-
Postów
80 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez ms80
-
Fimy są piękne, bo tam są ryby.
-
Niestety, ale muszę się z Tobą zgodzić. Może nie należy patrzeć na PZW, że wszyscy są źli, ale większość dziadków zapomniała jak się łowi ryby. Piastują wysokie stanowiska, pieniążki są, więc po co działać i jeszcze komuś, tuż przed emeryturką się narazić. Niby ZG reprezentuje nas wędkarzy i zabiega przed rządem o nasze prawa, ale jak to wszystko wygląda wystarczy popatrzeć. Nikt nie wie o problemach wędkarzy, bo ZG tak przedstawia nasze problemy. Nawet jak była akcja z Drwęcą (ZO Toruń), to ZG im nie pomógł, tylko odpowiednie nagłośnienie tematu przez media (min. WŚ) i petycje i wsparcie wędkarzy doprowadziły do wyjaśnienia. Z drugiej strony my jako obywatele powinniśmy się domagać uczciwości od osób przez nas wybieranych, nie tylko to dotyczy PZW, ale i polityków. Zauważyłem, że wiele osób z ZO delikatnie mówiąc olewa wędkarzy, pomimo, że pensje mają dzięki naszym składkom.
-
Ja podpytywałem kumpla ze Starogardu, czy Wierzyca jest zamarznieta, ale nie daje mi odpowiedzi...
-
Przypuszczam, że Wietcisa może być całkowicie zamarznięta. Co do Raduni - jest częściowo zamarznięta (np. w okolicach Kolbud), ale nie wiem jak będzie w okolicach Żukowa. Wybiera się ktoś na pstrągi w ten weekend i szuka towarzysza - ja jestem chętny
-
Macie racje, że chodzi tu o wykorzystanie kasy z funduszy. Każdy przedstawia, jakie to zyski się osiągnie dla regionu i ilu ludzi się zatrudni, a potem jak przyjdzie co do czego, to fakty są zupełnie inne. Czasem pomysły są nierealne - by umożliwić spływ kilku kajakom, chcą oczyścić rzekę ze zwalonych drzew - efekt, poziom wody tak spada, że latem to można organizować spływy łódek, ale takich z kartek papieru, bo kajak z laminatu się uszkodzi. Kilka razy spływałem kajakiem, pomimo, że nie mam dużego doświadczenia, myślę, że najfajniejszy spływ jest w trudniejszych warunkach np. przez zwałki niż leżenie w kajaku i chlanie. W zaszłym roku spływaliśmy Brdą poniżej Woziwody - tam rzeki nikt nie "wyczyści", bo jest rezerwat, a amatorów spływów nie brakuje. Inne zagrożenie dla rzek, to elektrownie wodne i hodowle pstrągów - inwestorzy często są tak zdesperowani, że są gotowi dać nawet łapówki. Śledzę temat małej rzeczki pod Koszalinem - facet bazując na nieważnym pozwoleniu wodno prawnym, rozpoczął prace tzn wykopał stawy i był na tyle bezczelny, że rozpoczął prace na rzeczce w której odbywało się tarło pstrąga mimo, że nie miał jeszcze pozwolenia na te prace. Na konie, gdy tv się tematem zainteresowało, to tłumaczył, ze konkurencja (PZW) "robi im pod górkę".
-
Ja słyszałem o końskim łajnie . Wiem, że pod "krowimi plackami" można znaleźć czerwone robaki, które są też skuteczną przynęta na lina. Jeżeli chodzi o świńskie g..o, to chyba się nie nadaje (choć w sumie jako paszy do hodowli trzody używa się zbóż i paszy bazującej na zbożach).
-
Linek, możesz napisać jakiego lakieru używasz do malowania korpusów? Jest to jakiś specjalny lakier wodoodporny, czy dwuskładnikowy (żywica + utwardzacz)?
-
Właśnie nabyłem Gabkory TR50DR i mikrojigi. Wobki są fajne, takich szukałem, ale trzeba je gdzieś przetestować . Do mikrojigów muszę wędkę złożyć i kupić cieńszą żyłkę, bo na kołowrotku mam na konkretną rybę . Myślę, że mikrojigi to sobie zostawie na maj, albo czerwiec.
-
Kiedyś oglądałem film o łowieniu karpi na łowiskach komercyjnych w Anglii z Matt'em Hayes i Mick'em Brown - na początku łowili z użyciem mocniejszych odległościowek; jako przynęt używali konserwy mięsnej oraz karmy mokrej dla kota. Potem jak zrobiło się gorąco, to Mick łowił karpie muchówką. Karpie nie były jakimiś gigantami, ale parę kilo miały.
-
Minus, podobną przynete kiedyś stosowaliśmy na karpie - kopytka. Mój ojciec wyczytał w jakimś starym czasopiśmie (chyba Wędkarz Polski). Pamiętam, kiedyś nawet z pieprzem w składzie się sprawdzały . Trzeba było tylko troche ponęcić, by rybki się przyzwyczaiły i brania były pewne. Zaletą gotowanego ciasta, jest, że z czasem zaczyna robić się twarde i drobnica nie skubie. Ostatnio na liny zasadzam się rzadko, ale dla mnie zawsze przynetą sprawdzoną jest kukurydza konserwowa. Poza kukurydzą dobrą przyneta na liny i inne ryby karpiowate jest ciasto z kaszy mannej - tylko nie wszędzie jest tak samo skuteczne, czasem drobnica dość szybko obgryza z haczyka. Ja do takiego ciasta dodaje zawsze jakiś zapach (n aogół wanilia lub leszcz belge).
-
Sklepy wędkarskie W Trójmieście i okolicach - opinie.
ms80 odpowiedział okno wna temat w Ogólne Rozmowy
Jeżeli bywasz w Tczewie, to możesz przy okazji zajrzeć do sklepu: "Info Net" Maciej Cesarz "Centrum Wędkarskie", Tczew, al. Zwycięstwa 10 -
Sklepy wędkarskie W Trójmieście i okolicach - opinie.
ms80 odpowiedział okno wna temat w Ogólne Rozmowy
Nie odkryje Ameryki pisząc, że sklep w młynie ma dziwną obsługę, wszystko zależy z kim się rozmawia. Ja czasem tam zachodzę, jeżeli wiem, że kiedyś coś widziałem co akurat chciałbym kupić. W lotni jest dobra obsługa - raz miałem trochę pecha z jednym produktem, kupionym u nich, ale oni zachowali się wobec mnie fajnie, nawet zaskoczyli mnie bardzo pozytywnie. Polecam. Pracuje w Tczewie i zauważyłem, że w tamtych sklepach są na ogół niższe ceny. Polecam sklep Maćka Cesarza - dla spławikowca i gruntowca masa sprzętu, dla spiningistów też się coś ciekawego znajdzie. Dość duzy wybór, a poza tym mozna skorzystać z doświadczenia wałaściela ( głównie spławik, ale na wysokim poziomie ) - napewno coś doradzi. Jest jeszcze sklep koło wiaduktu, na Wojska Polskiego - mają dobre ceny, obsługa trochę gorsza, zależy z kim się rozmawia. -
wasze sprawdzone zanęty firmowe na dany gatunek ryby
ms80 odpowiedział linekmatch28 wna temat w Zanęty
Łowiłem kiedyś na takim stawie, gdzie głównie brały karasie. Liny łowiłem okazjonalnie - ale po zanęceniu MVDE HI-PRO CARP RED (zapach truskawki), liny były częstszą zdobyczą . Jezęli chodzi o zanęty, to polecam Nysztala - Leszcz Ciemny lub Karaś - zanety skuteczne nie tylko na wymienione gatunki. Mają fajny zapach, nieźle wabią ryby, nie są drogie. Jeżeli ktoś lubi łowić na łowiskach komercyjnych karpiki, to polecam Senasa Carpes 3000 - zanęta droga, ale kiedyś miałem okazję spróbować i pamiętam, że będąc z braćmi na jednym łowisku, inni podziwiali fale, a ja nie miałem czasu by piwo otworzyć . Bracia się kapneli i zarzucali zestawy tylko tam gdzie ja miałem zanęcone. -
W lesie jeziorko, w jeziorku wielkie karasie...Czyli jak się do nich dobrać?
ms80 odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Gruntówka
Jeśli chcesz dobrać się do tych karasi, to proponuje tak jak wcześniej napisano - używając wędek spławikowych (najlepiej match). Myślę, że istnieje duże ryzyko zapadania koszyczka w mule. Spławikówka daję jeszcze tą przewagę, że czasem karasie lubią jak przyneta wisi ok 5-10cm nad dnem, lub porusza się minimalnie po dnie, lekko dotykając. Coś takiego, zaobserwowałem w płytkich zbiornikach (2m głębokości), gdzie pod wpływem wiatru, woda w zbiorniku zaczyna się przemieszczać na całej głębokości, nie tylko przy powierzchni. Wędką spławikową możesz dobrze wygruntować łowisko i znaleźć miejsca gdzie mogą podejść ryby. W takich zbiornikach mogą to być uskoki dna lub wypłycenia w strefie przybrzeżnej lub w jej okolicy. Co do zanęt i przynęt - ja bym postawił na kukurydzę konserwową, ale jeżeli masz jakieś inne sprawdzone przynety, to jak najbardziej powinieneś spróbować. Z zanętami sypkimi jest ryzyko, że może drobnica podejść i być utrapieniem. Jeżeli łowisko mocno eutrofizuje, to bym nie używał wogóle zanet sypkich, albo bardzo oszczędnie (by nie zaśmiecać wody). Na kilku zbiornikach dobre wyniki miałem latem łowiąc w ten sposób, że przed samymi rozpoczęciem łowienia strzelałem z procy około małej garści kukurydzy, a potem regularnie (co ok 5minut) strzelałem po 5-8 ziarek lub rzadziej co ok 15-20 minut po ok 20 ziarek. Po 2-3 wędkowaniach w łowisku meldowały się wieksze karasie. W czasie takiego wędkowania (ok. 3-4godz) zużywałem około pół puszki kukurydzy. Oczywiście w innych łowiska może być za mało tej kukurydzy - można więcej, ale musi mieć pewność, ze ryby cały czas biorą, by nie przenęcić. Najważniejsze jest tu dość regularne nęcenie. Kukurydzę często aromatyzuje - do pudełka z kukurydzą dosypuje szczyptę zapachu i mieszam. Najbardziej mi sprawdzają się wanilia, czekolada, Bream belge, marcepan, piernik (mój kolega stosował) i szczególnie na takich łowiska jak Twoje czosnek granulowany (kamis). Niektórzy stosują kozieradkę, ale mi jakoś nie przypadła do gustu, znaczy rybom gdzie łowiłem. -
Kiedyś szukałem trochę informacji o łowieniu w tym kraju. Mój znajomy mieszkał w okolicach Amsterdamu przez 10 lat. Mówił, że jest co łowić. Tu masz info, nawet w j. polskim, nie to co nasze PZW: http://www.sportvisserijnederland.nl/ (kliknij na naszą flagę, pobierzesz plik z przepisami i zasadami łowienia).
-
c&r - ale ponieważ jest zima, więc wypuszczamy ryby na rozgrzany olej
-
Mój pierwszy sprzęt....czyli na co łowiłeś na początku...
ms80 odpowiedział bart wna temat w Ogólne Rozmowy
Ja zaczynałem od leszczyny - ale to raczej była zabawka , potem ruski, szklany rosyjski teleskop (ok. 4m dł) - pocztkowo był z kołowrotkiem o szpuli ruchomej, ale potem miałem jakiś "plastikowy" z zakrytą szpulą z ZSRR. Ponieważ w mojej rodzinie nikt nie łowił, więc do wszystkiego trzeba było dochodzić czytając i podpytując innych, choć oczywiście samemu też starałem się wyciągać wnioski. Odnośnie rosyjskiego teleskopu, pamiętam, że był mocny, gdyż wyjąłem (podnoosłem ! ) mojego pierwszego karpika całe 1,5kg - miałem wtedy chyba coś około 10-11 lat. -
Ja chciałbym złowić w tym roku trochę ładnych pstrągów. Chociaż z planami, to różnie bywa.
-
Spróbuj i koniecznie napisz swoje spostrzeżenia. Przypuszczam, że może być lekko przegrubiona. Ta co podałem, też nadawałaby się do bata - jest miękka, rozciągliwa.
-
kile do spławikow
ms80 odpowiedział linekmatch28 wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Przykładowe ceny: pręt stalowy d=1mm - 2zł/m (http://www.helipad.pl/pret_stalowy_15_x_1000_mm-3976.html) pręt węglowy d=1mm - 3zł/m (http://www.helipad.pl/pret_weglowy_oslash_10mm-3628.html) Linki podałem do sklepu, w którym kupiłem pręty węglowe. -
kile do spławikow
ms80 odpowiedział linekmatch28 wna temat w Giełda Wędkarska Giełda Wędkarska - Ogłoszenia
Możesz kupić w sklepie modelarskim w postaci prętów węglowych i szklanych różnej średnicy. Na ogół są one długości ok 1m, ale zawsze można poprośić by przycieli na odpowiednią długość (podzielą odcinek 1 metrowy). Ja kiedyś kupiłem kilka pręcików o średnicy 1mm do robienia antenek pasujących do spławików Cralusso lub przerabianych przemnie. Węglowe, pomimo minimalnie mniejszej średnicy od orginalnych wydawały mi się sztywniejsze od orginalnych. W sumie z tych precików można trochę różnych patentów poprobić (np adaptorki do spławików typu waggler, czujniki podwieszane lub typu swing-tip itd..) -
[Portal] Wybór wędziska
ms80 odpowiedział wind wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ja muszę przyznać, że też trochę sprzętu kupiłem w ciemno, ale mi się przyfarciło i praktycznie nie było wtopy . Kupiłem kilka wędek bez macania (zapoznałem się z fimikami z netu, lub szukając porad na necie - w sensie opisu jak się kij zachowuje).
