Skocz do zawartości

ryukon1975

Zespół AS
  • Postów

    1 712
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ryukon1975

  1. Dobór ubrania jest prosty i niezmienny. Dopasowuje się je do aktualnie panujących warunków niezależnie od tego czy idziesz na ryby czy do pracy. Indywidualne wymagania mogą być lekko różne ale raczej nie skrajnie chyba że pomiędzy mieszkańcem Polski a Syberii przystosowanymi do różnych warunków. Jeśli jak piszesz chcesz kupić koszulkę, spodnie i bluzę to do ideału będzie im bardzo daleko. W poniedziałek może połowisz w tym ubraniu jak pogoda da, w wtorek zmokniesz a w środę zmarzniesz. Według mnie rzecz najprostsza której każdy uczy się bardzo wcześnie. Tak samo jak tego że nie wymieniłeś według mnie najważniejszego elementu ubrania czyli butów.
  2. Dystans i zdrowe spojrzenie na sprawy jest niezbędne w każdym temacie. Wspomniane ceny? Jeszcze kilka tygodni temu cebula kosztował 3 zł/kg wczoraj 7 zł/kg. W ciągu ostatnich lat ceny podstawowych artykułów wzrosły po po 100-300 i więcej %. Jest to tak powiązane z rządem i polityką jak czapka z głową. O polityce tu podobno nie piszemy więc przyjmijmy to spokojnie bo to nie koniec a tu też nie przewidziano "pytań do publiczności". Ceny sprzętu wędkarskiego też wzrosły na przełomie roku 2022/2023. Obserwowałem kilka rzeczy które chciałem kupić i niestety spóźniłem się. Kupię je ale będzie nie to kosztować kilkaset złotych więcej bo na obniżenie cen raczej nie liczę.
  3. Właśnie ta różnica wymusza u mnie ciężarek a nie śrucinę na której przynęta latałaby w pół wody albo nawet przy powierzchni. Całkiem inne warunki są na takim płytkim , zarośniętym mulaku jak na szybkiej kamienistej podgórskiej rzece. Łowić można na obydwu typach wód ale sprzętowo trzeba się dostosować do warunków.
  4. Podobną technikę wymyśliłem sam już kilka dziesięcioleci temu. Polega ona na tym że na opaskach gdzie wszyscy stosują obciążenia 100 g i więcej ja montuję ciężarek 25-30 g. Rzucam nie w środek rzeki ale wzdłuż brzegu tak żeby zestaw spadł 3-4 m od niego. Następnie podnoszę wędziskiem ten ciężarek z dna dzięki czemu nurt spycha go jeszcze bliżej brzegu tak że finalnie leży on 1-1,5 m od kamieni opaski lub nawet bliżej wręcz dotykając pierwszych kamieni. Prawie zawsze i w każdych warunkach ryby patrolują okolice brzegów i szukają tam pokarmu. Dlatego taki wybór miejsca łowienia jest zazwyczaj bardzo skuteczny. Na niżowej wodzie środek rzeki jest jałowy dlatego że nurt niesie tam niewiele pokarmu. Na wodzie przybiórkowej ryby chowają się pod brzeg a dodatkowo woda wypłukuje z brzegów wszelkie robactwo. Takie naturalne nęcenie jest tysiąc razy lepsze jak wszelkie zanęty i warto go wykorzystać. W ten sposób złowiłem naprawdę dużo ryb różnych gatunków. Obciążanie zestawu śruciną to posunięcie się jeszcze dalej. Przynęta nie często nie będzie leżeć na dnie. Sprawi to że zestaw taki można stosować na klenie czy jazie żerujące w pół wody ub nawet bliżej powierzchni. Wszystko zależy od siły i układu nurtu czyli gdzie skieruje on przynętę i taki lekki zestaw. Ktoś kto potrafi siedzieć cicho przy brzegu widział zapewne jak niejednokrotnie ryby "patrolują" okolice opaski. Potrafią wpłynąć na kamień najbliższy brzegowi na którym jest 20-25 cm wody. Jeśli wędkarz umie się zachować tak żeby go nie zauważyły wiele może się nauczyć dzięki takiej obserwacji. Trudne tonie jest, wystarczy siedzieć na tyłku i się nie ruszać. Sam widok człowieka ryb nie wystraszy. Piszę ryb bo rzadko pływają one samotnie 2-3 szt to standard czasem więcej.
  5. Łowię różnymi zestawami i wszystkie są dobre jeśli dopasuje się je do aktualnie panujących warunków i żerowania danego gatunku. Z ciężarka przelotowego można zrobić stały w sekundę. Wystarczy jedna duża śrucina ołowiana.
  6. Podstawowy typ ciężarka do feedera na rzekę. Oczywiście to tylko przykład a gramaturę należy dobrać do warunków. Jednak Ty idziesz całkowicie ślepą uliczką usiłując zmniejszyć z niewiadomych przyczyn gramaturę ciężarka i liczysz tylko na kolce. Niestety nie tędy droga. Pozostaje jeszcze technika zarzucenia/umieszczenia zestawu w stosunku do nurtu. Jeśli nie potrafisz prawidłowo ustalić kąta wejścia żyłki do wody w stosunku do kierunku nurtu, jego siły i głębokości wody to nawet ciężarek 300 g na dużej rzece "pojedzie" gdzie go nurt poprowadzi. Niektóre miejsca są z danej miejscówki nieosiągalne i trzeba się z tym pogodzić albo zmienić stanowisko.
  7. Wędzisko jest dobre choć na łowisko typu Wisła trochę krótkie i za mały ciężar wyrzutowy. Kołowrotek jest mały i słaby jak do zestawu szczupakowego jak go opisano. Plecionka jest beznadziejna i nie jest to tylko moje zdanie. W internetach ma więcej negatywnych opinii jak jest igieł na drzewach w sosnowym lesie. Za tą kwotę można samodzielnie złożyć naprawdę przyzwoity zestaw na początek. Znacznie lepszy od tego z linku.
  8. Tylko to się nie zmienia. Nawet jakbym długo myślał nie pamiętam roku w którym nie byłoby przynajmniej kilku przypadków na tej rzece. Lista "ratowników" długa. nawet straż miejska była obecna choć w sumie nie wiem co oni mogliby tam robić. Najzabawniejsze na koniec. Byli wszyscy tylko dzierżawcy obecnego gospodarza czyli PZW nie było.
  9. Takie pomysły to poziom przedszkola jeśli chodzi o rybostan. Niestety najczęściej się je słyszy. Nikt nie patrzy dalej jak poza żądanie ogromnych i częstych zarybień albo pisze na końcu relacji z łowienia że rybę wypuścił. Czy to prawda to już inny temat. Szeroko rozumiana gospodarka wodą nie ma z tym nic wspólnego. Niestety większość wód w Polsce to wody należące do skarbu państwa czyli niczyje. Nikt nimi się nie zajmuje i nie mają gospodarza z prawdziwego zdarzenia bo nie widzą w nich zysku. Można tą sytuację porównać np. do Lasów Państwowych. Tam gospodarka kwitnie. Drzewa się wycina, drzewa się sadzi, pieniądze krążą. Niestety w gospodarkę wodami trzeba najpierw dużo zainwestować nim będą zyski a nasze "władze" jakoś nie są chętne wchodzić w tak duże przedsięwzięcie.
  10. Aktualnie jest połowa marca. Jeszcze dwa tygodnie i sezon gruntowy ruszy z pełną mocą. Do maja też już niedaleko więc i sprzęt spinningowy będzie mocno uzupełniany. Dobry czas na takie spotkania, później juz nie będzie czasu który zajmą ryby.
  11. RAPR mówi o tym wyraźnie więc nie będę pisał na ten temat. Łowię ogólnie w okolicach Rzeszowa. Też miałem taką sytuację. Jednak ja nie dałem się pogonić. Zdarzyło mi się to raz jakieś 6-7 lat temu. Bohaterem nie byłem, człowiek był sporo starszy. Jednak jak raz dasz się przegonić to wszyscy będą Cię ścigać.
  12. Więc Ci nie pomogę. Kija o takich parametrach i w tej cenie (a myślę że tak z rozumem to trzeba podzielić 300/3000 kij/kołowrotek) nie znam. Wybrać w ciemn możesz sam z podobnym efektem.
  13. Wędkarstwo to nie koncert życzeń. Do łowienia z brzegu jak rozumiem i to na dużym łowisku lepsza jest dłuższa. Wymagania masz duże a informacji mało. Nic nie piszesz jak to rzeka czy jezioro. Duża rzeka czy mała, jak z głębokością na jeziorze? Trzeba mieć znacznie więcej danych żeby wybrać ciężar wyrzutowy kija.
  14. Tylko że często jak wobler jest 15 -20 m od wędzisk to ja go słyszę. Mam ogromne wątpliwości czy to działa wabiąco na ryby. Może czasem w specyficznych warunkach ale nie na niżówce która obecnie przeważa w naszym klimacie. Rozumiem kilka takich pierdzielników ale nie tyle ile tam sprzedają. Jednak to już rzecz gustu.
  15. Zgadzam się że ceny sprzętu tam nie odbiegają od naszych albo są i wyższe. Oglądałem tam stojak pod feedery. Trzy aukcje z różnymi podejściami np. 150 zł przesyłka gratis, 80 zł przesyłka 70 zł. Aukcje różna a cena w sumie ta sama. U nas taki stojak 90 -120 w zależności od firmy. Podobnie jest np. z woblerami. U nas rodzime woblery może i trochę droższe ale tam woblerów nie ma. Są tylko plastikowe grzechotki które po usunięciu zbrojenia można oddać bez wahania dziecku do zabawy a i to strach bo farba leci i niebezpieczne.
  16. Kupić tanio sprzedać drogo to może kiedyś. Na Aliexspress jest znacznie bardziej złożona sytuacja. Tam klient jest poddawany wszelkim próbom a każdy przedmiot wystawiany na wielu aukcjach i przeróżnych warunkach. Trzeba dobrze patrzeć i myśleć podczas wyboru. Jednak nie ma się co dziwić tam pracuje na wszelkich szczeblach pewnie więcej osób jak Polaków w ogóle jest. Szczególnie biorąc pod uwagę sytuację z ostatnich pod względem liczby ludności w Polsce a to zaś bezpośrednio z handlem jest bardzo mocno powiązane. W Chinach chyba lepiej zarabiają skoro są w stanie utrzymać taki kraj a Polacy nie chcą mieć dzieci.
  17. Ciekawy tekst. Z pewnością warto poświęcić czas i przeczytać. Może kiedyś i ja spróbuję tej metody. Fajnie że coś się dzieje na portalu.
  18. Spaliłem i zapomniałem tą historie. jedyne co mi po tym zostało to dokumenty potrzebne do kasy.
  19. Drogo Ci policzyli za nabój skoro na kije go przeliczasz. Strzelanie jest zabawne ale tylko do pierwszego tysiąca strzałów.
  20. Jakoś jeszcze pod tym krzakiem miejsce jest i dla nas.
  21. Dokładnie. Tak dziś wędkarstwo opanowane przez co? W sklepie 80% to kulki pellety i inne rzeczy pod method feeder a reszta czyli prawdziwe wędkarstwo zapomniane. Dlatego zacząłem od wpisu o kiju do feedera. Temat będzie kontynuowany tak samo musicie zrobić a może i kij do castingu kupię. Spinning znam a to temat niedaleki.
  22. ryukon1975

    Gruntowe 2023

    To tylko gra światła. Siedziałem na północnym brzegu twarzą do słońca i to ono robiło takie efekty podczas robienia zdjęć. Szczególnie na początku dopiero bliżej zachodu światło było bardziej korzystne.
  23. ryukon1975

    Gruntowe 2023

    Jakby coś tak wiosną czuć dziś było. Ptoki wracają (zdjęcie dzisiejsze nie z archiwum). Środkiem rzeki mkną butelki, słoiki i inne cuda czyli jak to określił ładnie ktoś z innego portalu "dary od tego z góry". Stan wody podwyższony ale woda w miarę klarowna "odstana" na zaporze w Rzeszowie a pewnie i na tych wyżej też. Rzeka jeszcze zimna i surowa ale nadzieja błysła. Wędka ryb nie widziała ale przynajmniej z błotem miała okazję się zapoznać. Nad wodą byłem od dwunastej do zmroku. Ogólnie dzień trzeba uznać za udany.
  24. Stella i podróba Stelli. Ten sam kołowrotek (oczywiście obydwa podróbki) jak mówią dane techniczne na aukcji ale zupełnie dwa różne opisy. Jeśli chodzi o oryginał to oczywiście dane techniczne są zupełnie inne więc nie sposób się pomylić i kupić nieświadomie podróbę. Co do plecaka to nie jestem aż tak zdesperowany żeby go szukać w polskim sklepie. Zajęłoby to zbyt dużo czasu.
  25. Jednak tylko na ali można Shimano Stella na nabyć za 253 zł. Jeśli chodzi zaś o plecak to na aliexpress pomiędzy cenami tych niby dwóch plecaków jest identyczna różnica. Tyle kosztuje zapatrzenie się w "markę" na całym świecie jeśli ktoś nie potrafi patrzeć obiektywnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...