Skocz do zawartości

Jotes

Zespół AS
  • Postów

    2 760
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jotes

  1. Hihi! Polacy wymagają, by była na miejscu. Niemcy wozili własne na przyczepach.
  2. Docio, to Ty wciąż nie wiesz, że nie rozmiar jest najważniejszy w tym wszystkim? Porównywanie tych manufaktur (jak je nazwałeś), do koncernów MŻR, jest całkowicie nieuprawnione i chybione, jak kulą w płot. Ta manufaktura Daiwa Scotland, produkuje wyłącznie dla jednej konkretnej marki i tylko sprzęt wędkarski. Za to te na dalekim wschodzie, to koncerny produkujące dla wszystkich, najróżniejszych producentów, gdzie zmienia się tylko logo i produkują wszystko na raz: sznury, liny, karabiny, nożyczki, halabardy, pilniczki, kamyczki do zapalniczki... Odlewnia? A jak wygląda w dzisiejszych czasach odlewnia szajs metalu? Dzisiaj to wcale nie za duże pomieszczenie, w którym ustawione są dwa/trzy piece elektryczne, które są w stanie "utopić" tysiące sztuk różnego rodzaju odlewów na zmianę. To nie jest taka sama odlewnia, jak te, które u nas odlewają klapy do szamb - nie te gabaryty. Do tego jeszcze dosłownie kilka wtryskarek i mamy już i bebechy i korpusy, jeszcze tylko obróbka i montaż końcowy... Filmik z linku, też nie pokazuje wszystkiego i to z oczywistych względów - każdy producent ma swoje tajemnice. I nawet jeśli w Googlach znajdziesz budynek/budynki tego, czy innego producenta, to i tak nie zobaczysz niczego poza dachem od góry. Nie ocenisz jego powierzchni i kubatury, a produkcji wcale...
  3. Jotes

    Zarybianie

    Janusz, to wszystko już było. Te wszystkie pomysły powtarzane są od lat na różnych portalach i tyle pomogą, co umarłemu kadzidło. Jeśli ktoś sądzi, że tego raka z przerzutami (PZW) da się uleczyć przy pomocy... działaczy PZW, to albo jest ciągle na haju, albo żyje w innej rzeczywistości. A rozwalić to... coś, żeby kamień na kamieniu nie został i oddać pod zarząd państwu. Wtedy nie tylko państwowe instytucje muszą coś z tym fantem zrobić, ale i unia będzie mogła, musiała i miała na kogo naciskać. I rzecz jasna, bandziorów, którzy zajechali nasze wody powsadzać na długie lata do pierdla, majątki odebrać, a rodziny z torbami puścić!
  4. Jotes

    Zarybianie

    A jak tego dokonać? Zaraz wszyscy będą deklarować, że oni to broń Boże nie zabierają ryb. Nonsens! Jedynie hipotetycznie, a więc wielkie być może, wyjściem byłoby odebranie wszystkich wód od PZW, bo z nich i tak jest gospodarz, jak z końskiego penisa igła do adapteru i powołanie komórki ds gospodarki rybackiej (np!) przy wydziałach ochrony środowiska? Im składki płacić i ich rozliczać z działalności! Jeśli państwo będzie tym zarządzać, to i prokurator na tym łapę będzie trzymał i NIK, etc. A tak to mamy państwo w państwie, zero nadzoru i zero odpowiedzialności za zarżnięcie naszych wód!...
  5. Adrian, ty to chyba Hiszpan z Argentyny jesteś? To widać po tych wszystkich "naleciałościach" językowych...
  6. A co się dziwisz? Gwiazdor - i wszystko jasne.
  7. WD40 jest odrdzewiaczem.
  8. 1. Tak mi się właśnie wydawało, że są ubytki niklu, a z pod spodu wyłazi miedź. Na ubytki niklu nie ma lekarstwa. 2. Tak też podejrzewałem, to metale kolorowe. Ten element oznaczony strzałką wygląda mi na chromonikiel, drugi bok też - to super! Jak go już porozbierasz, to namocz przez 12 h w odkamieniaczu (np różowy z serii W5). Zalać całe elementy i zostawić na 12 godz. Odkamieniacz zrobi swoje, aż burzyny bądą wyłazić. Potem WD40, kawałek zwykłej wykładziny podłogowej lub starego dywanu, popsikać wykładzinę/dywan i trzeć do czysta. Ten zabieg nie narobi krzywdy chromoniklowi, a usunie wszelkie ślady rdzy. Możesz też popsikać WD40 bezpośrednio element kołowrotka i czyścić papierem ściernym, ale nie mniej niż 800 ziarenek/cm.kw! Niklu nie czyść, bo zedrzesz go do reszty! Miłej zabawy.
  9. Marcin, czy ten fragment, który ja zaznaczyłem czerwoną elipsą, jest niklowany? Czy tylko mi tak wygląda na zdjęciu? Sprawdź też z jakiego metalu jest wykonany. Oczywiście, jak w każdym domu, masz pewnie coś przyklejone na magnes do lodówki? Weź ten magnes i próbuj w których miejscach się przykleja do kołowrotka? Czy w ogóle się go czepia? Wtedy będziemy dumać nad zagadnieniem. Ps. Rdzawe naloty, to rdza?
  10. I jeszcze kaleczysz rybki i ból im zadajesz... Jacek, czy Ty aby na pewno wybrałeś właściwe hobby?
  11. Jotes

    Zarybianie

    Gdyby babcia miała pręcik, to by był studencik. Od ponad 10 lat temat jest wałkowany w necie, pisane były petycje, a nawet internauci napisali projekt ustawy o rybactwie śródlądowym. I co? A psinco! Nie dociera do władz PZW, w MinRolu też mają to głęboko w poważaniu. Ten temat, to już tylko i wyłącznie bicie piany - bezproduktywne.
  12. Wędkarski prezent, bez znajomości uprawianej metody. Przewijając systematycznie w dół strony, z każdą chwilą przybywa coraz to nowych możliwości.
  13. W ramkę oprawiłeś? I tak masz szczęście, że właściciela nie złowiłeś. Ja kiedyś nie miałem tyle szczęścia, wyłowiłem kobietę 84 lata. Makabryczne przeżycie.
  14. Szalejesz, oj szalejesz i ciśnienie człekowi podnosisz. Jasny gwint! Wczoraj u nas -1,5C, a dzisiaj rano -2,0, za to teraz +20C. Masakra jakaś! Coś ostatnio piecuch się zrobiłem... A opalać, to ja się opalam na każdych rybach - papierochami.
  15. Rura PCV ma grubsze ścianki (ponad 2 mm)... Jeśli uznasz, że PCV się nadaje, to jeszcze jedna podpowiedź. Za małe pieniądze możesz spróbować czegoś takiego. To jest tunel bass refleks JBL, z tworzywa ABS, a grubość ścianki to 1,8 mm. Kombinuj!
  16. Dętki nie musisz szorować, bo wystarczy ją tylko przetrzeć z jednej strony papierem ściernym (zmatowić), a potem szmatką, nasączoną jakimkolwiek rozpuszczalnikiem i wkleić butaprenem. I nie papier ścierny, tylko płótno, ale też maksymalnie 150 (może być 100-80-60), bo te ziarenka mają zapobiegać ślizganiu się i wyślizgnięciu z obejmy. Na papierze obejma się tak fajnie nie obciśnie.
  17. To coś musi zredukować średnicę, ale jednocześnie nie może to być śliski materiał. Takie właściwości ma Kręgielit, Polonit, Gambit, Fibra i są grubości 1 mm, ale za to sprzedawane są w dużych arkuszach. Mogła by być guma z przekładką, bo też są takiej grubości, ale też tylko duże arkusze sprzedają... Idź więc na łatwiznę, skombinuj do jakiegoś sąsiada starą dętkę od roweru, wytnij odpowiedni pasek i najzwyczajniej w świecie wklej go wewnątrz tej obejmy, którą chcesz zredukować. Będzie też trzymać, jeśli owiniesz tą mniejszą średnicę na wiertarce płótnem ściernym, ale ziarnem do wiertarki. W ten sposób to płótno da się mocno obcisnąć na niej, a resztę zrobi obejma. Trzeba sobie jakoś w życiu radzić, jak powiedział baca, zawiązując buta glizdą.
  18. Ten kołowrotek nadaje się zarówno do lekkiego spinningu, jak też do lekkiej gruntówki typu DS, ale też i do spławikówki.
  19. To też jest łożysko, ale ślizgowe. Właściwie powinno być wykonane z teflonu, bo to on ma właściwości predysponujące go do takich właśnie celów. Dla poprawy tych właściwości, wystarczy od czasu do czasu (2-3 razy w roku) dwie, trzy kropelki oleju wazelinowego i musi być dobrze. Ale i takiego samego smarowania wymagają też łożyska kulkowe, bo przecież należy pamiętać, że ta część ma non stop do czynienia z wodą. Jedno i drugie rozwiązanie, w bardzo wyraźny sposób sygnalizuje nam podczas wędkowania, że już pilnie wymaga smarowania. Ani jedno, ani drugie nie zatrze się już, teraz, natychmiast. Najpierw wyczuwalny jest zwiększony opór, podczas zwijania żyłki i to jest właśnie ten sygnał alarmowy, że szybciutko należy przesmarować rolkę. Mogą się też pojawić dziwne odgłosy podczas pracy rolki.
  20. Moi Panowie, taka ilość łożysk kulkowych, to nie jest żadna wada, to optymalna ilość i więcej nie potrzeba. Wystarczy, jeśli podparte łożyskami są trzy najważniejsze punkty w kołowrotku: po obu stronach przekładni głównej i na ślimaku. Oczywiście przyjemniej się kręci, jeśli i w rolce jest łożysko kulkowe i to jest to czwarte, przydatne. Prześciganie się przez firmy w ilości zastosowanych łożysk, to tylko chwyty marketingowe i lep na naiwnych.
  21. Dzisiaj przypadkiem wpadłem na taką prognozę pogody. Należy ją więc przetestować.
  22. Wiem i dlatego nie będę żadnej tutaj zachwalał, bo każda jedna jest o niebo lepsza od najlepszej plecionki. Ja łowie na Dragon Spinn lub Flex. To drogie żyłki..., ale mnie na nie stać.
  23. Zęby zjadłem na tej metodzie, bo to moja metoda połowu. A dlatego nie plecionka, bo jest nierozciągliwa jak drut i przenosi fałszywe brania. Każdy kamyczek, patyczek, czy racicznicę, gdy ciężarek o nie stuknie na dnie, to ty będziesz odbierał jako branie. Jedynie na żyłce nie ma czegoś takiego, przez jej elastyczność. Jeśli chcesz czuć przynętę, to łów na woblery i wirówki. W bocznym troku, czuć tylko jak biorą drobne rybki. Brania dużego okonie nie czuć w ogóle!... Odpowiedzi szukaj tutaj - Google -> "Boczny trok na kilka sposobów". A żyłkę już ci polecałem wyżej.
  24. Przynajmniej nie przepłaciłeś.
  25. Stare, poczciwe ABU. Na półeczce będzie mu bardzo dobrze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...