Skocz do zawartości

Łódka wędkarska


Alexspin
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Chopie :) masz łódkę i przyczepkę, mniemam, że i samochód.

Jesteś mobilny jak jasny gwint.

Jeśli zechcesz możesz pływać nawet w strefie ciszy na elektryku.

Dysponując zestawem w pierwszej opcji wydasz ok 1500PLN.

W tym masz także agregat.

 

W drugiej opcji wydajesz 1600 + koszt agregatu.

Ten się zawsze może przydać na dłuższe podróże, nocne zasiadki czy niekorzystne warunki pogodowe.

Do ładowania baterii używaj sprawdzonych urządzeń.

Ja bym wziął drugą opcję jeślibym miał odpowiednią kasiorę.

Zawsze większy silnik jest pewniejszy.

Na pewno kontaktowałbym się ze sprzedawcą i coś stargował.

Im więcej biorę tym lepsza cena.

Na priwa albo na telefon mogę Ci wrzucić kontakt do odpowiedniego handlarza.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Multi Com, to dobry wybór, ale jeśli wybierasz do tej ciężkiej łodzi tak malutki silniczek, to aż dziw bierze. Napisałem Ci wyżej, że minimum 55 lbs uciągu, chyba, że chcesz żeby Ci żona zeszła na zawał, jak przyjdzie niespodziewany szkwał. Ten silniczek nie uciągnie Twojej łajby pod wiatr i fale!

 

A Multi Com, to również serwis na calutką Polskę, od wszystkich elektryków. Ja tam serwisuję swój silnik Minn Kota Maxum 55 Turbo, za który lata temu musiałem już wyłożyć 3 tys zł, ale warto było i moim wzorem koledzy od razu pozmieniali swoje, bo ja płynąłem pod fale, a oni nie dawali rady... ;)

 

I jeszcze jedno! Jeśli w Multi Comie napisano przy silniku 55/60 lbs, to oznacza, że silnik jest już u nich w serwisie tuningowany z 55 do 60 Lbs. 

 

Przede wszystkim bezpieczeństwo i komfort psychiczny, a w naszym fachu wydatków się nie uniknie. Ważne, by mądrze i raz tylko wydać kasę...na długie lata.

Edytowane przez Jotes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja jeszcze dodam, że swój silnik kupiłem w styczniu 2003 roku i służy mi do dzisiaj. Mniejsze silniki padały jak muchy, gdy jeszcze łowiłem sportowo. Padały, bo cały czas musiały pracować na cały zicher. Dla przykładu: jak wypływaliśmy z kolegą na nockę dwoma łodziami, to ja na swoim płynąłem na 50% mocy, a kolega musiał na piątym biegu płynąć, by nadążyć. Na 6 km do naszego łowiska on wyczerpał już pierwszy akumulator, a u mnie nadal 4 diody świeciły (w pełni naładowany). U mnie jest maximizer, który powoduje oszczędności prądu, a u niego tego ustrojstwa nie było. Kolega po trzeciej nocce pojechał do Aquasu i kupił taki sam jak mój. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

I po kiego Ci kupować drugą łódź?

 

Za grosze sprzedawać jedną by kupić i przystosować inną?

Masz fajną łódeczkę i tego się 3maj.

Z każdym kolejnym dniem na wodzie będziesz dochodził jak dostosować ją do swoich potrzeb.

Powodzenia.

 

Mamy tu sporo na temat łodzi i serwisowania

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie na rejonie też spiningują,czy troluą na odrze z łódek policjanci.W zatoczce koło komendy mają swoje łódki.Ostatnio na środku odry wyciągnęli suma 10kilo.

 

Biedniejsi :(  mają zamiast łódek pontony.

 

Kilka razy uratowali mi z zaczepu przynętę,podpływając (na moją prośbę-zawołanie :o)  łódką i ciągnąc żyłkę w stronę środka odry uwalniając przynętę z zaczepu :D Raz zdarzyło mi się poprosić o odczepienie wahadłówki z zaczepu dwie młode kajakarki :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...