Każda władza miała swoje wybryki. Pozwolę sobie przypomnieć pomrocznosc jasną, uraz goleni prawej, grupę trzymającą władzę, zegarki o których zapomnina się przy oświadczeniu majątkowym albo chorobę filipińska. Dużo więcej tego było.
Obecna jest bardziej bezczelna, ale tylko trochę. Wywodzą się z z tych samych środowisk co poprzednicy. Nagle się zmienili?
Jakoś żadnej nie darzę szacunkiem.