Skocz do zawartości

suchy1965

Użytkownik+
  • Postów

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez suchy1965

  1. co prawda, bawiłem się tak chyba ze trzy razy (nie jestem zwolennikiem połowu drapieżnika), raz miałem wymiarowego szczupaka, raz pistolecik a raz pamiętam, wiedziałem że coś w łowisku się pojawiło, bo po około godzinie nęcenia, drobnica wyskakiwała po kilkanaście sztuk nad wodę, po pewnym czasie się uspokoiło, ale brania nie było. Wiem, że tą sztuczkę stosuje niejeden wędkarz, zresztą sam ją podpatrzyłem. Założenie tej sztuczki jest takie, że atakowane skupisko drobnicy rozpierzcha się a nasza przynęta zostaje. Dobrze podana prowokuje.
  2. suchy1965

    żwirownia Puchały

    moja ulubiona miejscówka na płoć i leszcza
  3. Z albumu: żwirownia Puchały

    moje ulubiona miejscówka na płoć i leszcza

    © Zbigniew Suchodolski

  4. pozwolę sobie dorzucić własne ziarenko do tematu. Po pierwsze to niestety prawda, że użycie śledzia na wodzie słodkowodnej jest zabronione, rozumiejąc RAPR dosłownie. Jeśli zaś chodzi o nęcenie drapieżnika regularnie martwymi rybkami to stosuję z powodzeniem prostszy sposób. Nęcę lekką, często przemoczoną, mocno smużącą zanętą drobnicę białorybu, za którą ciągnie drapieżnik.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...