Skocz do zawartości

Paszczak

Forumowicz
  • Postów

    158
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Paszczak

  1. Paszczak

    Metoda Muchowa

    No panowie, dobra robota. Ja w tym sezonie z pewnością zacznę przygodę z muchą, więc z góry dzięki za rady. Po pierwszych próbach pewnie będę miał dużo pytań, ale jedno muszę zadać już teraz. O ile w suchej muszce, widać branie, to jak wyczuwacie branie przy mokrej muszce??? Ciekawym bardzo.
  2. Czyli norma - PZW vs miłośnicy wędkarstwa. Powinniśmy stać po tej samej stronie, a jednak nasza "szacowna" instytucja po raz kolejny udowadnia że ma głęboko w "poważaniu" dobro naszych wód a co za tym idzie satysfakcję wędkarzy.
  3. Ja z chęcią wezmę udział w takim konkursie. Tematyka dowolna??? I tak zamierzałem założyć bloga, ale w chwili obecnej nie mam możliwości wrzucania fotek, więc czekam do powrotu do kraju (a to już niedługo)
  4. Widzę że Senior Kolędowicz i Taszarek zaprezentowali jak zamienić jezioro obfitości w bezrybną wodę. Widać po twarzach i sprzęcie że to było dosyć dawno temu, kiedy nasze wody były naprawdę rybne.
  5. Qur... jak obejżałem ten filmik to aż mnie zemdliło... co za gówno...
  6. To działa na zasadzie wyciągania kasy z UE na bezsensowne inwestycje na których grupka "wybrańców" zarobi sporo kaski. Mówi się - oficjalnie - że to inwestycja w turystykę , w region, nowe miejsca pracy itd... Czyż rybne rzeki nie przyciągają rzesz turystów??? Owszem tak. Czyż piękno przyrody nie karze nam gnać - często daleko - aby połowić na dzikich odcinkach rzek??? Owszem tak. Tu chodzi o to że to nie region ma zarabiać, a włodarze, i nie przez cały rok, tylko od razu strzał na grubą kasę...
  7. Czasem bywa tak że polując na jakiś gatunek, niespodziewanie na haku melduje się najmniej spodziewana przez nas ryba. Czyta się czasem o sandaczach na kukurydzę, karpiach na wahadło itp. Proponuję w tym temacie opisywać swoje dziwne, niecodzienne połowy. Muszę się przyznać że moją pierwszą rybą na spining był 25 centymetrowy krąp. Nieomal połknął Meppsa nr 2. Odtąd na listę moich niecodziennych połowów dostały się: Płoć - obrotówka Mepps nr 2, kolor biały Wzdręga (to nie jest aż takie dziwne) - przynęta jak wyżej Ukleja, a raczej kilka - woblery kleniowo - jaziowe Leszcz - zaatakował dużą trociową obrotówkę firmy Dragon. Mój ojciec złowił kilka szczupaków na białe robaki na haku nr 24, największy około 3 kg. Po powrocie do polski dorzucę foty.
  8. Nie używałem nigdy gripa, ale dodam co wyczytałem w prasie wędkarskiej odnośnie chwytaków bez obrotowej głowicy. Otóż w/g pana Kolendowicza, grip który nie ma obrotowej głowicy powinien być (czy też zawsze jest) wyposażony w sznurek który przekładamy sobie przez nadgarstek. W momencie zamknięcia szczęk chwytaka na pysku ryby należy puścić go i trzymać tylko za pętlę sznurka owiniętą wokół dłoni. Ewentualne młynki walczącej ryby nie doprowadzą do uszkodzenia szczęki, ani innych obrażeń. Chyba sobie kupię takie cudeńko, koniecznie z wagą
  9. Paszczak

    Próbowali ?

    Wygląda fajnie. Nie próbowałem jeszcze, ale z pewnością przetestuję.
  10. Nie... no naprawdę, czego to ludzie nie wymyślą http://www.youtube.com/watch?v=ZOyG-KEpd2s&feature=related
  11. Czy czasem okno nie pokazywał czegoś podobnego??? http://www.youtube.com/watch?v=GMvpAqQ0Rso&NR=1&feature=endscreen
  12. Ciekawe, czy coś takiego zadziałałoby w polsce???
  13. Paszczak

    Karp inaczej.

    To chyba też jest "karp inaczej"
  14. Miałem kiedyś takiego kolegę który miał w nosie rady bardziej doświadczonych kolegów, czyli minusa i moje. Poszedł do sklepu i poprosił o spining, więc sprzedawca spytał się jakie ryby będzie łowił. Ten odpowiedział że wszystkie i spinning ma być uniwersalny, więc za radą sprzedawcy nabył kij o cw. 10-30. Kołowrotka nie kupił bo stwierdził że ma. Ponieważ w tym czasie łowiliśmy z minusem jazie, klenie i okonki na Raduni ów kolega nabył przynęty podobne do naszych. Któregoś dnia zaprosiliśmy go na wypad nad Radunię. Sprzęt z jakim przybył przyprawił mnie o atak nieudawanego śmiechu. Do wspomnianego kija przymocował kołowrotek z wolnym biegiem szpuli o wielkości około 4000 z nawiniętą żyłką karpiową, a na końcu tego zestawu dyndała obrotówka w rozmiarze 0. Nie muszę chyba tłumaczyć czemu nie mógł dorzucić nawet do środka rzeki, a przynętę ściągał po powierzchni. Potem stwierdził że mu sprzedawca wcisnął g..., a on przecież mówił że na wszystkie ryby. Wspominam tu o tym bo po pierwsze, ile razy o tym pomyślę to mi się chce śmiać, a po drugie rady bardziej doświadczonych wędkarzy są po prostu bezcenne. Sam ostatnio nabyłem kijek na trocie Shimano Beast Master cw. 40. pod wpływem rozmów z łowiącymi nad Radunią trociarzami. Sam podchodziłem, pytałem oglądałem, w końcu wybrałem i jestem zadowolony. Dobry temat, warty opisu.
  15. Dopiero wpadłem na ten temat... Więc tak, to jest ukleja. Tak naprawdę nie da się jej pomylić z boleniem, bo choć budowę ciała mają przy tej wielkości podobną, to jednak boleń miałby o wiele większy pysk. Łatwo je odróżnić mając oba gatunki koło siebie. A teraz słowo o połowie. Było lato... O świcie stanąłem nad Radunią, nastawiając się na jazie i klenie. Rzut 5 centymetrowym kenartem pod drugi brzeg i w momencie upadku przynęty na wodę branie. Trochę się zdziwiłem bo rybą która zaatakowała moją przynętę była właśnie ukleja i była prawidłowo zacięta. W tamtym sezonie to była moja jedyna taka zdobycz, ale już w następnym sezonie miałem trzy takie przypadki (wszystkie prawidłowo zacięte). Wiele razy widziałem jak ukleje podskubują prowadzoną wysoko przynętę.
  16. Hehe, a to dobre... Naprawdę nie codzienne...
  17. Bart, jeśli dobrze widzę to zahaczył się o łuk skrzelowy, ale grot się nigdzie nie wbił, o to chodziło? Czy może zakleszczył się z blachą na sztorc i tak go wyjąłeś?
  18. Nie blokuje ruchu wstecznego korbki. Myślę że to jest coś bardziej błahego niż łożysko oporowe, ale wiesz jak jest, szybciej jest kupić drugi niż grzebać przy starym.
  19. Mam Okumę Genic. Co prawda w końcu coś w niej padło (blokada ruchu wstecznego czy coś???) ale zanim to nastąpiło służył mi wiernie i bez awaryjnie przez długie lata. Być może jest to spowodowane tym że nigdy go nie konserwowałem, a katowałem z uporem maniaka. Wyholował kilka ładnych rybek. Spróbuję oddać go do naprawy.
  20. Mój pierwszy sprzęt był po tatowy. Czarny NRD-owski spining o długości chyba 1,6 metra i drugi pomarańczowy szklak (polski lub czeski) o długości 1,8 metra, do tego kręciołek czapla i rex. Byłem za mały do bambusa z katuszką, którego użyłem trochę później. To z pierwszego napadu choroby. Jak zapadłem na nią ponownie po 20tym roku życia to moim pierwszym sprzętem był teleskop 4,2 m "od ruskich" z kręciołkiem który terkotał przy zwijaniu żyłki. Kij jak na tamte czasy był idealny do połowów z gruntu. Miał miękką szczytówkę która idealnie pokazywała brania nawet drobnicy (było to w czasach kiedy na polskim rynku dopiero zaczęły się pojawiać feedery i pickery). Mam ten kijek do dzisiaj, chociaż już go nie używam. I tu panowie wpadł mi do głowy pewien pomysł. Może każdy by poszukał co tam ma (jeśli ma) ze sprzętu sprzed lat, zrobiłby parę ładnych fotek + dorzuciłby jakiś opis i stworzylibyśmy sobie na forum wirtualne muzeum sprzętu wędkarskiego??? Osobny wątek tylko ze zdjęciami i opisami plus drugi do dyskusji? Co wy na to???
  21. Jaki jest w ogóle sens publikowania takich zdjęć??? Jeśli zabiera ryby, wystarczyła notka typu " byłem tam i tam, złowiłem 5 sztuk". Tacy właśnie ludzie powinni być odsuwani od steru organizacji takiej jak PZW, a samo PZW powinno wytyczyć sobie cel "rybne wody" i wyłonić spośród siebie ludzi którzy dążyli by do tego celu między innymi propagując C&R. Woldi wspomniał o zawodach. W dzisiejszych czasach, przy naszym stanie wód wszystkie zawody powinny się odbywać na żywej rybie, a jeśli nie to na łowiskach komercyjnych (ale tam myślący gospodarz nie pozwoli na rzeź swego rybostanu)
  22. Ten jest dla minusa, naszego spadochroniarza... Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój pierwszy raz: - Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak. - Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy. - Nie, po prostu leciałem i srałem.
  23. - Cześć, jestem Paszczak. Pije od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem. - Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc? - Brakuje mi 1,50 zł.
  24. Moje plany na 2012 ??? Moim głównym planem na ten rok to spróbować swoich sił z muchówką, a moim celem są raduńskie jazie i klenie (pstrągi z Raduni tez mile widziane). Ubolewam nad faktem że dział temu zagadnieniu poświęcony świeci pustkami. Druga sprawa to połowy z niedawno nabytej łodzi (tutaj będę molestował okno o wszelkie rady) a co za tym idzie rozbudowa spiningowego arsenału. Z pewnością będę próbował nowych metod, być może łowisk i mam cholerną nadzieję że mi czas na to wszystko pozwoli. Aaaa... I mam w planach spotkać chociaż część z was nad Radunią...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...