ale można przecież wyciągnąć kasę z UE na organizowanie turystyki bez wycinki drzew tylko wręcz przeciwnie na ochronę fauny i flory, tutaj chodzi o kasę jaką RZGW Gdańsk zarobi na sprzedaży drewna na opał - to jest przerażające że ktoś liczy kilka złotówek ze sprzedaży opału a stracimy coś bezcennego, niepowtarzalnego, dzikiego co jest tym magnesem przyciągającym turystów z wędką czy kajakiem