Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Witam czy ktos z panstwa łowił moze na spining RYOBI ECUSIMA 2.70 20-50g i czy ten kij nada sie do łowienia sandacza wydaje mi sie duzo bardziej mieki niz moja wczesniejsza wedka dragon milenium 10 -30 g i czy pobicie bedzie odczuwalne tak samo poprostu dziwnie mi sie teraz lowi ale może  to kwestia przyzwyczajenia dopiero pierwsze moczenie tego kija za mną  nawet pobicia nie było nie mowie ze zle mi się nią łowi poprostu inaczej to mój 2 spining wiec nie mam porownania boje sie żeby dalo sie nim z sukcesem zacinac bo odkąd zaczełem przygode z wedkarstwem słyszalem że spining sandaczowy ma byc sztywny ale nie wiem gdzie jest granica pozdrawiam

Edytowane przez daniel Maślany
Napisano

Nie znam tego wędziska, ale wydaje mi się, że CW 20-50 to nieco za dużo na sandacza, to kijek na okazowe szczupaki, trocie, głowacice, ogólnie duże rybska, ale mogę się mylić, bo zakres moich zestawów kończy się na 35g.;)

Napisano

Daniel.

Przede wszystkim moc wędziska powinieneś dobrać do ciężaru i wielkości przynęt oraz warunków w jakich będziesz łowił. Nie widziałem tego modelu spiningu, za to Ryobi Arctica sprawia dobre wrażenie, dobre materiały i przyzwoite wykonanie.

Z marką Ryobi mam doświadczenie tylko z kołowrotkami,  posiadam 2 sztuki modelu EXcia i jestem z nich bardzo zadowolony.

Wracając do mocy sprzętu, 20-50g nie musi być wcale przesadą, sam łowię w Narwii wędziskiem Robinson Diplomat Heavy Jig cw 15-60 i nie narzekam, nie wymięka przy główkach 35g ani dużych woblerach.

 

 

Alexspin, gdybym łowił na wodach stojących, również ograniczyłbym moc wędzisk do cw 35g. Narew i Dolna Odra (bywam gościnnie) stawia jednak dużo wyższe wymagania niż jeziora, nawet te głębokie.

 

Daniel, napisz na jakie przynęty i w jakiej gramaturze planujesz łowić, ułatwi nam to bardzo sprawę.

W jakim przedziale cenowym ma się zamknąć ten wydatek, taka górna, nieprzekraczalna granica?

 

W dniu 14.06.2021 o 07:08, Alexspin napisał:

"ale mogę się mylić, bo zakres moich zestawów kończy się na 35g.;)"

Mylić się jest rzeczą ludzką :)

Z przyjemnością usiadłbym sobie ze szklanką dobrze schłodzonego Tokaja i popatrzył jak holujesz jesiennego sandacza na Zalewie Szczecińskim, wędziskiem o cw 35g.

Napisano
11 godzin temu, Metal napisał:

Daniel.

Przede wszystkim moc wędziska powinieneś dobrać do ciężaru i wielkości przynęt oraz warunków w jakich będziesz łowił. Nie widziałem tego modelu spiningu, za to Ryobi Arctica sprawia dobre wrażenie, dobre materiały i przyzwoite wykonanie.

Z marką Ryobi mam doświadczenie tylko z kołowrotkami,  posiadam 2 sztuki modelu EXcia i jestem z nich bardzo zadowolony.

Wracając do mocy sprzętu, 20-50g nie musi być wcale przesadą, sam łowię w Narwii wędziskiem Robinson Diplomat Heavy Jig cw 15-60 i nie narzekam, nie wymięka przy główkach 35g ani dużych woblerach.

 

A co ma moc wędziska do ciężaru wyrzutu?

Napisano
2 minuty temu, HaDe napisał:

A co ma moc wędziska do ciężaru wyrzutu?

Wiesz, czasami ma dużo do powiedzenia, zapraszam jesienią nad Narew i Dolną Odrę, wiele się w trym temacie wyjaśni <jadzik>

Napisano

Dalej nie rozumiem. Dedukuję, że moc wędziska dobierasz do warunków łowiska.

Napisano

Hade, zapraszam nad Narew, odcinek poniżej zapory w Dębe. Silny nurt i głębokie rynny rozwieją Twoje wątpliwości....

 

Tak, dobieram możliwości wędziska do warunków łowiska, dokładnie tak a nie inaczej.

 

Hade, jeżeli widzisz to inaczej,chętnie zapoznam się z Twoją opinią.

Moje prekonania to wieloletnie doświadczenie zarówno z brzegu jak i z wody.

Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Metal napisał:

Daniel.

Przede wszystkim moc wędziska powinieneś dobrać do ciężaru i wielkości przynęt oraz warunków w jakich będziesz łowił.

 

Już łapię, umknęło mi "oraz w jakich warunkach będziesz łowił". To trochę zmienia sens zdania. :)

Bo czasami 20 funtowe wędziska mają opisany ciężar 28, 17, a czasami 10,5 g

 

Edytowane przez HaDe
Napisano
37 minut temu, HaDe napisał:

 

Już łapię, umknęło mi "oraz w jakich warunkach będziesz łowił". To trochę zmienia sens zdania. :)

 

48 minut temu, HaDe napisał:

Dalej nie rozumiem. Dedukuję, że moc wędziska dobierasz do warunków łowiska.

Tak to dużo zmienia. Zapraszam nad Narew, zrozumiesz co mam  na myśli....

 

HaDe,  Mam nadzieję że urazy Waść nie wadzisz....

Napisano (edytowane)

No co Ty, wyszło moje czytanie ze zrozumieniem ;), czym się sugerowałem, zawarłem we wcześniejszym poście.

Już gdzieś pisałem, że blanki są projektowane pod różne warunki i metody. Inną sprawą jest podanie lekkiej przynęty  i  wyholowanie dużej ryby z wanny, inną podanie lekkiej przynęty i i wyrwanie ryby z krzaków "na klatę"

Edytowane przez HaDe
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, HaDe napisał:

No co Ty, wyszło moje czytanie ze zrozumieniem ;), czym się sugerowałem, zawarłem we wcześniejszym poście.

Już gdzieś pisałem, że blanki są projektowane pod różne warunki i metody. Inną sprawą jest podanie lekkiej przynęty  i  wyholowanie dużej ryby z wanny, inną podanie lekkiej przynęty i i wyrwanie ryby z krzaków "na klatę"

Dokłsdnie tak, tylko źe ja jestem z tej starej szkoły, gdy wędziska były na 4-5 sezonów, nie  jednorzazowe, jsk w przypadku jaxona czy tym podobnych marek.

Wspomniany Robinson Diplomat służy mi już kilkanaście sezonów.

Edytowane przez Metal
Napisano (edytowane)

Ja jestem bliższy "szkoły amerykańskiej"

Ile holowałaby taką rybę "polska szkoła wędkarstwa" 

 

albo taką: 

 

Edytowane przez HaDe
Napisano

Casting to jeszcze inna bajka. Tu dochodzi jeszcze problem złożenia takiego wędziska, które załaduje relatywnie lekkie przynęty i pozwoli szybko wyholować okazałą rybę.

Ja już ze stałą szpulą czuję się jak dziecko we mgle.

Napisano

HaDe to już raczej nie ten przedział cenowy na jaki mogę sobie pozwolić. Sam blank pewnie około 1000 zł plus komponenty.

Większość moich wędzisk zamknęła się w kwocie 300zł, podobnie kołowrotki.

Napisano (edytowane)

Michale, 4 lata temu wciągnął mnie casting razem z kopytkami, do tego stopnia, że innych zestawów w ogóle nie używam. Zacząłem od używanego Black Rocka i używanej Tatuli (używam ją do dziś), teraz mam 5 zestawów od 1-4g do 10-35g, z tego dwa wędziska z pracowni, jedno "sklepowe" tunningowane w pracowni, a tylko dwa całkiem "sklepowe". Do każdego wędziska jest dopasowany multiplikator (w tym 3 Tatule). Żaden z tych zestawów sumarycznie nie przekroczył 800.- zł, więc cenowo nie ma aż takiej tragedii. Natomiast zabawa jest przednia!:D

Edytowane przez Alexspin
Napisano
30 minut temu, Alexspin napisał:

Michale, 4 lata temu wciągnął mnie casting razem z kopytkami, do tego stopnia, że innych zestawów w ogóle nie używam. Zacząłem od używanego Black Rocka i używanej Tatuli (używam ją do dziś), teraz mam 5 zestawów od 1-4g do 10-35g, z tego dwa wędziska z pracowni, jedno "sklepowe" tunningowane w pracowni, a tylko dwa całkiem "sklepowe". Do każdego wędziska jest dopasowany multiplikator (w tym 3 Tatule). Żaden z tych zestawów sumarycznie nie przekroczył 800.- zł, więc cenowo nie ma aż takiej tragedii. Natomiast zabawa jest przednia!:D

Aleksandrze

Byłem przekonany że takie wędzisko z pracowni to koszt minimum 1500zł, wliczając w to robociznę.

Posiadam wyłącznie seryjne, sklepowe wędziska, z czego 2 Cormorany Powergripy osiągające obecnie na rynku wtórnym zawrotne ceny.

Noszę się z zamiarem kupna jakiegoś krótkiego ultralighta z myślą o bardzo kapryśnych okoniach i mikroprzynętach,  również w budżecie do 300zł.

Napisano

Skontaktuj się z Kamilem, to On robił mi wszystkie wędziska, między innymi spinning UL 1-6g/160cm dla mojej Pani. Kijek jest genialny na małe rzeczki i strumyki. Powinieneś się z nim dogadać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...