Skocz do zawartości

Jak przygotować wędkę


magdzik
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie :)

Jestem samotną mamą ośmiolatka który na początku lata stwierdził, że chciałby iść złowić jakąś rybę. Ja niestety nie mam o tym zielonego pojęcia więc zwróciłam się do moich braci o poradę no i oczywiście pierwsze pytanie jakie się pojawiło to czy masz wędkę? Nie miał, więc postanowili że bratankowi sprezentują. No i kupili . I na tym się skończyło , więc zostałam z dwiema wędkami , niestety obydwie zaplątały się w trzciny i żyłki się pozrywały , a bracia mieszkają spory kawałek od nas i nie mają czasu aby zabrać młodego na wędkowanie więc muszę sobie jakoś poradzić. 

 

Liczę, że ktoś tutaj mnie poratuje i podpowie co mam kupić, co i jak założyć abyśmy mogli pójść i żeby synek mógł coś złowić. Co prawda mamy kilka wypadów za sobą gdzie udało się złowić 6, 7 sztuk małego narybka :) ale wymagania rosną.

 

Zacznę od podstaw , chodzimy na jezioro , takie typowo dla wędkarzy ( nikt się tam nie kąpie). 

 

Pierwszy zestaw jaki posiadamy składa się z: Wędka ( chyba) telesko[owa Master Ground 300-4 Długość: 300cm  Części:4  Ciężar wyrzutu:100g  . Kołowrotek: Master Ground 50 RD , 0 35mm-120m Przełożenie 5.1:1

 

 

Drugi zestaw: Jaxon 270-40 , 2.7M .  10-40G.  WJ-HTB27040

Kołowrotek: Jaxon GEAR RATIO 5.2:1  MANGAN RDS 300 mmM; 0.25/245  0.30/170   0.35/125  1 BEARNING SYSTEM

 

W poniedziałek pojadę do sklepu więc chciałabym wiedzieć co muszę kupić aby złożyć cały sprzęt , poczynając od grubości żyłki , jaki spławik , jaką śrucinę i jak rozłożoną ( bardzo pomocne były by zdjęcia a może link do jakiegoś mądrego filmiku.

 

Bardzo proszę. Pomóżcie 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że posiadacie odpowiednie zezwolenia, to podstawa.

Pierwszy zestaw to tzw. gruntówka bez spławika.

Drugi to spining.

 

Wnioskuję, że skoro łowiliscie to jakieś akcesoria juz posiadacie. Napisz coś więcej, o masz, jakie są opisy na opakowaniach itd.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że posiadacie odpowiednie zezwolenia, to podstawa.

Pierwszy zestaw to tzw. gruntówka bez spławika.

Drugi to spining.

 

Wnioskuję, że skoro łowiliscie to jakieś akcesoria juz posiadacie. Napisz coś więcej, o masz, jakie są opisy na opakowaniach itd.

Łowiliśmy to chyba trochę za dużo powiedziane, po prostu wybraliśmy się kilka razy i dopisało szczęście :)

Co mamy? Ołów wędkarski CJ-AA007, jakieś przypony AJ-KA 10118C , AJ-KR10112C  jakieś większe też ale leżą luzem i nie mam oznaczeń , koraliki ,ciężarek łezka 10g,i jeszcze 20g i 80g w innych kształtach,  dzwoneczek, światło chemiczne 2 szt,  jeszcze przypon na takiej zagiętej ciękiej rurce no i haczyki: HY-SCA 12 , HY-SFA 04 I SHIRO 10 . Oprócz tych ostatnich haczyków to było w zestawie Jaxon

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przyznam, że nie rozumiem. Dla ośmiolatka ciężki zestaw gruntowy i spinning!? W życiu bym nie wpadł na taki dobór pierwszej wędki i preferuję standard, czyli bacik 3,00m. Całość lekka, prosta, do przygotowania w domu bez stresu a kilka zapasowych zestawów i przyponów spokojnie zmieszczą się w torebce aby nie targać wszystkiego nad wodę.

No dobra, może być tak, że chłopak uparł się aby mieć kołowrotek, bo to takie poważne. :) Niech będzie. W takim przypadku też bym wybrał krótki teleskop z przelotkami 3,30m, bo jest lekki, i malutki kołowrotek aby nie zwiększać ciężaru jaki będzie musiał trzymać. Zestawy lądowały w trzcinach, gdyż podejrzewam, że były za cieżkie i najzwyczejnej nie daje sobie z nimi rady. To tylko dziecko a nie osiłek lub przynajmniej wyrośnięty nastolatek.

 

A może się w ogóle mylę i o tym spławiku Magdzik napisałaś przez pomyłke, bo syn chce koniecznie łowić na grunt. No to zmienia nieco postać rzeczy tylko jest to mało rozsądne, gdyż pół kilogramowy linek lub leszczyk będzie go ciągał po brzegu, a nawet może mu wyrwać wędkę z ręki, która jest dla niego bardzo ciężka.

 

Zanim posunę się dalej ;) dobrze by było aby ustalić jaką metodą syn chce łowić i czy uparł się na kołowrotek. Od wyboru zależy, czy dostosuję to co już podałaś, czy też zaproponuję całkiem coś innego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przyznam, że nie rozumiem. Dla ośmiolatka ciężki zestaw gruntowy i spinning!? W życiu bym nie wpadł na taki dobór pierwszej wędki i preferuję standard, czyli bacik 3,00m. Całość lekka, prosta, do przygotowania w domu bez stresu a kilka zapasowych zestawów i przyponów spokojnie zmieszczą się w torebce aby nie targać wszystkiego nad wodę.

No dobra, może być tak, że chłopak uparł się aby mieć kołowrotek, bo to takie poważne. :) Niech będzie. W takim przypadku też bym wybrał krótki teleskop z przelotkami 3,30m, bo jest lekki, i malutki kołowrotek aby nie zwiększać ciężaru jaki będzie musiał trzymać. Zestawy lądowały w trzcinach, gdyż podejrzewam, że były za cieżkie i najzwyczejnej nie daje sobie z nimi rady. To tylko dziecko a nie osiłek lub przynajmniej wyrośnięty nastolatek.

 

A może się w ogóle mylę i o tym spławiku Magdzik napisałaś przez pomyłke, bo syn chce koniecznie łowić na grunt. No to zmienia nieco postać rzeczy tylko jest to mało rozsądne, gdyż pół kilogramowy linek lub leszczyk będzie go ciągał po brzegu, a nawet może mu wyrwać wędkę z ręki, która jest dla niego bardzo ciężka.

 

Zanim posunę się dalej ;) dobrze by było aby ustalić jaką metodą syn chce łowić i czy uparł się na kołowrotek. Od wyboru zależy, czy dostosuję to co już podałaś, czy też zaproponuję całkiem coś innego.

Napisałam to co posiadamy ,  nie my wybieraliśmy tylko zdaliśmy się na dorosłych i wydawało by się rozsądnych wędkarzy. Oba zestawy miały od początku zamontowane spławiki ( tzn. zamontowane  pewnie przez braci, w każdym razie syn dostał te wędki właśnie ze spławikami) . 

Myślę , że sam jeszcze nie wie jaką metodę wybrać , a ja szczerze sama nie mam pojęcia o tym jakie są opcje i co można zaproponować . 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Docio ma pełną słuszność, sam też uważam, że bacik 3-4m dla ośmiolatka to optimum. Gotowe zestawy kupisz w sklepie za kilka złotych. Sama wędka też nie powinna kośztować więcej niż 20-30zł.

Ale po kolei, coś już masz:

CJ-AA007 zestaw śrucin wędkarskich, akurat taki zestaw to szczególnie do zestawów spławikowych

AJ-KA 10118C krętlik z agrafką, do łączenia żyłki głównej z przyponem

AJ-KR 10112C kolejny krętlik

HY-SCA 12 haczyki nr 12 na przyponie

HY-SFA 04 haczyki nr 4 na przyponie

Te zagiete to rurki antysplątaniowe, powinny mieć agrafkę, do której zaczepia się koszy zanętowy lub ciężarek.

 

Jak złożyć z tego zestaw to znajdziesz na forum w dziale "Gruntówka".

Proponuje jednak ładnie złożyć to wszystko, zabezpieczyć i schować, póki nie będzie miał przynajmniej 12-14 lat i zastanowic się nad propozycją @Docia, czyli batem.

Myślę, ze warto by było abyś poszukała w swojej miejscowości koła wędkarskiego ze szkółką, tam wszystko chłopakowi wyjaśnią, pokażą, zapewnią opiekę nad wodą.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Docio ma pełną słuszność, sam też uważam, że bacik 3-4m dla ośmiolatka to optimum. Gotowe zestawy kupisz w sklepie za kilka złotych. Sama wędka też nie powinna kośztować więcej niż 20-30zł.

Ale po kolei, coś już masz:

CJ-AA007 zestaw śrucin wędkarskich, akurat taki zestaw to szczególnie do zestawów spławikowych

AJ-KA 10118C krętlik z agrafką, do łączenia żyłki głównej z przyponem

AJ-KR 10112C kolejny krętlik

HY-SCA 12 haczyki nr 12 na przyponie

HY-SFA 04 haczyki nr 4 na przyponie

Te zagiete to rurki antysplątaniowe, powinny mieć agrafkę, do której zaczepia się koszy zanętowy lub ciężarek.

 

Jak złożyć z tego zestaw to znajdziesz na forum w dziale "Gruntówka".

Proponuje jednak ładnie złożyć to wszystko, zabezpieczyć i schować, póki nie będzie miał przynajmniej 12-14 lat i zastanowic się nad propozycją @Docia, czyli batem.

Myślę, ze warto by było abyś poszukała w swojej miejscowości koła wędkarskiego ze szkółką, tam wszystko chłopakowi wyjaśnią, pokażą, zapewnią opiekę nad w

Przy tej rurce antysplątaniowej agrafka jest.

 

Niestety dziecko w tym wieku za dużo cierpliwości nie posiada i chciałby z każdego wypadu wrócić chociażby ze świadomością, że coś na tej wędce było. I faktycznie nawet po złowieniu takiej 15cm sztuki radość jest ogromna . 

 

Poczekam na propozycję @Docia , i poczytam trochę na tym dziale o którym wspomniałeś. Dziękuję :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pomyślałem, że możesz czekać nazmianę statusu na ogólnym. :) 

 

No dobra. Gdy dotarło do mnie, że nie mam pojęcia jakiej średnicy żyłki są nawinięte na szpule kołowrotków to tak mi się skomplikowało, że zacząłem dopasowywać dla 0,18 i 0,30. Wyszło bez sensu, bo koszt zakupu kilku rzeczy w wielu wariantach będzie wyższy niż nowy dobry bat ze wszystkimi akcesoriami. Punkt wyjściowy - początki są trudne.

W sumie potrzebujesz kilku spławików i jeszcze jednych haczyków. Haczyki z przyponem nr 16 (to ważne a sprzedawca będzie wiedział), takiego wzoru jak te oznaczone liczbą 12.

Ze spławikami jest nieco trudniej. Potrzebujesz spławików o gramaturze 1g, 1,5g, 2,0g, 2,5g i 3,0g. Spławiki dobiera się do połowu na podstawie wielu czynników obecnych na łowisku ale to akurat sobie pominiemy, bo na ten temat można napisać książkę. Spławiki na spokojną wodę (jezioro, staw, starorzecze) wyglądają tak i tak. Oczywiście wzorów jest o wiele więcej ale chodzi chyba o to abyś wiedziała czego szukać. Gdy sprzedawca jest pomocny a Ty go zapytasz o spławik jeziorowy, to powinien pokazać Ci jeszcze inne wzory.

Cały ambaras ze spławikiem i ołowiem polega na tym aby pod spławikiem na żyłce znalazło się tyle ołowiu ile jest napisane na spławiku. Jeśli na spławiku jest np 1,5g, to patrzysz na pudełko z ołowiem, czytasz oznaczenia przy szufladkach i sumujesz sobie aby wyszło te 1,5g. Przy okazji, to jest w gramach. Ogólna zasada montowania ołowiu, i bardzo proszę czytaczy o nie wprowadzania zamętu, bo to nie jest jedyna prawda o czym wszyscy doskonale wiemy, :) jest taka, że od przyponu zakładamy na żyłkę i zaciskamy ołów, od największego do najmniejszego. No chyba, że wszystkie są takie same to tego problemu nie ma.

 

Jak zmontować zestaw. To tak proste, że wręcz banalne, czyli spławik, ołów, przypon, haczyk. No waśnie, jestem tego świadom, że to proste dla kogoś kto to zna, dla kogoś kto ni w ząb z wędkarstwem, to czarna magia. Co gorzej, wytłumaczyć to jest bardzo ciężko i wymaga wręcz aptekarskich szczegółów w opisie. Pójdę na łatwiznę i obejrzyj

filmik. Nie musisz dokładnie słuchać tego co mówi autor, chodzi o to abyś poznała kolejność i zasady. I nie wiąż kretlika, daruj go sobie w zestawie.

 

No to chyba wszystko, jakoś nic więcej do głowy mi nie przychodzi. W razie czego pytaj śmiało.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pomyślałem, że możesz czekać nazmianę statusu na ogólnym. :)

 

No dobra. Gdy dotarło do mnie, że nie mam pojęcia jakiej średnicy żyłki są nawinięte na szpule kołowrotków to tak mi się skomplikowało, że zacząłem dopasowywać dla 0,18 i 0,30. Wyszło bez sensu, bo koszt zakupu kilku rzeczy w wielu wariantach będzie wyższy niż nowy dobry bat ze wszystkimi akcesoriami. Punkt wyjściowy - początki są trudne.

W sumie potrzebujesz kilku spławików i jeszcze jednych haczyków. Haczyki z przyponem nr 16 (to ważne a sprzedawca będzie wiedział), takiego wzoru jak te oznaczone liczbą 12.

Ze spławikami jest nieco trudniej. Potrzebujesz spławików o gramaturze 1g, 1,5g, 2,0g, 2,5g i 3,0g. Spławiki dobiera się do połowu na podstawie wielu czynników obecnych na łowisku ale to akurat sobie pominiemy, bo na ten temat można napisać książkę. Spławiki na spokojną wodę (jezioro, staw, starorzecze) wyglądają tak i tak. Oczywiście wzorów jest o wiele więcej ale chodzi chyba o to abyś wiedziała czego szukać. Gdy sprzedawca jest pomocny a Ty go zapytasz o spławik jeziorowy, to powinien pokazać Ci jeszcze inne wzory.

Cały ambaras ze spławikiem i ołowiem polega na tym aby pod spławikiem na żyłce znalazło się tyle ołowiu ile jest napisane na spławiku. Jeśli na spławiku jest np 1,5g, to patrzysz na pudełko z ołowiem, czytasz oznaczenia przy szufladkach i sumujesz sobie aby wyszło te 1,5g. Przy okazji, to jest w gramach. Ogólna zasada montowania ołowiu, i bardzo proszę czytaczy o nie wprowadzania zamętu, bo to nie jest jedyna prawda o czym wszyscy doskonale wiemy, :) jest taka, że od przyponu zakładamy na żyłkę i zaciskamy ołów, od największego do najmniejszego. No chyba, że wszystkie są takie same to tego problemu nie ma.

 

Jak zmontować zestaw. To tak proste, że wręcz banalne, czyli spławik, ołów, przypon, haczyk. No waśnie, jestem tego świadom, że to proste dla kogoś kto to zna, dla kogoś kto ni w ząb z wędkarstwem, to czarna magia. Co gorzej, wytłumaczyć to jest bardzo ciężko i wymaga wręcz aptekarskich szczegółów w opisie. Pójdę na łatwiznę i obejrzyj

filmik. Nie musisz dokładnie słuchać tego co mówi autor, chodzi o to abyś poznała kolejność i zasady. I nie wiąż kretlika, daruj go sobie w zestawie.

 

No to chyba wszystko, jakoś nic więcej do głowy mi nie przychodzi. W razie czego pytaj śmiało.

Mógłbyś jeszcze napisać jaka powinna być jednak grubość żyłki?  Wiem, że na jednej wędce jest ona zdecydowanie za gruba , bo oczko spławika lediwie się mieści na tej żyłce ( spławik nie porusza się swobodnie). Jeszcze odnośnie spławika, czy żeby nie "ślizgał' się muszę mieć jakiś stoper , czy mogę go przyhamować śrutem?  I jeszcze odnośnie haczyka , jeśli mam sobie darować ten  krętlik to jak mam zamontować przypon z haczykiem  do żyłki głównej? 

Chyba będę musiała poświęcić kilka najbliższych dni na naukę wiązania...Spoko dla chcącego nic trudnego ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Do spławikówki żyłka 0,14-0,18 ale wydasz majątek aby taką nawinąć na którykolwiek z Twoich kołowrotków. Po wielkości nawoju zakładam, że posiadasz kołowrotki wielkości 300 a potrzebujesz do spławikówki wielkości 100. Aby nawinąć 0,18 potrzebujesz około 500m żyłki 0,18 a to bez sensu. Można nieco inaczej. Odwinąć około 50m tej grubej, odciąć, związać dwa końce różnych żyłek odpowiednim węzłem, dowinąć 0,18 i powinno wystarczyć.

 

Co do spławika to ani jedno, ani drugie. Spławiki jeziorowe nie są przelotowe, czyli są mocowane na stałe i żadne stopery nie są potrzebne. Jedyne mocowanie takiego spławika to te koszulki przez które przeciąga się żyłkę a potem nasuwa na kil. Czasem też na antenkę choć najczęściej w górnej części korpusu jest jakieś oczko lub wręcz otwór przez cały korpus.

 

Na końcu żyłki głównej wiążesz prostą pętlę. Na przyponie z haczykiem taka pętla powinna już być. Następnie pętlę żyłki głównej przewlekasz częściowo przez pętlę przyponu, przez nią sam przypon i już są żyłki bezproblemowo połączone.

O mamo, jak ciężko takie proste rzeczy tłumaczyć. :) Oj obrazek wyjasniłby wszystko od razu. :) 

 

I przypomniałem sobie. Te haczyki nr 16 najlepiej jak będą na przyponach 0,12mm.

 

Co do węzłów. Zajrzyj tu. Na pierwszym obrazu masz węzły do haczyków a literką d oznaczony jest węzeł do łączenia żyłek, jak pisałem wcześniej. Na drugim obrazku są różne węzły ale Ciebie interesuje pętla oznaczona literką f oraz łączenie pętli pod literką g.

 

Hehe, wystarczyłoby pół godzinki przy kawie aby wszystko wytłumaczyć w podstawach a tu trzy godziny i nadal do końca nic nie wiadomo. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli mogę , to jeszcze kilka kwestii :)

 

1. Jak myślisz z której wędki skorzystać? 

 

2. Nie wiem czy to ma znaczenie. Mamy taki swoje miejsce na pomoście, nie jest on głęboko w wodę wysunięty , jednak jest dalej niż byśmy stali na ziemi. Czy w związku z tym między spławikiem a przyponem powinno być ta żyłka dłuższa?

 

Tak to jest. Za dużo czasu już nam na ten rok nie zostało , a do przyszłego mam nadzieję że trochę się poduczę. W sumie to cieszę się, że właśnie to go interesuje, bo wszystko lepsze od spędzania dni przed komputerem. A że jezioro mamy niedaleko ( jakieś 40 minut spacerkiem ) to grzech  nie wykorzystać takiej okazji .

 

Jeśli coś jeszcze przyjdzie mi do głowy na pewno napiszę :D

 

Bardzo dziękuję za porady i poświęcony czas.

Edytowane przez magdzik
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ad.1 Z lżejszej. Waga kuchenna rozstrzygnie. :)

Ad.2 Poruszasz kwestię gruntowania łowiska. To temat dla zaawansowanych. Ważne aby spławik, o ile został dobrze obciążony, nie leżał na wodzie i wystawała mu tylko antenka. Co nieco o spławiku można poczytać tu i tu.

 

Różnie montuje się zestawy gdy celem są różne gatunki ryb. Celowe łowienie jednak jest bardzo trudne nawet dla zaawansowanych wędkarzy. O takich zestawach, akurat w dobrej porze roku, możesz poczytać tu.

 

Nie ma za co. :) Od tego właśnie jest forum.

 

Przepraszam Redakcję za autoreklamę ale nie mam "na już" pod ręką innych materiałów.

Edytowane przez Docio
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ad.1 Z lżejszej. Waga kuchenna rozstrzygnie. :)

Ad.2 Poruszasz kwestię gruntowania łowiska. To temat dla zaawansowanych. Ważne aby spławik, o ile został dobrze obciążony, nie leżał na wodzie i wystawała mu tylko antenka. Co nieco o spławiku można poczytać tu i tu.

 

Różnie montuje się zestawy gdy celem są różne gatunki ryb. Celowe łowienie jednak jest bardzo trudne nawet dla zaawansowanych wędkarzy. O takich zestawach, akurat w dobrej porze roku, możesz poczytać tu.

 

Nie ma za co. :) Od tego właśnie jest forum.

 

Przepraszam Redakcję za autoreklamę ale nie mam "na już" pod ręką innych materiałów.

Jeszcze raz Wielkie Dzięki :)

Spanie się upomina. Pewnie same węzły będą się śniły :D

 

Miłej nocki życzę :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...