Jump to content

Wędka Penn Tidal Surf - wybór


Koczownik
 Share

Recommended Posts

Witam!

      Od jakiegoś czasu chcę złożyć zestaw do łowienia z naszej bałtyckiej plaży. Doświadczenie mam marne, zaledwie kilkanaście rzutów nie swoim sprzętem. Zainteresowałem się serią wędek Penn Tidal Surfcasting, która wygląda tak:


1. C.W. 50-200g akcja: fast   moc: medium-light

2. C.W. 100-225g akcja: fast   moc: medium

3. C.W. 100-250g akcja: fast   moc: heavy

4. C.W. 100-300g akcja: fast   moc: extra heavy

(wszystkie 4.2 metra)


      Byłem już zdecydowany na model nr.3, ale zacząłem się zastanawiać też nad pozycją 2. Teraz im więcej o tym myślę tym czuję się głupszy.
Wędka ma być tylko na polską plażę. Używana w zasadzie jak się będzie dało cały rok, za wyjątkiem lata; głównie nocki/wieczory, tak więc średnie pogody i większe/spore fale wchodzą w grę. Trochę truizm - zależy mi oczywiście na dalekich rzutach i mocnej wędce, ale też żeby dobrze sygnalizowała flądry.

 
      Może któryś z kolegów uchyli rąbka doświadczenia i coś doradzi lub może posiada lub miał okazję pomachać tymi wędkami?

Link to comment
Share on other sites

Jestem szczęśliwym (po drobnych problemach które opiszę gdzie indziej ) posiadaczem yuki a4 + sensitive doradziłbym dobie wybrać coś od yuki. 

Po pierwszcze wędki od penna ważą powyżej 600 gram a yuki są lżejsze poniżej 600. Sam uważałem że to niewielka różnica.... ale się myliłem przy pół pełnym otg i ćwiczeniu go już po godzine: palce ,mięsinie piersiowe , plecy mięśnie barków miały dość.

Po drugie przelotki te wyże modele mają ich mniej oraz są małe penn ma je duże gęsto obsadzone pomyśl które są lepsze. Może się wydawać że penn. Otóż mniej przelotek to mniej tarcia jest to zauważalna różnica  (sam ją odczułem przy feederze ciężarek wpadł do wody i żyłka przestawała spadać, a przy a4 ciężarek wpadł a żyłka jeszcze świszczała) . Oprócz tego zuważyłem że przy rzutowych zarzuceniach przy dużych przelotkach żyłkce częściej zdążą się owinąć wokół blanku a przy małych jeszcze takiej sytuacji nie miałem . 

I to moje uwagi zwróć uwagę przy kompletowaniu zestawu na kołowrotek,żyłkę, ciężarki.

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, mikolaj łódzki said:

Po pierwszcze wędki od penna ważą powyżej 600 gram a yuki są lżejsze poniżej 600. Sam uważałem że to niewielka różnica.... ale się myliłem przy pół pełnym otg i ćwiczeniu go już po godzinie: palce ,mięśnie piersiowe , plecy mięśnie barków miały dość.

Łowiłeś tym na spinning? Surfcasting jako metodę obserwuje bo mam zamiar spróbować. Z moich obserwacji wynika, że ciężar wędki ma mniejsze znaczenie nie trzymasz jej w rękach. Morska wersja gruntówki.

Jeżeli bolały Cię mięśnie to nie jest wina wędki ;) Można coś z tym zrobić bez wychodzenia z domu.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie mięśnie mnie bolały po machaniu przez ponad godzinkę. Nie było to stricte łowienie ale ćwiczenie dalekich rzutów więc podobne do spiningu. Przed machaniem nie bolały a po już tak jak ćwiczyłem z feederem to nie miałem problemu ale to przez krótszy dolnik i znacznie mniejszą masę i długość (3,6). 

Jeszcze do autora wątku. Z żyłki polecam sufix tritanium. Na początek 0.28 potem cieniej gdyż grubsza żyła zmniejsza odległość ale jest wytrzymalsza, mniej się plącze(I łatwiej ją rozpłatać) oraz łatwiej ściągać z niej zielsko.

I jeszcze przypon strzałowy. Koniecznie koniczny. Droższy to fakt ale masz malutki supełek który nie skraca rzutów i łapie mniej zielska.

 

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, mikolaj łódzki said:

Właśnie mięśnie mnie bolały po machaniu przez ponad godzinkę. Nie było to stricte łowienie ale ćwiczenie dalekich rzutów więc podobne do spiningu.

Czyli argument, że wędzisko jest zbyt ciężkie upadł ;) Stworzone do rzucania co jakiś czas i nie musi lub wręcz nie może być subtelne.

Pochwal się wrażeniami z użytkowania. To jest w tym momencie sprawa najważniejsza. Rozumiem, że brakuje Ci porównania do innego kija tego typu? Jak wypada Twoim zdaniem?

 

Link to comment
Share on other sites

Wszystkimi wrażeniami pochwalę się w wątku do tego przeznaczonego po powrocie do domu.

Kij sprawa wrażenie sztywnego. Najlepiej latają mi ciężarki 150 g jednak jedyny jaki miałem to urwałem (sam ciezarek agrafka  została na miejscu ). Na plus w miejscach łączenia są metalowe obejmy. Ogólnie sprawia wrażenie mocnego i solidnie wykonanego. 

Przy samym rzucie widać że to kij morski. Lubi mocne naładowanie. Jest stworzony do pół pełnego otg(pełnego nigdy nie próbowałem). Ważna jest szczytówka w ramach przeprosin dostałem od dystrybutora model wyższy z miękką szczytóweczką. 

Na plus bardzo cienki blank dla posiadacza małych dłoni jest to ważne.(przy bezwietrznej pogodzie aż sluchac jak świszczy ):) Jednak sam blank bardzo mięsist ścianki grube na 2-3mm (nie mam suwmiarki wiec jest to typowe mierzenie na oko)

Dobrze się nim napina żyłkę w porównaniu do feedera 3,6 50-150 i zafirry surf 3,9 60-180 (próbowałem nim łowić jednak bez efektów ) .

Tamta zaffira do otg się nie nadaje bo jest za miękka i przy próbie katapultowania ciężarka 150 gięła się przy dolniku a przy 120 było akceptowalnie jednak cięgle za miękko to samo przy 100.

Najważniejsza sprawa ile jestem w stanie rzucić. Na pewno raz przekroczyłem setkę przy ćwiczeniu jednak zwykle 50-80 metrów. Wszystko zależy ile błędów popełnię przy rzucie. Dlatego do autora wątku niech się nie przerazi kiedy kupi nowego kija i rzucie nim na 40 metrów. Musisz ćwiczyć i ćwiczyć i ćwiczyć. :) Sam też.na początku (z feederem a kiedy przyszła yuki to z nią ) nie osiągałem dużych odległości ale to wyćwiczyłem. 

Jeżeli chodzi o moje najczestrze błedy to :za mała plyność rzutu ,pochylenie się w ostatniej fazie rzutu, uginanie rąk , dostawaianie dolnika do pachy,brzucha a nie piersi, źle ułożony ciężarek ,niewłaściwe prowadzenie kija podczas rzutu. Powoli te błędy eliminuje już dobrze układam ciężarek, ręce nabrały pamięci i wiedza jak się ułożyć i się nie uginają. Nabieram pojęcia jak powiną wyglądać droga kija.  Wszystko trzeba wyćwiczyć.:) W końcu dorzuce do tych 150 metrów. Niektórzy mają łatwiej bo są wzrostu 190 cm. Ja mam 175+(sam nie wiem ile różnie mnie mierzą :P) więc muszę ćwiczyć I uparcie próbować. 

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za odzew i dyskusję.

19 godzin temu, mikolaj łódzki napisał:

Jestem szczęśliwym (po drobnych problemach które opiszę gdzie indziej ) posiadaczem yuki a4 + sensitive doradziłbym dobie wybrać coś od yuki. 

Mikolaj łódzki przeglądałem produkty Yuki, ale nie jestem w ogóle zaznajomiony z marką. Nigdy nie miałem nic od nich w rękach. Niby świetna jakość, a informacji lub filmów zero - dziwne. Strona polskiego dystrybutora działa jak paździerz. Ta co podałeś Yuki a4 + sensitive to już następna półeczka cenowa. Jeszcze prześpię się z tym.

 

17 godzin temu, zwykły michał napisał:

Z moich obserwacji wynika, że ciężar wędki ma mniejsze znaczenie nie trzymasz jej w rękach. Morska wersja gruntówki.

Spotykałem się najczęściej właśnie z taką opinią jak twoja Michał, choć widziałem także gdzieś twierdzenie, że lżejszą wędka teoretycznie o tej samej mocy rzucisz dalej. Tak więc pewnie oboje macie racje na swój sposób :) Piszę tylko o znalezionych informacjach, nie wynikającym z mojego doświadczenia. Raczej nie będę wagi wędziska rozpatrywał jako główny parametr. Mam dosyć ciężkie kołowrotki (750g), więc nie wiem czy walka o każdy gram na wędce ma sens. Może ktoś podpowie.

 

17 godzin temu, mikolaj łódzki napisał:

Na początek 0.28 potem cieniej gdyż grubsza żyła zmniejsza odległość ale jest wytrzymalsza, mniej się plącze(I łatwiej ją rozpłatać) oraz łatwiej ściągać z niej zielsko.

I jeszcze przypon strzałowy. Koniecznie koniczny. Droższy to fakt ale masz malutki supełek który nie skraca rzutów i łapie mniej zielska.

Przerobiłem informacje, które były do znalezienia. Właśnie tak planuję; żyłka 0.25-0.30maks i przypony koniczne.

 

3 godziny temu, mikolaj łódzki napisał:

Wszystkimi wrażeniami pochwalę się w wątku do tego przeznaczonego po powrocie do domu.

Świetnie, czekam na wątek od Ciebie. I proszę opisz w nim jak się sprawowały poszczególne elementy zestawu.

 

Co do wędek to nadal jestem dalej niż bliżej, a już była decyzja podjęta prawie.  Z tymi Penn Tidal Surf to chyba jak sam nie przetestuję to nikt mi nie powie: "Weź taką to a taką". Na razie się wstrzymam i jeszcze pomyślę. Może ktoś jeszcze coś doradzi, do czego zachęcam.

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

29 minut temu, Koczownik napisał:

produkty Yuki, ale nie jestem w ogóle zaznajomiony z marką. Nigdy nie miałem nic od nich w rękach. Niby świetna jakość, a informacji lub filmów zero

Ja też nie byłem. Sam myślałem nad Pennem 100-300 4,2 ale uznałem że yuki będzie bardziej dostosowana do tego co chce robić. Jest taki kanał morska tv tam mieli filmy z wędkami od yuki i mikado może dobierzesz sobie coś pod siebie. 

35 minut temu, Koczownik napisał:

Na razie się wstrzymam i jeszcze pomyślę

To bardzo rosadna decyzja weź jeszcze węgiel na wstrzymanie bo kije nie odfruną :P

Dobrze że sam szukasz informacji to podstawa opanowania formy rekreacyji jaką jest wędkarstwo. 

Link to comment
Share on other sites

5 hours ago, Koczownik said:

Spotykałem się najczęściej właśnie z taką opinią jak twoja Michał, choć widziałem także gdzieś twierdzenie, że lżejszą wędka teoretycznie o tej samej mocy rzucisz dalej. Tak więc pewnie oboje macie racje na swój sposób :) 

Zarzucasz i leży na podpórkach więc waga nie ma znaczenia. 

Kwestia rzucania dalej lżejszym kijem nie wynika z wagi. Wątpię żeby to miało zauważalny wpływ ale jeśli już to chodzi o materiały z których jest zrobiony blank. Więcej węgla to lżejszy i bardziej sprężysty blank który lepiej oddaje energię. 

Może to mieć wpływ na odległość rzutu ale najpierw potrzeba techniki i doświadczenia żeby daleko rzucać. Do tego odpowiedni kołowrotek i żyłka.

Link to comment
Share on other sites

W dniu 18.07.2023 o 15:36, Koczownik napisał:

Zainteresowałem się serią wędek Penn Tidal Surfcasting, która wygląda tak:


1. C.W. 50-200g akcja: fast   moc: medium-light

2. C.W. 100-225g akcja: fast   moc: medium

3. C.W. 100-250g akcja: fast   moc: heavy

4. C.W. 100-300g akcja: fast   moc: extra heavy

(wszystkie 4.2 metra)

Po przekopaniu internetu, przeczytaniu cysterny różnych tekstów także obcojęzycznych pozostaję przy decyzji o zakupie dwóch wędek z wyżej wymienionej serii. Teraz tylko nie wiem czy brać 2x C.W. 100-250g (chciałem dwie takie same), czy może jednak 1x C.W. 100-250g i 1x C.W. 100-300g. :(

 

W dniu 19.07.2023 o 20:44, zwykły michał napisał:

Może to mieć wpływ na odległość rzutu ale najpierw potrzeba techniki i doświadczenia żeby daleko rzucać. Do tego odpowiedni kołowrotek i żyłka.

Co do kołowrotków to czekają na kije 2x Penn Surfblaster 3 8000.

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, Koczownik said:

Teraz tylko nie wiem czy brać 2x C.W. 100-250g (chciałem dwie takie same), czy może jednak 1x C.W. 100-250g i 1x C.W. 100-300g. :(

Dla siebie wziąłbym dwie różne. Różnica niewielka ale ja mam swoje myślenie i staram się mieć różnorodny sprzęt. 

Link to comment
Share on other sites

Eh to zależy od miękkości tych wędek. Im bardziej miękkie tym bardziej polecałbym wziecie 100-300 a jak są dostatecznie sztywne to 100-250 będzie wystarczające. 

Zależy to też od techniki jaką chcesz rzucać . Ja próbowałem otg z krokiem i prostymi rękami i próbowałem bez kroku ale z ugiętą jedną ręką (uproszczone otg w stylu Miguel Cadaques-a). Skutek że naciagnołem mięsień barkowy i piersiowy więc byłem na 2 dni wyłączony z łowienia.<_<

Są jesze rzuty za pleców gdzie zbyt sztywna wędka też nie jest wskazana.  

Co do kołowrotków mogą być choć dla siebie wziołbym co innego ale na mam specyficzny gust.

Link to comment
Share on other sites

 Coś realnego Coś na co choruję  :wub:. Druga opcja praktycznie nieosiągalna(na razie ) ale piękna.... 

P.s. Niestety relacją będzie chyba bez ryby gdyż złapałem nową kontuzję. Naciągnięte wiązadło w odcinku lędźwiowym. Za to chodzę jak teksański kowboj.;)

Edited by mikolaj łódzki
Link to comment
Share on other sites

45 minutes ago, mikolaj łódzki said:

Żeby nie było że promuje kogoś link do strony producenta coś realnegoCoś na co choruję  :wub:nie szukałem strony producenta. Druga opcja praktycznie nieosiągalna(na razie ) ale piękna.... 

Pierwszy link nie wyświetla tego co chcesz pokazać. Drugi jest raczej nieosiągalny dla wielu z nas ;) 

Pisałem Ci wcześniej (kiedy wspomniałeś o łowieniu płaszczek), że z pozoru nieosiągalne jest możliwe. Kołowrotek w sferze marzeń, na dziś, może być zakupem na który sobie pozwolisz sobie bez problemu. 

Przynajmniej jest zabawnie kiedy spacerujesz ;) Znam ten temat bo naciągnąłem mięsień kilka razy. To trzeba przeżyć :D

Jedni piszą o castingu, inni o łowieniu z plaży... A ja mam obydwie metody w planach. Sprowadzasz mnie na złą drogę ;)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedzi.

Postaram się przed zakupem obadać te wędki organoleptycznie i w miarę możliwości poświrować nimi trochę w sklepie. Dopiero wtedy podejmę decyzję.

Co do naciągania mięśni trzeba się chłopaki lepiej rozgrzewać przed akcją. :)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...