Skocz do zawartości

quartz

Zespół AS
  • Postów

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez quartz

  1. Ja pamiętam. Ale sam nigdy nie miałem. To był szczyt marzeń dla mnie. ŁZK to nie "łucznik", nie ten od maszyn do szycia.
  2. Dobra, ja tam po swojemu. 6 kilo mówisz? A łowić masz zamiar na jakiej odległości? Jaki ciężar chcesz rzucać? Nie wiem co ma do tego tu muł czy roślinność. Podwodna jak mniemam (a taką tnie 0,16 przy 2 kilogramowym szczupaczku). Z trzcinami czy grążelami nie wygrasz nawet najlepszym kijem. Bo żyłka Ci pierdyknie. Prymitywny, twardy szklak. Bo niby czym chcesz oderwać tę rybę od dna i "zaczepów"? Ciężki feeder i ewentualne kombinacje ze szczytówkami moim zdaniem.
  3. Tu nie ma żadnej filozofii, reguły są podobne do tych, które dotyczą przechowywania żywności. Z tym, że mniej rygorystyczne. 1. Wysusz na przysłowiowy wiór. Trochę głupie, ale Twój pellet przeżyje mnie na bank. 2. Zamroź, Twój pellet będzie smaczny nawet w dniu mojej śmierci. A mówię szczerze, jeszcze te 18 miesięcy mam zamiar żyć. 3. Zapakuj podciśnieniowo i trzymaj w chłodnym, ciemnym miejscu. Półtorej roku masz jak w banku. Są takie fajne, małe i tanie pakowarki na alledrogo. Więcej info znajdziesz na stronach "wędliniarzy". Na glinach się nie znam, mam z nimi czasem kontakt na komendzie lub przy kontroli drogowej. Dodawać nie muszę, że ta przyjemność należy do tych raczej wątpliwych.
  4. Takie ło coś. Z tym, że moja jest zielona i jakby bardziej "masywna". No i ja dałem niecałe 60 albo 70 PLN. Dokładnie nie pamiętam, to było minimum 3 lata temu. Wybacz staremu dziadowi.
  5. Też tak mam. Ja tak kiedyś kupiłem w Lidl'u torbę wędkarską. Jakieś 60 PLN to kosztowało. Ale było jedno ale. Cała ta torba była wypchana pudełkami z przegródkami. Chyba z 8 sztuk tam było. Torba solidna, zdecydowanie lepiej wykonana niż wiele "firmowych". Pudełka jak pudełka, tworzywo elastyczne, zatrzaski nie pękają, przegródki "regulowane". Czysty zysk. No i najważniejsze, do torby wchodzi na lekki ścisk chyba 10 browarów, nic nie brzdąka, nie obija się.
  6. Pomyśl ile to w Chinach musiało kosztować. Z drugiej strony, sam nie wiem czym kierowany, kupiłem kiedyś żyłki w Lidl'u. I powiem Ci szczerze, byłem mile zaskoczony. Rzekłbym - średnia półka.
  7. To moją krwią podpisywano wojnę, miłość, rozejm, pokój, wyrok, układ, czek na śmierć...

  8. To mało młody przyjacielu widziałeś. Żyłka wędkarska Best Line Shark
  9. Za 20 to 150 metrów kupisz bardzo dobrej żyłki. Tanie to są po 5 PLN. Ja pierdzielę, ale mam składną składnię.
  10. Jak dobrze nawiniesz dobrą żyłkę - to czemu nie? No bo niby co to jest kołowrotek "okoniowy"? 3 gramy z mojego mikado sensitve coś tam leciały często za daleko. A kołowrotek to tam mam - jakiś okuma.
  11. No dobra. Miał może z 5 kilo. Zeżarły go 4 osoby, może 6, diabli ich tam wiedzą. W trakcie "wieczoru zapoznawczego". Mogę tylko dodać, że ilość C2H5OH przelana tego dnia była zdecydowanie większa od masy mego SZCZUPAKA. Ale to był mój SZCZUPAK. Jarek - nie zabijaj we mnie młodzieńczych wspomnień.
  12. Nixe to mam dwa. Niestety jeden naprawiany przez idiotę. Wciąż działa ale że tak powiem "ośka" się przyciera. Na niego i jakiegoś szklaka sztywnego jak widły w gnoju złowiłem chyba największą swoją rybę. Szczupak, cholera wie ile miał czy ważył. Większego już nigdy mi się nie udało. Albo tak mi się tylko wydaje? Sam nie wiem. W każdym razie żarło go pół ośrodka wczasowego. A ja do końca turnusu chodziłem dumny jak paw. No i tam taki drobny dopisek - gdyby nie nie jakiś pan, to pewnie bym narobił w gacie i w życiu go nie podebrał...Tak mi trochę głupio, bo chyba zapomniałem mu podziękować. @marckus - ja go picować nie mam zamiaru. Trochę za duży luz ma na ośce. W sumie i tak dużo mniejszy, niż w nowoczesnych kołowrotkach za 300 i wyżej PLN. Się go zrobi, będzie zapasowy na "chamską" gruntówę. Niech żyje, niech historia trwa. Jarek - wypraszam sobie, Ty mnie nie postarzaj.
  13. A ja se kupiłem Rileh Rex'a 64. Za 15 PLN. I przeżyje wszystkie te wasze wynalazki. Ino go doprowadzę do porządku. Dobrze gadam? Paweł, no weź mnie obroń przed tym oszalałym, konsumpcyjnym światem.
  14. quartz

    Propilki 2

    Już to kiedyś przerabialiśmy. Wtedy jeszcze na modemie kablowym. Teraz mam tylko dwa GSM, jeden z LTE. W żadnym z tych trzech urządzeń nie było i nie ma sprzętowego firewalla. Zapora się zgłasza owszem, dodaje nawet reguły. Nic z tego, serwera i tak nie postawisz. TCP I UDP 4500 mają być odblokowane. Teoretycznie są. Nawet na kalassa.net nie ma sensownej odpowiedzi. Wtedy grzebałem w sieci wiele dni, nic nie znalazłem. W końcu jakoś sam to poustawiałem i zaczęło działać. A grzebałem tylko w systemie. No i żeby Ci wybić argumenty z ręki - to inny komputer. System oryginalny, niedawno robione recovery od zera. Nic nie grzebałem wcześniej w ustawieniach sieciowych czy zapory. A żeby było śmieszniej, dawno temu na tym kompie odpaliłem serwer na głupim Aero2. Dla jaj, zobaczyć czy to się nada do PP2. Weszło kilku ludzi, nikt się nie skarżył, pingi całkiem przyzwoite. Pograliśmy jakieś pół godziny bez problemów. Tylko nie pamiętam, jak to zrobiłem.
  15. quartz

    Propilki 2

    Możemy spróbować. Komputer i łącze dla kilku osób raczej wystarczający. Tylko jeden mały problem. Pamiętam jak dziś, że w Win 7 musiałem się nieźle nakombinować, żeby uruchomić serwer. Jak to zrobiłem niestety nie pamiętam. Problem polegał na tym, że serwer niby stał, widziałem jak ludzi wchodzili. Tylko nie mogli dołączyć do gry. Jak coś wydumam i uskutecznię - dam tu znać.
  16. quartz

    Propilki 2

    Wprawdzie widzę wątek ale taki trochę jakby nieżywy. Zatem zapytam tu. Gracie gdzieś "starą" ekipą w PP2? Niby są jakieś serwery, tylko że nie ma z kim pogadać, pożartować. No i jakoś szybko się nudzi takie granie.
  17. quartz

    Obraz i dźwięk.

    Eee tam, to ledwie jakieś soft porno a Ty aferę robisz Podobne filmiki z młotem udarowym już widziałem, myślę że część to fejki. A propos, taki żart mi się przypomniał. Zawieźli na siłę chłopów z PGR na koncert. Koniec koncertu, wymuszone brawa. Nagle na scenę wchodzi gość w filcakach. Podchodzi do puzonisty i rzecze: - Dej pan to, to się musi dać wyciągnąć.
  18. Konta to tam nie mam. I chyba nie chcę mieć. Ale Twój profil już tam przeglądam od kilku dni. Na wiosnę? A czy ja dożyję do wiosny? O lodzie nie zapominaj, jeśli oczywiście będzie. Z miłą chęcią bym popatrzył na Twoje zmagania w "dziurwach"
  19. To mówisz Jarek, że teraz taka ukryta promocja? Jak tak dalej pójdzie, to można liczyć i na 3 "gongi" gratis. Dzięki Paweł za wyjaśnienia. Czy ja dobrze zrozumiałem, że będzie jeszcze kręcony kolejny odcinek z Tobą, o Wiśle?
  20. Domyślałem się, że to o to chodzi. Czytałem kiedyś o "berglu", podobno bardzo łatwo było można zarobić gonga. Wciąż jest niepisany podział na terytoria czy jednak trochę się zmieniło na lepsze?
  21. A o co chodzi z tymi "granicami" między mostami? Tak od 2 minuty 30 sekundy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...