Skocz do zawartości

Daiwa 400 RL


 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi


Chcialbym sie cos dowiedziec o moim nowym kolowrotku Daiwa 400 RL.

 

Z internetu więcej dowiesz się o UFO, niż o tym tajemniczym obiekcie, jakim jest ta Daiwa. Części do niego są, a to może jedynie (wg. mnie) sugerować jego awaryjność. Czy to jest jakiś nowy model, czy starszy? Dawno zakupiony?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie jest z lat 70-tych, gdyż "takie" rozwiązanie, bardzo charakterystyczne, pojawiło się w latach 80-tych. Z dużym prawdopodobieństwem stawiam na lata 82-86 i było wykorzystywane do połowy lat 90-tych, kiedy to nastąpiła zmiana "tego" mechanizmu. Obecnie najprawdopodobniej również występuje w nieco zmienionej formie, w niektórych bardzo tanich maszynkach. Jeszcze kilka lat temu widziałem je w tańszych Dragonach.

 

A przy okazji. Zakładam iż nieświadomie podałeś link do światecznej oferto-reklamy e-bay.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zakładam iż nieświadomie

podałeś link do światecznej oferto-

reklamy e-bay.

Dobrze zakładasz. Gdyby zdjęcie powyższego kołowrotka znajdowało się w Twojej SSG, także bez wahania podał bym link. Możesz wierzyć lub nie ale z e-bay'em nic mnie nie łączy, może z wyjątkiem sieci. Edytowane przez Ozet
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chcialbym sie cos dowiedziec o moim nowym kolowrotku Daiwa 400 RL

 

Hehehe! Aleś dał zgadywankę! Jak nowy jest ten kołowrotek? Tak jak ten poniżej?

 

Klik

 

Jeśli faktycznie to jest ten, to jest to moim zdaniem kołowrotek z lat siedemdziesiątych ub stulecia. Świadczy o tym choćby sam korpus metalowy i jego wykonanie w stylu "retro". I na potwierdzenie moich domysłów - bo przecież nie dałeś nawet fotki! - można zajrzeć mu w bebechy i przekonać się naocznie:

 

KLIK

 

Tak prymitywne rozwiązania pochodzą właśnie z lat 70tych. Potem przyszła moda na plastikowe i grafitowe konstrukcje. A dla przykładu link do mojego grafitowego kołowrotka kupionego w roku 1982:

 

KLIK

 

Prawda, że dzień, a noc?

 

W 1990 roku kupiłem Daiwę, ale już wtedy były stosowane duże/większe rolki prowadzące żyłkę.

 

Wstaw fotkę, chętnie popatrzymy i przypomnimy sobie tamte czasy. ;)

 

By nie mnożyć postów, dopiszę jeszcze, że kołowrotek, o którym jest mowa, nie posiada zbijaka kabłąka. Cały mechanizm zbijania polega na tym, że otwarty kabłąk uderza o ten "cyngiel" na nóżce i w ten sposób zostaje zamknięty. I to właśnie przekonuje mnie o przypuszczalnym okresie produkcji. Taki sam mechanizm napędu i posuwu szpuli stosowany jest do dzisiaj, jedynie w miejsca dawnych ślizgów dodaje się łożyska, z prymitywnej blokady biegu wstecznego wyrzucono zębatkę z zapadką, zwiększono średnicę rolki, usprawniono zawiasy kabłąka, zmieniono na długowieczną, sprężynkę w mechanizmie kabłąka, a sam kabłąk coraz częściej wykonuje się z cienkiej rurki.

Edytowane przez Jotes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...