicznym a resztę trasy na miejsca docelowe z buta "na stopa" to raczej ostateczność.Trase mam już rozplanowaną,jeśli chodzi o transport w dane miejsca,nocleg itp. Spać będę praktycznie tylko na kempingach i prywatnych polach biwakowych Jeśli chodzi o spanie "na dziko" to też mam taki zamiar ale tylko w bezpiecznych miejscach do tego wyznaczonych,żeby czuć się chociaż w miarę bezpiecznie. Także w skrócie moja wyprawa to taka bezpieczna opcja,bez szaleństw. Polecam sprawdzić(jak ktoś nie zna): 1.Grupa biwakowa(aplikacja i strona www)Jest tam pełno opisanych,ocenionych,skomentowanych wraz ze zdjeciami miejscowek na nocleg,atrakcji w danej okolicy,kempingów płatnych i czego tylko dusza zapragnie.(nie chce reklamować,nie o to chodzi ale polecam z całego serca! mnie to po prostu rozwaliło na łopatki, szczególnie aplikacja) 2.Program Zanocuj w lesie - Lasy Państwowe,ewentualnie program "Czas w Las".Wystarczy wpisać jedno lub drugie hasło w google i obczaic co i jak. 6 godzin temu, Ubertroll napisał: @kijkos jakiz ten swiat jest okrutny i zly lepiej jedz do cioci na wies! Niektórzy przeżyli spełniając swoje marzenia! Nawet "w pizdu, na krzywy ryj!" Powodzenia w wyprawie! Trzymam kciuki, życzę mega doznań i koniecznie zdaj relację Pana Michała Patera oczywiście znam i oglądam od kilku ładnych lat ale tak jak wspomniałem wcześniej,aż takiej konkretnej akcji nie planuje Ja to na spokojnie po kempingach się poszlajać,bezpiecznie po szlakach,przejść :D Relacje będzie,spokojnie. 2 godziny temu, SzybkiOkoń napisał: A może po prostu kup sobie coś badziewnego jakiś zestaw za dosłownie kilkadziesiąt złotych, taki który posłuży Ci jako tako przez te dwa miesiące i bez problemu zmieści się do plecaka. Wrócisz do domu to oddasz ten sprzęt jakiemuś dziecku czy gdziekolwiek a sobie sprezentujesz już właściwy zestaw. Właśnie po przemyśleniach i radach ludzi planuje zrobic w ten sposób: -Biorę wędzisko Jaxona Tenesa Tele Travel albo Jaxon Zaffira Tele Travel za 50/60zl,które po powrocie oddaje kuzynowi. -kołowrotek Black Rock fd530i za 100zl ewentualnie Ryobi Ecusima 3000 za 180zl,kołowrotek po powrocie raczej zostaje ze mną. Reszta zestawu to -Dwa spławiki drennan wisi vag1 - 1.5g i 3g -Żyłka Trabucco XPS Match Sinking 150m / 0,181mm (chociaż zastanawiam sie jeszcze nad tym bo czytałem i dobre i złe opinie ludzi na jej temat..) -Stopery Drennan Float Stops - Small -Nasadki do montażu spławików Drennan Swivel Float Attachment -kretliki Drennan/Mikado -Ołów Preston Stotz Top-Up - No. 8 i No. 4 -Gruntomierz Profi 10g -przypony wezmę raczej te bo już sam się pogubiłem od nadmiaru opcji 1.Owner Carp HO-RL044 70cm - roz. 10 2.Gamakatsu Roach 1050N 45cm - roz. 12 // 0.14mm -stojak na wędkę planuje coś takiego,jak będzie lipa to będę kombinowac: https://allegro.pl/oferta/32cm-wedka-na-ziemie-uchwyt-na-wedke-plazowa-13708145405 -podbierak będzie wypożyczany od właścicieli kempingów.Chyba,że znajdę coś w wersji mini to wezmę ze sobą. Jeśli chodzi o przynęty/zanęty to będę się w nie zaopatrywać w sklepach wędkarskich i w sklepach po drodze. (kukurydza,czerwone/biale robaki,ziemniak gotowany,makaron,chleb) Wędzisko jak pisałem wcześniej,oddaje kuzynowi gdy wrócę a jeśli chodzi o kołowrotek i resztę zestawu,myślę że na start powinno wystarczyć. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi to proszę śmiało pisać Edytowane 10 Lipca 2023 przez kijkos
Docio Napisano 10 Lipca 2023 Zgłoszenie Napisano 10 Lipca 2023 (edytowane) 4 godziny temu, kijkos napisał: Jeśli ktoś ma jakieś uwagi to proszę śmiało pisać Nic nie piszę, bo mógłbym Cię zniechęcić. Ja zaczynałem w młodszym wieku (15 lat) wędrówki po Polsce z wędką i plecakiem. Bambus 4,5 metra w 4-rech składach miałem owinięty w coś workopodobnego wykonanego z materiału obiciowego na meble. A co najważniejsze wtedy nie było nic ze sprzętu turystycznego i gospodarczego obecnego dzisiaj. Najprostszy termos nie nadawał się bo miał lustrzany wkład. Materace gumowane, ciężkie nadawały się do przewożenia samochodem a nie w plecaku. Karimata to było prawdziwe objawienie tak jak mineralna w plastykowej butelce. Działałem zgodnie z zasadą JNUB, którą poznałem wiele lat później od australijskiego trapera, podróżnika, wojskowego prowadzącego szkolenia przetrwania, nazwiska nie pomnę. Zasada JNUB - Jak Najbardziej Uprość Baranie. Dobrze dociera do świadomości. A na YT jestem stałym gościem kanału - Ekwipunek dźwigany codziennie. Gdy oglądam i widzę jak od strony praktycznej opisują naprawdę przydatny sprzęt i ich miny na dźwięk ceny, to wpadam niemal w euforię, że już nie muszę się tym przejmować, pakuję do swojego czerwonego muła wszystko jak leci na 2-3 tygodnie i mogę zniknąć cywilizacji z oczu a ona z moich. A jak już będziesz nad wodą, i będziesz widział jak ktoś wędkuje, to nie bój się go spytać o pomoc w pierwszych krokach. Przy pierwszym takim kontakcie zrozumiesz, że gruntomierz jest Ci zbędny, gotowe przypony niepotrzebne, znajomość podstawowych węzłów bezwzględnie obowiązkowa i jeszcze kilkanaście rzeczy. Nie będę pisał jakich gdyż każdy ma prawo do swoich błędów, które bezlitośnie lecz niesamowicie skutecznie uczą. Brzmi to jak komunał, więc trochę bardziej rzeczowo. Spławiki dwa 1,5 i 3,0 g. Dobrze. Do zestawu potrzebujesz kilku (6-8), oliwek przelotowych 1 g oraz kilku śrucin 0,5 g. Spławik 1,5 g wyważysz jedną oliwką i jedną śruciną, spławik 3 g wyważysz dwoma oliwkami i dwoma śrucinami. Żyłkę główną, z tego co zrozumiałem, będziesz łączył z przyponem poprzez krętlik. Bardzo poprawnie. Jednak krętlik będziesz wiązał do żyłek węzłem, które musisz się nauczyć, a który doskonale sprawdzi się do wiązania haczyków z oczkiem. Osobiście używam tego a przy odrobinie wprawy będziesz go wiązał po ciemku. No to skoro będziesz wiązał haki to po co Ci przypony? W dodatku gdy ktoś Ci poradzi aby skrócić przypon do 20 cm to nie będzie większego problemu ale po południu znów Ci powie, że pod wieczór lepiej jak przypon będzie miał ze 40 cm i co wtedy? Nowy przypon czy nowy odcinek żyłki, co tańsze i wygodniejsze? Przypony gotowe w końcu się skończą a przyponówki masz 25 m na bardzo małej szpulce. Haczyk. Pierwszy haczyk i od razu dwa rodzaje do różnych przynęt. A co jeśli na robala nie będzie brało a u sąsiada na kukurydzę biorą jak szalone? Zmiana przyponu, haczyka? Nie, nie komplikujmy sobie życia. Prosty haczyk z oczkiem, który da radę i robalkom i kuku i ciastu, paście, fasoli, itp. Haczyk, który pozwoli Ci na takie harce tylko rozmiar nie ten. Szukaj po kształcie nie po firmie rozmiar 10-12, będzie dobrze. Po przemyśleniu jednak i 16 będzie dobra. Z wędzisk wziąłbym Zaffira, ma ugruntowaną dobrą opinię choć dużo jej brakuje do Genesis, ale jest dobrze. Gruntomierz jest Ci niepotrzebny dla wody stojącej. Wędkarz po sąsiedzku pokaże i wytłumaczy jak szybko wygruntować łowisko gotowym zestawem. Nie wiem co cię podkusiło z tym stojakiem na wędkę. To stojak na gruntówkę i wędzisko stoi niemal pionowo. W dodatku jest bardzo ale to bardzo kiepskie a ma zastosowanie do połowów w rzece. Tobie potrzeba jednej lub dwóch takich podpórek, czyli w tym rodzaju a nie tych konkretnych. Kołowrotki w porządku tylko znów nie potrafię pojąć po co takie wielkie!? Będziesz łowił na żyłkę główną max 0,20 i przypon 0,14 mm, na odległość 3-5 długości wędziska. Już kołowrotek wielkości 200 wydaje się duży. Wiele lat do lekkiego spławika używałem DAM microlite wielkości 1000, wyholował setki kilogramów ryb i po ponad 30-tu latach nadal ma się dobrze. Mój ostatni zakup do bolonki to kołowrotek wielkości 2000. Jak dla mnie lub według mojej subiektywnej opinii w zupełności wystarczy Ci taki kołowrotek, który od razu posiada kilka cech dodatnich. Na szpulę kołowrotka wystarczy Ci jedna szpula żyłki ze sklepu. Druga szpula w zestawie może być wykorzystana na żyłkę grubszą lub cieńszą. Ile jej będziesz potrzebował możesz sprawdzić tutaj. Kolejnym atutem jest cena, która pozwoli Ci na dumne przekazanie całego zestawu kuzynowi, czym sprawisz mu o wiele większą radochę. Namieszałem Ci w głowie ale już tak mam. Najważniejsze jednak, że absolutnie z moimi sugestiami nie musisz się zgadzać, gdyż oświadczam, że te sugestie wynikają wyłącznie z mojej wiedzy i doświadczeń i są w 100% subiektywne. W końcu nie ma ludzi nieomylnych. Edytowane 10 Lipca 2023 przez Docio 4
Gość kat_636 Napisano 14 Lipca 2023 Zgłoszenie Napisano 14 Lipca 2023 tomku z klodzka - jesli interesujesz sie biwakiem i lasem, to zachecam do ostrzenia nozem samemu z drewna i masz uchwyt za darmo do wedki, wystraczy zamocowac w terenie i to wszystko. docio ma racje - ze kiedys tego nie bylo i trzeba bylo ruszyc glowa samemu... sa tego plusy i minusy oczywiscie - a ) mozna sie uszkodzic niechcaco , zwlaszcza w pierwszych razach - b ) taka nauka jest na cale zycie, umiejetnosci te moga nie raz sie przydac zycze zatem ci spokojnego wypadu od siebie dodam tylko ze jesli cos zlapiesz lepszego do jedzenia i bedziesz chcial to po prostu zjesc to mata jest obowiazkowa...szanujmy juz zwierze ktore wyciagamy z wody na powietrze :/ ehhh
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się