Ja swego czasu miałem w domu kotka,jednak pewnego dnia przepadł bez wieści,teraz suczke owczarka niemieckeigo- długowłosego. Też uwielbia ze mną łowic,to wierny towarzysz:)
Ja uwielbiam literature fantasy oraz horror. To tak poza magazynami wędkarskimi:) W końcu czasem trzeba się też oderwać i przenieść na inną płaszczyznę.
Nie da się tak jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Dla jednych będzie to tylko czysty relaks i odskocznia,dla innych pasja oraz hobby,walka ze stresem. Wędkowanie może dawac mnóstwo przyjemności i satysfakcji. Trzeba to po prostu lubić.
Do 80zł można już coś znaleźć,z tym ze na Twoim miejscu skupiłbym się na dobrych igodnych zaufania sklepach internetowych. Tam masz największy wybór plus oczywiscie niższe ceny. Sprzęt Kongera- bardzo chwalony w zależnosci do wybranej metody,ale raczej się nie zawiedziesz.
Moze na poczatek napisz co dokładnie chcesz wiedzieć i wtedy postaram się pomóc. Sama skuteczność to jak wiadomo nie tylko zanęta,ale i łowisko,w grę wchodzi kilka czynników które o tym decydują.
Ja osobiscie kilka razy polowałem z muchówką w tym 2 zasiadki na karpia i efekt był zerowy. Nie wiem czy to kwestia samego lowiska, ale nawet tych paru kg nie udało się wyrwać. Jedno branie takie godniejsze uwagi,poza tym pustka.
Może nie byli do końca trzeźwi,stąd też kłócili się ze służbami:) Ciekawa sprawa,ale to raczej desperaci- lub pasjonaci,jak kto woli. Łowienie z palca to prawdziwa sztuka dla sztuki:)
Mi odległość nie pozwoli zaangażować się w działalność stowarzyszenia w tak aktywny sposób w jaki bym chciał i bardzo tego żałuje. W każdym bądź razie czekam na systematyczne nowinki odnośnie działlnosci stowarzyszenia na forum:)
Jeżeli już miałeś w łowisku szczupłe- połowa sukcesu,mi nigdy się nie trafiły,szczególnei w rzeczółkach. Zdziwił mnie tez post o rzeczce w centrum Krakowa,gdzie ktoś złowił kloenie- ciekawa sprawa kto sie zajmuje i dba o tamtejsze lowisko.
Pod warunkiem,że w danym loowisku występuje karp - a teraz w listopadzie będzie Ci tym bardziej trudno znaleźć na niego dobrą zanętę. Jeżeli Tobie udalo się na kukurydzę- serdecznie gratuluje,bo moim zdaniem jest to duża sztuka:)
Moim zdaniem wystarczy,że przejrzysz forum i sam zorientujesz się jakie panuje ttaj "fachowe" słownictwo w zakresie wędkowania. Dopiero potem będzie można zrobić taki wstępny spis:)
Na forum jest już jeden bardzo podobny wątek,zaparszam do wspólnej dyskusji i wstawiam link
http://forumwedkarskie.pl/topic/12-zlow-i-wypusc/page__st__60 może się przydać.
Zależy od regionu,bo sama karta wedkarska nie upoważnia Cię do połowu wszędzie gdzie tylko chcesz. Tak jak pisze Mój Przedmówca: podstawą bedzie zezwolenie od użytkownika danego obwodu.