-
Postów
181 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Artur z Kętrzyna
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Ja na rzece Guber poławiałem i czasami je odwiedzam. W głównej rzece to głównie płotka, okonek i kiełbie. Były jazie i klenie. Ale zapory powstały (elektrownie wodne) i po tych rybkach. Na rozlewiskach, są dobre miejscówki na rybkę, linki, płocie, leszcze, okonie i szczupaki, mają tam dobre warunki. Trafiają się miętusy, sandacze... Ja ich tam nie trafiłem, ale kumpel tak. Jako stowarzyszenie okoń, mamy plan odbudować na niej populację Klenia i jazia, ale to plany na przyszłość...
-
Reklamacje sprzętu zakupionego przez internet
Artur z Kętrzyna odpowiedział Artur z Kętrzyna wna temat w Na każdy temat
Odstąpić od umowy? Sory, ale tego się nie da. Syn wybrał sobie ten kijek jako nagrodę w konkursie. Sponsor zakupił i mu przesłał. Mamy fakturę, gwarancję, i potwierdzenie przesyłki z SIUDEMKI. Tak więc syn jako właściciel, ale nie kupował. On musi zareklamować. Miałem dziś dzwonić, ale byłem zbyt zajęty. -
Reklamacje sprzętu zakupionego przez internet. To jest chyba największa bolączka tych internetowych sklepów. Ponieważ nigdy nie wiemy w jakim stanie dostaniemy zakupiony sprzęcik, i jak długo nam posłuży. I na ile będzie on przypominał to co było na zdjęciu. A co gorsza czy będzie zgodny z opisem jaki zamieścił sprzedawca. Ja mam dylemat. Syn zamówił (jako nagroda w konkursie) sobie "Konger Arcus Tele Spin 2,40 m, cw 10-35g." w sklepie; Szczupak.pl - Internetowy Sklep Wędkarski Zamówienie otrzymał i nawet wszystko się zgadza. Wędzisko naprawdę fajne. Ale ma wadliwą szczytówkę. Jest skrzywiona. Wszedłem na stronie sklepu, odnalazłem kontakt, i wysłałem pod adres e-mail, zgłoszenie reklamacji (już 2 krotnie). Już kilka dni czekam na odpowiedź i nic. Jak poprawnie złożyć reklamację w sklepie internetowym? Co i jak? Jakie zasady? Opiszcie jakie macie doświadczenie w kwestii reklamacji takiego sprzętu. Jak to się odbyło i na jakich zasadach. Co, ile i dlaczego, z jakim skutkiem i w jakim czasie? Zastanawiam się, czy nie wyjdzie mi taniej zamówić tą część wędziska i samemu wymienić. Tyle że sprzęcik jest nowy i ma gwarancję. I napewno straci gwarancję jak sam go naprawię. Oczywiście nawet nie wiem gdzie zamówić oryginalną część. edit: czas na edycję postów wynosi 30min. wind
-
Nowy konkurs, czy będą chętni?
Artur z Kętrzyna odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Każdy konkursik jest dobry. -
Oj, jeśli mówisz o naszej okolicy to było, bo sam byłem zuchem i harcerzem, moja połówka też była harcerką. Choć ją poznałem dużo dużo później...Była też próba założenia młodzieżowej ochotniczej placówki wojskowej "Strzelcy" na wzór Strzelców Podhalańskich", istnieliśmy tylko 6 miesięcy :-(...
-
Kontrowersyjny zapis RAPR, czyli co z kulką wodną?
Artur z Kętrzyna odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Wiele metod wędkarskich,które na świecie cechują się wzięciem. U nas jest zakazanych... Co nie jest do końca zrozumiałe. Bo nie metoda, która jest bardzo skuteczna, przyczynia się do wyrybienia łowisk. A wędkarze nie etyczni którzy zabierają ponad limity, czy też nie wymiarowe ryby. Nie wspominam już tu o kłusownikach czy rybakach. Można też pisać do ZG PZW, czy też rzecznika prasowego PZW. By ustosunkowali się co do danej metody i jej akceptacji (w imieniu stowarzyszenia i wędkarzy pisałem w sprawie technik i zapisu w RAPR. Dostałem ciekawe odpowiedzi od rzecznika). Czasami można takie wnioski składać na zebraniach w kole. Jeśli zależy wam na danej technice, to zawsze warto spróbować... -
Spinningowe łowy 2011-2018
Artur z Kętrzyna odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ja jak na razie, w tym roku żadnego okazu nie złowiłem. Kilka wymiarowych zębaczy i okonka 30 cm. Ale sezon niedawno otwarty, tak więc nadziei nie tracę. -
Na tak trąconej wodzie. To przynęty które robią sporo hałasu (fale akustyczne, drgania), jak też przynęty bardziej widoczne (ja proponuję żółty- kukurydziany, lub seledyn. Blaszki zaś o kolorze białego srebra (żaden nikiel czy chrom). No i miejscówki, też są wtedy ważne; bliżej brzegu i w cofkach, lub spokojniejszych zatokach. Podanie przynęty też musi być bardziej precyzyjne, bo ryba ma bardzo ograniczone pole widzenia, jak też fale akustyczne są zakłócone przez zanieczyszczenie wody.
-
Prowadzenie przynęty - proszę o poradę
Artur z Kętrzyna odpowiedział bastek wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Gdy drapieżniki obcinają ogonki przynęt to zalecane jest, zmniejszenie prędkości prowadzenia przynęt. Możesz też przerywać prowadzenie przynęty, w miejscu gdzie spodziewasz się brania, na około 1-3 sekund. Dużo też zależy od uzbrojenia przynęty; za krótki hak (zbyt daleko od ogonka wystaje grot), lub zbyt mocno schowany haczyk w przynętę. Też dadzą takie objawy. Ale często ryby tylko skubią, co często koczy się oberwaniem ogonka. Można też w takich przypadkach użyć dozbrojki, w postaci haka lub kotwiczki w ogonku. Z tym że wtedy często przynęta traci pracę i przestaje prowokować ryby do ataku. Jest też możliwość dozbrojenia kotwiczką z 2 haków, umieszczoną w korpusie, pożądane w przypadkach ataków od dołu.W takich przypadkach czasami wystarczy tylko zwiększyć głębokość prowadzenia. By coś więcej Ci powiedzieć, co i jak. To musiał byś opisać, łowisko (głębokość itd.), jakie ryby. A najlepiej tłumaczy się w praktyce, bo jako początkujący możesz popełniać błędy których nie jesteś w stanie sam wykryć (możesz nie mieć zielonego pojęcia, że coś robisz nie tak).... -
Sorki nie przyuważyłem twojej odpowiedzi. Byłem mocno zajęty (robiłem działkę, ogrodniczo rekreacyjną...), i zaglądałem czy ktoś na priv, mi nie napisał. Jak nadaj będziesz miał chęć się ze mną umówić na wspólny wypad to dopiero po 4 czerwca. Chyba że wydobrzeje i 28-31. maj, o ile będziesz miał ochotę... Powiedz, jakie dni tygodnia wchodzą w rachubę. Tylko Weekendy, czy też środek tygodnia? (ja nie mam dni ustawowo wolnych od pracy, pracuję świątek, piątek i niedziela, wszystko zależy jak mi grafik ustalą). Co fakt zawsze mogę sobie zarezerwować jakiś dzień wolny, tyle że muszę to ze swoim przełożonym ustalić w poprzedzającym miesiącu... Grafik na czerwiec niedługo będę miał, to będziemy mogli coś zaplanować. Narazie to tylko między 28 a 31 maja mogę się z kimś umówić.
-
Zarząd Koła Miasto Kętrzyn PZW zawiadamia, że w dniu 13.05.2012 rok, na Kanale Szymońskim, organizowane będą spławikowe zawody wędkarskie o tytuł „Mistrza Koła na rok 2012. Zapisy na zawody przyjmowane będą we wtorki i czwartki w godzinach 14.00-16.00, od 17.04.2012r. do 08.05.2012r. Po tym terminie zapisy nie będą przyjmowane. Przy zapisywaniu się na zawody, należy posiadać ważną legitymacje związkową PZW. Zbiórka w dniu 13.05.2012r. Na parkingu, ul. Miejska (obok byłego CPN). Wyjazd godzina 5.00 Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w zawodach, Zarząd Koła PZW Miasto Kętrzyn. Juniorzy, biorą udział bezpłatnie… więcej informacji w kole.
-
Rybacy masowo zimą ją wyławiają, co przyczyniło się do spadku jej populacji. A jak wiadomo jak brakuje jedzenia to ryby jest mniej lub karłowacieje. Ciekawi mnie czy jest gdzieś gospodarstwo które, zajmuje się sprzedażą narybku tej ryby. Z chęcią bym troszkę zakupił i z powrotem zarybił kila okolicznych jeziorek (za zgodą i przy współpracy PZW). Ponieważ od czasu jej wyginięcia drastycznie spadła populacja okonia. Ps. jak by ktoś miał dla mnie taką informację to niech napisze mi na priv.
-
Walka i ciekawe pismo.
Artur z Kętrzyna odpowiedział baloonstyle wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
To że wędkarz jest zobowiązany do tego by się upewnić czy może tam wędkować. To nie zwalnia osoby prywatnej od obowiązku oznakowania swego terenu i wydzielenia go (ogrodzenia). Jeśli nie spełni tych wymogów, nie może mieć pretensji do osób przebywających na jego terenie... A do puki wędkarz nie złowi tam ryby, może się tłumaczyć że tyko testował swój sprzęt (po naprawie, czy pracy nowej przynęty sztucznej) i wtedy ukaranie jego jest bezprawne, poprostu musi być złapany na gorącym uczynku... -
Walka i ciekawe pismo.
Artur z Kętrzyna odpowiedział baloonstyle wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Kolego jest to gdzieś w rozporządzeniu napisane; że musi być oznakowane, tyle że teraz tego nie wiem gdzie szukać... Może w kole ci dadzą ten artykuł... Po drugie, w rejestrze połowu masz wyszczególnione łowiska w których możesz, łowić... Mówisz że jest to proceder cały czas się powtarzający. Dlatego proponuję by twoje koło, czy sami wędkarze zwrócili się do właściciela wody o oznakowanie tego terenu (upomnieli o obowiązku oznakowania i wydzielenia terenu). Poinformował bym też o tym władze terytorialne, one też mogą w tej sprawie zająć stanowisko, ponieważ chodzi tu o dobro ogółu. Ps. do puki teren prywatny nie jest oznaczony i wydzielony, jak też brak informacji o zakazie wchodzenia (jest brak ogrodzenia. Właściciel nie ma prawa mieć pretensji do osób postronnych że wchodzą na jego teren. Według orzecznictwa sądowego jeśli teren był ogrodzony a bramka otwarta, to nie może być mowy o włamaniu, bezprawnym wtargnięciu, gdyż ..... -
Pomoc w wybraniu sprzętu.
Artur z Kętrzyna odpowiedział marcinnh wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Dokładnie, jeśli chodzi o pracę wędzisk to z dostępnych firm na naszym rynku, upodobałem sobie Robinsona i Szimano (katanę).Robinson ma znacznie przystępniejsze ceny, i naprawdę firma jest godna polecenia. Choć i w Yorku czy Mikado też można znaleźć coś odpowiedniego. Marcinnh, najważniejsze zasady przy doborze sprzętu to; dobrać wędzisko o kołowrotek do ręki, odpowiedni ciężar wyrzutu (dobierasz go do ciężaru zestawu jakim będziesz poławiał (przynęty z uzbrojeniem)), akcji kija; szczytowa jest wędką dynamiczną (dla mnie bardziej precyzyjną), lub parabolik jest to wędka bardziej giętka i polecana do finezyjnego wędkowania (ja się ich wystrzegam, ponieważ opóźniają reakcję, a przy spiningu nie przenoszą tak czytelnie pracy przynęty na rękojeść (tłumią te sygnały)). Jest też coś po środku 3/4 ugięcia, ale to wędziska bardziej na grubą rybę i siłowe holowanie/pompowanie. Co do opinii że kołowrotek katana nie jest przystosowany do dużych przynęt to się też nie zgodzę, bo one są bardzo wytrzymałe, ważne by też odpowiedniej rozmiarówki używać. Im solidniejszy zestaw, tym większy kręciołek. Jedna najważniejsza zasada, nie kupuj kota w worku. Zanim zdecydujesz się na zakup jakiego kol wiek sprzętu, musisz sam się z nim poznać; potrzymać, pomachać, poprostu sprawdzić jak leży w ręku i jak pracuje. On ma być odpowiedni dla Ciebie! Nie dla innych, bo każdy z nas ma swój gust i lubi co innego.... -
Walka i ciekawe pismo.
Artur z Kętrzyna odpowiedział baloonstyle wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Dala mnie to co opisuje, jest troszkę nie zrozumiałe. Ponieważ każdy wędkarz przed wędkowaniem musi wiedzieć do kogo należy dana woda. I jeśli jest członkiem PZW i ma wykupione zezwolenie, a według informacji o akwenach w których jest uprawniony do wędkowania jest ta woda, to nie ma podstaw do przyjęcia mandatu za łowienie bez zezwolenia. Jak też jeśli wędkuje na innej wodzie, i tam obowiązuje inny regulamin niż RAPR, a strażnik go chce ukarać za to że łowi nie zgodnie z RAPR, choć łowi zgodnie z regulaminem danego akwenu. Jak też akwen prywatny muś być dobrze oznakowany, by wiadomo było do kogo należy... W każdym przypadku można śmiało odmówić przyjęcia mandatu, jak też w ciągu tygodnia odwołać się od wadliwie wystawionego mandatu, jeśli okaże się że został wystawiony nie właściwie lub nie słusznie. Każdy z nas płaci za nie wiedzę, i czasami go to boli. Ale cóż, on sam jest temu winien, bo mógł jednak zaczerpnąć wiedzy na temat danego akwenu i zasad obowiązującym na nim. -
RAPR czyli Regulamin Amatorskiego połowu Ryb
Artur z Kętrzyna odpowiedział Nicco Puccini wna temat w PZW - Polski Związek Wędkarski.
Nicco, wątek pewnie się przyda. Ponieważ choć większość z nas go dobrze zna, to jednak każdy inaczej może go interpretować. A tu możemy sobie wyjaśnić wszystkie wątpliwości. Jak też nie jasne sformułowania. Czy też poprostu skomentować coś co wydaje się mam że powinno być bardziej sprecyzowane, czy poprostu zmienione/poprawione. -
Wspominasz o połowie szczupaków na rzece, z trudnym brzegiem. Ja zaproponuje ci zmontowanie zestawu ciut mocniejszego. Bo jak trafisz na metrówkę które jak mówisz tam się zdarzają to poprostu będziesz miał problem wyholować go w nurcie rzeki. Wędzisko; dł.; 2,7m. -3,0m. Tu musisz sam określić, ponieważ jeśli masz wiszące zawady to dłuższe wędzisko sprawi kłopoty. Ale jest ono pomocniejsze przy operowaniu przynętą wzdłuż trzcin i między zawadami. (z łódki, polecam 2,1- 2,4m) Ciężar wyrzutu; szczupak 10-40g, okoń 5-20g. Jeśli pragniesz łowić oba gatunki jednocześnie to 10-30g (ta opcja jest, najbardziej optymalna na rzeczne okonie i szczupaczki, lecz brak mu troszkę mocy potrzebnej do mocowania się z metrówką (ryba w nurcie stawia większy opór)). Kołowrotek; wielkość 3000-4000 (pojemność szpuli- żyłka 0,26-około 150-200m), co najmniej 4 łożyska, nieodzowne jest łożysko oporowe (hamulec bez luzów, pomaga szybciej zareagować na branie jak i łatwiej wyczuć nawet najdelikatniejsze skubnięcie). Hamulec walki też przydatny gadżet, ale nie obowiązkowy (bardziej przydatny przy delikatniejszym sprzęcie do umęczenia ryby). Żyłka; fi -0,26 przeznaczona do metody spinningowej (cieńszej nie proponuję gdyż w rzece zawsze jest sporo zawad i szkoda tracić przynęty). Przybory; szczypce wędkarskie lub specjalistyczne kombinerki do wyhaczania ryb (kombinerki są dużo lepsze, rapala ma świetne, jakson ma też całkiem fajne, ale przy zakupie trzeba je dobrze obejrzeć bo niektóre słabo się domykają). Rozwieracz pysków, nieodzowny jak przynętę szczupak głęboko łyknie, podbierak 55-60 cm -rozstaw siatki, 3 składniowa rękojeść (łatwiejszy w transporcie). Odczepiacz przynęt z zawad też się przyda, (często uratuje nie jedną przynętę), bo nie zawsze da się ją odstrzelić z zawady. Wodery lub spodnio-buty, do brodzenia. Plecak wędkarski jest najbardziej wygodny, możesz w nim mieć pudełka z przynętami i innymi akcesoriami, jak i przechowywać rybę. Kamizelka wypornościowa (asekuracyjna), też się przyda jak wpadniesz do wody... Przynęty, standard; gumy kopyta i twistery, kolory; srebrny, biały, żółty i seledyn to podstawa, błystki; wahadłowe i wirówki, woblery pływające płytko o średnio chodzące (nurkujące). Wielkość to w zależności od wielkości poławianych ryb, jak i czy okoń czy szczupak. Ale rozmiarówka od 4 cm paproszków, do 15 cm przynęt w zupełności wystarcza. Ciężar przynęt też musisz stosownie dobierać względem głębokości jak i nurtu (uciągu wody). Co do gum to przydatne też będą główki anty zaczepowe (polecam mustada), co fakt przy delikatnych podskubywaniach zmniejszą one ilość trafnych zacięć, ale przy poznawaniu struktury dna są nie nieodzowne zwłaszcza w zawadach z gałęzi. Reszty nauczysz się nad wodą, i określisz ile i jakich przynęt zabierać na wyprawę (za dużo tobołków tylko przeszkadza, jest kilka pewniaków na każdą wodę, reszta to zbędny balast i pokusa do ciągłego zmieniania przynęt, ważniejsza jest technika prowadzenia niż eksperymentalny kolor. Dlatego lepiej zmieniać sposób prowadzenia sprawdzonej przynęty niż jej kolorystyki).
-
Nie chcę tu nikogo obrazić, ni się wymądrzać. Ale dla mnie jak bym nie patrzył najbardziej humanitarny sposób podbierania ryby to odpowiedni podbierak. Powinien mieć odpowiednią wielkość i miękką siatkę. Owszem, on pozbawi może troszkę śluzu rybki, może też czasami dojść do uszkodzenia płetwy (rozczepi się). Ale takie uszkodzenia szybko się zagoją, i nie są groźne dla ryb. A w połączeniu z matą, rybka powinna czuć się jak u profesjonalnego lekarza który pragnie uwolnić ją od przynęty tkwiącej w jej pyszczku. Chwytakiem trzymamy rybę za żuchwę. Ona się szarpie i jej ciężar oddziałuje ze zwiększoną siłą. Co może doprowadzić do uszkodzenia żuchwy jak i kręgosłupa. Zresztą nie raz widziałem jak osoba która z pomocą chwytaka wyciąga ładny okaz, ten się szarpie i ciałem uderza o burtę łodzi, czy nawet wypada mu z rąk i z impetem uderza w pokład. Uzębienie w tym miejscu chwytu też zostaje zniszczone, co fakt też powinno w czasem się zregenerować. (Kto z was próbował coś przekąsić z wybitą lub nadwyrężoną żuchwą?) Osęka nawet ta tępa wkładana pod pokrywę skrzelową oddziałuje identycznie, i może uszkodzić skrzela jak i pokrywę skrzelową. Można podbierać ręką, ale nie zawsze się to udaje, a mocny chwyt jednak przydusza rybę... W porządnym podbieraku ciężar ciała szamotającej się ryby rozkłada się i nie wywołuje dużego nacisku na poszczególne części ciała. Rybę można pozostawić w podbieraki w wodzie do puki się nie uspokoi i wtedy delikatnie wyjąć ją z wody. Można też ją łatwo unieruchomić na czas wyciągania przynęty z pyska, delikatnie wyjąć z siatki i zwrócić wolność. Można też popatrzeć na filmy wędkarskie, arapaimy wyciągają głównie za pomocą takich przygotowanych siatek, gdyż łatwo szamocąca ryba może sobie uszkodzić kręgosłup lub naczynia krwionośne. Nie widziałem też by karpie wyciągano za pomocą chwytaków. Zresztą, nie ważne jakie by to nie było narzędzie, jeśli wędkarz jest nie poradny to zawsze naraża rybę na urazy.
-
Bezpieczny i nieplątający sie zestaw spławikowy
Artur z Kętrzyna odpowiedział linekmatch28 wna temat w Spławik
Dokładnie, czy zestaw się plącze zależy od rozmieszenia obciążenia, jak i techniki zarzucania i przytrzymania zestawu. Co do ciężarków, ja wyłącznie stosuję taśmy ołowianej i formuje z niej idealne wałeczki na żyłce. Nigdy nie używam śrucin, ponieważ właśnie one swym kształtem i ilością powodują iż zestaw jest podatniejszy na plątanie się. Do zestawów na znaczną głębokość stosuję stopery nitkowe, są znacznie cieńsze od nawet najcieńszych stoperów gumowych i nie haczą o przelotki, co pozwala na oddanie znacznie dłuższych rzutów. Ilość ciężarków uzależniam od rodzaju spławika. Wagler i montowany na stałe - 2 obciążenia główne i sygnalizacyjne, zaś standardowe spławiki przelotowe 3 obciążenia (dochodzi wstępne). Kiedyś w sklepie dorwałem śruciny walcowate softa, były naprawdę rewelacyjne, miękkie i podłużne. Lecz jednak taśma je przeważa bo każdy punkt obciążenia zestawu mogę idealnie wyważyć z dokładnością do 0,01 g, jak też uformować. Zaś nacisk na żyłkę jest wywierany na większej płaszczyźnie, co oznacza że nie trzeba go tak mocno zaciskać by się idealnie trzymał, tak więc i zestaw jest bardziej wytrzymały. Jak wiadomo producent na spławiku podaje przybliżona wyporność spławika (materiał jak balsa czy pianka ma różną wyporność, ponieważ jego struktura i zagęszczenie jest nie równomierne (różni się). -
Mówisz że byłaś we władzach koła. Oki, ale czy starałaś się zmienić coś? Widziałaś niedociągnięcia, bo je opisujesz, to trzeba było z nimi walczyć. Wiem że jest to walka z wiatrakami. Ale można to zmienić... wystarzczy znaleść zwolenników tego co przedstawiasz, reprezentujesz.Są organy zwierzchnie, gdzie działania które są sprzeczne z założeniem powinny trafić, jako skarga lub zawiadomienie. Owszem sama nic nie wskórasz, bo cie przegłosują, i im wyżej tym trudniej. Ale jako członek zarządu koła mogłaś zrobić więcej niż w okręgu. Wystarczyło na zebraniach z członkami koła obradować o pozyskiwaniu/ zatrzymaniu funduszy. Rozważyć o usamodzielnieniu koła, jako samodzielna jednostka organizacyjna PZW., postarać się o własny KRS i status organizacji pożytku publicznego. Co pozwoliło by wam pozyskać większe środki na waszą działalność. Inny wariant to założyć własne stowarzyszenie wędkarskie pożytku publicznego przy kole PZW. Lub całkowicie nie zależne, działające na mocy porozumienia z PZW. Mieli byście własne środki pozyskane z; darowizn, datków, sponsoringu, kwest i 1% podatku. Sami byście zażądali swoimi funduszami i decydowali co za to zrobicie....
-
Kolega pomylił pijawkę zwykłą z rybią... nie udaje mi sie tu wkleić fotki takiego pasożyta, ale możesz też zobaczyć tego i innepasożyty w wąklu na wędkuje.pl "Tasiemiec i inne świństwa" (o ile jesteś zalogowany, bo inaczej obrazków nie wyświetla).http://forum.wedkuje.pl/f,tasiemiec-i-ninne-swinstwa,80667,0.html
-
Jeśli chodzi o samą metodę złów i wypuść (dlatego oddzielnie piszę ten post). To zwolennik tej metody powinien ograniczać możliwość wystąpienia negatywnych skutków dla holowanych ryb. Powinien używać haków bez zadziorowych, i wykonanych z materiałów które szybciej się rozkładają bez szkody dla środowiska (sa trawione przez ryby, bądź same się utleniają i ryba się ich łatwo pozbywa). Są już takie haki na rynku... Jak też używać maty i inne akcesoria które minimalizują wystąpienie obrażeń u złowionych ryb. A nawet, jak to robią niektórzy, odkażać rany powstałe podczas holu ryby. Używanie standardowych narzędzi, które wyrządza więcej szkód, mija się z celem idei złów i wypuść. Nie raz złowiłem nie wymiarowego szczupaczka, małego okonia, podczas spiningowania. Po wypuszczeniu osłabiona ryba stawała się łatwym celem dla innego drapieżnika. Bądź była tak wyczerpana, czy okaleczona że miałem wątpliwości że przeżyje. Taka wypuszczona ryba ma 50% szans na przeżycie i dojście do siebie, zazwyczaj pada ofiarą drapieżnika, i tu nie ma szkody dla rybostanu bo drapieżnik i tak by skonsumował jakąś osłabiona rybkę, nie tą to inną. Ale niektóre zaszywając się w odmętach wody i poprostu giną, z przemęczenia, na skutek odniesionych ran, czy przeżytego szoku. Zazwyczaj to wszystko nakłada się na siebie. Ale i ta rybka nie powinna być zmarnowana w zdrowym środowisku wodnym, bo powinna stać się pożywieniem innych żyjątek wodnych; raków, ślimaków, narybku itd.
- 82 odpowiedzi
-
- łowienie
- wypuszczanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
