@Okno piszesz sporo prawdy, ja miałem podobnie, tyle że nie rzucałem wędkami po trzcinach. Sporo wędek fabrycznych miałem, od takich za 80zł po kilka serii Dragona Hm... I jakoś nie mogłem nic dopasować pod siebie, powiedziałem znajomemu co mi potrzeba i mi ukręcił kij, potem kolejny aż mam taki który zawsze biorę na rybki. Co do kołowrotków to nie miałem za wiele, miło wspominam Twinka 4000f i Red Arc od Spro, teraz bawię się Raranium 4000 Ci4 i jak na razie jest super, zobaczymy czy pożyje rok bolkowania.