Jump to content

Zasiadka karpiowa - dno muliste.


albinotrout
 Share

Recommended Posts

Już od jutra, systematycznie będę zanęcał łowisko ziarnami kukurydzy, konopiami, pelletem oraz kulkami. Mój cel to karp lub amur, chociaż populacja tych gatunków jest bardzo mała, ja obrałem sobie taki cel na majówkę. Łowisko mam 10 min drogi samochodem od domu. Problem leży jednak w dnie akwenu, który jest pokryty warstwą mułu. Czytałem dużo, przeglądałem opinie innych, i doszedłem do wniosku że najlepszym zestawem będzie zestaw helikopterowy z ciężarkiem 60 gramowym. Muszę już powoli zacząć kompletować sprzęt, i oto moje pytanie, w co się zaopatrzyć aby skonstruować taki zestaw? Na pewno hak, ciężarek ale co dalej? Widziałem już dużo rysunków, jednak niektóre komentarze trzymają mnie w niepewności, a to się plącze itp. Czekam na opinie łowców karpi jak i amurów, bo chciałbym sprawdzone sposoby, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik.

Link to comment
Share on other sites

Znalazłem zestaw który przypadł mi do gustu : stoper -> koszulka silikonowa -> krętlik ze stoperami -> na końcu ciężarek. Do krętlika przypon z plecionki. I teraz pytanie, jak długiej użyć koszulki oraz ile cm większego przyponu od warstwy mułu? 15 cm wystarczy?

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem łowcą amurów a już na pewno nie karpi, jednak z gruntówką jestem oswojony.

Nic nie piszesz ile tego mułu jest na dnie.

Nic nie piszesz jak daleko chcesz zarzucać zestaw.

Link to comment
Share on other sites

No i o to chodziło. :)

Skoro nieduże odległości to obciążenie 60g jest Ci absolutnie niepotrzebne. Dla 30m w zupełności wystarczy 30g a to już tak głęboko się nie zapadnie. Skoro nie to i zestaw helikopterowy jest Ci niepotrzebny ani zbędne komplikacje z rurkami, stoperami, itp. Robisz prosty zestaw z obciążeniem na żyłce głównej, dajesz jakiś stoper aby ciężarek nie zbijał ci węzła na krętliku i do tego przypon 60cm. To powinno wystarczyć, nie plątać się i być skuteczne.

Jak zastosujesz żyłki 0,22-0,25 to i 20g powinno wystarczyć aby rzucić te 30m.

Podany zestaw ma tę zaletę, że przynęta jest na jego końcu a ryba nie widzi żyłki głównej.

 

Można też inaczej, rozwiązań jest wiele, ważne aby jak najmniej elementów było w zestawie a przynęta tak daleko od obciążenia, aby jej nie pogrążył w mule. Im mniejsze obciążenie, tym większa szansa, że nie zapadnie się głęboko.

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites

W pełni zgadzam się z Dociem. Proste rozwiązania bywają zazwyczaj najskuteczniejsze. Im mniej elementów, tym mniej potencjalnych słabych punktów zestawu. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem zestawów gruntowych, które wyglądają wypisz -wymaluj, jak uprząż dla konia.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź, lecz czy myślisz że na ten zestaw karp się sam zatnie? O to mi też chodzi w dużym stopniu. Kolejne moje pytanie czy ołów ma być przelotowy? Na to stoper,krętlik i przypon? Nie chodzi o samą odległość rzutu, ponieważ ja koszyczkiem 10g bez problemu potrafię ten zestaw ulokować. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli wystarczy Ci 10g to jeszcze lepiej. Zawsze wybieraj opcję jak najlżejszą do osiągnięcia celu, szczególnie gdy wiesz, że dno jest muliste.

A zestaw opisałeś dokładnie tak jak podałem. Jeśli nie zluzujesz żyłki to jest to poniekąd zestaw zamozacinający, tak jak każdy. Nalezy jednak mieć na uwadze, że ryba potrafi wyczuć zagrożenie w postaci haczyka, lub zobaczy unoszącą się żyłkę/plecionkę, poczuje lekki opór, i wtedy potrafi wypluć przynętę. Także czujność przede wszystkim. :) W końcu na tym polega polowanie zwane wędkarstwem a nie na zarzuceniu zestawów i pójściu spać. :D

 

Aha, na wodę stojącą lub o minimalnym uciągu zdecydowanie lepsza jest sprężyna.

Edited by Docio
Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

lecz czy myślisz że na ten zestaw karp się sam zatnie?

Zatnie się nawet przy ciężarku 10g, a opisy na forach, że niby potrzeba do tego ciężarka minimum 60g. możesz między bajki włożyć :). Albinotrout, zrób tak jak Docio radzi czyli zestaw z ciężarkiem przelotowym i przyponem o długości potrzebnej do tego by przynęta nie została wciągnięta w muł. Pamiętaj, by w trakcie zarzucania zestawu i w momencie zetknięcia jego z wodą natychmiast zluzować żyłkę i nie naciągając jej odłożyć wędkę na podpórki. Podobny zestaw i technika położenia jego sprawdza się w miejscówkach z dużą ilością roślinności przydennej np. moczarki.

 
Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

Zestaw z brzegu nie duże odległości ponieważ ryby w tym okresie trzymają się cieplejszej wody.

Tylko pamiętaj, że gdy mocniej powieje na całym akwenie, woda będzie miała tę samą temperaturę i tak wczesną wiosną karp nie wyjdzie żerować na bardzo płytką wodę :) Tak w wielkim skrócie mogę doradzić, że przy temperaturze wody do 10st.C (nie mówię o osłoniętych płyciznach!) lepiej skupić się na głębszych miejscach, a dopiero przy wzroście powyżej 10-11szt.C można śmiało zacząć kłaść zestawy na 1-2m głębokości.

Edited by woldi
Link to comment
Share on other sites

Czyli po zarzucie nie zamykam kabłąka jak ma to miejsce w normalnej gruntówce? Dodam że sygnalizacją będzie swinger + elektryczny sygnalizator brań.

Czyli wiem że zestaw ma wyglądać ciężarek -> stoper -> krętlik -> przypon xx cm. Teraz pytanie jaka plecionka na ten przypon będzie najlepsza? Miękka?

Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

Czyli po zarzucie nie zamykam kabłąka jak ma to miejsce w normalnej gruntówce?

Po zarzuceniu zestawu odkładasz wędkę na podpórki, zamykasz kabłąk, ale nie naciągasz żyłki, by nawet na cm zestaw się nie poruszył na dnie.

Teraz pytanie jaka plecionka na ten przypon będzie najlepsza? Miękka

Miękka i tonąca :)

Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

Dodam że sygnalizacją będzie swinger + elektryczny sygnalizator brań.

Nic nie stoi na przeszkodzie byś tego użył, ale swinger z możliwie minimalnym obciążeniem. Nie bój się nie naciągniętej żyłki, bo to w niczym nie przeszkadza i sam tak bardzo często łowię :)

Link to comment
Share on other sites

Witaj kolego, na wstępie grataluję 13stki :) Jak poszło? Hm słabo. Ostatecznie, po rekonesansie oraz rozmów w kolegami z nad wody zdecydowałem sie na: leadcore -> bezpieczny klips + ciezarek -> przypon z plecionki oraz hak. Na włosie ladowaly balwaki, pop upy, kuku, ale nic, tydzien bez brania. Sasiedzi tak samo, zadzwonilismy po znajomego, ktory posiada lodke zdalniesterowana oraz echo. Ryby sa, stoja w dolkach po calym jeziorze, nie zeruja stad marny wynik. Jutro o 4 szykuje sie kolejna zasiadka, tym razem decydujemy sie na pellet ochotkowy, wiorki, kuku, konopiie oraz smierdziele. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

Ryby sa, stoja w dolkach po calym jeziorze, nie zeruja stad marny wynik.

Żerują na bank, a, że stoją w dołkach to jest normalne, bo karpie nie siedzą cały czas na płyciznach tylko pojawiają sie na nich poszukując pokarmu i gdy się najedzą :) wracają w swoje głębsze ostoje ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

tydzien bez brania.

nie zeruja stad marny wynik

Kolego, widzę, że na siłę próbujesz usprawiedliwić brak brań karpi, ale gwarantuję Tobie, że nawet gdyby warunki atmosferyczne były totalnie niesprzyjające to nie ma opcji by nie brały przez tak długi okres! :) Zrobiłeś jakiś błąd i taka jest prawda. Rób zapiski z każdej wyprawy, wyciągaj wnioski, a gwarantują Tobie, że nagle karpie zaczną brać :D

Link to comment
Share on other sites

Na spławik czy tez sprezyna tak samo, cisza, nie chodzi tu o same karpie, jest to bardzo kaprysna woda.

Kapryśna woda to jedno a technika to drugie. Niezależnie od pierwszego technika ma niewielki wpływ na to, czy ryba weźmie, czy nie. Technika pozwala nam skuteczniej osiągnąć cel ale absolutnie nie jest celem samym w sobie.

Naturalny mechanizm żerowania dla ryb roślinożernych jest taki sam. Brak brań nie jest potwierdzeniem braku żerowania a zdecydowanie potwierdzeniem faktu, że ryby stwierdziły, iż w ich okolicy nie ma nic atrakcyjnego do pożarcia.

Stosujesz różne aromaty, które tu wymieniasz, ale jak dla mnie brak w tym wszystkim jakiegoś punktu odniesienia. Obecnie nadal jest okres wzmożonego żerowania ryb po zimowym zastoju. Temperatura wody podniosła się o kilka stopni a to daje taki skutek, że rybi metabolizm zwiększył się kilkunastokrotnie i musi jeść aby nie paść.

Kulki, ciasta, ziarna i inne wynalazki roślinne odstawiłbym do połowy czerwca a teraz stosowałbym jedynie robactwo jako bogate źródło protein dla ryb o własnym naturalnym zapachu, który ryby doskonale znają i wyczuwają. Przezbroiłbym także zestawy tak aby jednym łowić daleko a drugim blisko lecz koniecznie z przynętą na dnie.

Gruntówkę pozbawiłbym karmnika, zamontował jedynie niewielki obciążenie 10-30g a na hak 2-3 dendrobeany albo rosówki - do połowu daleko.

W spławikówce na hak nadziałbym 2-4 czerwone robaki, w zależności od ich wielkości, i łowił blisko, czyli na skraju pierwszego spadku dna lub w połowie strefy litoralu.

Nie ma bata, coś musi wziąść a tym samym uzyskasz punkt odniesienia do dalszych eksperymentów z aromatami. A faktycznie stosowanie obecnie aromatów jest systemem "na dwoje babka wróżyła". Może być skuteczne a może skutecznie wypłoszyć ryby, które czując zagrożenie nie mają zamiaru oddalić się od swoich ostoi.

Link to comment
Share on other sites

i nie ze wszystkim się zgodze jeśli chodzi o to co napisali moi poprzednicy

Jeśli to nie z zakresu "karpiowego fetyszu" ;) to naprawdę chętnie poczytam. Nowej wiedzy nigdy za wiele.

Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

Kulki, ciasta, ziarna i inne wynalazki roślinne odstawiłbym do połowy czerwca a teraz stosowałbym jedynie robactwo

Docio, jeśli chodzi o karpie i grube leszcze to niczego nie trzeba odstawiać i to nawet bardzo wczesną wiosną, a z tymi robakami przy połowie karpia to....niestety na niektórych wodach nie przejdzie ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest woldi

Brania karpi zalezne sa nawet od ksiezyca,

Od 10 lat łowię karpie i to tylko na dzikusach, i powiem Tobie, że to kompletna bzdura!

dlugi okres czasu byly skoki cisnien a ryby potrzebuja wyrownanej wartosci.

To prawda, a w szczególności karpie, ale chyba nie powiesz, że dzień w dzień były skoki powyżej 10hpa, bo tylko takie mają wpływ na żerowanie?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...