Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam wszystkich 

Chciałbym zaznaczyć, iż jestem osobą mało zaawansowaną w sztuce łowienia. Łowię od niedawna na jeziorze o powierzchni tafli 20,5 ha. Średnia głębokość wynosi 3,1 m, a maksymalna głębokość to 8 m. Próbowałem do tej pory łowić okonie i szczupaki na spinning, lecz ze średnim powodzeniem. Wróciłem więc do korzeni i wybrałem spławik. Tutaj pojawiają się moje pytania. Posiadam następujący zestaw:
-kij teleskopowy 2,7 m masa wyrzutu 20-40 g
-żyłka nylon 0,20

-spławik 2+1 g

 

Do tej pory łowiłem z pomostu na małym gruncie (około 0,5 m). Zauważyłem, że nie mogę tym zestawem wykonywać dalekich wyrzutów (max 5-7 m). Z tego, co do tej pory przeczytałem wynika, że mogę mieć zbyt grubą żyłkę, lub zbyt lekko dociążony spławik (aktualnie około 0,8 kulkami z ołowiu). Postanowiłem wybrać się na głębszą wodę łódką. Wieczorem zanęciłęm (zanęta leszczowa), a około 4 rano wypłynąłem na łowisko. Grunt ustawiłem metrowy (większy powodwał, że żyłka się plątała) i czekałem. Udało się złowić zaledwie dwie małe ukleje. 
Chciałbym wiedzieć, co zrobić, aby dalej zarzucać zestawem (wolę łowić z pomostu). Zastanawiam się też nad metodą gruntową, której wcześniej nie stosowałem. Zależy mi po prostu na tym, aby wyciągnąć jakieś większe, od kilkunastocentymetrowych płoci i okoni, okazy :) 

Ps. cały czas rzucam małym twisterem na spinning w okoliach tataraku, ale szczupaki, o ile jeszcze są w tym zbiorniku, nie reagują. Dotychczas moim największym sukcesem był 20 cm okoń. 

Pozdrawiam
 

Napisano

Wstępnie zmień spławik, zamiast 2+1g, zastosuj docelowo o takiej samej gramaturze, ale np 1+2. Więcej obciążenia na żyłce spowoduje że zestaw będzie szybciej opadał, więc trudniej będzie uklejom przechwycić przynętę. Możesz też zastosować spławik 3g, czyli taki który nie posiada obciążenia wstępnego w korpusie, więc te 3g umieszczasz na żyłce. Pamiętaj żeby większość obciążenia (70-80%) znajdowała się tuż pod spławikiem. Reszta między spławikiem a przyponem. Nawiń żyłkę 0,18mm na początek. Żyłka musi wypełniać szpulę niemal do pełna (0,3-0,5mm od brzegu szpuli), wtedy nie będziesz miał większych problemów żeby zestawem ze spławikiem 3g, rzucić swobodnie 25m.

Napisano

Myślę, że problem tkwi w wędzisku, w jego długości i c.w. Jak sam wspominasz używasz zestawu ze spławikiem 3g co przy tej długości i sztywności wędziska nie wróży dalekich rzutów.

Napisano

Fakt, długość 2,7m to istotna przyczyna krótkich rzutów (tu nie wnikamy w szczegóły, czy jest to zwykła spławikówka, czy już w najprostszej formie metoda match). Widzę różne cuda nad wodą, i w kwestii doboru wędziska do metody jestem dość liberalny (czasami zaszokowany). W każdym razie bądź do wszelkich prób ze spławikami waggler (celowo nie używam w tym kontekście nazw :match ; odległościowa), należy użyć wędziska minimum 3,90m. Moim subiektywnym zdaniem optymalna długość to 4,20m. Nie zgodzę się z moim szanownym przedmówcą (przedpiscą chyba) że cw. wędziska cokolwiek mówi o jego tzw. sztywności. Były nawet na ten temat gorące dyskusje na forum tutejszym.

Napisano

cw. wędziska cokolwiek mówi o jego tzw. sztywności.

Pewnie niezbyt precyzyjnie się wyraziłem, chodziło mi o to, że wędzisko przeznaczone do cięższych przynęt - zestawów pracuje całkiem inaczej niż np. przeznaczone do lekkich zestawów spławikowych. W tym przypadku kolega używa wędziska o c.w. 20-40g a wypadałoby takie do15g ... ??

Napisano

Tak jak Windzie piszesz, do 15g byłoby akuratnie. Wędzisko 5-20g (czyli wersja najbardziej przeze mnie ulubiona), też nie byłoby złym rozwiązaniem. Może niezbyt subtelne, ale jeszcze nie toporne.

Napisano

Wiele negatywnych opinii czytałem na temat kijów teleskopowych (jakoby uniwersalne - czyli tak naprawdę do niczego). W domu posiadam ze 3 kije teleskopowe, a ten którego aktualnie używam do spławika jest najkrótszy (reszta +- 4m). Czy lepszym rozwiązaniem, w celu uzyskania dalszych odległości wyrzutu, byłoby kupno składanego kijka o cw 5-20 ? Nie chodzi mi tu o metodę metchową i o wędki do tej metody przystosowane. 

Napisano

Postanowiłem uszczuplić swoje oszczędności i zakupiłem kij Robinson długość 3,9m ciężar wyrzutu 7-20. Dzisiaj próbowałem go w bojach. Niestety, pod ręką miałem jedynie spławik 2g przelotowy. Dociążyłem go około 1g śruciną. Efekt był mizerny. Zestaw leciał chyba jeszcze krócej niż przy próbach z teleskopówką (niecałe dwie długości wędki). Żyłka 0,16mm. Czy jest to wina zbyt lekkiego spławika ? 

Napisano

Czy jest to wina zbyt lekkiego spławika ? 

 

Głównie tak, ale na odległość zarzucania może się złożyć co najmniej jeszcze jeden czynnik. Jeśli przed zarzuceniem podciągniesz spławik zbyt blisko szczytowej przelotki, to i to może być przyczyną. Należy pozostawić ok 08-1 m luzu. Ale czemu Ty stosujesz tak delikatne spławiki? No przecież, jeśli założysz nawet taki 8 g, to i jazgier jest w stanie go zatopić, a z pewnością jest takim lepiej zarzucać. W zasadzie w zależności od warunków panujących nad wodą i odległości, na której chcesz łowić, powinno się mieć w zapasie kilka różnych spławików i o różnych gramaturach - powiedzmy od tych 2 g nawet do 10-12 g. I wtedy dobierać odpowiednio do tych okoliczności. A żyłka 0,16 mm, to doskonały wybór. ;)

Napisano

Dziękuje za rady. Założyłem odpowiednio wyważony spławik 5 g i zestaw leciał już na zadowalającą odległość. W razie potrzeby spróbuje z cięższymi spławkami. Pozdrawiam 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...