~Piotr~
Forumowicz-
Postów
117 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez ~Piotr~
-
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
~Piotr~ odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Jasne że niewymiarową rybę trzeba wypuścić, tylko nie na każdym stawie jest wymiar. Żywiec wielkości złowionego szczupaka nie wybiera, troche działa selektywnie w zależności jakiego żywca użyjemy, mi wziął co prawda maluszek jednak na zdjęciu prezentuje sie urokliwie. -
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
~Piotr~ odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Witam. Prosze moderatora o usunięcie mojego postu z konkursu drapieżniki w obiektywie, bo sie nie udało przesłać zdjęcia. Jeszcze pytanie czy musze w programie paint zmienić rozmiar i zapisać zdjecie jako nowe żeby dodać je do postu? -
Czemu w październiku? Wielkim znawcą od linów nie jestem, ale jeśli będą ciepłe dni to szansa złowienia zawsze jest. Jest jeden momęt w okresie letnim jakim jest tarło co troche zmniejsza skuteczność złowienia, ale szansa i tak zawsze będzie bo wszystkie osobniki linów nie będą tarły sie jednocześnie w tym samym czasie. Myśle że na każdym zbiorniku tarło odbywa sie podobnie ale nie koniecznie w tym samym tygodniu wszędzie. Przedwczoraj widziałem ciekawe zjawisko właśnie linów, pływały po kilka sztuk przy samym brzegu i sie zbijały co chwile w kule i przekręcały nietypowo, wyglądało to na tarło, miały wielkość w granicach 30-45cm, naprawde super wyglądały i te charakterystyczne pomarańczowe ryjki , chyba sie zgodzicie ze mną że to najładniejsza rybka
-
Witam. Mam dwa kołowrotki (bazarowe) tak to działają dobrze, tylko maja wadę niesprawny hamulec. Obiawy są takie że jak ustawie hamulec z pewna siłą wyplatania żyłki to po pewnym czasie jakby sie wszystko zapieka i ciągnąc za żłke można ją urwać, albo jak już ruszy hamulec to za lużno wyplata żyłkę i nie hamuje jak trzeba. Bo wiadomo nastawiam sie na większą rybę na żywca, więc wszystko musi chodzić jak w zegarku bo hamulec to podstawa wyholowania zdobyczy. Czy takie coś moge naprawić? Czy wie ktoś jak taki hamulec jest zbudowany? Prosze o pomoc bo szkoda mi wyrzucić te kołowrotki.
-
Drapieżnik w obiektywie II- temat dyskusyjny.
~Piotr~ odpowiedział Nicco Puccini wna temat w Na każdy temat
Super konkurs, jestem pod wrażeniem. Sam chetnie bym wziął udział, ale jeszcze nie złowiłem zdobyczy. Moim celem jest złowienie szczupaka w ostatnim czasie poświęciłem 13 kilkugodzinnych zasiadek na żywca i kompletnie nic, ale sie nie poddaje!!! -
Wolne Miejsca Na Wyjazd Do Norwegii (Soroya)
~Piotr~ odpowiedział wojtas19162 wna temat w Łowiska Zagraniczne
Rozumiem wyjazd na wędkowanie. Jaki koszt takiego wyjazdu? -
Popieram. Nie łatwo jest też wcelować takim chwytakiem w szczękę i można poszczypać kilkakrotnie, widziałem na niejednym filmiku jak drętwo szło podbieranie. Jak dla mnie, najmniej bolesne dla ryby i pewniejsze jest podebranie podbierakiem lub umiejętnie ręką. Gdybym miał do wyboru czym mnie mają podebrać to bym wybrał podbierak, bo metalowy chwytak by mi ból dodatkowy przyniósł, a taka rybka nie ma wyboru, wybór należy do nas czego użyjemy by ją podebrać i w jaki sposób sie z nią obchodzimy. Nieprzemyślane też są wagi wędkarskie, mowa o tych z haczykiem z drutu.
-
-
Pływadeło.
~Piotr~ odpowiedział Artur z Kętrzyna wna temat w Warsztat wędkarski-naprawa, majsterkowanie.
Próbować zawsze można jak sie ma pomysł i czasu troche. Czyli rozumiem chciałbyś zrobic rowerek wodny. A jakiego chcesz użyć materiału wypornościowego? -
Gotujemy ziarna -kukurydza, łubin i konopie
~Piotr~ odpowiedział hektores wna temat w Przynęty naturalne
Prezentuje sie ładnie, teraz tylko dobrze to ziarno wykorzystać do nęcenia -
Naprawdę smaczne ciacho i co najważniejsze łatwe do zrobienia, bez jakiś tam specjalnych składników
-
-
Składniki: - 4 jajka - 1 szklanka cukru - 2 szklanki mąki - 3/4 szklanki oleju - 1 łyżeczka sody - 1 łyżeczka proszku do pieczenia - 1 kg gotowego serka waniliowego, do serników (w wiaderku) - 2 galaretki truskawkowe - 3,5 szklanki wody Zaczynamy od zrobienia ciasta. Do miski wsypujemy cukier i wbijamy jajka, miksując ok 4 min, Następnie dodajemy: mąkę, olej, sodę i proszek do pieczenia, miksujemy aż do wymieszania się składników. Potrzebna nam będzie blaszka o wymiarach 38x24, smarujemy ją olejem i wypełniamy ciastem. Piec ok 20 min i uwaga pilnie pilnować by nie przepiec gdyż ciasto jest cienkie i każda minuta to dużo (mówię pilnie bo raz spaliłem ), ma sie zarumienić i najlepiej sprawdzić wykałaczką czy ciasto sie nie klei. Po upieczeniu odstawiamy ciasto do całkowitego ostygnięcia. W tym czasie możemy zabrać sie za robienie galaretki z dwóch torebek na trzy i pół szklanki wody, odstawiamy ją w chłodne miejsce na ok 1,5h, delikatne stężenie. Po ostygnięciu ciasta i wystudzeniu galaretki zabieramy sie za nakładanie gotowego serka, równo go rozprowadzamy, następnie wlewamy na wierzch galaretkę (delikatnie łyżką, żeby nie wypłukało serka)
-
-
Xmark- ryby wolno zabierać, tylko trzeba pamiętać o wymiarze i ich okresie ochronnym bo inaczej populacja zmaleje jeśli zabierzemy rybe która jeszcze w swoim życiu tarła nie odbyła bo za młoda, logiczne. A jeśli Tobie nie będą chciały brać rybki, to masz odpowiedz w swoim pytaniu. (Po co łowić męczyć rybę i wrzucać ją z powrotem do wody?)
- 82 odpowiedzi
-
- łowienie
- wypuszczanie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja poświęce czasu praktycznie każdej rybce występującej w moim planowanym akwenie. Będę sie nastawiał na największe sztuki, a marzy mi sie złowienie medalowej ryby i opublikowaniu w gazetce wędkarskie. Miło by było dostać jakiś upominek, wtedy bym miło wspominał złowioną rybke. A jak będzie, czas pokaże
-
Okonie w przedziale 40-50cm? Chciałbym takiego olbrzyma zobaczyć
-
Ja właśnie nęciłem liny ciastem z chleba pszennego i łowiłem na nie, wyniki miałem dobre. W tym sezonie mam zamiar spraktykować i użyć jako zanęty wykiełkowanych ziaren pszenicy oraz kukurydzy, wtedy ziarno będzie miało bardziej charakter roślinny. W polu nęcenia dodam również zgniecione kulki rzęsy wodnej zaprawione mąką, żeby powstała masa i utonęły, jeszcze z osobna rzucę kulki z ciasta chleba. Oczywiście wszystkiego użyje z umiarem. Miejsce wybiorę o dnie piaszczystym, żwirowym, w pobliżu roślinności, wtedy liny będą mogły łatwo zlokalizować pole nęcenia i smakować. To taki mój plan, a jak będzie sie okaże, sami wiecie jak to jest z planowaniem czegoś.
-
No na pewno takie żabki są pod ochroną. Ja kiedyś na takie malutkie żabki łowiłem okonie, na zestawie spławikowym to brania ładne były.
-
Ja natomiast jakichś tam olbrzymów nie łowie. Prawde mówiąc, nigdy nie podbierałem ryby pod pokrywe skrzelową. Zawsze mi to sie kojarzyło z bólem ryby, według mnie skrzela to czuły punkt i tak to odbieram jakby palcem oka sobie dotknąć. A podbieram zazwyczaj w taki sposób że rybę podciągam do zetknięcia sie z brzegiem i uwaga, (w miarę delikatnie rybę przyciskam do dna jedną ręką i sprytnie, niemal jednocześnie dostawiam drugą. Oczywiście w tym momencie wędke kłade na bok. Kilka razy tak miałem że ryba na brzegu sama sie wyhaczała. A co do chwytaków, to nigdy czegoś takiego nie miałem w rękach, ale jak to zobaczyłem w filmach i gazetach to od razu nie byłem za. Lepiej jak taka rybka nam sie nie uda podebrać jak ma to jej ból i rany przynieść, chyba że jesteśmy mięsiarzami to od razu harpuna użyć w okrutny sposób. Niestety tak niektórzy mają poukładane w głowie aby rybę mieć! Wracając do chwytaków, jeśli jesteśmy w stanie podnieść tym 3kg szczupaka który nam podskakuje, to prosze sobie wyobrazić jaki ścisk musi być, skoro nam rybka nie spada i ból, jeszcze w czułą błone koło języka. Nie toleruje również silnego holowania ryby, lepiej dać rybce odjechać kilka razy. Szacunek to mam zawsze dla ryb i chce dla nich jak najlepiej
-
U ła , jaki zębolek. Bałbym sie do tej wody wejść, a o wyciągnięciu haczyka to już nie ma mowy
-
Próbować zawsze warto. Mam malutki stawik, to każdej zimy obserwowałem karasie jak podpływają do dużego przerębla, miło popatrzeć z bliska tym bardziej że niektóre sztuki miały około 30cm i większe. To co ja zaobserwowałem to przyciągało ich światło i tlen, natomiast w drugiej połowie zimy znacznie zaczynało brakować im tlenu, bo cmokały. Według mnie takie gatunki jednak powinny zimować, jeśli nie zimują to coś nie w porządku, a jak nie zimują to może sie przyczynić do ich śmierci tak jak w moim stawku. Nigdy nie podawałem im przynęty w przeręblu to nie wiem jak z tym żerowaniem, ale wiosną jak sie topiła tafla lodu i znalazło sie troche odsłoniętej wody to chlebek z powierzchni zajadały, ale to tylko w południe jak dobrze słońce dawało
-
Link do gry Mad Shark klik , oraz do kilku innych gier:)
-
