-
Postów
2 760 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Artykuły
Forum
Galeria
Kalendarz
Zawartość dodana przez Jotes
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Jotes odpowiedział temat w Na każdy temat
Chłopcy nasi, niech sobie dobrze buty Butaprenem wysmarują, żeby im się piłka kleiła i mają mi wygrać 2:1. Problem tylko w tym, że u nas zapowiadają burze od 21.00 aż do 10.00 następnego dnia. Figę się zobaczy, a nie mesz... Ps. Dla tych, co mają zakodowany Polsat Sport! Mecze dostępne są na NC+, kanał 245 ZDF i na kanale 300 Das Erste. -
Jeśli mam jakieś splątania, to jest to wynik mojej nieuwagi: zły rzut i spóźniona kontrola zestawu, źle rozłożone dociążenie poniżej tego ciężarka, wiatr. A czy obija się bardziej, gdy jest mocowany na łączniku? Pewnie tak samo, jak i bez niego, bo przecież też dynda i siłą rzeczy musi mieć kontakt z tym ciężarkiem. Ale, gdyby nawet, to ja już i tak nie zrezygnuję z wygody, jaką daje mi ten łącznik.
-
Ja właśnie wazelinę stosuję, a jak nie mam pod ręką, to towot. No to jeszcze lepiej, że nie trzeba.
-
Rozumiem, że będziesz rurki wklejał w otwór? To też podpowiem. Załóż kulkę na rurkę, ale 1-1,5 cm niżej niż planujesz przykleić, kapnij Super Gluta, niech spłynie po rurce aż do kulki, a następnie obracając podciągnij kulkę już w miejsce klejenia. W ten sposób wciągniesz i rozprowadzisz klej wewnątrz kulki. Do schnięcia wbijaj rurkę w styropian, kulką do góry.
-
OFF TOP - chcesz pogadać o przysłowiowej ..... , to tutaj.
Jotes odpowiedział temat w Na każdy temat
Dla miłośników zwierząt i ich przyszłych właścicieli!. Słowo "Mamę", można zamienić słowem "żonę". -
Jarek, przed wierceniem każdej kolejnej kulki ołowianej, musisz koniecznie wiertło posmarować smarem. Inaczej będzie się ono klinowało w miękkim metalu, a w konsekwencji łamało. Po przewierceniu, musisz też oczyścić je z pozostałości, wydłubać wiór. I smarować za każdym razem. Najtrudniejszymi do wiercenia metalami są właśnie ołów, żeliwo i chromonikiel. Ja jeszcze ani nie złamałem, ani nie stępiłem żadnego wiertła na swoich ciężarkach. Zresztą, na ołowiu nie da się go stępić, bo ołów jest bardzo miękkim metalem, a wiertło wykonane jest ze stali szybkotnącej HSS. Przyjrzyj mu się uważnie, bo wg mnie, rowek jest zabity wiórem.
-
Dotychczas łowiłem wagglerem 6 i 8 g, ale też sliderami 12 i 14 g (plus dociążenie własne) i super się rzuca. Kijek pięknie się ładuje przy lekkim wymachu, a rzuty są naprawdę dalekie. Tak, łowię belgijską odmianą odległościówki.
-
Tą przelotkę z czuciem ustawiasz na stożku elementu szczytowego wędziska i tak, jak przez wszystkie inne, przewlekasz przez nią żyłkę. Ma być na lekki wcisk na szczytówce i też ma równomiernie rozkładać siłę ugięcia tego właśnie elementu.
-
Skup się na czytaniu ze zrozumieniem! Analizuj odpowiedzi! W przywołanych przez Ciebie postach Janusz odniósł się tylko do tej wytrzymałości żyłki, o którą konkretnie TY zapytałeś - średnio 11 kg. Nie przeinaczaj i nie wciskaj nikomu własnych teorii, bo tylko zrażasz do siebie ewentualnych adwersarzy i figę dostaniesz na drugi raz, zamiast odpowiedzi. W innym, a też Twoim temacie, koledzy cierpliwie tłumaczyli, dlaczego nie plecionka na przypon do feedera i o co w tym wszystkim chodzi - zasady doboru. Tutaj też miałeś tłumaczone te same zasady - żelazne! I olałeś nasze wysiłki. Na spokojnie więc, przeczytaj pomalutku jeszcze raz od początku tematy, które ty sam zakładałeś, ale czytaj tym razem wolniutko i ze zrozumieniem. I na Boga! Nie kombinuj, jak tu uwiązać na plecionce haczyk nr 14-16, z łopatką. A już broń Cię ręka Boska, kombinować z wolframem do zestawu na płoć, czy leszcza... A ponieważ wyczerpałeś już limit mojej anielskiej cierpliwości, to dla mnie EOT!
-
Tu nie ma się co burzyć, odrobina pokory by się przydała, a nie obrażanie na cały świat. Zadałeś mnóstwo pytań, na które koledzy już Ci odpowiedzieli. Zamiast z tych odpowiedzi wyciągnąć wnioski, to Ty zaczynasz brnąć w androny. Nikt Ci tutaj nie chce dokuczyć, tylko czegoś nauczyć. Powyżej dostałeś minimum dwie merytoryczne odpowiedzi, a ty je podsumowujesz, że i tak dasz do żyłki 0,20 mm plecionkę na przypon - w temacie spławikowych połowów! JKarp napisał Ci w sposób jak najbardziej fachowy, do jakiej żyłki, jaka ma być plecionka, ale niestety, Ty zrobiłeś z tego galimatias. Pokaż tę odpowiedź JKarpia, w której proponował Ci do żyłki o wytrzymałości 5,4 kg plecionkę o wytrzymałości aż 20 lb (9 kg). Bo ja w jego odpowiedzi przeczytałem zupełnie co innego: A przypomnę, że była to odpowiedź na Twoje pytanie: I, w którym miejscu masz tutaj mowę o wytrzymałości 5,4 kg dla żyłki? Ba! Janusz wyraźnie tutaj podkreślił, że do żyłki o wytrzymałości 11 kg, wolno dać przypon z plecionki o wytrzymałości 9 kg MAX (20 lb=9 kg, gdzie 1 lb=0,45 kg). Janusz odpowiadał Ci w jeszcze jednym temacie, gdzie pytałeś o przypony na karpie i pochodne i wyraźnie napisał, jakie przypony stosować do żyłki głównej 0,18 mm. Ma to być maksymalnie przypon 0,16 mm - żyłkowy! Nie rób więc ogniem, tylko pytaj, a z odpowiedzi wyciągaj właściwe wnioski - ucz się!
-
Wind chyba najtrafniej zdiagnozował Twój problem. Robisz z nas wałów, albo jesteś odporny na wiedzę.
-
Oczywiście, że źle myślisz, bo gdyby nawet ta plecionka miała wytrzymałość o połowę zawyżoną, to kto daje przypon mocniejszy od żyłki głównej? A tak właśnie będzie! Prawidłowo, to właśnie przypon ma stanowić najsłabszy element zestawu, żeby nie tracić w najlepszym wypadku tylko spławika, a w najgorszym, ryba może Ci wywlec cały zapas żyłki...
-
Jarek, a czemu nie przenieść tego sposobu połowu w rzece o słabym uciągu, na Twoje łowisko na zaporówce z uciągiem? A nóż widelec zda egzamin?
-
Jarek, u nas nie ma takich uciągów. Owszem, jak puszczają wodę na turbinę, to jakiś tam jest, ale nic poważnego. Dopiero podczas silnych wiatrów, dają się we znaki prądy wsteczne (zatokowe). W takim przypadku zakładam slider 14 g. Ale i tak rozpoczynam zawsze od 12 g, ze względu na szybkość opadania do dna, na wodzie 8,5-9 m głębokości. Myślę, że ja założyłbym w przypadku tak silnego uciągu, oliwkę lub łezkę 2-3 g przy krętliku i położył bym ją na dnie.
-
Nie wiem Jarek, czy wybór 3,90 m, jest dobrym wyborem? Ja się podpuściłem w ub roku, na Trabucco Antrax 3,90 m cw 8-25 g i brakuje mi tych 30 cm. Za to w tym roku kupiłem Tubertini Xenia Lite 4-15 g i 4,20 m i z tego jestem bardzo zadowolony. Ciągnąłem już na nim leszcze 1 kg i była poezja. Miałem jeszcze sporo zapasu mocy na kiju.
-
Ja sobie dzisiaj zafundowałem nowy kosz do podbieraka Fiume. Tym razem siateczka żyłkowa. Odnowiłem też zapasy przyponów Owner, krętkiki nr 22 i parę innych dupereli. Fiume
-
Szkoda, że nie dołączają jeszcze do tego uchwytu spawalniczego i paczki elektrod. Czego te ludziska nie wymyślą...
-
Nie. Ten niebieski plastikowy element zdejmuje się z tego drutu, a w nim przecież jest otwór, przez który możesz założyć (tylko ten niebieski element) na żyłkę przelotowo. Ja kupowałem w hurtowni ze śrubami, łożyskami i wszelkim sprzętem metalowym (śruby, liny, karabiny).
-
Przerzuciłem trochę tych łączników i śmiało już mogę powiedzieć, że w tym roku dopiero trafiłem te właściwe. Wszystkie dotychczas stosowane przeze mnie miały tendencję do przesuwania się podczas rzutów. Obecnie mam już mocno "obcykane" te łączniki i nic nie jest w stanie ich przesunąć, nawet siłowe rzuty. Od takich zaczynałem Zbyszku. Proste i niezawodne, a do tego własne.
-
Tylko uwaga! Podobno Catana ma dość długą rękojeść, a to jest największe utrapienie, gdy czepia się ona o koszulę, kamizelkę, czy kurtkę. Wybieraj zawsze kije, których rękojeści kończą się max na grubość 2 palców za łokciem!
-
Hihi! Jak zawsze byłem nieprecyzyjny. Chodziło mi o to, żeby wyjść do ogólnej oferty pt "Krętiki/łączniki" i tam właśnie jest bardzo podobny łącznik do tego, z oferty Jarka. Sorry! Dopiero tam jest pokazany bardzo podobny patent pt " Krętlik z agrafką", a już w opisie " Koralik przesuwny z agrafką" za całe 5,56 zł. Używam takich samych ino Jaxona. Ale! Mam "na warsztacie" też łączniki Stonfo, Sensas, Cralusso i Colmic. Zbychu, możesz się absolutnie nie bać tych zaczepów i tej właśnie agrafki. Ostatnio (chyba tylko przez przekorę) zmontowałem na takim właśnie systemiku zestaw i ani razu nie zablokowało się uszko slidera. I jeszcze taka ciekawostka, o której już pisałem w swoim artykule Tutaj. o połowach sliderem: Ten łącznik Cralusso może być śmiało wykorzystany w dwójnasób, stacjonarnie i przelotowo.
-
Namiar podałem u góry w pierwszym swoim poście - sklep aspius.pl - właściciel Paweł Sułek.
-
Zawsze zakładam łącznik i właśnie ze względu na pełen komfort podczas wymiany na inny waggler/slider. Tych konkretnych akurat nigdy nie miałem, ale coś podobnego już tak. Nie wiem co jest nie tak ze stroną leszcza, ale nie ma w Twoim linku żadnej fotki, tylko 2 filmiki. Za to w ofercie powyżej tego "ustrojstwa" jest taki systemik, jakich ja używam. Patrz pozycję pt "Krętlik z agrafką" za 5,56 zł.
-
To jest krąp! U nas łowiliśmy swego czasu krąpie po 1,5 kg, wypasione na racicznicy, ale od pewnego czasu wyniosły się już spod brzegów i jedynie tylko wiosną jeszcze można takiego trafić. Potem już przez cały sezon figa z makiem, albo tylko maluchy.
