-
Postów
5 094 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez wind
-
Wolny służy do "wolnego" oddawania żyłki podczas brania. Objawia się to tym, że ryba pobiera przynętę i rusza w "swoją stronę", szpula zaczyna oddawać żyłkę, co widać i słychać. Stosuje się to przy połowie duzych karpiowatych, węgorzy, sandaczy ... W takim przypadku stosuje się podwieszane na żyłce sygnalizatory brań bądź elektryczne, często jedne i drugie. Nijak to się ma do drgającej szczytówki, która charakteryzuje federy. Siłą rzeczy linka musi być napięta i bez luzów więc wolny bieg jest zbędny. Dobry kołowrotek z wolnym biegiem to wydatek minimum 200zł.
-
Miałem na myśli kołowrotek. Zapewne chodzi o wolny bieg w kołowrotku. Taki kołowrotek jest przydatny przy łowieniu karpi z gruntu. Do federa poszukaj gruntowej maszynki, z niskim przełożeniem i w odpowiedniej wielkości. Alex podrzucał link wcześniej.
-
To nie dobroć serca tylko skleroza Już się poprawiam.
-
Mam, używam "na ciężko" i jestem zadowolony. Jeśli karp i lin to może poprostu karpiówka?? Wtedy miałby sens kołowrotek z wolnym biegiem.
-
Odnośnie linków obejrzyj ten filmik. I pamiętaj o interpunkcji . Odnośnie wędziska. Hmm ... moje pierwsze wedzisko po powrocie do wędkowania to picker 2,7m o c.w. 20-40g i uwierz, obsłużył mi wiele łowisk i wiele ryb, w tym spore leszcze i zacne okonie. Dopiero gdy postanowiłem zmierzyć się z Królową kupiłem feder 100g.
-
Panowie, temat wyczyszczony, post ... kolegi ... gentelmana idze do śmietnika. I to koniec tematu. Póki co .
-
Przeczytałem jeszcze raz dokładnie cały temat i nie zauważyłem, żeby ktoś Ci proponował zestaw za 400zł. "Wywar" z tematu wygląda następująco: wędzisko składane o c.w. 20-60g czyli tzw. picker, byle nie teleskop, kołowrotek wielkości 3000 ( Alex dobrze doradził, sam się zastanawiam na zakupem modlu match). Jeszcze żyłeczka, sprężyny, (spróbuj, warto ) , inne potrzebne drobiazgi. W 200zł powinieneś się zmieścić.
-
Spoko, jak bym był pająkiem to bym ją zeżarł
-
Jazowa, Kępki. Szczupaków nie łowię więc nie podpowiem.
-
Automatyczna Wiadomość Temat przeniesiony z "Ogólne Rozmowy" do "Na każdy temat".
-
Mój drogi @makiavelli, jakimś dziwnym zrządzeniem losu trafiłeś na forum wędkarskie a nie poradnik małego kłusownika. Temat zamykam, jest poprostu nie na miejscu.
-
Kolego Damianie, po co mamy coś Ci doradzać skoro i tak nie czytasz naszych postów ? A może czytasz ale nie rozumiesz?? Poza tym proszę abyś osadzał linki zgodnie z regulaminem forum. Nie będę ich już poprawiał tylko usuwał.
-
Dorzucę od siebie, że kołowrotek z wolnym biegiem do federa nie jest Ci potrzebny.
-
I ja i @Jotes napisaliśmy, co sądzimy o takich zestawach. Napisałem powyżej, jakie parametry powinieneś szukać.
-
Teleskopy sobie odpuść. W kwotach które widać w podanych przez Ciebie linkach praktycznie każda propozycja będzie dobra, sam wybrałem kiedyś, kiedyś Mikado Golden Lion, ale na Twoje potrzeby wybrałbym zestaw z federem do 60g i kołowrotkiem wielkości 3000. Odpuść sobie zestawy gotowe, często sprzedawcy "montują" takie promocje żeby pozbyć się złogów magazynowych. Dokupisz dobrej jakości żyłkę 0,22, dwie - trzy paczki przyponów, rurki, sprężyny, koszyki ... itp. W 200zł zmieścisz się spokojnie.
-
Dzięki koledzy
-
Prezes zwołał nas dzisiaj na zawody koła. Nad kanałem Piaskowym melduję się tuż po 6.00 i konsternacja, nikogo nie ma . Wreszcie tuż przed 7.00 koledzy zaczęli się zjeżdżać i wkrótce rozpoczęliśmy zmagania. Pierwsze pół godziny było bez brań, potem drobna rybka się ruszyła. Na szczęście tylko u mnie , koledzy brań nie notowali . Koło 8.30 delikatne branie i "coś" zaczęło ciągać mnie w tą i spowrotem. Po 20 sekundach luz , ryba zeszła. Szybko zebrało się konsylium i wspólnie doszliśmy do wniosku, że to był linek. Po tym wydarzeniu brania ustały, donęciłem i po kolejnej godzinie ryby na krótko wróciły. Wtedy padła największa ryba zawodów , taki tam leszczyk. Od 10.00 brania ustały i do końca już nie było ryby. Na koniec waga pokazała 1,36kg, słaby wynik dał zwycięstwo, za to drugi miał cztery marnej postury krąpiki, trzeci ... dwie ukleje. Reszta bez ryby więc jestem zadowolony. Nęciłem zanętą Lorpio Grand Prix Canal z gliną rozpraszającą , do tego dwie paczki pinki i supertajny dodatek. Za dwa tygodnie kolejne, ostatnie już w tym roku zawody.
-
witam, mam na sprzedaż nową i nieużywaną bolonkę Mikado da Vinci. Wędzisko dług. 4m, c.w. do 25g. Cena jaka mnie interesuje to 90zł plus koszty ewentualnej wysyłki. Dodatkowe informacje na PW.
-
Dziś kuzynka była w lasach w okolicy Skarszew. Wynik 104 prawdziwki . W zeszły weekend w sumie około 140.
-
Panowie, rozhulaliscie się, temat zamykam, posprzątam i obdziele jak należy i kogo trzeba wieczorem. Szkoda.
-
Kończący się właśnie weekend spędziliśmy korzystając z zaproszenia najbliższej rodziny w Kamierowskich Piecach. W planie było głównie grzybobranie ale oczywiście zupełnym przypadkiem bagażnik miałem wypełniony sprzętem wędkarskim a na tylnym siedzeniu auta znalazł się pokrowiec z wędkami. Nie mam zielonego pojęcia, skąd się tam wzięły . Grzybów nazbieraliśmy mnóstwo, popołudniu znalazłem parę godzin na wypad nad jezioro Krawusińskie. Niespełna 30ha wody od niedawna pod opieką PZW, bardzo malownicze, rynnowe jeziorko położone na osi płn-pd. Zająłem miejscówkę na północnych krańcu w miejscu, które w sezonie służy za pole namiotowe i kąpielisko. Zanim zdążyłem przygotować wędziska pojawił się miejscowy i miałem okazję nabyć nieco wiedzy. W końcu postawiłem gruntówkę z dwiema kukurydzami i białym robakiem na okrasę na haku nr8. Drugim kijkiem ćwiczyłem metodę zwaną odległościową. W końcu wygruntowałem i zacząłem toczyć nierówną walkę ze stadami uklei. Po kilku zmianach zacząłem je skutecznie łowić na jedna pinkę na haku nr 18, i to "wciągnięte" wzdłuż . Ale nie o to mi chodziło, i w końcu wykombinowałem jedno małe ziarnko kukurydzy na haku nr 14, co skończyło się trzema wymiarowymi płotkami. Niestety wkrótce zaczęło zmierzchać i włączyło mi się ssanie w żołądku, czas było kończyć i się zbierać do domku. Wieczór spędziliśmy na rodzinnej integracji dochowując staropolskiej tradycji. Oto jedyne zdjęcie, które mogę opublikować nie narażając się na ostrzeżenie ... ode mnie . Dziś skoro świt, czyli ciut przed 10.00 znów się melduję nad wodą, w tym samym miejscu. Wędkarzy mnóstwo, znaczy się woda rybna Pogoda całkiem inna, bez słońca, za to wiało i niebo zasnuło się chmurami. Wyniki miałem takie jak cała reszta, kilka niemrawych podciągnięć na gruntówce i tyle. Ale myślę, z warto tam znów kiedyś zajrzeć. Zwłaszcza, ze ognisko było udane ...
-
Aleks, po kolorze może i podobne do linków, ale popatrz na pletwe grzbietowa, kształt korpusu no i fakt, że zostały złowione u morskich brzegów Irlandii.
-
Korzystajcie, póki mnie nie ma...
-
Po dogłębnej analizie fotografii przychylam się do twierdzenia mojego przyjaciela @Jotesa
