Docio Napisano 5 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 5 Września 2023 Rezygnacja czy nie to już bardzo indywidualny wybór. Osobiście bardzo krótko (kilka tygodni), używałem bezzadziorowych haków. Pyszczki dosłownie pochlastane a to już nie moja bajka. Dużo, dużo wcześniej (przełom lat 80-tych i 90-tych), miałem podobny wybór - rezygnacja z bardzo cienkich haków. One z kolei gilotynowały wargi ryb oddzielając je od pyszczka i to nawet u 15 cm okonków, że o większych leszczach nie wspomnę. Cienkie haki z długim lub krótkim trzonkiem wykonane z hartowanego, twardego drutu o średnicy 0,1 mm lub mniejszej. Świetnie zakładało się drobne białe lub nawet ochotkę ale dla ryb fatalne. Jednak najciekawsze jest to, że specjalne edycje i partie tych haków nie były dostępne na rynku a jedynie rozprowadzane wśród zawodników, wyższego szczebla i sędziów wędkarzy. 1
Gość Ubertroll Napisano 6 Września 2023 Zgłoszenie Napisano 6 Września 2023 Haczyki z zadziorami vs bezzardziorowe - nie raz poruszana była ta kwestia. Na wielu wodach odgórnie wymagane są "bezzadziory", więc coś musi w tym być. Od siebie dodam, że znacznie łatwiej jest wypiąć rybę zapiętą takimi hakami. Ostatnio miałem dylemat, czy wypinać rybę z kotwiczki zapiętej w pysku, czy tej (wobler) oplątanej w podbieraku. Gdyby nie było zadziorów operacja byłaby bezproblemowa.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się