Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, zwykły michał napisał:

Może haczyk był źle zawiązany? Musisz być bardziej wylewny w swoich opowieściach ;)

pękła żyłka na przyponie specjalnym na pstrągi, a tak w ogóle przydało by się mi zmienić cały zestaw( oprócz wędki i kołowrotka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co to za specjalny przypon i dlaczego pękł skoro jest specjalny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Docio napisał:

A co to za specjalny przypon i dlaczego pękł skoro jest specjalny?

kupiłem w decatlonie haczyki niby specjalne na pstrągi ale zbytnio się nie spisują jak już wspomniałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to Michał zgadł - siła marketingu. :) 

Można przypuszczać, że nie sprawdzałeś przyponu i zarzuciłeś zestaw z już uszkodzonym przyponem. To po pierwsze. Po drugie, aby doradzić jakąkolwiek zmianę zestawu musisz dość dokładnie opisać ten, który stosujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kupił bym haczykow w Decathlonie. Haczyki są na tyle tanie że nie można zaoszczędzić, jednocześnie na tyle istotne że nie warto kombinować. Wystarczy, że będzie źle wyprofilowany i spadnie skuteczność zacięcia albo nie będzie trzymał ryb w trakcie holu. Lepiej jest kupić model renomowanej firmy i wiesz czego możesz się spodziewać.

Kolejna sprawa to haczyk specjalnie na pstrągi. Z tego co mi wiadomo nie charakteryzują się jakimiś wyjątkowymi cechami. Nie dorastają dużych rozmiarów jak karpie, nie są silne jak brzany i nie ma potrzeby używania wymyślnych haczyków. Zwykły model dostosowany do przynęty powinienem się sprawdzić. Dobrze zawiązany przypon z porządniej żyłki i nie powinno być problemów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoria haczyka ewoluuje i nie wiadomo w sumie czy to wynik badań, czy siła wzornictwa. Wiadomo jednak, że te z długim trzonkiem są lepsze o holu ryby za to gorsze do zacinania. Z krótkim trzonkiem dokładnie odwrotnie.

Wędkarstwo gruntowe było przez lata traktowane mocno po macoszemu jako te sprzyjające "spożywaniu". Zupełnie tego nie rozumiem bo wystarczyło aby dodać masą wodotrysków i zbędnych dodatków a wszystko nazwać "karpiowe" aby podniosła się znacznie ranga tej metody. W końcu i jedno i drugie to dokładnie wędkarstwo gruntowe do którego również wlicza się feedery.

Takie traktowanie, byle jakie, odbiło się na samym podejściu wędkarzy, którzy ulegli presji marketingu i mediów. Wędkarz karpiarz jest w porządku ale zwykły grunciarz to już gumofilc. Łowiący na "metodę" czuje się lepszy od zwykłego feederowca a przecież wszyscy to grunciarze.

Co do przyponu to żadna żyłka nie pomoże. Przypon na dnie w nurcie dosłownie tańczy kankana, to unosi przynętę to tłucze nią w dno i rzuca na boki. Przypon to jedyny luźny element zestawu, z którym woda robi co chce i póki się tego nie zrozumie, póty ryby będą się zrywać z przyponem. Jest na to rada. Każdorazowo po ściągnięciu zestawu należy przejechać palcami po przyponie i sprawdzić czy nie ma zadziorów, czy nie zrobił się "mleczny", czy nie ma supłów i czy nie zrobiła się z niego spiralka. To dosłownie moment przed założeniem kolejnej przynęty i nabicia koszyczka, jeden ruch ręką i jeden rzut okiem. Jednak jeśli którykolwiek wymieniony element się pojawił to bezwzględnie przypon należy wymienić, a wtedy przypony "specjalne, niezniszczalne, magiczne i z kosmicznej technologii" przestaną drylować naszą kieszeń a i samo łowienie przyniesie więcej satysfakcji. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×