RBTS
Forumowicz-
Postów
104 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez RBTS
-
Łowiąc ryby na wodach RZGW Nasze Łowiska nie musisz opłacać składek PZW. Niestety opłata za połów ryb na wodach Nasze Łowiska rok 2023 została podniesiona do 350 zł. Dodatkowo za przyjemność połowów z łodzi trzeba dopłacić 50 zł.
-
Zestaw spinningowy / przynęty
RBTS odpowiedział lesnypatataj wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Proszę wcześniej popatrzeć i potrzymać wędzisko w ręce. Wydaje się, że chwyt raczej nie będzie wygodny... -
Podknałem się i przetarłem wędka o pomost
RBTS odpowiedział CaCara wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Trzeba zabezpieczyć. Nałóż dwie warstwy pędzelkiem lub wykałaczką i się nie przejmuj. Wgląda to tylko na zdarty lakier. Jak widać warstwa lakieru przydała się. -
Zazwyczaj nie mam w zwyczaju odpowiadać na osobiste wycieczki lecz tym razem zrobię wyjątek. Tak, najwyraźniej, ale te trudności dotyczą tylko twoich, często złośliwych, nietrafnych, a co gorsza głoszonych mentorskim tonem wypowiedzi. Niestety zdaję sobie sprawę, że te przywary nie będą łatwe do wykorzenienia. Przecie wie każdy, że czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci...
-
Wytrzymałość linki jest oczywiście jednym z najważniejszych parametrów, jednak bez podania jej przekroju nie można odnosić się do jej jakości (dla uproszczenia, tylko wytrzymałościowej). To właśnie wyłania się powoli z naszej dyskusji. Kastking jest mocny. bo jest "gruby". Gdyby był "cienki" byłby odpowiednio słabszy. Kierując się praktyką wędkarską wybieramy linki (żyłki) o określonej wytrzymałości, lecz przy tym chcemy by miały odpowiednio mały przekrój. Jak wiadomo liny plecione nie mają stałego przekroju mierzone w stanie zwitym lub plecionym. Ale możliwe jest podanie przez producenta średnic i ilości poszczególnych włókien z których skręcane lub plecione są żyły, z których to z kolei pleciona jest linka. Na podstawie tych parametrów można określić przekrój linki. I dopiero wtedy orzekać o jej wytrzymałości. Rzecz jasna, przy znormalizowanych pomiarach. PS Deprecjonujesz w sposób żartobliwy podane pomiary linek Kastkinga, a sam piszesz "że KastKing jest cieńszy co najmniej o 20% od Fine". Na jakiej podstawie wysnuwasz takie twierdzenie, skoro sam twierdzisz, że jakiekolwiek próby porównania czy pomiarów są objawami naiwności z której sam już się dawno wyleczyłeś?
-
Przekrój był mierzony mikroskopem warsztatowym. Linie pomiarowe biegły wzdłuż naciągniętej linki, wchodząc nieco w wystające wierzchołki splotów na wielkość zbliżoną do wolnych przestrzeni między nimi. Dlatego też pisałem o "uśrednionym przekroju".
-
To zbytnie uproszczenie. Grubość ma często kolosalne znaczenie. Nie tylko podczas zabawy z mikroprzynętami. Możliwość podania przynęty na dużą odległość to tylko jeden, z wielu, nie zawsze koniecznych do spełnienia, warunków. Przegrubiona ponad miarę linka, zwłaszcza w szybszym i nierównym nurcie, nie tylko utrudnia precyzyjne podanie i prowadzenie przynęty. W takich warunkach zmniejsza także "czucie przynęty". Inna rzecz, że w wielu przypadkach nie ma to większego znaczenia, np. łowienie szczupaków na płytkiej wodzie woblerem, obrotówką, czy spinerbaitem. Wracając do plecionek Kastking Super Power. To przyzwoite (w tej cenie) linki. Jednak ich deklarowane "średnice" są w przybliżeniu dwykrotnie zaniżone. Miałem okazję zmierzyć ich uśredniony przekrój. I tak - 15 lb (0,14 wg. producenta) miał faktycznie 0,28-030mm. 20 lb (0,18 wg. producenta) miał 0,36-0,38mm. 40 lb (0,30 wg. producenta) miał 0,47-0,48mm. Tak więc wiadomo skąd bierze się ich wytrzymałość.
-
Co do ograniczenia wprowadzanych do wód zanęt zgadzam się choć nie w pełni. Uważam że zezwolono nadal na zbyt dużą ilość.
-
Wasz patent na dociążenie dużych
RBTS odpowiedział CaCara wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Wszystkie chwyty są w tej zabawie dozwolone. Przy niewielkim obciążeniu jak najbardziej można dostroić w ten sposób przynętę. Należy jednak pamiętać, że nie zawsze system idealnie prezentujący przynętę w wodzie będzie dobrze sprawował się w powietrzu podczas jej lotu. Czasem jednak trzeba iść na pewne kompromisy... -
Wasz patent na dociążenie dużych
RBTS odpowiedział CaCara wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Ja najczęściej stosuję ołowiane śruby (bez łbów) wkręcane w brzuszek. Nie wystają poza obrys gumy i podnoszą środek ciężkości, przez co przynęta zazwyczaj lepiej lusterkuje. Dają ponadto możliwość dokładnego trymowania (przegłębienia) na dziób lub rufę w czasie prowadzenia, tzn. wynurza się szybciej lub wolniej tylko z uwagi na sposób ułożenia obciążenia. Oczywiście, gdy trzeba szybko zejść gumą na dużą głębokość, obciążenie czeburaszką będzie właściwsze, jednak przy zmiennym prowadzeniu powoduje, że guma opada zbyt gwałtownie, co może powodować chybione ataki. Trzeba jednak przyznać, że niekiedy żywe ruchy są bardziej prowokujące. Oczywiście możliwe i często pożądane jest, łączenie różnych sposobu dociążania. Reasumując, nie ma jednego doskonałego sposobu. Dobór dociążenia jest wypadkową wielkości i kształtu przynęty, sposobu, szybkości i głębokości jej prowadzenia, grubości linki, wymaganego zasięgu rzutów i oczywiście aprobaty przez kuszone nią ryby. -
To nie jest marketingowy opis. Wędzisko o akcji szybkiej, szczytowej owszem ugnie się całe pod dużym obciążeniem, jednak wędka wolna (o podobnej mocy) z ugięciem głębokim, ugnie się pod mniejszym obciążeniem na dłuższym odcinku. Także nie przypisywałbym poszczególnych akcji do konkretnych ryb. Przykładowo sandacza możemy łowić jigiem pukając po dnie, lub pływającym woblerem. Podobnie rzecz ma się ze szczupakiem jerki, spinerbaity, woblery lub duże gumy. Nie da się prawidłowo i komfortowo prowadzić tych wszystkich przynęt jednym wędziskiem.
-
Shimano Sedona 4000 Fi chrzęszczy
RBTS odpowiedział CaCara wna temat w Spinning- łowienie dla aktywnych
Uszkodzenie (nieistotne zresztą) zęba w kole zębatym terkotki nie ma znaczenia dla rozpatrywanych przyczyn "chrzęszczenia". Powstało prawdopodobnie podczas zakładania szpul bez jej jednoczesnego ruchu obrotowego, co uniemożliwiło prawidłowe ułożenie zęba zapadki pomiędzy zębami koła. Nie użytkuję kołowrotków już od kilku dziesięcioleci, ale spotykałem się często z opiniami o szumiącym sprzęgle jednokierunkowym. Sahara zdaje się, nie ma możliwości jego wyłączenia, co utrudnia nieco postawienie diagnozy. Na reklamację masz jeszcze trochę czasu, proponuję połowić jeszcze kilka dni, być może rolki sprzęgła dotrą się z czasem. PS Proszę pokręcić nieco bez szpuli co pozwoli, jeśli objawy nie ustąpią, wykluczyć ją z podejrzenia. Jeśli oś szpuli jest sucha (w co wątpię) trzeba zadać kroplę oleju o niskiej lepkości. -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Te krótkie filmy nie tylko obrazują splątania linki, ale przede wszystkim sytuację którą opisywałem. Z chwilą, nazwijmy to luzu, linka przestaje być wyciągana (odwijana) ze szpuli. Często z powodu swej miękkości nie podnosi się jak sztywniejsza żyłka, lecz trzyma się nadal między sąsiednimi zwojami. Obracająca się nadal szpula zabiera ją (podwija) i zaczyna nawijać w przeciwnym kierunku. W ułamku chwili dochodzi do sytuacji bardzo niebezpiecznej - przynęta wyciąga linkę w jedną stronę a szpula w drugą. Jakie to niesie konsekwencje chyba wszyscy wiedzą... Jest to oczywiście skutek zbyt słabego hamowania, tu chyba jesteśmy zgodni. Jednak uważam, że żyłka, przynajmniej grubsza i sztywniejsza nie stwarza takiego niebezpieczeństwa, a splątania powstają dopiero przy poważniejszym zmotaniu. Stąd też moja opinia o możliwości słabszego hamowania szpuli z żyłką. Przy plecionce trzeba ustawić większy margines bezpieczeństwa, bo czasu na reakcję jest bardzo mało lub go w ogóle nie ma. Myślę, że już bardziej precyzyjnie nie uda mi się opisać tej niekorzystnej cechy plecionek. Na koniec dla niewtajemniczonych podaję prosty sposób na rozplątanie gniazda (brody, czy mówiąc językiem techników obróbki taśmy filmowej - sałaty). Dotyczy on żyłki, z plecionką nie jest już tak skuteczny. Myk polega na mocnym dokręceniu hamulca walki, dociśnięcia kciuka do szpuli ze splątaną żyłką i wykonaniu kilku obrotów, a następnie wybrania żyłki ręką. W razie konieczności należy te działanie powtórzyć. To naprawdę działa! -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
"Chciałżebyś wszystko pojąć? O Horacy, więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom." - W. Shakespeare SAM_0067.AVI SAM_0066.AVI SAM_0064.AVI SAM_0063.AVI SAM_0062.AVI -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Cieszy mnie konkretne podejście do sprawy. Mam nadzieję że inkwizycja nie spali na stosie zapisków z Twoich doświadczeń... Ciekaw mnie czy próbowałeś zestroić hamulec odśrodkowy z hamulcem (osi) szpuli. Wielu wędkarzy kompletnie pomija w zestrojeniu maszynki ten element, moim zdaniem niesłusznie. Jak wiadomo, w końcowej fazie lotu przynęty z uwagi ma małe obroty szpuli, hamulec odśrodkowy praktycznie nie działa. Skutek jest wiadomy zwłaszcza z nielotną przynętą. Załączanie kolejnych bloczków w końcu nieznacznie pomaga, ale jakże dużym kosztem! Wyrzucona przynęta, kiedy ma największą prędkość jest najmocniej hamowana. A przecież w interesie wędkarza należy tę prędkość jak najdłużej utrzymać (z nielicznymi wyjątkami). Moim zdaniem (przede wszystkim z hamulcem odśrodkowym), warto zwiększyć docisk szpuli, jednocześnie zmniejszając proporcjonalnie działanie hamulca odśrodkowego, poprzez zablokowanie jednego, dwóch, czy więcej bloczków. Wówczas charakterystyka hamowania zostanie znacznie wypłaszczona bez strat (lub z korzyścią) w odległości rzutu. Mam nadzieję, że porównasz jeszcze łatwość operowania zestawem i uzyskiwane odległości w porównywalnych warunkach. Jak pisałem, z moich doświadczeń jednoznacznie wynika łatwość posługiwania się żyłką z możliwością nieco lżejszego ustawienia hamulców względem plecionki. Padło stwierdzenie że żyłka puchnie. Tak to prawda. Jeśli przynęta nie wybiera dostatecznie szybko żyłki, a hamulce są ustawione zbyt lekko tak się dzieje. Zastanówmy się jednak co będzie się działo, gdy zamiast żyłki będziemy używać w tych samych warunkach plecionki. Czy szpulka będzie obracać się wolniej?! Rzecz w tym, że w analogicznej sytuacji plecionka nie podniesie się zwojami jak żyłka, co często daje się jeszcze opanować muśnięciem kciuka. Luźne zwoje plecionki (o ile zdążą powstać) są z powodu jej miękkości, momentalnie wciągane są pod obracającą się szpulę. Kończy się to w pewnym momencie gwałtownym zatrzymaniem szpuli, zakleszczeniem linki i często odstrzałem przynęty. Przy rzutach żyłką możemy sobie pozwolić na lżejsze hamowanie (kiedy to konieczne) bo w sytuacji podnoszenia się zwojów często zdążymy zareagować. Z plecionką nie będzie to możliwe. Ciasno ułożona plecionka ma niestety tendencje do trzymania się w pozostałych zwojach. Wówczas przy najmniejszym luzie (gdzie żyłka się tylko podniesie) zostaje wciągnięta pod szpulę. Najczęściej zdarza się to przy szerokich szpulkach i ustawieniu wodzika w skrajnym położeniu. Być może system TWS minimalizuje to zjawisko, tak samo jak sprzężony ze szpulą wodzik. I na koniec jeszcze w sprawie hamowania szpuli - przypomniała mi się dyskusja użytkowników multiplikatora Shimano Conquest DC na innym wędkarskim forum. Wynika z niej, ze przy przełączeniu programu z plecionki na żyłkę działanie hamujące systemu DC jest słabsze. Poniżej link: http://jerkbait.pl/topic/147721-19-shimano-calcutta-conquest-dc-101-2020/?hl=calcutta -
Czy kij nie ucierpi nikt gwarancji nie da, bo to zależy od przyłożonej siły podczas wyrzutu. Ale póki co można spróbować, zaczynając oczywiście dość ostrożnie. Nie wiemy gdzie zamierzasz wędkować, ale w tej sytuacji i tak nie masz innego wyjścia jak tylko lekko dociążyć gumę w brzuszku pinami. Wystarczyć powinno 5-10g by ją ustabilizować, Odwdzięczy się piękną pracą i łagodnym opadem, ułatwiający szczupakowi atak. Jeśli polubisz cięższe łowienie, trzeba będzie jednak dokupić mocniejsze wędzisko. Miłej zabawy.
-
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie pisałem o wędzisku "superhiperszpan", sam takich nie mam, choć używam też całkiem porządnych. Trzeba powiedzieć jasno, że wędzisko (również te które polecałeś) a którego tyczy się cała dyskusja jest najbardziej bodżetowym rozwiązaniem. Wymienione multiplikatory w kwocie powyżej 400 zł nie będą konstrukcyjnie słabsze od Tatuli. No cóż - nadal uważam, że lepiej mieć dwa (w niczym nie ustępujące) multiplikatory zamiast jednego. Co do nabycia także innych zadaniowo wędzisk, jesteśmy zgodni. Skoro dogmatem castingu, jest użycie wędki Okuma Black Rock z założoną Tatulą i obowiązkową plecionką, to opinie jednego heretyka z nad Wisły chyba niczego nie zmienią. Ale są jeszcze miliony innych wędkarzy, choćby w USA którzy z uporem heretyków używają żyłek. Może jednak udaje się im więcej rzutów niż "1 na 5"? Zyłka może puchnąć przy zbyt lekkim hamowaniu bez tragicznych następstw, plecionka natychmiast podwija się pod szpulę zwiadomym skutkiem. Przy plecionce hamulce zazwyczaj muszą być ustawione mocniej! Tyle jeśli chodzi o same kwestie rzutowe. W dużych maszynkach pracujących pod silną rybą dochodzi jeszcze zwiększone niebezpieczeństwo klinowania się linki w zwojach. W każdym razie "HEREZJA, ABSURD!!!" sprawdza się w moim wykonaniu całkiem dobrze od ponad trzydziestu lat (nawet nocą). Jeśli Twoje próby rzucania żyłką nie powiodły się, to znak, że trzeba włożyć jeszcze nieco pracy w doskonalenie techniki. Całkiem słusznie, nie zakładałem w swojej, chyba można powiedzieć rutynie, że są osoby polujące na szczupaki paproszkami i małymi woblerkami, które oczywiście, co też podkreślałem, wymagają zupełnie innego podejścia. Czekam z ciekawością na relacje znad wody po próbach rzutowych z mono. Może pokusisz się o porównanie koniecznych ustawień hamulców i odległości rzutowych. Jeśli chodzi o żyłki mogę polecić Daiwę Hyper Sensor, Sensor, Exceler, a nawet Okumę Ultra max (tam gdzie i tak musimy często wymieniać żyłkę). Tak po prawdzie nie miałem nigdy żyłki którą by się źle rzucało. Dobieram raczej pod względem wytrzymałości, trwałości i ceny. Edycja: formatowanie tekstu -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie dłubię okonków, nie łowię celowo kleni i jazi. Najmniejsze przynęty zazwyczaj nie schodzą z wagą poniżej kilkunastu gramów. Jak zaznaczyłem, moja opinia nie dotyczyła łowienia szczupaków na paproszki, czy 6 cm woblerki. Do takiej zabawy oczywiście musi być odpowiednia maszynka. W moich połowach używam nadal dwudziesto-trzydziestoletnich multiplikatorów i nie mam z ich obsługą żadnego problemu. Najtańszy Lew's, czy Abu zapewni mi dobrą i co ważniejsze, także skuteczną zabawę. Niestety, dostrzegam coraz częstszą, nadmierną, moim zdaniem, fascynację sprzętem, w której zatraca się gdzieś powoli istota wędkarstwa. Te tysiące maszynek na giełdzie, z "pięknymi" knobami Megabassa, które jednak nie dały szczęścia właścicielowi... Co do żyłek zaś - czemu nie? Na jeziorach (szczupak) używam wyłącznie ich. Na rzekach, głównie do boleniowania także. Pierwsze kroki stawiałem także z żyłkami, na dodatek ucząc się rzucać lewą ręką, choć jestem praworęczny. I problemów nie było. PS Wątek dotyczy raczej multika szczupakowego. Przy podanych wcześniej gramaturach, raczej trzeba będzie wybulić kasę na dwie maszynki. Moje doświadczenia skłaniają raczej do nieco cięższego łowienia, ale jak zwykle podstawowe znaczenie będzie miała specyfika danego łowiska i upodobania wędkarza. Przestrzegałbym jednak przed tzw. sportowym podejściem. Przerabialiśmy to już kilkadziesiąt lat temu, z tragicznym skutkiem dla wielu ryb, nie tylko szczupaków... -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Nie do końca zgadzam się z powyższym. Podane wyżej przykłady tanich multiplikatorów zdecydowanie przeczą takim twierdzeniom. Każdym z nich mogę rzucać i prowadzić przynętę bez jakichkolwiek trudności i stresu. Kolega przeznacza określone zasoby na zakup sprzętu i polecanie mu ponad dwukrotnie droższej maszynki na obecnym etapie wydaje się przedwczesne. Moim zdaniem lepiej jest inwestować w lepsze wędzisko. Oczywiście, sytuacja ulega zmianie jeśli na szczupaki zaczynamy polować przy pomocy paproszków. Ale czy warto iść tą drogą każdy musi odpowiedzieć sobie sam... Co do Okumy Ceymar - także odradzam. I jeszcze jedna uwaga. Opowiadam się za żyłką, przynajmniej na wcześniejszym etapie. Łatwiejsze rzuty, łatwiejsze rozplątanie, możliwość nieco lżejszego ustawienia hamulców, amortyzacja podczas holu. To wystarczy by rozważyć tę opcję. -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Moje propozycje są raczej dla przynęt od 10g (z pominięciem nielotnych woblerów) i cięższych. Co do mniejszych nie mam doświadczeń. Ale raczej trudno będzie "obskoczyć" wszystko jedną maszynką. Można co prawda wymieniać szpulki, ale prościej i szybciej będzie wymienić multik. -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Ja raczej nie rekomenduję takich woblerków na szczupaki. Stąd dla mnie sprawa jest jasna. I tak przecież podane multiki są raczej bassowe. Celowo do połowu szczupaków używam zazwyczaj Recorda 5600, C3 5500i C4 5600, czasem Mitchela 6630Z (winch). -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Od najtańszych: Lew's CLASSIC PRO - cena ok 250-260zł. Do niektórych zastosowań nieco za duże przełożenie 7,5:1 Rama grafitowa, lecz sztywna. Abu Max X - cena ok. 250-260 zł. Rama grafitowa, raczej sztywna jak wszystkie poprzednie, ale nie macałem. Lew's SPEED SPOOL 2ND GEN - cena nieco pow 400zł. Aluminiowa rama, więcej przełożeń do wyboru. Abu Revo x cena ok. 450 zł. Aluminiowa rama, więcej przełożeń do wyboru. Lewsy prawdopodobnie pochodzą z tej samej fabryki (Doyo) co multiki Abu. Wskazuje na to ich w zasadzie identyczna wewnętrzna konstrukcja. Co do wedziska - jak pisałem w innym wątku, warto się przyjrzeć Savage Gear SG2 Crank&Vib Specialist Trigger 230cm 7-24g. W promo obecnie 249 za niewiele większe pieniądze - głębsze ugięcie, ciut dłuższy, więcej mięsa w blanku (nieco cięższy) i zdecydowanie lepsze przelotki. -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Chyba się nie zrozumieliśmy. Na suma są oczywiście inne wędziska. Gdy one pracują Dragon sobie leży w pokrowcu i czeka na ewentualną boleniową szansę. W czasie gdy sum jest chroniony lub biedakowi robi się zimno, a celem wypraw jest wyłącznie boleń pracują stare dobre paraboliki. Nie wiem czy Excite wytrzymałby tyle co one, bo najstarsze z nich pracują już po 30 lat... -
Budżetowa wędka castingowa
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Jeśli "miękka" rozumiemy jako akcja średnia (moderate) i możesz nieco dołożyć to znajdziesz w promocji SG2 Crank&Vib Specialist Trigger 230cm 7-24g. -
Wędka Dragon Excite Cast
RBTS odpowiedział KroiEr Yt wna temat w Sprzęt wędkarski dla początkujących Wędkarzy.
Mogę się wypowiedzieć o wędce castingowej Excite 7-30g. Kupiłem ją jako dodatkową wedkę na bolenie podczas spacerów sumowych. Wiadomo, czasem suma nie ma, a chodzi boleń... Ale zazwyczaj przewala się po kamieniach i krzakach, czasem może być nadepnięta. A że CCC (cena czyni cuda) to jest u mnie. Pierwszy egzemplarz z ręki - doskonale ułożone przelotki i uchwyt względem kręgosłupa (na każdej sekcji!).Kręgosłup słabo zaznaczony co dobrze świadczy o blanku. Uchwyt lepiej spasowany niż Fuji ECS 16, złącze również bez zastrzeżeń. Przelotki liche, wiadomo - w tej cenie lepszych oczekiwać nie można. Kij lekki (cienkie ścianki), dość szybki, przynajmniej względem moich ulubionych zabytków (Abu Ambassadeur 1000, Cross Fire, i Shimano Power Loop). Podsumowując - dość dużo wędki za wyłożone pieniądze. Zastrzegam jednak, że w ręku miałem tylko jeden egzemplarz. zaskoczyła mnie przede wszystkim dbałość montażu i zestrojenia kręgosłupa z linią przelotek co nie jest oczywiste w wędziskach nawet dziesięciokrotnie droższych... Multiplikator - jak pisał Ubertroll - nie nadaje się do przynęt lżejszych niż 10-12g, zwłaszcza nielotów. Jeśli będziesz rzucał cięższymi, da radę, choć lepiej będzie kupić coś solidniejszego. Niemniej jednak może być i da wiele radości. Jeszcze uwaga ogólna. Wydaje się, że do połowu szczupaków wędzisko ciut mocniejsze będzie bardziej przydane. PS Sklep na P bardzo sobie cenię. Jako jeden z nielicznych potrafi przygotować i ściągnąć do sklepu całe naręcza wędzisk w/g wykazu klienta celem wnikliwych badań przed wybraniem właściwego egzemplarza. Bo niestety, nawet drogie wędki seryjne trzeba przebierać. Z drugiej strony, mając możliwość, można wybrać naprawdę niezłe.
