Skocz do zawartości

Pawel

Forumowicz
  • Postów

    173
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Pawel

  1. Pawel

    Zawody spławikowe

    Jonasz czyli co jesteś raczej zwolennikiem glin niż ziemi. Na naszych kanałach( Śledziowy , Cedrowski) także gliny wyłącznie używasz? Ciemnych, jasnych? Podasz jakieś konkretne nazw tych glin?
  2. BRAWO TY!!! Widzę że te spławiki nadal mają z antenkami żółtymi i brakuje czerwonych:(
  3. 5 rano z Marcinem wybraliśmy się na kanały. Pierwszy, kanał Piaskowy, początkowo trochę drobnicy, a od 9.00 kompletna studnia. Zaliczyłem jedno branie na żywca malutkiego szczupaczka. Szybka decyzja, szybkie pakowanie Marcina:) i zmieniamy na kanał Śledziowy. Wrzuciliśmy resztę zanęty jaka nam została i tutaj było znacznie lepiej. Marcin łowi ładą płoć, miał także ładnego leszcza ale zszedł. Ja łowię leszczyka 0,45 kg. Niestety miejsce dość wąskie i każde złowienie ryby powodowało jej spłoszenie. Niestety ale babka na kanałach stała się powszechną rybą. Słaby dzień ale zawsze nad wodą. Na obu kanałach był zawody spiningowe któregoś z kół. Został złowiony szczupak 5,6 kg
  4. Świetny wynik, Daniel. Czyli kanały odżyły, bardzo dobra informacja.
  5. Pawel

    Nogat

    Czwartkowy wypad na Nogat, dał wyraźnie znać, że wraz z jesienią zmieniają się preferencje pokarmowe ryb. Łowienie na pęczak, pszenicę czy kukurydzę nie ma już sensu. Koniecznie trzeba przejść już na białe robaki i pinkę.Na szczęście w ciągu dnia dojechał Daniel z pinką i coś tam dłubaliśmy z Nogatu. Trochę płoci i leszczyków wyszło ale bez rewelacji. Ponadto mi udało się złowić rekordową babkę A Daniel złowił flądrę Ryby nie dopisały ale towarzystwo było przednie.
  6. Pawel

    Nogat

    Miało być nowe miejsce na Linawie, a wyszło jak zawsze, czyli Nogat. Nudne to ale wolę sprawdzone miejsca. Chimerycznie ryba brała tak do 12. Może przez bolenia, który walił na całej wodzie. Co ciekawe ryba brała wszędzie tylko nie w miejscu nęcenia. Na Nogacie nurt jest bardzo delikatny albo w ogóle ale na dnie tą zanętę rozmywało na prawo i lewo. Po południu ryba brała intensywnie. Łowiłem wyłączne płoć i leszczyka. Głównie łowiłem na pęczak, na kukurydzę nie brała, dlatego różnej rozmiaru płoć brała. Co ciekawe co 2 ryba to był leszczyk, łopaty to nie były ale po raz pierwszy nałapałem ich tak dużo. Nęciłem 1,5 kg traperem(lin, karaś), 2 kg ziemi, 2 puszki kukurydzy, pęczak, konopie prażone, płatki owsiane. Po raz pierwszy nie dodałem pinki, może dlatego nie miałem drobnego krąpia i leszczyka albo to przypadek. Następnym razem zmienię trochę zanętę, usłyszałem taką teorie, że należy w jesienne czasy podać rybie proteiny, czyli dodać drobnego peletu do zanęty, Sprawdzimy, zobaczymy.
  7. Krzysiu byłem w ubiegłym tygodniu na oficjalnym otwarciu tego zbiornika przez Gdańskie Melioracje. Taki piknik rodzinny. Zbiornikiem opiekuje się także PZW, była mowa o możliwości łowienia. Często spaceruje wokół zbiornika, goniąc za moją córą na rowerze,w dni robocze przejeżdżam koło tego zbiornika, ale jak dotąd nie widziałem nikogo z wędką ale jestem czujny i będę wypatrywał.
  8. Dzisiejszy wypad nie był zbyt udany, co prawda było co robić przez cały czas ale masę drobnicy było co mnie zaskoczyło. Może dlatego, że inaczej nęciłem niż dotychczas. Rano spotykam panów z Sopotu, który zaliczyli nockę. Mieli naprawdę fajny wynik ponad 10 sztuk ładnych karasi i jednego lina. Niestety pozostawili po sobie masę śmieci. Ogólnie bardzo dużo łódek spinningowych, moja żywcówka bez efektu.
  9. Po wjeździe Daniela, z braku kompana do gadki, postanowiłem połowić. Wrzuciłem do wody wszystko co miałem i to co Daniel mi zostawił. Na stałe weszła płoć w łowisko jak było słońce, przy zachmurzonym niebie był krąp. Żadnych bonusów nie było czym można było by się pochwalić. W drodze powrotnej mój golf poinformował mnie o konieczności wizyty u mechanika:((świece żarowe do wymiany) ale jutro jest niedziela, a toyota żony pomimo lat i przekręconego licznika - niezawodna i tą pojadę na Nogat
  10. Na eokoń.pl wychodzi 15 lub 20 zł(zależnie, który odcinek) dla członków PZW.
  11. Zbyszku ale ja byłem na łowisku 0 5 rano a schodziłem o 18. Ja ciągle na bacie, mój tato obok mnie z przerwą na grilla. przez tyle godzin to się nazbierało Ale faktycznie jak dzwoniłem z rana do Daniela to była lipa na wodzie.
  12. Nie był aż tak źle:) Faktycznie rano ryba nie rozpieszczała. Na gruncie bardzo słabo, 2 jazgarze. Spławik dość niemrawo reagował ale w miarę upływu czasu płoć rozkręcała się. Do łowienia na spławik dołączył do mnie tato, który zrezygnował z łowienia na grunt. Na koniec łączny wynik to 8,4 kg płoci. Zaliczyłem branie na żywcówce ale zaciąłem bez ryby.
  13. Pawel

    Nogat

    Nakręcony sobotnim wynikami na Nogacie, postanowiłem w środę spróbować raz jeszcze. Stan wody, bardzo zmalał w porównaniu do soboty. Drapieżnik w ogóle nie był aktywny, żywcówka ani drgnęła. Od początku brały ładne płocie i nawet ładniejszy leszczyk się pojawił, daleko im do "łopata" ale były większe niż standardowo. Życiówki w karasiu nie pobiłem ale udało się złowić 37 cm i 32 cm Były też 2 potwory na haczyku ale nie pozwoliły się zobaczyć, odpłynęły z przyponami.
  14. Pawel

    Znalezione w sieci

    Uwaga Golfy kradną LINK
  15. Brawo Wojtek, jak zwykle klasa.
  16. Pawel

    Nogat

    W Jazowej, w prawo jadąc od Gdańska
  17. Pawel

    Nogat

    Karaś walczył do upadłego. Początkowo chciałem tylko go zobaczyć a potem żeby wylądował w podbieraku. Lin szedł jak mokra , ciężka szmata:) W tygodniu jeszcze tam wrócę ale po te leszcze co obok łowili. Podpytałem jak łowili.
  18. Pawel

    Nogat

    Nie w funtach, w kg, kamieni dołożyłem:)
  19. Pawel

    Nogat

    Po 2 tygodniach przerwy wreszcie powrót na Nogat. 4.30 melduje się na Nogacie. Poranek należał do drapieżnika. Walił na prawo i lewo. Trochę to psuło mi łowisko pod spławikiem bo rozganiała mi rybę. Mi na żywca udało się złapać 1 niewymiarowego szczupaka, przy drugim także małym, przegrałem z trzcinami. I to byłoby tyle jeśli chodzi o drapieżnika. Do godziny 9.00 brały małe leszczyki, krąpie i ładne płocie. Po 9.00 same piękne płocie i zaliczyłem 2 życiówki, karaś i lin, Po ochłonięciu i dokładnym pomiarze( na zdjęciach kiepsko to wyszło) karaś, 40 cm, 1,6 kg, lin 41 cm 1,5 kg. O godzinie 10 pojawili się 2 panowie( wracali z Wisły Królewieckiej po totalnym bezrybiu), zanęcili, długo nie czekali na ryby. Łowili ładne leszcze, jeden z nich był piękną łopatą. Ciekawe mi takie nie brały wcale, łowili jakieś 5, 10 metrów ode mnie. Inna zanęta? Moja zanęta: mieszanka 1 kg Mega mix Lorpio, leszcz, 05,kg makaronu, paczka kasterów (stare białe robaki), 2 paczki czerwonych robaków( pozostałości po wcześniejszych wypadach), puszka kukurydzy i tyle samo pszenicy. Na haczyku pszenica lub pęczak lub kukurydza. Kukurydza dominowała. To był dobry dzień, oczywiście na Nogacie. NOGAT, NOGAT, NOGAT!! A jutro spotkanie z Danielem na Wycztoku, czyli jak złowić żółwia.
  20. Bardzo fajne filmy kręcisz Wojtku, tak trzymać!!! Logo Twojego kanału także bardzo oryginalne:)
  21. Przepraszam Bartosz, masz racje. myślałem że chcesz kupić . A tak ogólnie to macie jakieś opinie na temat zanęt Zbyszka Milewskiego?
  22. No i tu: Górek-Gliny
  23. Brawo Chłopaki!!!!!
  24. Pawel

    Nogat

    Tak, Tak , Andrzeju to była jedna, jedyna krasnopióra.
  25. Pawel

    Nogat

    Po ostatnich seriach porażek spławikowych na kanałach( Śledziowy, Piaskowy), Martwej Wiśle, Kolbudach i kilku jeziorach na Mazurach, postanowiłem odwiedzić Nogat, który nigdy mnie nie zawiódł. I po raz kolejny Nogat dał połowić. Bez nęcenia była drobna ryba. Po zanęceniu pojawiła się ładna wymiarowa płoć, duże krąpiki i bardzo dużo podleszczaków. Nie było sensu zarzucać gruntówki. Na haczyku dominowała pszenica. Ach ten Nogat..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...