Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. Hihi! Dla Kaszeby to my "bose Antki" jesteśmy, a po ichniemu "Tony bez szorów".
  2. Onegdaj i ja przerabiałem podobne zagadnienie. Jednej jesieni przy dość mocnym wietrze i przelotnych opadach deszczu i co najważniejsze, na zupełnym bezrybiu, sięgnąłem z pudełka wobler. Jako niełowny trafił do lamusa. Nigdy wcześniej nie miałem na niego nawet puknięcia, a tego dnia wprawił w osłupienie nie tylko mnie, ale i bardzo doświadczonego mojego kolegę. Kolega jest bardzo dobrze zaopatrzony w woblery, myślę, że na łodzi ma ich zawsze kilkaset w wielkich dwustronnych walizeczkach. Tego jednak nie miał. Tego dnia biłem wszelkie rekordy ilościowe szczupaka i okoni. I również po tym jednym jedynym dniu wobler znowu trafił do lamusa, jako niełowny. Ciekawe, czy będzie miał jeszcze choć raz swoją szansę?
  3. Pogmeraj sobie w Googlach, a znajdziesz tam mnóstwo opinii o różnym sprzęcie, którego użytkowników niekoniecznie znajdziesz na tym forum. Ja znalazłem porównanie tej Daiwy z Cataną. Co prawda w tym porównaniu Mega... jest z inną literką. Zobacz Wybieraj! Pamiętaj jednak, że te obydwa kołowrotki są z najniższej półki tych producentów. Ale moim zdaniem przewyższają niejednego mniej znanego producenta. W nieco wyższej cenie możesz poszukać jeszcze Spro lub Ryobi...
  4. Masz tu opinie na temat Cormorana Pozostał Ci ostatni z listy.
  5. Jotes

    Cytrynówka.

    I mnie żadne farfocle nie przeszkadzają, mogę nawet łyżką jeść nalewkę ale to żony nalewka i musi być idealna. W gary się nie wtrącam, bo ścierą nie chcę dostać.
  6. Jotes

    Cytrynówka.

    Szybkie, proste i skuteczne. Renata robi nalewki, a ja je spijam - szybko, prosto i skutecznie. Windzie, cytrynóweczka już sobie stoi i nikogo się nie boi. Ps. Zbyszku, teraz Renata nie musi ślęczeć na sitem i cedzić po troszeczku. Wlewa większą ilość, odstawia na bok i może zająć się czymś innym.
  7. Jotes

    Cytrynówka.

    Dla praktykujących z nalewkami dołączam fotkę super filtra dzięki, któremu nie będziecie się już męczyć z sitami. Jak widać na zdjęciu, są to dwie butelki po napojach. Jedna ma odcięte dno, a druga szyjkę. Tą z szyjką wkładamy do drugiej, fragment z szyjką należy wyłożyć filtrem do kawy, wlać nalewkę, przykryć wykorzystując odcięte dno i zaczekać aż spłynie do dolnej butelki. Jak widać nalewka ładnie, cieniutkim ciurkiem spływa i jest super klarowna. Miłej zabawy.
  8. Przede wszystkim pierniczyłeś sie z nim, jak matka z łobuzem. Po drugie, jak się już zatnie rybę, to natychmiast wybierasz miejsce lądowania z łatwym dostępem. To miejsce było do kitu. Dociągając rybę do ręki luzuj hamulec, jak dla okonia - ma oddawać lekko żyłkę. A już w ostatniej fazie dociągania do ręki, masz być gotów do chwycenia jej! I już!
  9. Jotes

    Propilki 2

    Oj, to ja chyba nie dam rady tego dokonać, bo u nas jeszcze nie ma lodu i nie będę mógł na mim położyć kompa, żeby przed nim wywiercić dziurę. (dowcip z gatunku ciężkich) Spoko, ja będę, a dziurę to już w tamtym roku wywierciłem...w ekranie.
  10. Niestety beż karty pamięci nie daję rady, mus dokupić. Większość, która by mnie satysfakcjonowała wymaga karty. Ściągnąłem znowu kompas i nie rusza nawet w plenerze. Albo jestem zbyt tępy do tego, albo jestem lejkiem w tych sprawach.
  11. Gratuluję obydwu kolegom wygranej. Tak trzymać!
  12. Przed malowaniem sprawdziłbym najpierw z jakiego metalu są wykonane, czy aby nie z alu?... Wtedy tylko gruntowne czyszczenie.
  13. Spoko Zbyszku, link dałeś mi dobry. W wymaganiach też napisano, że wymaga androida 2.2 i nowsze, czyli powinno być OK, ale na 4.0 nie zassało. Może być jakiś błąd na stronie, cy cuś? Ja wpisywałem też w ich przeglądarkę "kompas" i "kompas android". Przeleciałem prawie wszystkie (przejrzałem), znalazłem tam też ostrzeżenia w opiniach, żeby nie pobierać bo trojana zasysa. Wprawdzie mam ZA (Zone Antyvirus), ale na zimne dmucham. Zaraz pogmeram na tej stronie, którą teraz podesłałeś - dzięki!
  14. Niestety Zbyszku - figa. Tego z linku nie pobiera mi, ściągnąłem inny 3D Compass. Rety całe popołudnie i wieczór próbowałem to ustrojstwo odpalić i za chiny ludowe się nie daje. Szukałem na YT filmików, szukałem jakiejkolwiek instrukcji i db. Uruchamia się tylko o tyle, że wskazówka jest ciągle martwa, w każdej pozycji. W końcu się wnerwiłem i usunąłem dziadostwo. Jutro powalczę z czymś innym. Szukam dalej.
  15. Albo raczej pytanie: To jakie Ty wielkie rybska wyciągasz? Ja łowię zawsze ciężarkiem 15 g (wydłużona łezka). Qrna, aż sprawdziłem - Catana 1000 Made in Malaysia
  16. Szukam, czytam i przeglądam i...na razie mam kolorowy zawrót głowy. Dzięki za podpowiedzi i czekam na więcej, a jeśli Hunter tu wdepnie, to rzeczywiście mógłby podpowiedzieć konkretnie pod HTC (please). Do mnie chyba najbardziej przemawia ta MapaMaps Polska, ale ponieważ nie miałem nigdy do czynienia z nawigacją, to jestem ciemny jak tabaka w rogu. W każdym razie szukam coś działającego w trybie offline i działającego na wodzie. W trakcie jazdy autem by widzieć coś na telefonie musiałbym mieć lupę...
  17. Czy możecie podpowiedzieć jak posługiwać się taką nawigacją? Co należy zainstalować w telefonie i jak, skąd pobrać? I nie będę ukrywał, że nie chcę płacić za połączenia z netem. Jeśli możecie, to wytłumaczcie jak krowie na rowie, bom mało kumaty w tych sprawach. Mam HTC one V i taka nawigacja mogłaby mi być bardzo pomocna w tak gigantycznej mgle, jaka była w minioną niedzielę na Sulejowskim. Tylko do tego potrzebuję takiego gadżetu.
  18. No to musiałeś trafić na złoma. Ja łowię na trok i jeszcze nie udało mi się zajechać żadnego kołowrotka - od początku istnienia tej metody. No nie da się! Dodam, że BT to moja ulubiona metoda. Obecnie katuję 3 Catany - 1000 (5-6 lat/trok) - 2500 (2 sezon do troka) i 4000 (4 sezon do gum) i nie mam z nimi żadnych problemów. Oczywiście nie namawiam! Planuję zakup Tego kołowrotka Czytałem o nim dobre opinie i chyba wezmę wielkość 6000 na suma, ale jak widać i pod Twoje potrzeby można dobrać.
  19. No i wszystko jasne! Jeszcze jako ciekawostkę dot. zawodów mogę dodać, że ryba, która w trakcie holu wypnie się tuż przy brzegu, a wędkarz zdąży ją nakryć podbierakiem, też już się nie liczy w zawodach. Jeśli nikt nie widzi, to przejdzie, ale jeśli inny zawodnik podpatrzy to może być protest i kupa wstydu.
  20. Chyba trzeba będzie iść w Twoje ślady Grzybku i nabyć coś do nawigowania. Starość nie radość. Zgredek również pozdrawia.
  21. My z kolegą w sobotę tak trafiliśmy. Do godz 13.00 mieliśmy po 3 sandacze okołowymiarowe i po ok 10 okoni i okonków (ja już tylko BT!). O 13.00 wór się otworzył i na troka zaczęły walić niemiłosiernie okoniska 30-35 cm. W ciągu około 1 godz dobiliśmy po minimum 30 szt i... cisza/bezrybie. W niedzielę już kaszana! Mgła gigantyczna, świata nie było widać, a w drodze nad zalew byłbym rozjechał nieoświetlonego rowerzystę (było jeszcze zupełnie ciemno). Wyszedłem z portu i starałem się płynąć prosto, ale po ok 15 min okazało się, że wylądowałem jakimś cudem z powrotem w porcie. Na łowisko, na które normalnie płynę 10 min, płynęliśmy 1 godz i 20 min - szok. Tym razem już tylko kilka okoni i kolega złowił szczupaka 70 cm i... leszcza za kapotę (łowił na koguta).
  22. I ja z przyjemnością się dowiem, jak to jest, gdy łowimy sami dla siebie. W zawodach spinningowych, sędzia zawsze zaznacza, że zalicza się tylko ryby zapięte w obrębie łba. Podhaczone ryby "za kapotę" należy niezwłocznie uwolnić.
  23. System Drachkovitcha jest u nas nielegalny.
  24. Najważniejsze, że łowne - reszta się nie liczy.
  25. E! Kolegów i sklepów. Górale A swoją drogą, jeśli pracę mają tak agresywną na jaką wyglądają - a wyglądem do złudzenia przypominają Sieki - to muszą być łowne. Ja z kolei, gdy jeszcze trollingowałem, to przede wszystkim właśnie na Sieki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...