grzybek Napisano 15 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Kwietnia 2015 A co mi tam, drożyzna w sklepie to se sam zrobiłem z drutu Czy są albo będą gorsze? Mają spełniać określone zadanie - proste jak drut w kieszeni. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kris1313 Napisano 15 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 15 Kwietnia 2015 Zdolniacha!!! Nieźle wyszły. Chyba musiałeś podgrzać drut? Obawiałem się pękania sprężynującego drutu przy zawijaniu, ale Tobie wyszły. Ja zrobię wersję do planera zbiorczego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 16 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 Trochę radosna to twórczość (przez łzy) ale zrobię stelaż i powinno być lepiej Od oryginału nie wiele się różni, ważne żeby spełniały zadanie. Nie trzeba wygrzewać, dobry drut załatwiłeś Krisu Do zbiorczego będziesz musiał rozklepać wprzód łopatkę - na pewno będą lepsze niż te, które nam rdzewieją do tej pory Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 16 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 Andrzej jeśli nie masz zamiaru otworzyć manufaktury, to olej wygląd, ważne aby spełniały całkowicie swoją rolę. a przy okazji, ta w środku wygląda jakby miała niedogiętą końcówkę-owijkę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 16 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 ta w środku wygląda jakby miała niedogiętą końcówkę-owijkę Tak wygląda ale wystarczy zagięcie. Nic złego się nie dzieje. Z moimi narzędziami to chyba najtrudniejsze Drut w oryginale ma 2mm ja używam 1,8 Tak wyglądają nówki ze sklepu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kris1313 Napisano 16 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 (edytowane) Andy - poczekaj z manufakturą, idzie dostawa firmowych. Ta "sklepana" agrafka kiedyś mi się otworzyła i przez to im nie ufam. Wpadłem na inny pomysł, którego zasadę pokazuję na foto. Żeby było jasne - taka agrafka służy do wypuszczania klipsa po lince planera zbiorczego. Wygląda niepoważnie, proste to jak cep, zakłada się i odhacza od linki b. łatwo i szybko, a przeprowadzona próba wykazała większą trudność w niekontrolowanym odhaczeniu. Nowy wyrób będzie miał jajowaty kształt aby linka była dalej od poprzecznego ogonka.Ten ogonek zapewnia łatwe wypięcie z linki planera.. Docelowo to będzie jakoś tak wyglądało. Edytowane 16 Kwietnia 2015 przez kris1313 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 16 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 A jeśli wolno spytać, na jakie obciążenie faktyczne mają być te agrafki? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 16 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 na jakie obciążenie faktyczne mają być te agrafki? 5-6kg Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kris1313 Napisano 16 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 Zbyszku, dokładnie, to oba typy agrafek utrzymują klips, który trzyma plecionkę/żyłkę z wabikiem. Ryba po chwyceniu wabika "wyrywa" plecionkę wędki z klipsa, który zostaje na lince prowadzącej zestaw. Moc agrafki musi zapewnić nieurwanie klipsa nawet przez 15kg "łosia". To klips musi zadziałać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 16 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 No to się dobrze domyślałem ale musiałem się upewnić by nie strzelić głupa. Panowie, czy Wy również wyznajecie zasadę aby wszystko upraszczać? Agrafka doczepiana do kuli, do ciążkiej kuli a na dodatek ma być wytrzymała, czyli mało finezyjna. Hmmmm, w Praktikerza czy innej Castoramie coś takiego kupicie po 1,5-2,0zł od sztuki. Małe, lekkie, wytrzymałe i znormalizowane co jest podstawą niezawodności. Trzyma mocno, samo nie ma prawa się otworzyć za to otwiera się błyskawicznie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kris1313 Napisano 16 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 No to się dobrze domyślałem ale musiałem się upewnić by nie strzelić głupa. Panowie, czy Wy również wyznajecie zasadę aby wszystko upraszczać? Agrafka doczepiana do kuli, do ciążkiej kuli a na dodatek ma być wytrzymała, czyli mało finezyjna. To co pokazałeś Zbyszku znane jest na każdej wsi do wiązania krowy na łańcuchu i słusznie prawisz że kulę trolingową też można. Te wymysły które pokazujemy pracują w innym celu, rzekł bym wykonują bardziej finezyjną robotę . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 16 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 16 Kwietnia 2015 Jasne, bez dwóch zdań. To była tylko sugestia, bo kula dość spora a karabińczyk ma tylko 6cm a są jeszcze mniejsze, bodaj od 3cm. 40kg wytrzymałości. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 17 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2015 (edytowane) na jakie obciążenie faktyczne mają być te agrafki To ja się źle wyraziłem Zbyszku, możliwe, że poprzednim wpisem wprowadziłem Cię z błąd. Same agrafki nie są obciążone niczym szczególnym. One zakładane są na stalową linkę windy trollingowej, która jest obciążona kulą - średnio 2,5-6kg. Do węższego końca agrafki będzie zamontowany przypon z klipsem, który zwalnia główną żyłkę po braniu. Tu masz wersję doczepianą bezpośrednio do kuli Toto czerwone to klips zwalniający żyłkę. Nie widać tu samej agrafki, powinna być przy kuli ale w tym wypadku to bez sensu. Wystarczy krętlik z małą agrafką. Rysunek odzwierciedla schemat, który chciałem przekazać. To co pokazałeś wcześniej z Praktikera stosujemy na łodziach do osprzętu ale w wersji z nierdzewki. Ocynkowane nie wytrzymają sezonu na wodzie, rdzewieją w solance b szybko. Edytowane 17 Kwietnia 2015 przez grzybek Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 17 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2015 Andrzeju nie ma sprawy. Jak pisałem to była tylko sugestia, bo po co się męczyć z wyginaniem drutu (ten kto nie giął nierdzewki może myśleć, że to proste ), jak za drobne grosze można sobie uprościć życie. No przynajmniej ja jestem zwolennikiem takiego upraszczania. Czytam jednak, że już testowaliście kilka rozwiązań i wracacie do ustalonego schematu a to na pewno dzieje się nie bez powodu. Powodzenia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 17 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2015 Te ceny są odrażające za kawałek złomu czy plastiku Tu przykład Jeśli mogę to olewam, omijam takie sklepy, dystrybutorów. Rozumiem, że to tylko handel ale znajdujemy z Krisem lepsze dojścia a w końcu rączki też mamy nie od parady. Mimo wszystko te finalne ceny to zdzierstwo i trudno mi się z nimi pogodzić. Wyobrażasz sobie, że np 5kg kule trollingowe kosztują kilkaset zł?! W sklepie trzeba zapłacić 200-300zł za kilka kilogramów ołowiu, który na skupie złomu dostaniesz po 7zł. To jakaś masakra. Chyba ich pogięło? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 17 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2015 Z tymi kulami to faktycznie ich pogięło. Aż dziwne, że jeszcze jakaś odlewnia nie wyrzuciła firm z rynku sprzedając takie kule za połowę ceny. Z klipsami zapewne jest inny problem - brak konkurencji lub brak producenta krajowego. Ściągają zza Odry a tam, jak i wszędzie na zachód, hobby jest dość kosztowne choć dla nich do przyjęcia, no i kurs złotego nie powala w takim momencie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
grzybek Napisano 17 Kwietnia 2015 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2015 Można uczyć się od Zachodu, od Skandynawów, Amerykanów ale i Rosjanie mają główki na karku, tak samo Chińczycy. Można już ściągać sprzęt z Zachodu jak i ze Wschodu, nawet tego najdalszego i to chyba dzisiaj prymat. Kupować na Wschodzie - sprzedawać na Zachodzie Kule trollingowe można kupować oryginalne lub adoptować kule żeliwne lub stalowe choćby od czyszczenia kominów Są równie trwałe a dużo tańsze. Jest takie przysłowie: jak ktoś chce za dużo często nic nie dostaje (coś w tym guście) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Docio Napisano 17 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2015 O to mi właśnie chodziło. Jak dedykowane rzeczy są niedostępne lub ich ceny są z kosmosu to nalezy adaptować inne, podobnie funkcjonalne. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kris1313 Napisano 17 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 17 Kwietnia 2015 O to mi właśnie chodziło. Jak dedykowane rzeczy są niedostępne lub ich ceny są z kosmosu to nalezy adaptować inne, podobnie funkcjonalne. W wojsku jest przysłowie " masz głowę i ch..j to kombinuj".I tego będę się trzymał. Często z cenami sprzętu hobbystycznego spotykamy nieuzadadnione drenowanie kieszeni.Rynek napędzany jest działaniami marketingowymi by upchnąć towar, a coś podobnego o wiele taniej możesz znaleźć w innej branży. Oczywiście czasem nie ma rady bo zamiast wędki nie weźmiesz kija do grabi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kris1313 Napisano 24 Kwietnia 2015 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 24 Kwietnia 2015 Wziąłem się za obcęgi i ja. Wiemy z praktyki coraz więcej co trzeba do trolingu, a rynek nie zawsze nas zadawala.Wymyśliłem takie oto agrafki do wypuszczania klipsów po lince zbiorczego planera. A pozycja pracy będzie wyglądała tak. Przepraszam za jakość zdjęć ale nie dorobiłem się fotoaparatu. Ale idea działania jest widoczna. Agrafki z klipsem pięknie zjeźdżają w stronę planera a ich oddalenie regulujemy kołowrotkiem wędki. Zdjęcie lub założenie agrafki na linkę prowadzącą jest wyjątkowo szybkie i łatwe. Drut na agrafki jest oczwiście nierdzewny grub.1,5 mm. Samoistne wyczepienie się praktycznie jest niemoźliwe. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się