Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Metoda na spławik wykladany, moim zdaniem najlepsza metoda na lina.Spławik o wyporności od 0,7-1,2g wyporności, równy na całej długości, a zakotwiczony na żyłce w jednym miejscu( na stałe)oczywiście na dole spławika :) Obciążenie w postaci 1 ewentualnie 2-3 śrucin skupionych o ciężarze równym lub deczko mniejszym od wyporności spławik. Podstawą metody jest ułożenie obciążenia na dnie łowiska w ten sposób, by spławik był przynajmniej w 3/4 zanużony, a jego czubek lekko wystawał. W momencie brania czyli podniesienia z dna przynęty przez lina spławik podnosi się i w tym momencie trzeba zacinać. Na haczyk zakładajcie małe przynęty, a najlepiej ( według mnie ) wczesną wiosną kilka pinek, a później np. pojedyncze ziarno.

Napisano

To jest cholernie skuteczny sposób.Szczerze mówiąc to dzięki niemu i wolnej żyłce zacząłem regularnie łowic liny

Napisano

troche czekam, a najlepszy okres zaczyna się gdy pojawiają się zalążki liści grążela. Wtedy ta metoda z kilkoma pinkami na haczyku jest najskuteczniejsza

Napisano

Ja liny zaczynam łowić wiosną przeważnie w maju na pobliskich gliniankach, używam do tego matchówki ,kołowrotka wielkości 2000 ,żyłki głównej 0,20 na przypon zaś 0,18 lub 0,16 i koniecznie spławika typu wagller ,rozmiar haczyka dobieram do przynęty na jaka będę łowił.Zestaw umieszczam około 5-6m od brzegu tuż za podwodnym progiem który obficie jest porośnięty roślinnością, grunt ustawiam tak aby przypon wraz z pierwszą śruciną leżał na dnie nad powierzchnie wody wystaje tylko około 3-4cm spławika.

Łowisko zanęcam kupną zanętą wymieszaną z kukurydzą konserwową oraz pinką na przynętę używam prawie zawsze rosówek jest to dla mnie nr1 na liny czasami stosuje 2 ziarna kukurydzy z pinką.

Gość woldi
Napisano

Wczesną wiosną gdy zielone dopiero zaczyna kiełkować nie nęcę wogóle, albo bardzo oszczędnie w trakcie łowienia np. wystrzelonymi z procy kilkoma pinkami na spławik. Za to w tej metodzie warto co kilka minut przerzucać lub podciągać zestaw by obłoczki osadu się unosiły, bo lina to ciekawi i często prowokuje do brania.

Zapomniałem jeszcze o najważniejszym, ze całe obciązenie musi być blisko haczyka, tak w odległości 7-10cm maksymalnie

  • 6 miesięcy temu...
  • 2 tygodnie później...
Napisano

Bardzo ciekawe propozycję. Co prawda słyszałem o trochę podobnych metodach, lecz widzę, że wy zastosowaliście własną technikę i dopracowaliście ją by była bardzo efektywna w waszym łowisku. Osobiście będę musiał u siebie wypróbować obie metody. Myślę, że okażą się skuteczne. Dzięki wielkie.

Pozdrawiam i życzę udanych łowów.

Napisano

A na stawie, lub na nie wielkim jeziorze rzucacie swoje splawiki na lina dalej od brzegu czy w poblibu trzciny, bo chcialem sobie przygotowac bata, a wiadomo nim daleko nie zarzuce :), to jak warto zabierac bata na liny?

pozdrawiam

Napisano

Nie jestem fachowcem od bata, ale znając siłę tej ryby to nie polecam no chyba, że pływają tam same maluchy. Łów w pobliżu roślinności, bo tam najczęściej przebywają

Napisano

warto zabierac bata na liny?

jak zwykle dobór sprzętu i metody zależy od wielkości rybek. Doświadczony wędkarz poradzi sobie z batem łowiąc nawet kilkukilogramowe ryby, szczególnie silne liny czy karpiki. Moja żona mając kilka razy wędkę w ręku potrafiła bezpiecznie wyholować kilowego lina, ale sprzęt przygotowałem jej dość mocny. Więc jeśli czujesz się na siłach i nie spodziewasz się zbyt dużych ryb możesz spokojnie łowić batem, byle nie przesadzić z "grubością' zestawu i co za tym idzie nie zniszczyć wędziska. A jak nie, to proponuję mocny zestaw ze spławikiem lub gruntówkę.

Napisano

Jak z batem na liny, to musi to być mocny bat. Nie wiem jak to z nowymi wysokiej klasy węglówkami, bo się tym nie bawię. Ale stosunkowo starym batem z kompozytu szkła z węglem, o miękkiej akcji i grubej szczytówce dawałem radę ładnym karasiom i linom już. I jak wspomniał wind- mocno, ale nie mocniej niż blank jest w stanie znieść.

Przy trzcinach przy brzegu oczywiście, że jest sens. I to duży, liny uwielbiają różne krzaki w wodzie, zielsko i trawy, czyli ogólnie dżunglę. tam są w domu :)

Napisano

ja przedstawie mój sposób: robię wsystko jak na płocie tylko że na liny daję spory haczyk spuszczam "prawie" na dno i czekam.Jako przynęty używam rasówek , lekko podgotowanych ziemniaków i kukurydzy

  • 6 miesięcy temu...
Napisano

witam z moich obserwacji nie zawsze liny zbierają żarcie z dna... :) taka powolna przepływanka 5cm nad dnem z połową rosówki  czasami jest  skuteczniejsza, co do haczyka  używam 9 lub 10 kiedyś łapałem na duże haczyki i jednego dnia potrafiło mi zejść 5 linów normalnie padaka była...

Gość woldi
Napisano

witam z moich obserwacji nie zawsze liny zbierają żarcie z dna

Masz rację. Co prawda łowię tylko na jeziorach, ale czasami, a szczególnie w nocy lepsze brania miałem na pęczek gnojaków podwieszony pod liść grążela, a zakotwiczony śruciną lub malutkim spławikiem :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...