Jump to content

Metoda na karpia w stawie po kopalni


PanJarek
 Share

Recommended Posts

Witam.
Niedaleko mam miejscówkę gdzie jest ładny karp - czasem widać gołym okiem jak przepływa.
Miejscem tym jest zalane wodą wgłębienie pozostałe po kopalni żwiru.
Aktualnie nie ma tam dużo wody, wymiary to jakieś 25x25m.
Nikt poza pracownikami żwirowni tam nie łowi a i Ci też robią to rzadko.
Dziś tam byłem i niestety nic.
Łowiłem na koszyczek z zanętą karpiową Trapera i kulką o zapachu truskawki na przyponie włosowym.
Jak można zachęcić tego karpia do brania? Jest sens nęcić przy tak małym zbiorniku?

Miniaturka przedstawia łowisko o którym piszę.

Dołączona grafika

Edited by PanJarek
Link to comment
Share on other sites

Jeśli to świerzy zbiornik - probowałbym raczej na przynęty naturale, kuleczki są świeną przynętą, ale nie zawsze sie sprawdzają w nowych akwenach.

Pomyśl raczej o rosówce, czerwonych - czymś co tam występuje naturalnie - może nawet kukurydza bedzie odpowiednia jeśli rybka juz ją zna.

Jeśli masz możliwość systematycznego nęcenia powiedzmy 3-4 dni - zrób to. Na tak małym akwenie karp szybka znajdzie to co mu zaserwujesz - kolejne dni sprawią ze zacznie systematycznie wracac w obszar necenia.  

Jeśli nie ma tam wiele okazów karpia radzę go wypuscic - bo co bedziesz łowił nastepnym razem ? :)

Link to comment
Share on other sites

W ogóle bym sobie dał spokuj z zanętą. Zestaw spławikowy i kawałek bułki ze skórką na haku powinien się sprawdzić w tak ubogim zbiorniku. To żwirowisko, minimum pokarmu, zero robali, bo to nie ta gleba.

Link to comment
Share on other sites

W ogóle bym sobie dał spokuj z zanętą

Pod warunkiem, że karpie będą widoczne pod powierzchnią wody i zastosuje się kawałek chleba z powierzchni, bo inaczej bez zanęcenia się nie obędzie :rolleyes: . Nie mówię, że trzeba nęcić kilka dni, bo jeśli dobrze pozna się trasy wędrówek karpi na danej wodzie to i bez wcześniejszego się obejdzie, ale z reguły to trzeba podsypać ziarnem z kulkami i to pomimo, że te ostatnie nie są znane na danej wodzie, a dlaczego łowić na kulki? Głownie tylko dlatego, że maksymalnie ogranicza się brania innych ryb :) Jesli interesują Ciebie tylko karpie to innej drogi jak łowienie na kulki nie widzę ;)

Link to comment
Share on other sites

Dziś tam byłem i znowu nić.

Próbowałem na kukurydzę i rosówkę. Na grunt i na spławik.Starałem się być możliwie cicho, po zarzuceniu odchodziłem kilkanaście metrów dalej aby tylko widziec spławik i sygnalizator.Po zakończeniu łowienia podnęciłem trochę miejsce w które zarzucałem, dałem jakieś 300g zanęty trapera dorzucając do niej z 10 rozdrobnionych kulek oraz puszkę kukurydzy.

Ryba jest bo jak zbliżałem się do zbiornika to widziałem jak uciekało coś całkiem dorodnego.

Link to comment
Share on other sites

dałem jakieś 300g zanęty trapera dorzucając do niej z 10 rozdrobnionych kulek oraz puszkę kukurydzy.

Do tak skomponowanej zanęty karp może nawet nie mieć szansy podejść, bo zostanie szybko wyjedzona przez drobnicę! Skup się na twardym ziarnie, całych kulkach i metodzie włosowej :)

Link to comment
Share on other sites

Rób sam, bo nie dosć, że wyjdzie taniej to i będą lepsze od kupnych, a jak dużo zanecać? Wszystko zależy od ilości karpi i...leszczy. Wiesz coś na ten temat?

Tak na szybkiego to ja bym zaczął od kilograma grochu i 50 kulek.

Miejscówkę masz wybraną? Jak tam jest głęboko i czy są jakieś górki, rowy itd.?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...