Skocz do zawartości

Alexspin

Zespół AS
  • Postów

    4 028
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Alexspin

  1. Ciężar wyrzutu a - jak to nazwałeś - twardość wędziska czyli akcja to dwa różne niezależne parametry. Może być wędzisko o CW 1-5 i mieć akcję XF, czyli być sztywne (twarde), a wędzisko CW 100-200 może mieć akcję S, czyli być giętkie (miękkie). Tak to wygląda: Nie ma to też większego znaczenia dla wyczuwania brania, bo to z kolei jest zależne od materiału i konstrukcji wędziska. Wędziska z włókien węglowych lepiej przewodzą drgania, z włókien szklanych gorzej. Na wędzisku miękkim brania będą wręcz widoczne poprzez ugięcie kija, na wędzisku sztywnym taka sygnalizacja jest bardzo trudna do zauważenia. Na przykład sandacz ma bardzo twarde szczęki i zacięcie musi być mocne, dla tego wędziska sandaczowe mają przeważnie akcję XF ale ostatni odcinek szczytówki jest wklejany bardzo giętki, żeby sygnalizował brania. Podobnie z okoniem, który zazwyczaj bierze bardzo delikatnie i sztywna szczytówka nie pokaże takiego skubnięcia. Natomiast kije szczupakowe są wykonane z blanków bez wklejanej szczytówki jak na przykład KONGER Troker Spin. Ocena Twoich wędzisk byłaby łatwiejsza gdybyś bardziej szczególowo określił ich parametry, albo wrzucił linki do nich. Ps Łowienie szczupaków 20-30cm jest zabronione, wymiar ochronny szczupaka to 50cm!!!
  2. Musisz sam się o tym przekonać, który będzie Ci lepiej leżał. Jak zauważyłeś zdania są podzielone. Ja preferowałbym 270/40 z uwagi na długość. Za tym 240/30 przemawia konfiguracja Twojego łowiska, jest płytkie, więc należałoby stosować lżejsze przynęty. Z drugiej strony, pisałeś, że łowisko jest zatrzcinione, więc z brzegu łatwiej będzie Ci operować wędziskiem dłuższym. Na to zresztą też jest sposób, ktoś już Ci radził wodery i brodzenie do linii trzcin, w tak płytkim łowisku jest to dobre rozwiązanie. Nie napisałeś jaką dolną granicę CW mają te wędziska. Jeśli - jak sądzę - jest taka sama dla obydwu i oscyluje w granicach 10g, to zdecydowanie przychyliłbym się do tego dłuższego, bo będą się ładowały przy wyrzucie w przybliżony sposób. Wybór zależy też od akcji wędziska ja osobiście preferuję wędziska o akcji medium, ale to też jest sprawa subiektywnych odczuć. W Twoim przypadku, jeśli są z tej samej wersji i różnią się tylko CW, to prawdopodobnie mają taką samą akcję.
  3. Bartosz, nie zwracaj nawet uwagi na to co pisze ten konfabulator, On żyje we własnym świecie i święcie wierzy w to co pisze, więc nawet nie warto czytać i komentować. Ręce i majtki opadają. Wędzisko i kołowrotek jest OK, choć gdybym ja miał wybierać to wolałbym ten zestaw ROBINSON-a, do którego linki podesłałem Ci w poście #7. Z mojego doświadczenia plecionki DRAGON-a są raczej na gorszym poziomie niż MIKADO i dla tego też obstaję przy Trythonie z postu #7. Poza tym nie ma plecionek "przeźroczystych" sama ich struktura wyklucza przeźroczystość, do tego średnica 0,16mm to nadmiar szczęścia, w zupełności wystarczyłoby 0,10-0,12, a polecana przeze mnie 0,14mm to już "cały świat". Jeśli chodzi o przynęty, uważam, że nie warto kupować "zestawów", bo choć finansowo wychodzi taniej, to przeważnie są to produkty miernej jakości, a niektóre w ogóle nie do wykorzystania. W pierwszym przypadku w ogóle to No Name, a w drugim firma mało znana, nie wiadomo też jakie haki zastosowano w główkach i jeśli nie są to wyroby markowe, to w ogóle je dyskwalifikuje. Ps Radzę pominąć wszelkie rady @Gentlemana24, zastosowanie się do nich może nieść nieprzewidywalne, negatywne skutki.
  4. Dzięki za ostrzeżenie, masz rację, będę uważał...
  5. Tak, w ostatni weekend ich używałem. Potwierdziły się w pełni Twoje spostrzeżenia. Osobiście uważam, że zdają egzamin lepiej niż zwykłe główki z hakiem. Przynęta ma większą swobodę ruchu, dodatkowy "przegub" utrudnia też rybie "wytrzepanie" przynęty z pyska. Mają też tę zaletę, że można przynętę zbroić dowolnym hakiem z uszkiem. Uzbroiłem kilka przynęt (żabę i węgorzyka) podwójną kotwiczką z długim trzonkiem, co pozwoliło na takie usytuowanie grotów, że niemal wyeliminowałem zaczepy a przynęta przemykała się wśród roślinności dennej i trzcin nie ciągnąc za sobą ogona więdnących frędzli.
  6. Jak najbardziej masz rację, ale już widziałem jak wędkarz leżąc na brzuchu, pomagał koledze i chwytakiem ujętym oburącz windował szczupaka ok 5kg na wysoki brzeg bez użycia podbieraka, który leżał sobie i odpoczywał tuż obok, zgrooozaaa... Dla tego - bez obrazy - byłbym ostrożny w polecaniu chwytaka wędkarzowi z niewielkim doświadczeniem. Ps Nota bene, napisałeś przy okazji świetną instrukcję użycia chwytaka.
  7. Z tym jestem w stanie zgodzić się prawie w pełni, ale jeśli autor ma już te trzy wędziska, to niech postara się je wykorzystać jak najlepiej się da. Później dokupi sobie na pewno jeszcze inne, a te które ma aktualnie - sprzeda, albo zostawi na różne okazje.
  8. Mater Dei, idę zaraz utopić te moje Stingi, a sobie zamówię wizytę u psychoanalityka, żeby się uwolnić od tej przypadłości...
  9. Nie, nie lepiej. Po pierwsze skąd taki pogląd, że DRAGON jest lepszy od ROBINSONA? Na pewno jest droższy. Po drugie z wyglądu to podobać ma się dziewczyna, a wędzisko ma służyć do łowienia a nie do seksu... Ps Znowu dałem się wciągnąć w czczą dyskusję...
  10. Do modeli miękkich przynęt podałem Ci linki. Jeśli chodzi o dobre, stosunkowo tanie plecionki to proponuję TRYTHON, lub OCTA Braid w średnicach 10-14mm. Używam przyponów wolframowych 5kg i 10kg, są niezłej jakości i tanie. Nie kupuj przyponów krótszych niż 30cm, bo to nie zabezpieczy Ci zestawu przed zębami szczupaczymi. @Wojciech1919, mam 6 wędzisk spinningowych o różnych CW, ale najczęściej używam KONGER 3-15g/300cm i JAXON 10-40g/300cm. Nie odważyłbym się pokusić na łowienie szczupaków tym lżejszym. Mam też JAXON-a 5-20g/240cm i było to moje ulubione wędzisko, ale doszedłem do wniosku, że jest za krótkie do łowienia z brzegu na moich jeziorkach. Zgadzam się z Tobą, że przy spinningowaniu ważny jest komfort, ale czy różnica ciężaru wędziska oscylująca w granicach 50 a nawet 100g ma aż takie znaczenie? Nie mam bicepsów Pudziana, ani rączek jak patyczki, jestem przeciętnej budowy i jakoś polowanie na szczupaka wędziskiem o masie 318g, przez kilka godzin nie powoduje nadmiernego zmęczenia ani dyskomfortu. Natomiast mam komfort psychiczny, że jeśli zatnę szczupaka życia, to nie odpłynie mi ze złamanym wędziskiem. Poza tym wyrzut i prowadzenie np 34g Sweeoera SE12 takim wędziskiem, to sama przyjemność.
  11. Pomoc w postaci doradzania przez początkującego (chwaliłeś się kiedyś bodajże 15-letnim stażem) to jak leczenie ciężko chorego przez studenta pierwszego roku medycyny...
  12. Mamma mija, Zbyszku, chwytak?! W ręku niedoświadczonego wędkarza chwytak to narzędzie tortur...
  13. Słusznie Jarku, sorry, nie pomyślałem, jesienią blaszki faktycznie nie są najlepszym wyborem. Niezłe kopyta, których używam ma MIKADO, MIKADO i SAVAGE, SAVAGE. Niezłe są też gumy zbrojone STORM Perch i Herring ale to wyższa półka cenowa. (Ostatnio szczupak odgryzł ogonek jednemu z moich Perchów, ale nie udało się go zaciąć.)
  14. @Wojciech1919, nie wprowadzaj w błąd. Po pierwsze nie ma wędzisk uniwersalnych. Po drugie, ta wklejanka trochę za delikatna na szczupaki. Dobra będzie pod okonie i ewentualnie sandaczyki, ale już trudniej z sandaczami. Po trzecie, po co @Łowca12 ma kupować kolejne wędzisko, jeśli ma już trzy, które skutecznie obsłużą Jego potrzeby. Po czwarte, dla czego gumy tylko jasne? Ryby mają zróżnicowane i zmienne gusta. W tym samym łowisku, nawet tego samego dnia o różnych porach mogą preferować białe i żarówiaste seledyny i motoroil - nie ma reguły. Po piąte, każde łowisko ma swoją specyfikę i doradzanie, żeby trzymał kij wysoko może skutkować całkowitym brakiem brań... @Łowca12, podzieliłbym Twoje wędziska w ten sposób: - 240/30 sandacz, - 270/40 szczupak, - 240/12 okoń, wzdręga. Do tego dwa kołowrotki w rozmiarach 2000 i 4000, plecionki 0,12 (sandacz), 0,14 (szczupak), żyłka 0,14 lub plecionka 0,06(okoń). Takie zestawy powinny w pełni zdać egzamin.
  15. @Malina128, pomiń od razu posty @Gentelana24 - On żyje swoim życiem, w swoim świecie. Jego opowiadania i wyniki połowów to konfabulacje a rady "psu na buty" się nie zdadzą. Ad rem, jeśli - jak piszesz - w Waszym łowisku są szczupaki, to z Twoim budżetem śmiało już można pokusić się o sprzęt na dobrym poziomie: - wędzisko nr katalogowy 11T-SP-270, - kołowrotek nr katalogowy 23P-MA-030, - plecionka 0,14mm. Uzupełnieniem będą przypony wolframowe, a nawet lepiej tytanowe (droższe), nie krótsze niż 30cm. Tym zestawem Małżonek polowi szczupaki, jako przyłów mogą się trafić sandacze, rzadziej okonie, bo to potrzebny zupełnie inny sprzęt.
  16. Nie, bo jest krótsza. Przy spinningowaniu z brzegu lepsze jest dłuższe wędzisko, chyba że brzeg zadrzewiony, to wówczas krótszym łatwiej się zarzuca znad głowy. Do spinningu z brzegu używam wędziska 3m, a jeśli nad głową wiszą mi gałęzie stosuję rzut boczny i po problemie Tak jak radził Paweł, zacznij od wahadłówek i obrotówek. Prowadź je w różny sposób - powoli, jednostajnie, ze zmiennym tempem, jeśli nie będzie efektów prowadź je zygzakiem kierując wędziskiem (dla tego lepsze dłuższe), przerywaj ściąganie przynęty na 2-3 sekundy i ponawiaj tym samym tempem itd, itp. Łowienie z opadu nie jest trudne, ale wymaga pewnej wprawy. Poszukaj u "wujka google" odpowiednich tematów, wszystko jest do znalezienia. Na razie daruj sobie woblery, są drogie i wcale nie tak bardzo efektywniejsze od błystek. Co najważniejsze, nie zniechęcaj się i eksperymentuj. Do łowienia szczupaków i sandaczy lepsza plecionka Trython 0,12-0,14mm lub Octa Braid w tych samych średnicach, a do wklejanki okoniowej stosuj żyłki Guide Select 0,14-0,16mm. Pamiętaj, że jeśli spodziewasz się w łowisku szczupaków, stosuj obowiązkowo przypon wolframowy lub tytanowy (droższy ale lepszy) o wytrzymałości zbliżonej do plecionki i nie krótszy niż 30cm. Połamania...
  17. Dobry wybór. Dokup jeszcze Kalewę i Morsa, będziesz miał full zestaw. Pamiętaj tylko, żeby ich ciężar nie przekroczył górnej granicy CW Twojego wędziska. Mimo, że producenci przeważnie podają granice CW nieco zawężone i np wędzisko 5-20g obsłuży przynęty 2-25g (przy umiejętnych rzutach), zazwyczaj staram się, stosować przynęty o masie nieco poniżej górnej granicy. Ryzyko złamania szczytówki nie opłaca się.
  18. Paweł, nie dyskutuj z tym trollem, szkoda słów. On żyje w swoim własnym świecie i niech Mu tak zostanie...
  19. Niestety, muszę Cię rozczarować, nie ma wędzisk uniwersalnych. Zwłaszcza jeśli to ma być zestaw na W tym przypadku nie pomoże nawet najwyższy budżet.
  20. Popieram zdanie @Grzybka, z wyjątkiem plecionki. Te "dragonowskie" są miernej jakości. Pomyśl nad plecionkami MIKADO - Octa Braid, albo Trython.
  21. Jeśli już kupiłeś, to i tak "musztarda po obiedzie". Idź na ryby, złów suma i przekonasz się czy wytrzyma. To jest wędzisko - jak sama nazwa wskazuje - morskie, ale jak napisał @Docio, teoretycznie powinno wytrzymać. Osobiście też używam do łowienia sumów wędziska dorszowego (jak dotąd złowiony jeden 25kg). Ps Przeczytałem i "dylikatna" mówiąc nie "wyczymałem"...
  22. W obydwu kolorach? Jakie rozmiary?
  23. Nie ma reguły. Musisz sam do tego dojść doświadczalnie. Każdego dnia, a nawet tego samego o różnej porze ryby mogą inaczej reagować. Zacznij od powolnego jednostajnego prowadzenia, w kolejnych rzutach zmiennym tempem, w kolejnych z 2-3 sekundowymi przerwami, a nawet z podszarpywaniem. Zmieniaj wędziskiem kierunek (do tego najlepsze jest wędzisko długie, nawet 3m). Każde prowadzenie może dać efekty, ale trzeba trafić w aktualny gust rybek. Najważniejsze jest zlokalizowanie ryby, bo jeśli jej w tym miejscu nie ma, to żadna przynęta, żaden sposób prowadzenia nie da efektu. Nie nastawiaj się też na powtarzalność miejscówki - jeśli dziś ryba była w konkretnym miejscu, to wcale nie oznacza, że kolejnego dnia też będzie.
  24. Używam i srebrnego (świt, wieczór, dni pochmurne) i mosiądzu (słońce), ale nie ma reguły czasem obydwa są skuteczne niezależnie do oświetlenia.
  25. Też nie ma reguły. Z mojej obserwacji, podczas dobrego żerowania dominują naturalne kolory (okoń, szczupak, płoć, ukleja, różanka, ciernik). Gdy drapieżniki są nażarte, to reagują lepiej na przynęty w kolorach wręcz "żarówiastych" (seledyn, czerwień, róż), ale nie z głodu, tylko w celu przegnania intruza, więc często jest to tylko uderzenie w przynętę, bez brania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...