Ozet Napisano 31 Stycznia 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 31 Stycznia 2017 Wpadły mi w ręce cztery rurki z PVC, pozostałość z jakiegoś stojaka pod kwiaty. Można je było łączyć ze sobą, połączeniem a'la spigot. Zaświtała mi w głowie myśl, aby tanim kosztem wykonać z nich wyrzutnię do kulek zanętowych. Albo nawet dwie, z myślą że tą drugą komuś wspaniałomyślnie podaruję. Połączyłem dwie rurki "na wcisk", wcześniej smarując złącze klejem Distal. W górnej rurce wyciąłem klin, żeby po podgrzaniu nad świeczką nadać jej odpowiedni kształt (na wyczucie, pi razy oko). Nacięcie zabliźniłem lutownicą. Pojemnik na kulki zanętowe wykonałem z butelki po żurku.(W tym miejscu muszę dodać, że bardzo lubię żurek ugotowany na boczku z białą kiełbasą. Do tego ziemniaki ugotowane w mundurkach, obrane tuż przed nalaniem żurku na talerz.) Ale do rzeczy. Ten rodzaj plastiku jest bardziej miękki, plastyczny, niż w większości butelek plastikowych po napojach. I co dla mnie ważne, przy zginaniu nie trzeszczy, bo tego dźwięku wręcz chorobliwie nie cierpię. Tenże pojemnik wkleiłem na ramię wyrzutni także Distalem. Na końcówkę rękojeści wcisnąłem nakrętkę od płynu do mycia naczyń, bo akurat idealnie tam pasowała. Próbne rzuty ziemniakami na łące wykazały, że rękojeść w miejscu łączenia niepokojąco trzeszczy podczas silnego wymachu. Aby zapobiec ewentualnemu pęknięciu/złamaniu w tym miejscu, wzmocniłem ramię wyrzutni krótkim odcinkiem segmentu starego wędziska, wklejonym a jakże na Distal. Po tym zabiegu wyrzutnia działa bez zarzutu. Zasięg 30m i wystarczy, więcej na swoich łowiskach nie potrzebuję, gdyż odległościówką łowię najczęściej na dystansach od 15 do 30 metrów. Po krótkim treningu, można osiągnąć bardzo wysoką celność rzutów, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Na krótszych dystansach tą wyrzutnią można nęcić także luźnym ziarnem lub pinkami. Po doświadczeniach z pierwszą wyrzutnią wykonałem drugą, niemal identyczną, którą wspaniałomyślnie podarowałem... a jakże "ulubieńcowi publiczności" Maxowi-wo. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jotes Napisano 1 Lutego 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Lutego 2017 Bardzo fajny patent. Ale, co najważniejsze, działający! Tylko, jak Ty "szłeś" na łąkę z wiaderkiem kartofli (w zimę)? A o żurku, to Ty mi nawet "nie godej". I to jeszcze na boczusiu i kiełbasce, że o jajeczku nie wsponę i o tym, że kiełbaska koniecznie biała. Moja dieta, nie uwzględnia takich pyszności. Ale, co się poplułem, to się poplułem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 1 Lutego 2017 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Lutego 2017 Tak po prawdzie Jarku, to trochę ćwiczyłem kartoflami (znanymi w Wlkp. jako pyrki), ale więcej kulkami śnieżnymi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
max-wo Napisano 1 Lutego 2017 Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Lutego 2017 2 godziny temu, Ozet napisał: ale więcej kulkami śnieżnymi. I co ułożyłeś bałwana czy rozrzut większy . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ozet Napisano 1 Lutego 2017 Autor Zgłoszenie Udostępnij Napisano 1 Lutego 2017 Niestety Maksiu, aż takiej precyzji i dokładności nie udało mi się (jeszcze) osiągnąć. Ale póki co kulki mieszczą się w kole o średnicy 1 metra, co według mnie jest wynikiem dobrym przy nęceniu pod odległościówkę i nie tylko. Wcale nie jest dobrze żeby usypać z zanęty kopczyk, zwłaszcza gdy ryby żerują intensywnie. Może to przynieść więcej problemów niż korzyści. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się