Jump to content

W lato stawiam na nature :)


wozonko14
 Share

Recommended Posts

Ja zawsze w lato łapiąc na niezbyt dużych głębokościach nęcę pszenicą, pęczakiem, ryżem, kukurydzą, i gotowanymi ziemniakami bo u mnie podchodzą bardzo ładne leszcze do ziemniaków... Oczywiście czasami zakupie jakaś kupną zanętę ale gdy już skuszę sie na nią to stawiam na zanętę firmy DRAGON czerwona zanęta 5 kg w miarę atrakcyjna cena jak na wage jest truskawkowo-waniliowa zanęta na płoć leszcza karasia... Lecz gdy chce zapolować na jakiegoś linka na sprężynkę to stawiam bezkonkurencyjnie na zieloną zanętę firmy BoxFish :)

Link to comment
Share on other sites

Hmm ... ryżem powiadasz, jakoś specjalnie go przygotowujesz, czy używasz tego co z obiadu zostaje. W dziale zanęty opisałem swoją, ale na lina dokładam zwykle makaron, który jest też przynętą. Makaron powinien być "aldente" a po ugotowaniu zasypuję go cukrem waniliowy.

Link to comment
Share on other sites

Nie z obiadu hah dobre.:) gotuję ryż a pźniej go leje 2 buteleczkami olejku zapoachowego np goźdźiki, truskawka,rum zawsze stawiam na któreś z nich:) Tak wiem karpie też czasami lubia kluchy tzw albo makaron:) U mnie Liny lubią źiemniaczki i rosówkę... Niewiem czy to dobrze...

Link to comment
Share on other sites

Wracając do ryżu... jak gotujesz??? Chodzi mi o twardość. I jeszcze jedno, próbowaliście traktować zanęty lub przynęty czosnkiem granulowanym?? Na jakie ryby i o jakiej porze roku?

Link to comment
Share on other sites

Ja ryż bym ugotował tak, by się nie rozpadał. Żeby był miękki, ale jednak nie do końca, coś jak makaron aldente. Ale może kolega robi inaczej, ja sam ryżu nigdy nie stosowałem.

Czosnek osobiście sypałem do ciasta, którego używałem na jesienne karasie. Efekty miałem całkiem dobre, poza karasiami trafiałem też ładne liny, czasami leszcze. Metodą prób i błędów doszedłem do wniosku, że nie można czosnku mieszać ze słodyczami bo ten mix ryby odstrasza. Nie można też dawać go zbyt dużo- dla nas wydaje się, że mało zapachu czosnku a dla ryb to już "critical dose" więc zalecam ostrożność w dawkowaniu. I jak nie jesteś leniwy to polecam czosnek drobniutko siekać nożem i taki dodawać do ciasta- efekty są dużo lepsze niż na ten granulowany.

Oprócz ciasta polecam tez kupić przynętowy pellet neutral, czyli o zapachu naturalnym. Do takiego pelletu dodaje czosnku posiekanego czy granulowanego, zamykam to w pojemniku próżniowym i zostawiam na noc, sprawdza się świetnie.

Dodam tylko, że używanie czosnku do przynęt i zanęt prawie zawsze nie podoba się naszej drugiej połówce, ponieważ ręce jadą tym specyficznym zapachem nawet dwa dni po jednym dniu łowienia.....tak więc warto się zastanowić:)

Link to comment
Share on other sites

Dodam tylko, że używanie czosnku do przynęt i zanęt prawie zawsze nie podoba się naszej drugiej połówce, ponieważ ręce jadą tym specyficznym zapachem nawet dwa dni po jednym dniu łowienia.....tak więc warto się zastanowić :)

Eeee tam, i tak ma przechlapane, przez to znikanie co tydzień, "gdzieś, gdzie, nie wiadomo gdzie", że zacytuję klasyka. :D

ale wracając do czosnku, myślałem o przesypaniu białych robaków na przynętę, tak jak to robię z przyprawą do piernika. Jako zanętę dałbym bułkę tartą z płatkami jako nośnik zapachu. Co do ilości dodatku czosnku to wiadomo, ze w zimnych porach roku i w zimnej wodzie zapach roznosi się dużo szybciej i jest bardziej intensywny, więc ostrożnie z atraktorami.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie, i nie stosować atraktorów bazujących na alkoholu, który bardzo szybko roznosi zapach w wodzie. Zimą tylko atraktory bazujące na olejach. A co do sypania czosnku na robaczki- w sumie nie próbowałem, ale może być gitarka. Tylko ja bym na noc posypał, wsadził do lodówki i niech się same chłopaki obtaczają w atraktorze;)

Link to comment
Share on other sites

Tylko ja bym na noc posypał, wsadził do lodówki i niech się same chłopaki obtaczają w atraktorze;)

I tak właśnie je "aromatyzuję". Tyle, że przetrzymuję w bagażniku, taki "wsad" do lodówki to wyrok śmierci w mega męczarniach :). Ponadto przyprawa do piernika barwi robaczki na jasnobrązowy kolor.

Link to comment
Share on other sites

Wyrok śmierci? Przecież one tam sobie śpią grzecznie a nie umierają....Chociaż to chyba zależy jaką temp ma się w lodówce. U mnie to +6 stopni jest. Piernikiem kolorują się na jasny brąz? Hmmm, dzięki za te info, nie miałem o tym pojęcia i nie stosowałem piernika w sumie do robaczków jak do tej pory....

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...