jagla99 Napisano 4 Czerwca 2012 Zgłoszenie Napisano 4 Czerwca 2012 (edytowane) Witam. Jestem poczatkującym wędkarzem, wszystkiego uczyłem się sam bo niestety nikt ze znajomych ani z rodziny nie podziela mojej pasji. Nie lubie zaśmiecać forów niepotrzebnymi tematami ale niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na moje pytanie. A więc chciałbym się dowiedzieć jak i ile nęcic w czasie jednodniowych wypadów na ryby( od rana do wieczora) lub kilkugodzinnych? łowie metodą gruntowa z koszyczkiem. Czy jeżeli łowie z koszyczkiem to wystarczy tylko zanęta w koszyczku czy wrzucać jeszcze zanete oprocz tego ?? Jesli tak to ile? (zeby nie przesadzic) i kiedy? ( czy tylko na poczatku łowienia? czy wrzucac np. co godzine? ) Z góry dziekuje za odpowiedzi. Pozdrawiam. Edit: na pytanie zaraz ci odpowiem ja, i z pewnością kilku innych wędkarzy...jednak jako admin musiałem wykasować linki- tam ci pewnie też odpowiedzą, tu linki do tego portalu są zbędne...Nicco Puccini. Edytowane 4 Czerwca 2012 przez Nicco Puccini usunięcie linków
Nicco Puccini Napisano 4 Czerwca 2012 Zgłoszenie Napisano 4 Czerwca 2012 Ja na jednodniowych wypadach, które często są kilkugodzinne, nęcę koszyczkiem i to mi wystarcza. Robię jednak tak, że na początku łowienia zarzucam koszyczek pełen zanęty kilka razy, tak 5-7 do 10 nawet jak wiem, że sporo ryby jest w łowisku. Nazywam to nęceniem wstępnym i pewnie robił bym to ręcznie, gdyby nie duża odległość... Potem to już normalnie, jedynie koszyczkiem podczas zarzucania zestawu po rybie, lub po kontrolnym wyjęciu zestawu z wody. Tak ja to robię, a jak inni?
Gość woldi Napisano 4 Czerwca 2012 Zgłoszenie Napisano 4 Czerwca 2012 A jakie gatunki ryb chcesz poławiać?
wind Napisano 4 Czerwca 2012 Zgłoszenie Napisano 4 Czerwca 2012 Można nęcić wstępnie koszykiem czy sprężyną lub wrzucić parę kul wybrane miejsce. Kule wielkości mandarynki wrzucam ręką, a jeżeli jest to poza moim zasięgiem używam procy.
michu198719 Napisano 9 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 9 Maja 2013 Mam pytanie apropo łowienia z gruntu na kanale o lekkim uciągu. Czy do zanęty również stosowac glinę?
Gość Ozet Napisano 9 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 9 Maja 2013 (edytowane) Glinę/ziemię stosuje się do obciążania zanęt,lub ich zubażania. Obciąża się zanętę,aby ta podczas opadania nie została wyniesiona poza nasze stanowisko(podwodne prądy,nurt)Musisz brać również pod uwagę,czy dno jest twarde,czy też miękkie,aby zbyt mocno obciążona zanęta nie ugrzęzła w mule lub roślinności przydennej.Zanętę zubaża się przez dodanie ziemi czy gliny,w okresach słabego żerowania ryb,aby ich nie przekarmić.(Zwykle w zimnych miesiącach,ale nie tylko)Nęcąc przy pomocy sprężyny lub koszyczka zanętowego,nie ma potrzeby dociążania zanęty ponieważ koszyczek i sprężyna są wystarczającym obciążnikiem.Przy założeniu,że te elementy dobrane są stosownie do warunków czyli:siły nurtu,głębokości i odległości łowienia.Nęcąc koszyczkiem lub sprężyną,nie zubaża się zanęty,gdyż jej ilość podana w ten sposób jest stosunkowo niewielka,więc trudno przekarmić ryby.Ważne aby zanęta miała właściwą konsystencję,aby spełniała swoją wabiącą rolę.Zdarza się że wędkarz ściąga zestaw po półgodzinie,a w koszyczku jest jeszcze zanęta którą trzeba wydłubywać patykiem.Zanęta o takiej konsystencji starczy na długo,ale ryb nam nie zwabi.Najlepiej tak nawilżyć zanętę,aby zrobiona z niej kula,dała się rozetrzeć w dłoniach do pierwotnej postaci.Jeżeli przy rozcieraniu będą się tworzyć kluski,oznacza to że zanęta jest zbyt kleista i prawdopodobnie przewilżona.Taka zanęta będzie zalegać w koszyczku/sprężynie i słabo wabić ryby. Edytowane 9 Maja 2013 przez Ozet
michu198719 Napisano 9 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 9 Maja 2013 Dziękuję za odzew Ozet. No własnie zaczynam przygodę z feederem więc czytam i się uczę. Póki co uczyłem sie i uczę nadal splawikówki ale łowienie gruntowe tez mi się spodobało:) Jak robię zanętę to naprawdę stopniowo i delikatnie nawilżam kontrolując kleistość.Odstawiam na 15 min i patrzę czy nadal da się ulepić kule.Jak nie daję się to dowilżam i czekam dalej ok15min.Jak jest ok to wtedy przecieram przez sito. Tak działam zarowno w zanęcie na spławik jak i na feeder( chociaz feederem łowiłem dopiero raz na bardzo mulistym dnie i stwierdziłem że na tym jeziorze ta metoda słabo sie sprawdza ze względu na duzy muł-podobno jezioro ma dwa dna -tak mówią miejscowi:) Ale dziękuję raz jeszcze za jasne wskazówki:)
Docio Napisano 9 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 9 Maja 2013 (edytowane) metoda słabo sie sprawdza ze względu na duzy muł-podobno jezioro ma dwa dna -tak mówią miejscowi Zasadniczo miejscowi wiedzą co mówią lub próbują odstaraszyć nowych. Jeśli faktycznie muł w jeziorze jest uwodniony to z gruntu się nie połowi. Może tam było wyrobisko torfu? Przeważnie wtedy robi się taka gęsta zawiesina o głębokości przynajmniej metra, na której nie da się umiejscowić żadnej przynęty, że o koszyczku nie wspomnę. Ryby w tą "zupę" nie wpływają i nie żerują tam, ponieważ unikają zabrudzenia skrzeli. Bo zapomniałem. Nie jest możliwe aby całe dno było uwodnione. Wtedy praktycznie nie byłoby roślinności podwodnej i nie byłoby tarła. Dno uwodnione występuje miejscami, najczęściej są to miejsca nawet 10x10m w miejscu występowania silnych źródeł podwodnych. Trzeba by było trochę się rozejrzeć i popytać ale nie o same źródła lecz o odpływy. Jeśli jest odpływ z jeziora bez dopływu to skądś ta woda musi się brać. Jeśli jest dopływ to trzeba porównać jego z odpływem. Jeśli nie ma odpływu a jest dopływ lub w ogóle nie ma dopływu i odpływu to sprzedają Ci kit. Edytowane 9 Maja 2013 przez Docio
michu198719 Napisano 10 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 10 Maja 2013 Zasadniczo miejscowi wiedzą co mówią lub próbują odstaraszyć nowych. Jeśli faktycznie muł w jeziorze jest uwodniony to z gruntu się nie połowi. Może tam było wyrobisko torfu? Przeważnie wtedy robi się taka gęsta zawiesina o głębokości przynajmniej metra, na której nie da się umiejscowić żadnej przynęty, że o koszyczku nie wspomnę. Ryby w tą "zupę" nie wpływają i nie żerują tam, ponieważ unikają zabrudzenia skrzeli. Bo zapomniałem. Nie jest możliwe aby całe dno było uwodnione. Wtedy praktycznie nie byłoby roślinności podwodnej i nie byłoby tarła. Dno uwodnione występuje miejscami, najczęściej są to miejsca nawet 10x10m w miejscu występowania silnych źródeł podwodnych. Trzeba by było trochę się rozejrzeć i popytać ale nie o same źródła lecz o odpływy. Jeśli jest odpływ z jeziora bez dopływu to skądś ta woda musi się brać. Jeśli jest dopływ to trzeba porównać jego z odpływem. Jeśli nie ma odpływu a jest dopływ lub w ogóle nie ma dopływu i odpływu to sprzedają Ci kit. Jak raz próbowałem łowić feederem to jak zarzuciłem nie jakoś mocno sprężynę zanętową bądź koszyczek 10g to miałem problem ze zwinięciem:) Bo wszystko dość mocno grzązło w mule;) Co do roślinności jest sporo ale miejscami. Pewnie dzisiaj i jutro pojadę nad jezioro a w niedzielę na kanał notecki z feederką
Docio Napisano 10 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 10 Maja 2013 Czyli pozostaje Ci wymacanie i łowienie wyłącznie w miejscach gdzie jest roślinność podwodna. Teraz, dodatkowo, aby nie mieć problemów z czepianiem się zestawu o tę roślinność pozostaje Ci nic innego jak zakup kilku sprężyn karpiowych. Charakteryzują się tym, że nie mają spiralnego drutu wokół lecz kilka wzdłuż. Są naprawdę świetne. Sprawa spławika jest o wiele trudniejsza. Zapewne dogodne warunki będą w strefie litoralu. Na otwartej wodzie bez łodzi i sprytnego gadżetu nie będziesz w stanie wygruntować łowiska i ustawić tak gruntu aby przynęta była 10-15cm ponad tym mułem. Jedno co jest w tym dobre, to fakt, że jak raz wygruntujesz to głebokość będzie taka sama nad całym uwodnionym dnem.
Gość woldi Napisano 10 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 10 Maja 2013 Czyli pozostaje Ci wymacanie i łowienie wyłącznie w miejscach gdzie jest roślinność podwodna. Teraz, dodatkowo, aby nie mieć problemów z czepianiem się zestawu o tę roślinność pozostaje Ci nic innego jak zakup kilku sprężyn karpiowych. W takich miejscach bardziej polecam zastosować nęcenie z łapy (proca, łyżka itp), a łowić zestawem pater-noster z ciężarkiem w kształcie oliwki.
Docio Napisano 10 Maja 2013 Zgłoszenie Napisano 10 Maja 2013 Woldi jak najbardziej dobre rozwiązanie. Również eliminuje zaczepy roślin, które w takich akwenach powinny być wręcz pielęgnowane.
Conrad Napisano 9 Lipca 2013 Zgłoszenie Napisano 9 Lipca 2013 grubo nęcisz i grubo łapiesz:) ja mam zawsze przygotowane wiaderko pęczaku i tylko nim nęcę. pzdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się