Skocz do zawartości

Inshore

Forumowicz
  • Postów

    119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Informacje o profilu

  • Imię
    Inshore

Ostatnie wizyty

598 wyświetleń profilu

Inshore Osiągnięcia

Collaborator

Collaborator (7/14)

  • One Year In
  • Very Popular Unikat
  • One Month Later
  • Conversation Starter
  • Collaborator Unikat

Najnowsze odznaki

295

Reputacja

  1. Piękny garb. Gratulacje. Ja dziś przemoklem do samych gaci, ale było warto.
  2. Radosna twórczość Kumpla.
  3. Rozmiar nie ma znaczenia. Może być i wielkości łyżki do butów.
  4. Odskocznia od kleni.
  5. A ja doszedłem do tego, że jak będę patrzył na okoliczności przyrody, to nie pojadę lowić, bo zawsze coś😉
  6. Zawsze możemy się wymienić dla poczytania
  7. XVII w. uczta intelektualna: Nakład 500 egzemplarzy, mój ma nr 383. Jaram się jak małolat, który dotknął damskiego cycka.
  8. Niech służy!
  9. Niestety, ale z rybami to lepiej nie będzie. Żadne zarybienie nie zastąpi naturalnego tarła. A przy dzisiejszym deficycie wody jest ono mocno nieefektywne. A jak dołożymy do tego brak samoograniczeń wędkarzy to czarno to widzę.😉
  10. A jaki to konkretnie model? Przerobiłem "kilka" różnych wędzisk, w tym m.in. z Kraju Kwitnącej Wiśni i na stojaku zostały w zasadzie same konstrukcje z Park Falls. Osobiście połamałem jednego sant kroja przy próbie windowania sandacza nad krzakami, ale to była używka i nie znając jego historii nie mogę założyć, że przygoda zdarzyła się z mojej winy. Być może wcześniej była własnością wędkarza, który testował słynne "niedoszacowanie" blanku. Oprócz dwóch Tournamentów zatrzymałem się na konstrukcjach zbudowanych z grafitu SCI - SCIII. Uwielbiam je za tą charakterystyczną "mięsistość" i "gumowatość". A jaką mam frajdę z używania wędzisk z serii Glass.
  11. Wredny Ubertroll jak zwykle musiał namieszać , no to ja mogę o tej serii coś napisać . Stałem się posiadaczem dwóch wędzisk Onchor. Zaprojektowane zostały do łowienia salmonidów, ale dzięki temu świetnie nadają się do łowienia kleni, jazi, boleni na przynęty twarde, nie wymagające precyzyjnej animacji . Charakterystyczną ich cechą jest to, że można sensownie podawać przynęty znacznie lżejsze niż podaje producent. Czy można im dołożyć więcej niż wynika z opisu to nie wiem, bo nie jest mi to do niczego potrzebne. A przy okazji jest duża szansa, że nie będę musiał narzekać na i ich - podobno - łamliwość, tym bardziej, że blank nie jest zbudowany z wysokomodułowego grafitu, który kopie prądem na sam widok. Nie są to konstrukcje wpisujące się w dzisiejsze standardy europejskiego wędkarza, ale za to odwdzięczają się właściwościami użytkowymi. Holowane ryby (szczególnie jak na kołowrotku jest nawinięta żyłka) jest bezproblemowe. Ryby podczas holu są bardzo spokojnie, co niweluje prawdopodobieństwo "spadów". PS. Ceny St. Croix'ów w Polsce są chore, można je kupić za granicą o 1/3 taniej.
  12. Korzystam póki rzeczka mi nie zarośnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...