Jump to content

Wylewanie "bomby" trollingowej


 Share

Recommended Posts

Kupić nową, ok 6kg kulę trollingową to koszt pi/drzwi 250zł, a jeśli zabierać się za głęboki trolling to oczywiście na dwie windy i każdy koszt trzeba pomnożyć razy dwa.

Tak więc dwie "bombki" to koszt minimum 500zetów - dla mnie to już paranoya.

 

Postanowiliśmy z kumplem zrobić je po swojemu.

Kupiliśmy ołowiany złom (7zl/kg), gaz, kilka browarków w puszkach, parę energizerów w mniejszych pojemnikach, które opróżniliśmy z przyjemnością w drodze i na działce.

 

Puszki wyprofilowaliśmy, obcięliśmy wieczka, dopasowaliśmy płetwy i osadziliśmy nierdzewne uchwyty.

 

post-1419-0-22322700-1429809201.jpg

 

Wszystko to zakopaliśmy w suchej ziemi dosypanej do wiaderka.

 

post-1419-0-41024100-1429807473.jpg

 

Roztopiliśmy ołów i zalaliśmy nim puszki.

 

post-1419-0-63395200-1429807507.jpg

 

Po ostygnięciu płynnego  metalu i zdjęciu amelinium wyszło coś takiego pokracznego :D

 

post-1419-0-22752700-1429807436.jpg

 

Przy pierwszym wylewaniu stary kociołek niestety urwał się z rękojeści i cały ołów (ok 8kg) poleciał mi na glebę... :wacko:

Wszystko rozprysło się wokoło.

 

Na szczęście obyło się bez strat w ludziach.

Musieliśmy znowu pociąć i roztopić ołów a później ostrożnie wlewać mniejszymi porcjami.

Kiedy zdjąłem formę z puszki po piwie okazało się, że kolejne warstwy roztopionego ołowiu jednak nie zespoliły się.

Dwie pierwsze części od strony dzioba niestety odpadły prawie natychmiast, nic ich nie trzymało.

 

Próbowałem stopić i zespolić te elementy ale nie było to satysfakcjonujące.

Dlatego to wyglądało tak kiepsko.

 

Następne bombki robiliśmy już z większymi płetwami a przede wszystkim przechodziły one przez całą długość puszki.

Nawiercona blacha nierdzewna teraz musi utrzymać całość.

 

post-1419-0-20023100-1429808028.jpg

 

Tak wyglądała druga z kolei "kula" po wstępnym młotkowaniu/profilowaniu dzioba.

 

Tego dnia mieliśmy dwie butle gazowe i było nam dużo łatwiej roztopić ołów.

Młotkowanie nie wygląda zbytnio profesjonalnie więc w ruch poszła "palcówka" z diamentem

 

post-1419-0-67340900-1429808306.jpg

 

Jednak najlepiej wyglądają te "bombki" po użyciu zwykłego tarnika do drewna

 

post-1419-0-15297200-1429808486.jpg

 

Rączki opadały ale cóż się nie robi dla swojej pasji?

 

Tak wyglądają kolejne eksponaty do muzeum marzeń :)

 

post-1419-0-89224600-1429808693.jpg

 

W trakcie ustawiania drutów wypadły dwa zbyt płytko zatopione i a piać robota...

 

Już nie chciałem tego topić i wylewać od nowa więc owinąłem je drutem nierdzewnym i prowizorycznie zacisnąłem.

 

post-1419-0-04251300-1429808816.jpg

 

Zanim zacznę ponowne topienie sprawdzę w wodzie, czy się nie obracają?

 

Człowiek ciągle uczy się czegoś nowego i nie zawsze przewidzi wynik.

Zobaczymy jak sprawują się w wodzie pod obciążeniem przynętami.

Później zdecydujemy, czy odlewamy znowu?

 

"Bomby" mają po 6,5 i 3,5kg

 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Korzystając z pięknego, wiosennego dnia wyrwałem się z małżonką na działkę.

Sporo roboty było ale znalazłem czas na naprawę spartolonej bomby.

 

post-1419-0-02472400-1429985119.jpg

 

Z bólem serca musiałem przetopić ogromną masę ołowiu (masę roboty)

 

post-1419-0-46526900-1429985232.jpg

 

post-1419-0-04464600-1429985277.jpg

 

post-1419-0-36929400-1429985296.jpg

 

Przez własne niedbalstwo narobiłem sobie pracy.

Znowu czyszczenie płynnego, utlenionego ołowiu, przygotowanie nowej puszki, ułożenie w suchej ziemi, osadzenie uchwytu w puszce oraz samej płetwy...

 

Po zalaniu ołowiem i ostudzeniu wyszła kolejna maszkara

 

post-1419-0-36406400-1429985572.jpg

 

Zdjąłem amelinium, dociąłem trochę rufę

 

post-1419-0-91325600-1429985665.jpg

 

oszlifowałem nierówności, wyprofilowałem dziób

 

post-1419-0-36765800-1429985760.jpg

 

w sumie nie wyszło najgorzej

 

post-1419-0-95381600-1429985834.jpg

 

post-1419-0-14825100-1429985864.jpg

Link to comment
Share on other sites

Z tych bomb to najbardziej podoba mi się wędzarnia. :) 

Ale odnośnie tematu. Czy te wielkie i mniejsze ale długie płetwy nie będą cięły żyłki z klipsem?

Link to comment
Share on other sites

Czy te wielkie i mniejsze ale długie płetwy nie będą cięły żyłki z klipsem?

 

 

Klipsy na lince z krętlikiem i agrafką mocowane są do otworu na końcu płetwy.

To znaczy około pół metra za płetwą będzie klips zwalniający żyłkę z przynętą.

Po braniu masz wolną żyłkę z ewentualną rybką na kiju.

 

Nie ma co ciąć

Link to comment
Share on other sites

Jasne. :) Dobrze pomyślane. Pewnie zbędnie zapytam ale sprawdzałeś jak się zaczepia agrafki, które robiłeś? W sumie to nie linka a krawędź od otworu swoją wielkość ma. Nie jest ciężko przyginać blokadę agrafki aby zaczepić i odpiąć?

Nie wiem czemu, pewnie dlatego, że to zdjęcie a w realu wszystko wygląda inaczej ;) mam wrażenie, że podwójna część agrafki nie zmieści się w otwór. Ot takie irracjonalne. :) Otwór wygląda na 5-6mm i tyleż chyba ma podwojna część agrafki albo nawet 7mm.

 

Kurcze jak tak przeglądam Wasze tematy o przygotowaniach to i mi się udziela. :D 

Link to comment
Share on other sites

To nie tak Zbyszku.

Te duże agrafki ze zwalniaczem zapinam na lince stalowej, która utrzymuje "bombę"

Na ostatnim zdjęciu lina na której wisi cały ciężar będzie w oryginale linką stalową 1mm.

To do niej są doczepiane te duże agrafki, które wcześniej robiłem.

 

Otwór w stabilizatorze "bomby" to 3,5mm - do niej można doczepić agrafkę ze zwalniaczem choćby size 4 spinn locka Dragona.

 

Na poniższym zdjęciu agrafka do liny stalowej, nierdzewnej (bomby)

 

post-1419-0-73362100-1430027746.jpg

 

Niżej zwykła agrafka do płetwy

 

post-1419-0-95990100-1430027642.jpg

 

Choćby tak

 

post-1419-0-42033400-1430028313.jpg

 

Tak więc do linki stalowej utrzymującej kulę można doczepić kilka przynęt, dodatkowo także do płetwy rzeczonej "bomby" :)

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ostateczny kształt

 

post-1419-0-81042500-1431159215.jpg

 

Chyba tak już zostanie?

"Bomba" teraz lekko zachodzi na boki, pracuje...

Możliwe, że to będzie pożądane, przydatne.

Czas pokaże.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...