Skocz do zawartości

~Piotr~

Forumowicz
  • Postów

    117
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ~Piotr~

  1. Jasne że niewymiarową rybę trzeba wypuścić, tylko nie na każdym stawie jest wymiar. Żywiec wielkości złowionego szczupaka nie wybiera, troche działa selektywnie w zależności jakiego żywca użyjemy, mi wziął co prawda maluszek jednak na zdjęciu prezentuje sie urokliwie.
  2. Witam. Prosze moderatora o usunięcie mojego postu z konkursu drapieżniki w obiektywie, bo sie nie udało przesłać zdjęcia. Jeszcze pytanie czy musze w programie paint zmienić rozmiar i zapisać zdjecie jako nowe żeby dodać je do postu?
  3. Czemu w październiku? Wielkim znawcą od linów nie jestem, ale jeśli będą ciepłe dni to szansa złowienia zawsze jest. Jest jeden momęt w okresie letnim jakim jest tarło co troche zmniejsza skuteczność złowienia, ale szansa i tak zawsze będzie bo wszystkie osobniki linów nie będą tarły sie jednocześnie w tym samym czasie. Myśle że na każdym zbiorniku tarło odbywa sie podobnie ale nie koniecznie w tym samym tygodniu wszędzie. Przedwczoraj widziałem ciekawe zjawisko właśnie linów, pływały po kilka sztuk przy samym brzegu i sie zbijały co chwile w kule i przekręcały nietypowo, wyglądało to na tarło, miały wielkość w granicach 30-45cm, naprawde super wyglądały i te charakterystyczne pomarańczowe ryjki , chyba sie zgodzicie ze mną że to najładniejsza rybka
  4. Witam. Mam dwa kołowrotki (bazarowe) tak to działają dobrze, tylko maja wadę niesprawny hamulec. Obiawy są takie że jak ustawie hamulec z pewna siłą wyplatania żyłki to po pewnym czasie jakby sie wszystko zapieka i ciągnąc za żłke można ją urwać, albo jak już ruszy hamulec to za lużno wyplata żyłkę i nie hamuje jak trzeba. Bo wiadomo nastawiam sie na większą rybę na żywca, więc wszystko musi chodzić jak w zegarku bo hamulec to podstawa wyholowania zdobyczy. Czy takie coś moge naprawić? Czy wie ktoś jak taki hamulec jest zbudowany? Prosze o pomoc bo szkoda mi wyrzucić te kołowrotki.
  5. Super konkurs, jestem pod wrażeniem. Sam chetnie bym wziął udział, ale jeszcze nie złowiłem zdobyczy. Moim celem jest złowienie szczupaka w ostatnim czasie poświęciłem 13 kilkugodzinnych zasiadek na żywca i kompletnie nic, ale sie nie poddaje!!!
  6. Rozumiem wyjazd na wędkowanie. Jaki koszt takiego wyjazdu?
  7. Popieram. Nie łatwo jest też wcelować takim chwytakiem w szczękę i można poszczypać kilkakrotnie, widziałem na niejednym filmiku jak drętwo szło podbieranie. Jak dla mnie, najmniej bolesne dla ryby i pewniejsze jest podebranie podbierakiem lub umiejętnie ręką. Gdybym miał do wyboru czym mnie mają podebrać to bym wybrał podbierak, bo metalowy chwytak by mi ból dodatkowy przyniósł, a taka rybka nie ma wyboru, wybór należy do nas czego użyjemy by ją podebrać i w jaki sposób sie z nią obchodzimy. Nieprzemyślane też są wagi wędkarskie, mowa o tych z haczykiem z drutu.
  8. ~Piotr~

    d79f8ba781

    Na co sie skusił?
  9. Próbować zawsze można jak sie ma pomysł i czasu troche. Czyli rozumiem chciałbyś zrobic rowerek wodny. A jakiego chcesz użyć materiału wypornościowego?
  10. Prezentuje sie ładnie, teraz tylko dobrze to ziarno wykorzystać do nęcenia
  11. ~Piotr~

    Serniczek

    Naprawdę smaczne ciacho i co najważniejsze łatwe do zrobienia, bez jakiś tam specjalnych składników
  12. ~Piotr~

    Serniczek

    A tak prezentuje się na zdjęciu
  13. Składniki: - 4 jajka - 1 szklanka cukru - 2 szklanki mąki - 3/4 szklanki oleju - 1 łyżeczka sody - 1 łyżeczka proszku do pieczenia - 1 kg gotowego serka waniliowego, do serników (w wiaderku) - 2 galaretki truskawkowe - 3,5 szklanki wody Zaczynamy od zrobienia ciasta. Do miski wsypujemy cukier i wbijamy jajka, miksując ok 4 min, Następnie dodajemy: mąkę, olej, sodę i proszek do pieczenia, miksujemy aż do wymieszania się składników. Potrzebna nam będzie blaszka o wymiarach 38x24, smarujemy ją olejem i wypełniamy ciastem. Piec ok 20 min i uwaga pilnie pilnować by nie przepiec gdyż ciasto jest cienkie i każda minuta to dużo (mówię pilnie bo raz spaliłem ), ma sie zarumienić i najlepiej sprawdzić wykałaczką czy ciasto sie nie klei. Po upieczeniu odstawiamy ciasto do całkowitego ostygnięcia. W tym czasie możemy zabrać sie za robienie galaretki z dwóch torebek na trzy i pół szklanki wody, odstawiamy ją w chłodne miejsce na ok 1,5h, delikatne stężenie. Po ostygnięciu ciasta i wystudzeniu galaretki zabieramy sie za nakładanie gotowego serka, równo go rozprowadzamy, następnie wlewamy na wierzch galaretkę (delikatnie łyżką, żeby nie wypłukało serka)
  14. Urósł coś przez te 6 miesięcy, czy go nie mierzyłeś?
  15. Xmark- ryby wolno zabierać, tylko trzeba pamiętać o wymiarze i ich okresie ochronnym bo inaczej populacja zmaleje jeśli zabierzemy rybe która jeszcze w swoim życiu tarła nie odbyła bo za młoda, logiczne. A jeśli Tobie nie będą chciały brać rybki, to masz odpowiedz w swoim pytaniu. (Po co łowić męczyć rybę i wrzucać ją z powrotem do wody?)
  16. Ja poświęce czasu praktycznie każdej rybce występującej w moim planowanym akwenie. Będę sie nastawiał na największe sztuki, a marzy mi sie złowienie medalowej ryby i opublikowaniu w gazetce wędkarskie. Miło by było dostać jakiś upominek, wtedy bym miło wspominał złowioną rybke. A jak będzie, czas pokaże
  17. Okonie w przedziale 40-50cm? Chciałbym takiego olbrzyma zobaczyć
  18. Ja właśnie nęciłem liny ciastem z chleba pszennego i łowiłem na nie, wyniki miałem dobre. W tym sezonie mam zamiar spraktykować i użyć jako zanęty wykiełkowanych ziaren pszenicy oraz kukurydzy, wtedy ziarno będzie miało bardziej charakter roślinny. W polu nęcenia dodam również zgniecione kulki rzęsy wodnej zaprawione mąką, żeby powstała masa i utonęły, jeszcze z osobna rzucę kulki z ciasta chleba. Oczywiście wszystkiego użyje z umiarem. Miejsce wybiorę o dnie piaszczystym, żwirowym, w pobliżu roślinności, wtedy liny będą mogły łatwo zlokalizować pole nęcenia i smakować. To taki mój plan, a jak będzie sie okaże, sami wiecie jak to jest z planowaniem czegoś.
  19. No na pewno takie żabki są pod ochroną. Ja kiedyś na takie malutkie żabki łowiłem okonie, na zestawie spławikowym to brania ładne były.
  20. Ja natomiast jakichś tam olbrzymów nie łowie. Prawde mówiąc, nigdy nie podbierałem ryby pod pokrywe skrzelową. Zawsze mi to sie kojarzyło z bólem ryby, według mnie skrzela to czuły punkt i tak to odbieram jakby palcem oka sobie dotknąć. A podbieram zazwyczaj w taki sposób że rybę podciągam do zetknięcia sie z brzegiem i uwaga, (w miarę delikatnie rybę przyciskam do dna jedną ręką i sprytnie, niemal jednocześnie dostawiam drugą. Oczywiście w tym momencie wędke kłade na bok. Kilka razy tak miałem że ryba na brzegu sama sie wyhaczała. A co do chwytaków, to nigdy czegoś takiego nie miałem w rękach, ale jak to zobaczyłem w filmach i gazetach to od razu nie byłem za. Lepiej jak taka rybka nam sie nie uda podebrać jak ma to jej ból i rany przynieść, chyba że jesteśmy mięsiarzami to od razu harpuna użyć w okrutny sposób. Niestety tak niektórzy mają poukładane w głowie aby rybę mieć! Wracając do chwytaków, jeśli jesteśmy w stanie podnieść tym 3kg szczupaka który nam podskakuje, to prosze sobie wyobrazić jaki ścisk musi być, skoro nam rybka nie spada i ból, jeszcze w czułą błone koło języka. Nie toleruje również silnego holowania ryby, lepiej dać rybce odjechać kilka razy. Szacunek to mam zawsze dla ryb i chce dla nich jak najlepiej
  21. ~Piotr~

    Znalezione w sieci

    U ła , jaki zębolek. Bałbym sie do tej wody wejść, a o wyciągnięciu haczyka to już nie ma mowy
  22. Próbować zawsze warto. Mam malutki stawik, to każdej zimy obserwowałem karasie jak podpływają do dużego przerębla, miło popatrzeć z bliska tym bardziej że niektóre sztuki miały około 30cm i większe. To co ja zaobserwowałem to przyciągało ich światło i tlen, natomiast w drugiej połowie zimy znacznie zaczynało brakować im tlenu, bo cmokały. Według mnie takie gatunki jednak powinny zimować, jeśli nie zimują to coś nie w porządku, a jak nie zimują to może sie przyczynić do ich śmierci tak jak w moim stawku. Nigdy nie podawałem im przynęty w przeręblu to nie wiem jak z tym żerowaniem, ale wiosną jak sie topiła tafla lodu i znalazło sie troche odsłoniętej wody to chlebek z powierzchni zajadały, ale to tylko w południe jak dobrze słońce dawało
  23. Link do gry Mad Shark klik , oraz do kilku innych gier:)
  24. i można orła wywinąć na czymś takim
×
×
  • Dodaj nową pozycję...