Skocz do zawartości

~Piotr~

Forumowicz
  • Postów

    117
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ~Piotr~

  1. Z punktu widzenia wędkarskiego każdy gatunek ryby ma w sobie coś interesującego: budowa i kolorystyka ciała, strefy akwenu w którym przebywają, sposób pobierania pokarmu, szybkość wzrostu danego gatunku, i wiele innych cech czym sie różnią poszczególne gatunki. Moje dwa ulubione gatunki to lin i szczupak, ale w ciągu sezonu poświęcam czas praktycznie każdemu gatunkowi występującemu w akwenie, oraz różne metody łowienia stosuje. W 2006 roku złowiłem 4 ładne liny, dwa po 30cm, 34cm i (39cm-99dkg największy). Łowiłem 5cio metrowym batem, a przynętą był chlebek, do dzisiaj wspominam ich wygląd i walke
  2. Dla mnie wzrost okoni jest zagadką. To że rośnie wolno, to wiem. Łowię ich mnóstwo na moich dzikich łowiskach, ale złowić większego jak dłoń jest problemem. Warunki mają bo zbiornik duży i głęboki, nie brakuje drobnicy. Mam wrażenie jakby nie mogły przekroczyć bariery 20cm. Ciekawostką było dla mnie wpuszczenie 10 okoni sąsiadowi do małego stawu takich po 17 cm, w którym nie było żadnego drapieżnika, tylko linki i karasie. Po około półtora roku brat złowił na czerwonego robaka takiego 25cm i grubego. Czyli przyrost ładny, może zmiana zbiornika ich przyrost jakby odblokowała i mała ilość tych okoni miała znaczenie, nie było zjawiska skarłowacenia. Wracając już do moich dzikich stawów liny i karasie też rosną wolno, ale widać sztuki grubo ponad kg, chociażby podczas tarła, a okoni mimo że najwięcej w rybostanie to nie widać dużych, ale wierze że są . Złowiłem największego okonia który miał 32 cm, na czerwonego robaka. Odczucie miałem dziwne bo łowiąc sporo lat, nieprzekraczające sztuki 23cm, a tu nagle taki 32cm wziął to jakoś nie regularnie i duże przebicie z takich niespełna dłoniaczków. To takie moje spostrzeżenie
  3. ~Piotr~

    szczupak

    Ładny szczupak, a przede wszystkim ładnie zaprezentowany na tle wody. Aż miło popatrzeć.
  4. No ja powiem kilka lat temu dopadła mnie burza, byłem wtedy z kolegą. Schowaliśmy sie w pobliskie krzaki w których był dół, ale deszcz i wiatr był bardzo silny. Wszystko było widać na krótką odległość taki deszcz lał, a młode drzewa i krzaki kładły się na równo z ziemią. Oddechu nie mogliśmy złapać i co kolwiek powiedzieć taka była nawałnica i te pioruny głośne. Na szczęście to trwało 20 minut i tak nas nieźle wytrzęsło i przelękło. Do domu mieliśmy daleko i duże pole do pokonania więc w tych krzakach przeczekaliśmy. I tak nauczki nie mam bo ciężko mnie wypędzić z nad wody , nawet jak widze nadchodzące chmury i że zaczyna padać to dopiero sie zwijam a wtedy już nieźle pada
  5. Pewne wymaganie muszą być konkursu. Jeśli chce brać udział, to niech będzie na fotce ze zdobyczą i na zdjęciu profilowym jako dokument potwierdzający. Dobrze by było napisac w regulaminie, to na kolejny konkurs by wiedzieli i sie przygotowali, np robiąc fotke z łowcą a nie na trawie .
  6. Dobrze by było żeby na zdjęciu był łowca widoczny, bo wiadomo w internecie zdjęć co nie miara. Jeszcze lepiej żeby miał swoje zdjęcie profilowe rozpoznawalne i stwierdzające że to on. Myślę jednak że każdy uczestnik konkursu podejdzie uczciwie do tego.
  7. No, sum ogromny. Szkoda ze tak skończył. Ciekawe ilu wędkarzy go schwytało w jego życiu. Pewnie rybka by jeszcze przyrastała z roku na rok, niestety nikt wieku nie zna takiej ryby. Orientuje sie ktoś może ile latek może mieć taki okaz? Bardzo ciekawią mnie okazy. Ryba chyba rośnie aż do śmierci i według mnie jest długowieczną w każdym gatunku. Najczęściej kończą swój żywot schwytaniem przez wędkarzy i kłusowników albo niesprzyjającymi warunkami przyducha i wiele innych. Wogóle słyszał ktoś o czymś takim żeby stwierdzono, że ryba zginęła ze starości? Co sądzicie o tym? Dla mnie biologia każdej ryby jest ciekawostką
  8. 13 szczupców? Michnik, to na jakich łowiskach łowisz? Ja co roku złowie kilka szczupaków metodą żywcową, ale nie kilkanaście. Pozazdrościć łowiska . A ten Twój zestaw przydenny nie plącze sie?
  9. ja to zawsze jak mam branie na żywca to łapie mnie lęk, bo poświęcając kilka zasiadek nie chciało by sie stracić ryby, a może to właśnie życiówka nam wzięła. Na wybranym moim akwenie średnio musze poświęcić około 5 zasiadek żeby mieć branie, oczywiście czasem brania następują rzadziej, jak i częściej. Nawet jeśli po wyprawie nie mam brania to nie martwi mnie to zbytnio, bo mam takie podejście i założenie, trzeba ileś razy nie złapać żeby raz złapać. Czym więcej zasiadek mam bez brania, tym czuje że coraz bliżej i nie odpuszczam wyprawą. Dodam że zawsze stosuje jedną żywcówke, czasem rozkładam spławikówkę żeby złowić żywczyka. Najczęściej moją przynętą jest okoń i powiem sporo brań miałem, a karasie to stosuje czasami jako przynętę jak gdzieś złowie na jakiejś gliniance, zwykle mój zywiec ma od 10 do 17cm. W tym roku miałem 5 brań na żywca, dwa brania wogóle mi sie nie zacięły, jeden mi sie wyhaczył przy brzegu ok 45cm, te brania miałem na okonia stosowałem troche małą kotwiczke więc to mogło sie przyczynić do porażek. Czwarte branie już było udane, tym razem na karasia i z większą kotwiczką, ale szczupaczek miał 39cm, piąte branie też udane również na karasia szczupak 61cm. Więc tak wygląda moja statystyka w bieżącym roku, poświęciłem wiele wypadów żeby mieć 5 brań. Jednego dnia miałem najwięcej dwa brania, z czego jeden sie nie zaciął, a drugi wyhaczył przy brzegu wcześniej wspomniany.
  10. Pocieramy świeczką zewnętrzną część złącza, przez co zwiększa sie minimalnie średnica i skuteczniejszy jest wcisk złącza.
  11. Tak to prawda. To jest jeden ze sposobów, gdy nam sie luzuje kij spinningowy na łączeniu. Zapobiega wypadaniu i obkręcaniu się.
  12. Zimą jak wiemy woda pod lodem osiąga dużą przejrzystość, więc kolor i staranność wykonanych przynęt będzie odgrywała duże znaczenie. Jeśli jednak brań nie ma to pewności nie mamy, czy w wybranym przez nas miejscu znajdują sie okonie, czy ich nie ma, a może zmiana przynęty czy koloru będzie sukcesem. Zawsze warto dodać coś od siebie wybranej przynęcie.
  13. Witam. Co roku każdej zimy, jest zagrożonych dużo zbiorników przyduchą. Może macie jakieś sposoby i doświadczenia jak ratować ryby? Przerażające jest ile każdego roku jest wyławianych martwych ryb. Samo zarybienie nie pomoże jeśli nie zadbamy o warunki. Okazy muszą rosnąć wiele lat, więc i trzeba wiele lat na odbudowe.
  14. Ja pracuje na magazynie więc sie nabyłem . Myśle że zwykły budowlany będzie spoko, tylko jeszcze jakieś płyty plastikowe żeby sie styropian nie kruszył .
  15. Zacząłem od zrobienia dwóch prostokątnych ramek z desek A i B. Następnie położyłem jedną na podłogę i kolejno układałem na niej: 3 płyty, palety styropianowe jena w drugą, znowu 3 płyty i drugą ramkę na górę. Dociskając wszystko do siebie łączyłem ze sobą tak jak na zdjęciu. Tratwa jest dwustronna i wygląda jednakowo z każdej strony
  16. A - 4 deski o dł 232 B - 4 deski o dł 120 C - 2 deski o dł 100 D - 4 deski o dł 34 E - 4 deski o dł 24 F - 2 deski o dł 30 G - 6 płyt 100x120 H - 4 palety styropianowe 100x120 I - ucięty kawałek palety 100x36
  17. Na wodzie sprawuje sie znakomicie . Jest stabilna, nie kołysze, lekka i poręczna. Naprawdę solidna i bezpieczna, wypłynąłem na głęboką żwirownie bez strachu Przy mojej wadze 88kg nie zatopiła sie do połowy, bez obawy by mogło wejść na nią dwóch dorosłych ludzi, jednak jeśli chodzi o wyniki i bezpieczeństwo lepiej i wygodniej samemu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...