Jump to content
Jelec 52

Mój pomysł na mocowanie spławika

Recommended Posts

Dopiero poznaję zasady wędkowania spławikiem waggler slider od niedawna, cały czas się uczę. Trochę mnie denerwowała praca takich systemów jak na zdjęciu, tych trzech z lewej strony i jakość wykonania, tzn. nie ogradowane(ostre) otwory ślizgaczy przez co raz mało nie straciłem spławika bo przeciął żyłkę.

Przyszedł mi do głowy taki pomysł aby że mogę wykorzystać np. rurkę igelitową. Wykonałem i sprawdziło się to przełowiłem tym 10 razy i jest sprawne, może materiał mam odpowiedni.
Proszę zobaczyć na załączonych zdjęciach postęp pracy, dzisiaj aby to pokazać zrobiłem drugi raz.

 

P1000381-b.thumb.jpg.a8a8cf36b4239fd6572782174d977a00.jpg

Na taką rurkę "nadziałem" agrafkę. Wcześniej była potrzeba "otwarcia" tylnej części agrafki a potem zamknięcia bo inaczej nie dało się wcisnąć rurki.

P1000382-b.thumb.jpg.5ff0a60c883cfb81438938fa515f617b.jpgP1000383-b.thumb.jpg.88bc88f57bcd32ca9ff51c0996f347ef.jpg

To już po obcięciu.

P1000384-b.thumb.jpg.eb81cd2d1c345c65142e8ab7140e571f.jpg

Te trzy od lewej coś mi nie pasowały osobiście i łowiłem tylko na krętlik z agrafką ten u góry do puki nie zrobiłem swojego "stonfo".

Proszę o opinie i ewentualne własne pomysły, znaczy się patenty.  :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat takimi duperelami głowy sobie nie zaprzątam i stosuję gotowce, ale z plastikowym koralikiem, nie kaleczącym żyłki. Cena ich z nóg nie zwala, więc mam zawsze na stanie kilka rodzajów. 

DSC_0035.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten pomysł od Cralusso mi nie podchodzi. Spławik lata na boki przy zarzuceniu, celność jest taka że tylko trafiam w wodę ;) Zakładam tak jak na rysunku i coś mi nie wychodzi mimo wszystko.

Agrafka i krętlik z koralikiem mnie nie zawodzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, zwykły michał napisał:

Ten pomysł od Cralusso mi nie podchodzi. Spławik lata na boki przy zarzuceniu, celność jest taka że tylko trafiam w wodę ;) 

O qurna, a u mnie wręcz przeciwnie, jak się przyssałem do tego w wersji przelotowej, to od co najmniej 3 sezonów tylko ten używam i wciąż jeden i ten sam. Tego się nie urywa, więc ciągle mi służy.  A z celnością też nie miewam problemów. Być może dlatego, że ja cięższych sliderów używam, bo minimum 12 g?

No i jeszcze jedno: Do tych systemików nie potrzebny jest koralik. Więc jeden dodatkowy element odpada. ;)

Edited by Jotes

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Jotes napisał:

Ja akurat takimi duperelami głowy sobie nie zaprzątam i stosuję gotowce, ale z plastikowym koralikiem, nie kaleczącym żyłki. Cena ich z nóg nie zwala, więc mam zawsze na stanie kilka rodzajów. 

DSC_0035.JPG

No fajne bo małe rozmiary, u mnie w sklepach(5) takich się nie kupi a w internetowych raczej nie kupuję, bo lubię/wolę najpierw "pomacać" przed zakupem. Najmniejszy plastykowy rozmiar jaki spotkałem to ten na zdjęciu chyba od Jaxsona.

Edited by Jelec 52

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Jotes said:

O qurna, a u mnie wręcz przeciwnie, jak się przyssałem do tego w wersji przelotowej, to od co najmniej 3 sezonów tylko ten używam i wciąż jeden i ten sam. Tego się nie urywa, więc ciągle mi służy.  A z celnością też nie miewam problemów. Być może dlatego, że ja cięższych sliderów używam, bo minimum 12 g?

No i jeszcze jedno: Do tych systemików nie potrzebny jest koralik. Więc jeden dodatkowy element odpada. ;)

Waga spławika wszystko wyjaśnia. Moje wagglery mają nie więcej niż 5g, rekordzista to 1ld + 0.5g. Nie znam łowiska głębszego niż 3m, z reguły nie jest jakoś szeroko i dno mało zróżnicowane. Mieszkam na wędkarskiej pustyni a ciekawa woda to godzina drogi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, zwykły michał napisał:

Waga spławika wszystko wyjaśnia. Moje wagglery mają nie więcej niż 5g, rekordzista to 1ld + 0.5g.

Swego czasu jeździłem na fajne płytkie łowisko, gdzie woda miała 1,5-1,8 m i tam stosowałem pełny systemik Cralusso. łowiłem tam wagglerem 3 g i też nie miałem problemów z celnością. Wind łowił ze mną i też sobie doskonale/wzorowo radził. Więc może to wina wagglera, że leci, gdzie chce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×